Dodaj do ulubionych

DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!!

26.06.12, 23:11
Cieszę się, bo pozew o alimenty składał w połowie marca 2011 ( tak, tak: w marcu 2011 ! ). Że niby szybciej niż rozwód itd..
Koniec końców gdy w maju 2011 Sąd przyznał alimenty rzędy 1600 zł na dwóch chłopców gimnazjalistów Niewierny złożył apelację. Domagał się obniżenia alimentów na UWAGA!!: po 200 zł na każdego z dwóch naszych synów gimnazjalistów. Sąd odrzucił Niewiernego apelację. I zostało jak było.
Tymczasem kiedyś w mailu do mnie Niewierny ( na jego nieszczęście, że przechowuję, drukuję Jego maile ) napisał mi kiedyś że właściwie to mógłby przeznaczać kwoty po ok 1000zł na każdego naszego chłopaka. Wykorzystałyśmy to z moją mecenas. I w tym miejscu obawiać się mogę słów krytyki niektórych, że może jestem chciwa, bo chcę obedrzeć ze skóry Niewiernego.
Powiem tak: sytuacja zna heksa i ewela. Wiedzą że nie chcę zedrzeć z Niewiernego..
I dziś osiągnęłam co chciałam dla swoich dzieci ( 1900zł ) na obu.
Ale to nie koniec mojej walki. jest to wyrok częściowy. Bowiem kolejna, ósma z kolei sprawa rozwodowa ( pozew złożyłyśmy w lipcu 2011 ) będzie 03 pażdziernika 2012.

Trochę zajęłam miejsca. Przepraszam, ale musiałam się rozpisać i ucieszyć. Dziękuję za wsparcie.

ps a że starszy syn ( ten manipulowany przez tatusia ) ma pretensje, że rujnuję tatusia, że go niszczę, że wysysam, że nie mam sumienia to NIC. Kiedyś zrozumie, że to dla nich walczę . Jak każda matka, by później nie miał pretensji że zaniedbałam cokolwiek.



Obserwuj wątek
    • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 26.06.12, 23:27
      Gratulejszyn.
      ps. A po rozwodzie zmienisz "Niewiernego" na zwykłego "ex"?
      bo jak czytam Niewierny, to widzę tylko piaski pustyni i Omara Sharifa wink
      • ewela1_1 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 26.06.12, 23:39
        Gratuluję M. smile. Zycze Ci, aby wszystkie sprawy, ktore jeszcze zostały zakończyły się po Twojej myślismile
        -------------
        "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 00:20
          Dziękuję E. smile)
          Jejku, kiedy się to skończy?? Czy październik to będzie już moje wybawienie?
          • ewela1_1 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:34
            Oby smile, tego Ci życzęsmile...Szybko minie, teraz okres wakacyjny, potem wrzesień i już z górkiwink
      • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 00:23
        Sandrad, Niewierny oddaje doskonale Jego (jego ) osobę i faktyczny stan rzeczy.
        Dla mnie On (on) zawsze pozostanie Niewiernym. Może być Niewierny Ex! Ooo, jak pięknie jest tak.
    • heksa_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 00:05
      Good for him.
      Skoro na niemowlę płacił tysiaka, to chyba na licealistów nie może mnie? Dorastający chłopcy mają większe potrzeby niż pampersy.
      Gratuluję!
      • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 00:19
        Dokładnie tak jak mówisz heksa..
        Właśnie dzwonił Niewierny, że nie będzie widział się z chłopcami ( w zeszłym tygodniu miał "obowiązkowe trzydniowe szkolenie " ) bo nie stać go na to. Widział się z synami 08.06 z jednym a 09.06 z drugim po uprzednim stwierdzeniu że tak jest taniej. Dobre, nie??
      • babag Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:28
        Eee tam potrzeby. Mój eks płaci na licealistę 5 stów i więcej nie ma szans. Ciągle wykazuje, że jest bezrobotny, a żyje sobie dostatnio. Cieszę się i z tego w sumie. Jakoś na razie sobie radzę. prosić o więcej nie będę
        • babag Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:36
          Ale uczciwie muszę jeszcze dodać, że kupuje synowi ciuchy, zabiera na koncerty i rzuci od czasu do czasu kieszonkowe smile
    • ro35 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 06:34
      kobieto, ile płaciłabyś gdyby synowie mieszkali z Niewiernym ?
      • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 08:11
        Jednak synowie nie mieszkają z ojcem a ojca stać na to, żeby dziecku dać więcej niz na jedzenie.Robiłeś kiedykolwiek zestawienie kosztów utrzymania dziecka? Mnie ostatnio wyszło, ze to kwota rzędu 1500 zł miesięcznie.
        • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 08:18
          Zgadzam się z wyliczeniami mayenny.
          Niestety rodzic który przesyła alimenty nie ma pojęcia ile kosztuje utrzymanie dziecka. Jemu się wydaje, że nie wiadomo co ten drugi rodzic przy którym są dzieci robi z tymi pieniędzmi. Ja ajk pewnie większość matek spotykam się z zarzutami że to ja przepuszczam pieniądze dzieci. Niewierny oznajmił oficjalnie chłopcom że jeżeli będę mieli jakieś ZACHCIANKI to ja mam wypłacić pieniądze z bankomatu i im DAĆ, bo to są ICH pieniądze. Brak słów!!
          • tricolour Mąż ma rację... 27.06.12, 08:53
            ... alimenty mają pokrywac potrzeby dzieci więc jeśli będa potrzebowali pieniędzy, to rzeczywiście Ty masz wypłacić z bankomatu. Ojcec alimentami POKRYWA ze swojej strony potrzeby finansowe.

