Dodaj do ulubionych

jak nie poderwać mężczyzny

19.03.12, 14:42
...na worek ziemi

jestem kobietą samodzielną
taką wersję przyjęłam i takiej będę się trzymać

jako, że wiosna i że udałam się do marketu budowlano-ogrodniczego, postanowiłam zapakować dwa duże worki ziemi
takie 80 l
wózek podstawiłam, przymierzyłam się do worka, kurde, ciężki
ale że słaba nie jestem, do tego kobieta sukcesu z założenia, jednym rzutem władowałam wór na dolną półkę wózka, a wózek sobie w czoło
rozmasowałam i wstałam, a tu podchodzi pan z obsługi i pyta grzecznie (musztarda po obiedzie, bo czoło boli), czy mi w czymś pomóc
"nie, dziękuję, chyba, ale może pan pojechać ze mna do domu, żeby to wypakować"
"nie ma sprawy"
"proszę się pakować, jedziemy"
"ale po 20.00"
"łeee"
"a poza tym ze mną najpierw trzeba pochodzić"

no, masz smile roześmiałam się, podziękowałam i mam jeden worek ziemi bez mężczyzny

w aucie poszło rzutem pod fotelik na podłogę, a potem z garażu do piwnicy już blisko, prosto i bez kombinowania
Obserwuj wątek
    • zmeczona100 Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 14:45
      big_grin

      Kiedyś poszłam po rozum do głowy (jak już kręgosłup siadł mi tak, że ledwo się ruszałam) i zamiast jednego worka/ torby biorę mniejsze wagowo smile Ale to było jakieś 15 lat temu. Teraz powinnam zmienić taktykę tongue_out
      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:11
        Zmęczona, bo Ty się uczysz, a ja nie smile

        jak mi kręgosłup siadł, to rąk nei podnosiłam na dłużej niż żeby kanapką trafić do buzi - nawet trzymanie na kierownicy dłużej jak 15 km to była droga przez mękę
        już nie wspomnę, że siadł mi przez tę samą samodzielność - al enie wyłam, dopiero po 3ch tygodniach przy okazji zapalenia płuc lekarce powiedziałam, że nadal budzę się z płaczem (nad rękami, które drętwieją i bolą)
    • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 14:47
      Lampka, szacun, ja większych niż 50 nie biorę smile
      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:14
        bo Ty mądra jesteś, a ja narwana jak dziki osioł jak mu ziemia zapachnie
        • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:17
          Ja też narwana, se nie myśl smile no ale ty narwańsza.

          80 l wory cholernie trudno się przemieszcza po ogrodzie, 50 maks.
          • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:27
            teraz mi się przemieszcza w wiaderkach i jest zdecydowanie lepiej smile

            coś mi wyłazi spod ziemi, urobiona wieczorami jestem jak cholera i szczęśliwa
            no, życ nei umierać
            • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:31
              Trenowałam przemieszczanie w wiaderkach, ale nie. Nie dość, że sporo tego trzeba naprzemieszczać, to jeszcze trzeba przemieścić z wora do wiaderka; to ja już wolę ciągnąć wór.
              • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:36
                nie, no bez sensu
                naciągniesz się worków, a gdzie przyjemność bluzgania, jak Ci sie rozsypie znowu trochę w piętnasty raz pozamiatanej piwnicy?

                noszę, bo zakładam na tarasiku ogród smile
                trzeci, bo jeszcze oblatuję działkję i ogródek pod domem
                • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:38
                  A bo ja trzymam koło rynny, a nie w piwnicy, to nawet jak mi się rozsypie, to ubogaci smile

                  Ty powiedz lepiej, co ci powyłaziło, no.
                  • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 07:14
                    dobrze myślisz, wór na dwór
                    koło malin postawię, to będzie jak znalazł

                    powyłaziło dużo tulipanów, i te po poprzednich gospodarzach, i te nasze, alleluja
                    w piwnicy w woreczku wyszły te, co nie zdążyłyśmy w listopadzie wsadzić - to teraz je wrzuciłam do misy, z cegłą rozbitą młotkiem jako drenaż - i czekam, czy dadzą radę

                    wyszły krokusy, pojedyncxze przebiśniegi, irysy liliputki kwitną aż miło, bez się ożywia, wisienka ma pąki aż miło, winorośl usiłowałam wczoraj wykończyć, bo ją puścili na żywioł poprzednicy - ale też ma pąki, mam nadzieję, żę przycięcie przeżyje i da się przenieść na takie coś, co będzie drewniane i duże