            I rzeczywiście alimenty to są pieniądze dzieci.
            • odmieniona44 Re: Mąż ma rację... 27.06.12, 13:54
              > ... alimenty mają pokrywac potrzeby dzieci więc jeśli będa potrzebowali pienięd
              > zy, to rzeczywiście Ty masz wypłacić z bankomatu. Ojcec alimentami POKRYWA ze s
              > wojej strony potrzeby finansowe.
              >
              > I rzeczywiście alimenty to są pieniądze dzieci.
              ..............
              Oczywiście są. Nikt tego nie kwestionuje. Mówimy jednak o potrzebach, nie fanaberiach.
              Tak, decyzję o tym co jest dziecku do życia niezbędne podejmuje ten rodzic, który na codzień zajmuje się dzieckiem/dziećmi. Byłoby oczywście najrozsądniej gdyby rodzice potrafili zakopać topór wojenny i podejmować je wspólnie. Byłoby, ale zazwyczaj nie jest.
            • kobieta-000 Re: Mąż ma rację... 27.06.12, 17:24
              Alimenty są pieniędzmi na dzieci,na zaspokojenie ich elementarnych uzasadnionych potrzeb, a nie jak tatuś im mówi na zachciank Mylisz Panie pojęcia.
              • tricolour Alimenty są na wszystkie potrzeby... 27.06.12, 18:43
                ... elementarne i nieelementarne, zachcianki, wydarzenia, nagłe wydatki, kina, teatry, wakacje, hobby itp. Nie ma innych pieniędzy poza tym, co zarobią rodzice.
        • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 08:30
          Mayenna,
          bez złośliwości i podtekstów - tylko pytam
          co wliczasz do takiego zestawienia? jedzenie, ubrania, rozrywki, przedszkole ......koszty czynszu też się wlicza ? koszty wyjazdów wakacyjnych też ?

          nie wiem, ale jakbym nie liczyła to 1500 zl na moje dzieci mi nie wychodzi....może coś źle liczę? o czymś zapominam ?