                    piołun ma taki, że z maluśkiego krzaczunia sprzed roku mam metrowy - a to do produkcji wina potrzebuję w niewielkich ilościach... rozlewnię win przyjdzie mi pod ten piołun budować jak nic

                    i tradycyjnie wyłażą piękne pokrzywy, ale te hoduję na sałatki, zupy i herbatki, więc jeszcze się nei znęcam

                    do tego mam wredny północny zakątek przed domem i takie 2 m między domem a garażem, gdzie słońce nie dochodzi - i nie wiem, co tam urośnie
                    • luciva Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 08:07
                      Lampko, a możesz rozwinąć myśl, że na tarasie ogród zakładasz?
                      Jak, dlaczego, jaki?
                      Pożądam informacji wink
                      • lampka_witoszowska Re: bo ja mam atawizmy w głowie :) 20.03.12, 11:05
                        ...i słyszę głos: uprawiać, uprawiać! smile
                        tarasik ma 2 na 3 i służy do zasiadania i kontemplowania, od południowej strony, lekko osłonięty przez balkon u góry, widoki na piękne stare drzewa i stare domy... wywlokłam z piwnicy wszystkie znalezione stare misy, donice, gliniaki, trochę dokupiłam - i to poustawiałam i powoli zazieleniam
                        kupiłam kratki (razem z tą ziemią, co sobie głowę rozbijałam przy jej pomocy), bo będzie groszek pachnący
                        marzy mi się tatarak w wielkim gliniaku z uszami, tatarak wiem, skąd czerpać, ale najpier muszę poczytać, czy on ma szansę u nas
                        i kilka doniczek glinianek z ziołami
                        i poidło dla ptaków, bo za tarasem mam dach garażu i nikt tam nie poluje na ptaki

                        do tego kupię jakieś fotele wiklinowe albo coś takiego - bo stolik znalazłam w garażu, więc go odczyszczę papierem ściernym, odmaluję i stolik jest - w sklepach Młoda siada na różne krzesełka wiklinowe czy drewniane, żeby sprawdzić, z czego spadnie - raczej ze wszystkiego jest w stanie spaść, więc bardziej stabilne znalazłam na Allegro, ale jeszcze myślę, czy nie lepiej na targ staroci się wybrać do pobliskiego miastka

                        ha! nie kupiłam betonowych krążków udających drewno, żeby ścieżynkę wyłożyć, ale za to znalazłam piłę w piwnicy i grube dechy w garażu, porżnę, pewnie jakoś zakonserwuję i będzie drewnianna ścieżka...

                        o, z tarasu zeszłam
                        się rozpędzam, narwaniec jednym słowem
                        • yoma Re: bo ja mam atawizmy w głowie :) 20.03.12, 11:07
                          Agroholiczka znaczy. Witaj w klubie... smile
                          • lampka_witoszowska Re: bo ja mam atawizmy w głowie :) 20.03.12, 11:12
                            smile
                            i właśnie sąsiadce swatce piach odstąpiłam, to sobie kawałek ziemi odsłonię i warzywniczek założę smile albo dziką różę wsadzę, albo rzazy czarnej porzeczki, bo mi się przyjęły - albo cokolwiek smile
                    • zmeczona100 Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 09:10
                      Ożesz Tyyyyy... Miejże miłosierdzie dla nas, kobieto! Jak się tak można znęcać nad swymi towarzyszkami niedoli, no jak??
                      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 11:17
                        ale czym? big_grin
                        jak chcesz pokopać i siać, to zapraszam smile

                        jak nei miałam nic, to się o działkę postarałam i za 130 zł rocznie mogłam robić co mi do głowy strzeliło smile wyrywać, kosić, kopać... ile sił starczyło smile tylko usiąść było ciężko, bo adhd ma swoje prawa i pomysły smile
                    • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 10:09
                      No to u mnie mniej więcej to samo, poza tym, że gdzieś diabli wzięli przebiśniegi. No wcięło i nie ma. Puszkinia kwitnie i tawlina zaczyna mieć liście smile Pokrzywy jeszcze nie ruszyły...

                      Mam takie dwa wredne kawałki też i w jednym nalazło kopytnika i fiołków dzikunów i nic nie zamierzam z tym robić, a w drugim, w którym nic nie rośnie, bo pod wielkim drzewem i ciemno, chcę zaimplementować podagrycznik. Jak ten nie da rady, to nic nie da rady.

                      Eeee... dajcie mi po łapach, bo się zaczynam rozpędzać smile
                      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 11:08
                        o, to Ty tak samo narwana jesteś big_grin

                        żeby mi coś na te bezsłoneczne nalazło, to by było dobrze
                        na razie jakieś rozłożyste tuje, hortensja w kawałku, gdzie zagląda słońce przez jakieś 3 godziny, tulipany się pokazały 2cm obok i coś dziwnego, co się pnie, ale dopiero jak się puści, to będę wiedziała co to - a poza tym klepisko
                        • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 11:25
                          Klepisko to pół biedy, ja w początkach miałam bandę starych sosen (te zostały), niesamowity kłąb zdziczałych bzów i łąkę perzu. Perz, gdzie nie przeszkadza, też zostaje, gdzie ja znajdę lepszą roślinę zadarniającą smile A, i mechnik mam bardzo piękny zamiast trawnika.

                          No i teraz w siódmym roku - dobrze mówię? - nieśmiało zaczynam mówić, że mam ogród, a nie ugór smile
                        • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 20.03.12, 11:28
                          PS.

                          > żeby mi coś na te bezsłoneczne nalazło, to by było dobrze

                          Miałam taki kawał pod starym klonem, czarny placek, nawet mech nie chciał rosnąć, teraz jest zielony placek i jestem z tego bardzo dumna.

                          Zaraz nas stąd Error pogoni jak nic. Chcesz wpust na forum ogrodnicze? smile
                          • lampka_witoszowska Re: brawo lampka! 20.03.12, 14:53
                            to Ty jestes Yoma z forum ogrodniczego
                            rano wpadłam, sprawdziłam i brawo, cóż za refleks big_grin

                            najwyżej mnei zabijesz zara po tym, jak Error nas pogoni - ja rok temu do Was doszłam jako alfika, ta lampka jako nick mi wyskoczyła w okolicach rozwodu, żeby niemój mi nei deptał tak od razu po piętach, nicki i tak pomyliłam, lampka mi przywarła po tych - łooo - blisko 4ch latach... jak mnie wpuścicie jako lampkę to ja poproszę, bardzo chętnie i dziękuję, dobra Kobieto smile

                            no, żeby na dwóch forach, panie
                            a i na wychowaniu się widziałyśmy, jak widziałam
                            to ja pozdrawiam ciepło i najzieleniej jak się da smile
                            • yoma Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:05
                              Och, to ty? To co się kurka nie pokazujesz, nie wiem, czy cię już szefowa nie sczyściła!

                              Na Wychowanie czasem zaglądam, jak nie mam nic lepszego do roboty. W końcu dzieci teraz mam, rozumiesz smile

                              No to cię wpuszczam jako lampkę. No.
                              • yoma Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:08
                                Wpuszczona. Świat jest mały smile
                                • lampka_witoszowska Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:11
                                  hehe
                                  świat jest mały, a na dodatek najwyraźniej z ogrodów wyszliśmy
                                  • yoma Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:13
                                    Atawizm po przodkach. Zbieractwo, łowiectwo... smile
                              • lampka_witoszowska Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:09
                                dzięki smile
                                • yoma Re: brawo lampka! 20.03.12, 17:12
                                  Idź się przywitaj, pociągnij się za warkoczyki i powiedz wierszyk po norwesku smile
                                  • lampka_witoszowska Re: brawo lampka! 20.03.12, 20:12
                                    łomatko, przywitałam się, ale z tym wierszykiem po norwesku to mogą być niewielkie problemy big_grin
    • nowel1 Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 14:51
      Piękne smile I pan taki jakby lotny nawet; fajna historia smile
      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:15
        prawda?
        ostatnio to mnie jego koledzy chcieli wyrzucić ze sklepu, bo się własnoręcznie nei mogłam oderwać od bejc, a ten jaki miły
    • altz Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 15:16
      Jak zamordujesz jaiegos pana w domu, bedziesz juz umiala zapakowac go do bagaznika i wywiezc do lasu. big_grin
      Tylko pan 80 l, wazy sporo wiecej, niz ziemia ogrodnicza, bo tutaj mialas raptem jakies 30 kg. wink
      • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:19
        więc najpierw go doprowadzę do anoreksji, hehe

        nie mogę zamordować, bo mam świeżo malowane, a poza tym to niehumanitarne
        • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:25
          > więc najpierw go doprowadzę do anoreksji, hehe