          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • kalpa Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:03
            Utrzyamnie dzieci to przede wszystkim utrzymanie miejsca, w ktorym mogą mieszkać. I o ile można zaoszczędzić na drobiazgach i przyjemnościach, to na mieszkaniu sie nie da. I proszę nie mówcie , że to jest obowiązek tylko tego rodzica, który mieszka z dziecmi. TO JEST OBOWIĄZEK OBOJGA RODZICÓW.
            I nie mówcie mi prosze, że da sie utrzymac dziecko za pare złotych miesięcznie.
            A z drugiej strony rozumiem, że nowa rodzina tez kosztuje.
            • heksa_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:07
              Skoro ojciec, będąc w związku z kobietą, wysyłał 1000 zł miesięcznie (ze wspólnych pieniędzy) na nowe dziecko, to logiczne, że synom kobiety należy się co najmniej taka kwota.
              • tricolour Nie masz racji... 27.06.12, 09:12
                ... z faktu, że kiedyś wysyłano 1000zł nie wynika, że w przyszłości ma się obowiązek wysyłania takiej samej kwoty. Szczególnie, że alimenty orzeka się na lata (wręcz dziesięciolecia) wprzód.
                • odmieniona44 Re: Nie masz racji... 27.06.12, 13:59
                  ... z faktu, że kiedyś wysyłano 1000zł nie wynika, że w przyszłości ma się obow
                  > iązek wysyłania takiej samej kwoty. Szczególnie, że alimenty orzeka się na lata
                  > (wręcz dziesięciolecia) wprzód.
                  .......
                  Z faktu nie, poczucia przyzwoitości .....powinno. Czy może jest zasadnicza różnica pomiędzy dziećmi i ich potrzebami, z pierwszego i dugiego stadła?
                  • tricolour Owszem - jest różnica... 27.06.12, 16:26
                    ... zazwyczaj dzieci z pierwszego stadła nie są rodziną, a z drugiego są. To jest poważna różnica i nie można się temu dziwić.
                    • mayenna Re: Owszem - jest różnica... 27.06.12, 16:59
                      tricolour napisał:

                      > ... zazwyczaj dzieci z pierwszego stadła nie są rodziną, a z drugiego są. To je
                      > st poważna różnica i nie można się temu dziwić.

                      Jak definiujesz rodzinę? Bo to szalenie ciekawe co mówisz. Jeszcze chyba takiego argumentu tutaj nie było.
                      • tricolour Piszę o tym od lat... 27.06.12, 17:07
                        ... i jest mi miło, że zadajesz takie pytanie, bo najczęściej ściągam na siebie natychmiast gradobicie za taki oczywisty komunikat.

                        Wspólne zamieszkanie, wspólne posiłki z rozmowami, zainteresowania, spanie, brudzenie, sprzątanie, kupowanie, wyrzucanie śmieci, wspólne plany, płacze, troski radości, burze i świeże poranki - to jest rodzina. I do takiej rodziny bardziej pasuje nasz domowy kot niż dziecko z poprzedniego stadła.
                        • mayenna Re: Piszę o tym od lat... 27.06.12, 17:30
                          Dziadkowie też nie pasują.
                          Dodałabym do niej, ze to wszystko musi być codziennie bo na upartego to weekendowe rodzicielstwo tez się da pod to podciągnąć.
                        • malgolkab Re: Piszę o tym od lat... 28.06.12, 09:13
                          wg Twojej definicji moi rodzice nie są moją rodziną, jak również brat... dobrze wiedziećsmile
                          • tricolour Owszem - nie są... 28.06.12, 09:19
                            ... Twoja mama i tato są rodziną dla siebie, Ty masz swoją, a brat swoją. Oczywiście w jakimś sensie typu "więzy krwi" mozna nazwac całość rodziną, ale nie zmienia to faktu, że ogniska i centra (finansowe, emocjonalne, seksualne, gospodarcze) są rozrzucone.

                            Taka prosta rzecz, a takie budzi zdziwienie... chyba przez swoją nieuświadomioną wcześniej oczywistość.
                            • malgolkab Re: Owszem - nie są... 28.06.12, 09:24
                              tricolour napisał:


                              > Taka prosta rzecz, a takie budzi zdziwienie... chyba przez swoją nieuświadomion
                              > ą wcześniej oczywistość.
                              Nie budzi zdziwienia, po prostu ja rodzinę definiuję inaczej i za jej członków uważam również osoby, które nie mieszkają ze mną i nie wyrzucają moich śmiecismile
                              A co ma seksualność do tego (lub centrum seksualne jak to określiłeś)? Z rodziną zawsze uprawia się seks?
                              • tricolour Bo w rodzinie wiadomo... 28.06.12, 09:32
                                ... i widać kiedy się całują, kiedy czuć pożądanie, kiedy ktoś ma okres itp. O seksualności rozmawia się przy stole, dzieci pytają z wypiekami na policzkach, rodzice zaglądają (z nadzieją lub trwogą) na wynik testu. Seks nie tylko się uprawia. Seks to taka sama część życia jak ręka czy nos.

                                Uprawiasz nos?
                                smile
                            • mayenna Re: Owszem - nie są... 28.06.12, 09:59
                              Mnie to akurat nie dziwi bo przez wiele lat miałam taką definicje rodziny i uważam, że służy to relacjom miedzy małżonkami. Rodziną staje się partner, dzieci, a nie rodzice.
                              • malgolkab Re: Owszem - nie są... 28.06.12, 10:01
                                mayenna napisała:

                                > Mnie to akurat nie dziwi bo przez wiele lat miałam taką definicje rodziny i uwa
                                > żam, że służy to relacjom miedzy małżonkami. Rodziną staje się partner, dzieci,
                                > a nie rodzice.
                                Tylko, że moim zdaniem jedno nie przeszkadza drugiemusmile Ja tu mam na mysli szersze rozumienie rodziny.
                                Co w takim razie z rodzinami (choc może nie rodzinami) wielopokoleniowymi mieszkającymi w jednym domu?
                                • mayenna Re: Owszem - nie są... 28.06.12, 10:53
                                  Rodzice nie powinni należeć w takim samym stopniu do tego kręgu rodziny co rodzice i dzieci. Szacunek, opieka i wszystko inne oczywiście, że powinny być, ale nie taka wieź jak między małżonkami. Ja to widzę jak takie kręgi: ja plus mąż, potem kolejny krąg to dzieci, potem rodzice, rodzeństwo.
                                  Po rozwodzie dla tego kto zakłada nową rodzinę i nie mieszka z dziećmi faktycznie one przesuną sie do tego trzeciego kręgu.Nie oznacza to ze wypisujemy je z rodziny i zapominamy o istnieniu, ale tej zażyłości nie będzie co z dziećmi wychowywanymi na co dzień. Podobnie maja czasem dziadkowie. Preferują któreś wnuki ze względu na zażyłość choć inne tez kochają, lubią i starają się po równo.
                                  Dziecko tez oddala się emocjonalnie gdy wychodzi z domu.
                                • nowel1 Re: Owszem - nie są... 28.06.12, 11:34
                                  Nie wyważajcie otwartych drzwi.
                                  A już tezy tricoloura są naprawdę... hm... rewolucyjne smile
                                  Psychologia współczesna rozróżnia "rodzinę prokreacyjną" od "rodziny pochodzenia" (generacyjnej. I jak z tego rozróżnienia pośrednio wynika - obie są RODZINAMI smile

                        • malgolkab a skoro rodzic ma taką definicję rodziny 28.06.12, 09:20
                          To niech się później nie dziwi, że dziecko ma go w d... i jako rodzinę traktuje osoby niespokrewnione, a jego nie. Tylko, że niestety u tego typu ludzi punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
                          • tricolour Małżonek jest osobą niespokrenioną... 28.06.12, 09:44
                            ... wręcz jest prawnie zakazane, by był. A jednak jest rodziną.

                            No i jest wielka różnica między traktowaniem rodzica jako rodzica, a posiadaniem go w dupie. Bo posiadanie w dupie raczej wyklucza np. pobieranie alimentów czy też korzystanie w jakikolwiek inny sposób.
                            • malgolkab Re: Małżonek jest osobą niespokrenioną... 28.06.12, 09:50
                              tricolour napisał:


                              > No i jest wielka różnica między traktowaniem rodzica jako rodzica, a posiadanie
                              > m go w dupie. Bo posiadanie w dupie raczej wyklucza np. pobieranie alimentów cz
                              > y też korzystanie w jakikolwiek inny sposób.
                              Widzę, że na siłę próbujesz coś udowodnić. Dla mnie rodzic, nawet ten niemieszkający w domu rodziną jest, dla Ciebie nie - Twoja sprawa. Rozumiem, że córce z pierwszego małżeństwa powiedziałeś, że jej za rodzinę nie uważasz.
                              • tricolour Niczego nie udowadniam... 28.06.12, 09:53
                                .. pytasz, to odpowiadam.

                                Córka zakłada właśnie swoją własną rodzinę więc nie muszę jej mówić oczywistych rzeczy, ani ona mnie.
                                • the_gust Re: Niczego nie udowadniam... 28.06.12, 11:04
                                  I oczywiście nie będziesz obrażony jak zaprosi tylko rodzinę na swoje wesele ?
                                  • diodeo1 Re: Niczego nie udowadniam... 28.06.12, 11:16
                                    Czy to jakaś kołtuńska tradycja u niektórych, żeby obrażać się, że ktoś ich na wesele nie zaprasza??? Na wesele dorośli ludzie zapraszają tych których chcą i którzy są bliscy a nie tych których wypada a się ich tak naprawdę nie znosi...
                    • babazmiasta Re: Owszem - jest różnica... 27.06.12, 22:44
                      No to pojechales!
                      Wysle tego posta mojemu ex- owi zeby go uswiadomic ze nasza corka nie jest jego rodzina!
                      • tricolour Twój ex uważa inaczej? 27.06.12, 23:49
                        Może będzie coś smędził o rodzinie, och i ach, ale i tak nie zmienia to faktu, że pieniądze na dziecko wyrywasz adwokatem i sądem. W rodzinie raczej takie sprawy rozwiązuje się przy stole, kawie i popołudniowym cieście, krótką rozmową, bo potrzeby to są potrzeby i koniec. Nie ma nad czym się rozpadać.

                        Adwokatem i sądem oznacza wyrywanie siłą. To obszary ludzi obcych czy nawet wrogich choć z dużym prawdopodobieństwem ex zadeklaruje, że córka to rodzina. Zapytaj...
                        • mayenna Re: Twój ex uważa inaczej? 28.06.12, 08:42
                          Sprawa o alimenty jest sprawa polubowną. Nie ma tu mowy o wyrywaniu. Dogadujemy się nie przy kawie, a w sadzie bo nie da się inaczej.Jak nie ma porozumienia to sąd szuka rozwiązania.
                          • tricolour No to się zdecyduj... 28.06.12, 09:23
                            ... czy "sprawa o alimenty jest sprawa polubowną" czy też "jak nie ma porozumienia to sąd szuka rozwiązania".

                            Bo jeśli nie ma porozumienia i trzecia strona narzuca rozwiązanie, to mowy nie ma, by nazwać rzecz sprawą polubowną. Sprawa polubowna polega na tym, że strony się same dogadują.
                        • malgolkab Re: Twój ex uważa inaczej? 28.06.12, 09:10
                          Z exem ustaliliśmy kwotę alimentów (ex zaproponował, ja się zgodziłam, sąd przyklepał) - może nie przy kawie, ale na spokojnie, mimo, że wcale nie rozstawaliśmy sie w przyjaźni.
                          Tak jest idealnie, ale nie zawsze się da - myślę, że nikt nie ma przyjemności użerania się w sądzie i "wyrywania siłą" (jak to określiłeś) pieniędzy dla dzieci.
                          • tricolour Przecież pisałem do Baby... 28.06.12, 09:40
                            ... która się użera podczas podwyżki alimentów.
                        • malgolkab Re: Twój ex uważa inaczej? 28.06.12, 09:31
                          I rozumiem, ze wg tej dedinicji dziecko wyjeżdżające na studia do innego miasta i mieszkające w akademiku też z automatu przestaje być rodziną?
                          • tricolour Najczęściej zakłada tam swoją... 28.06.12, 09:38
                            ... i trzeba się z tym liczyć.

                            Widzę, że masz wielką potrzebę nazwania momentu, w którym dziecko zaczyna być osobnym człowiekiem - ono jest nim od swego poczęcia.
                            • malgolkab Re: Najczęściej zakłada tam swoją... 28.06.12, 09:47
                              Nie przekręcaj moich słów i nie szukaj drugiego dna. To, że osobnym bytem jest się od chwili poczęcia jest zrozumiałe. Nie pytałam też czy należy się liczyć z tym, że dziecko założy własną rodzinę, bo to logiczne.
                              Zadałam pytanie wprost - czy dziecko wyjeżdżające na studia, a co za tym idzie niemieszkające w domu przestaje być rodziną swoich rodziców (bo tak wynika z podanej przez Ciebie definicji), a dziecko niepełnoletnie wyjeżdżające do szkoły z internatem? a pracownik naukowy wyjeżdżający na stypendium naukowe kilkuletnie?
                              Wszystkie te osoby nie będą w tym czasie mieszkać w domu, jeść razem, wyrzucać śmieci itd.
                              • tricolour Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 09:51
                                ... tyle że stopniowo. To nie jest tak, że zamykając drzwi odcina się całkowicie, ale przecież oczywiste jest jadąc do internatu bardziej interesuje się jest jak tam będzie niż tym, co zostawia w dawnym domu.
                                • malgolkab Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 09:54
                                  tricolour napisał:

                                  > ... tyle że stopniowo. To nie jest tak, że zamykając drzwi odcina się całkowici
                                  > e, ale przecież oczywiste jest jadąc do internatu bardziej interesuje się jest
                                  > jak tam będzie niż tym, co zostawia w dawnym domu.
                                  Ok, dziękuję za wyjaśnienie Twojego stanowiska. Moje jest odmiennesmile
                                  • heksa_2 Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 10:48
                                    tricolour napisał:

                                    > ... tyle że stopniowo. To nie jest tak, że zamykając drzwi odcina się całkowici
                                    > e, ale przecież oczywiste jest jadąc do internatu bardziej interesuje się jest
                                    > jak tam będzie niż tym, co zostawia w dawnym domu.

                                    Teraz wiadomo dlaczego faceci odchodząc od żon, odchodzą także od dzieci. Mamy tu wyłożone czarno na białym jak traktują to faceci.
                                    • malgolkab Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 10:52
                                      heksa_2 napisała:


                                      > Teraz wiadomo dlaczego faceci odchodząc od żon, odchodzą także od dzieci. Mamy
                                      > tu wyłożone czarno na białym jak traktują to faceci.
                                      Na szczęście nie wszyscy. Znam wielu takich, którzy dzieci (nawet te na stałe miejszkające z eks żoną) nadal uważają za rodzinę.
                                      • heksa_2 Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 10:55
                                        Mam nadzieję, bo włosy stanęły mi dęba i ogólnie zaliczyłam opad szczeny po przeczytaniu tych wypocin. Niestety co najmniej kilku na tym forum. A altz jest modelowym tego przykładem.
                                      • mayenna Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 10:57
                                        Uważać za rodzinę, a mieć więź i relacje, zażyłość jak w rodzinie to są dwie różne sprawy.
                                        Tri chyba chodzi o tę więź. Jak na co dzień jesteś obok dziecka to jest to bliższe niż spotkania choćby codzienne.
                                        • heksa_2 Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 11:07
                                          Skąd wiesz, o co mu chodzi? Napisał, że to nie jest rodzina. A nie, że nie ma więzi. Są ludzie, którzy tak potrafią. Pozbawieni wyższych uczuć. Co z oczu, to z serca. Nie tęsknią, nie kochają, tylko roszczą. Dzieci to tylko te, które ma się aktualnie w domu. Nawet, jesli to dzieci kochanki. A żona, to ta, którą się aktualnie ma w łóżku. Nawet jeśli na godziny.
                                    • the_gust Re: Tak, przestaje być rodziną... 28.06.12, 11:06
                                      Bardzo proszę nie generalizuj na podstawie wpisu jednego oszołoma.
                        • babazmiasta Re: Twój ex uważa inaczej? 28.06.12, 22:51
                          Z genetycznego i prawnego punktu widzenia corka jest rodzina dla exa.
                          Co nie wyklucza faktu ze on bedac z tego samego powodu jej rodzina jest rowniez dupkiem!
                          A tak miedzy nami to twoja definicja rodziny troche kulawa jest. Zdarzalo mi sie spotkac w swoim zyciu ludzi ktorzy pomimo tego ze mieszkaja za soba komunikuja sie gorzej niz ludzie po rozwodzie wink
                          • tricolour Co to ja napisałem? 29.06.12, 00:15
                            "Wspólne zamieszkanie, wspólne posiłki z rozmowami, zainteresowania, spanie, brudzenie, sprzątanie, kupowanie, wyrzucanie śmieci, wspólne plany, płacze, troski radości, burze i świeże poranki - to jest rodzina".

                            Nie ma to jak partner do rozmowy...
                  • kobieta-000 Re: Nie masz racji... 27.06.12, 22:55
                    Słuchajcie, chodzi o to, że Niewierny ukrywał przede mną i resztą świata swoje dwuletnie dziecko ze zdrady/wpadki małżeńskiej i wysyłał swojej kochance po 1000 zł miesięcznie na nie ( wydruki z konta zostały przedłożone na życzenie Sądu do akt sprawy-głupi Niewierny robił przelewy zamiast operować gotówką ). Okradał w ten sposób mnie i nasze wspólne dzieci, bo prowadziliśmy wtedy normalne , rodzinne życie.
                    I nawet jak się wyprowadził z domu ( a dopiero po 4 miesiącach od tego faktu kochanka wprowadziła się do niego ) na naszych wspólnych synów nie dał ani złotówki twierdząc że ma ważniejsze wydatki.

                    I dlatego szlag mnie trafiał !! I ta bezradność.
                    • heksa_2 Re: Nie masz racji... 27.06.12, 23:28
                      Co się dziwisz, że Was okradał. Przecież nie jesteście rodziną wink
                      • kobieta-000 Re: Nie masz racji... 27.06.12, 23:45
                        Kurde, a to tyle lat się myliłam i mnie oszukiwano. Cholerka..
          • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:48
            Monia, podaj maila. Wyślę ci arkusz na priv. Na wakacje przeznaczyłam 50 złsmile)
            Podałam rzeczywiste koszty bo ja naprawdę nie szaleję.
            • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:56
              to wyślij na gazetowego pls, chętnie zerknę.
              dziekuję !

              ------
              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:31
      chcesz powiedzieć że wydajesz 3800 miesięcznie na dzieci ?
      • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:54
        Weż arkusz kalkulacyjny dostępny w Internecie i sam zrób zestawienie.
        Na utrzymanie gimnzajalisty w okresie wzrostu wyszło mi ok 1500 zł czyli po 750 na rodzica, a koszty policzyłam bez wakacji, ferii i fanaberii.
      • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 09:57
        nie no chwila, ja zrozumiałam, że 1900 zł na dwójkę synów a nie na jednego.

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:07
          Utrzymanie jednego nastolatka u mnie w domu to kwota 1500 zł wg tego arkusza kalkulacyjnego i to policzona bardzo spokojnie.
          • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:29
            Mayenna
            nie podważam tego smile mnie wychodzi znacznie mniej ale ja mam dzieci podstawówkowe
            i źle zrozumiałam sens tego co napisał Dreemcatcher, bo faktycznie jeżeli ojciec płaci 1900 zł to dzieląc 50 / 50 matka też powinna tyle wnosić (przy równym podziale) i to chyba miał na myśli.
            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:42
              dokładnie to miałem na myśli , to jest dużo pieniędzy i wychodzi na to że rodzice posiadający dzieci w gimnazjum i zarabiający średnią krajową klepią biedę , można jeszcze wziąć pod uwagę że akurat dla autorki jak i ex jest to niewielka kwota
              • woda_woda Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:56
                dreemcatcher napisał:

                > wychodzi na to że rodz
                > ice posiadający dzieci w gimnazjum i zarabiający średnią krajową klepią bied
                > ę

                Dwa razy średnia krajowa to 5708 zł miesięcznie netto. Przy 4 osobach wychodzi miesięcznie 1427 zł na osobę.
              • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:10
                Były czasy kiedy dla mnie ta kwota rzeczywiście nie była wysoka. Ale w momencie gdy Niewierny porzucił naszą rodzinę, zabrał mi pralkę ( przy dwójce gimnazjalistów -musiałam kupić nową) i ooo sorki Niewierny był na tyle wspaniałomyślny że dał mi wybór: zabiera pralkę lub lodówkę??
                Zabrał też telewizor 50", meble, samochód, który był moim narzędziem pracy ( kupiony za wspólne pieniądze Merc ML 320 ale w dow rejest. był tylko Niewierny bo ja nie miałam tylu zniżek ), nawet tv N zabrał bo stwierdził że n jego imię na umowie nie będziemy mieć ( no cóz jego synowie ) przyjemności w oglądaniu.
                Musiałam się wspomóc kredytami i do dziś za to płacę bo wpadłam w petlę.

                Wierzę jednak w takie coś: "zło i dobro wraca z podwojoną siłą".
            • argentusa Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 10:49
              Z tym, że nigdzie nie ma o RÓWNYM udziale finansowym