          Eee, po prostu poczekaj, aż 80 kg pana zamieni się w 80 l pana... jeśli przesadziłam, to przepraszam.
          • lampka_witoszowska Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:33
            big_grin normalnie chcesz forum rozłożyć
            jak każda tak poczeka cierpliwie, to nikt nigdy się juz nei rozwiedzie!
            • yoma Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 19:39
              Spoko, cierpliwość w narodzie towar deficytowy... tongue_out
    • monika3411 Re: jak nie poderwać mężczyzny 19.03.12, 15:46
      Cudnie big_grin
    • steppenwolf37 a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 10:44
      a jak poderwać, ale takiego żeby dobrocią tryskał i mądrością? bo jakoś mi się nei wydaje, aby mi sie to udalo z dwójką dzieci.
      • lampka_witoszowska Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 11:13
        wiesz, moja mama miała jedno, ale poderwali się z tatą przy stole podczas krojenia jakiegoś pacjenta wink

        wszędzie można, nie trać wiary, wszędzie - ale dopiero wtedy, jak będzie pora smile
        • ewela1_1 Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 11:23
          Poznać można wszędzie, ale JAK poderwać?smile
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
          • lampka_witoszowska Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 14:55
            nie wysilaj się - niech on podrywa smile Ty tylko patrz smile

            patrzenie ewentualnie poćwicz w łaskawości przy braku innego zajęcia, oczywiście, żeby ustalic optymalny kąt padania spojrzenia na usidlanego gada

            i gotowe smile
            • ewela1_1 Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 17:28
              ufffwink, dobra wiadomość, bo ja kompletnie tego nie umiem robić, znaczy... patrzeć jak najbardziej, a ćwiczenia kąta padania spojrzenia to dobra myśl... idealna aktywność by popracować nad swoją nieśmiałościąsmile.
              -------------
              "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
              • lampka_witoszowska Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 20:15
                widzisz? i mówić nei trzeba do pewnego momentu smile
                ale i to - niech on ośmiela

                i kąt padania nóżki też można poćwiczyć - ja tam nastolatką będąc chciałam szyku zadać i bardzo malowniczo się potknęłam, szyku i tak zadałam, ale przeleciwszy barankiem kilka metrów smile
                mnie się to podobało, bo wyjątkowo sie nei przewróciłam,a widzom też, sądząc po wielce radosnym śmiechu
      • altz Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 12:54
        steppenwolf37 napisała:

        > a jak poderwać, ale takiego żeby dobrocią tryskał i mądrością? bo jakoś mi się
        > nei wydaje, aby mi sie to udalo z dwójką dzieci.

        Znalezc takiego nie jest az takim wielkim problem, bo ludzi ciekawych i jednoczesnie porzadnych jest, wbrew pozorom, sporo. Trudniejsze jest tak traktowac, zeby sie nie zmienil. wink To znaczy, nie ciosac kolkow na glowie, zrozumiec problemy i nie dokladac sie do zmartwien.
        • lampka_witoszowska Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 14:57
          wiedziałam, że najlepszego nei lubicie

          u nas, na Wenus, to hobby, jak Wasza piłka nożna czy inne tam puszczalstwo, za przeproszeniem... wink
          • altz Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 15:04
            lampka_witoszowska napisała:

            > wiedziałam, że najlepszego nei lubicie
            >
            > u nas, na Wenus, to hobby, jak Wasza piłka nożna czy inne tam puszczalstwo, za
            > przeproszeniem... wink

            Teraz juz bede wiedzial, ze to dla kobiet dobra zabawa. Siekierka w reke i niech narabie drewek do kominka. wink
            • yoma Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 17:10
              A co za problem? tongue_out

              Tylko niech mi ktoś naostrzy siekierkę, bo teorię posiadłam, ale praktyka mi cóś nie wychodzi smile
            • lampka_witoszowska Re: a jak poderwac mężczyznę? 20.03.12, 20:17
              jeszcze nie rąbałam, ale mogę spróbować smile
              piec rozpalałam i zadymiłam cały dom, akurat komin się zatkał
              więc jakby co się miało ciekawego zdarzyć, to wystarczy mi dać do ręki, efekt raczej murowany
              siekierą też mogę być efektowna, czemu nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka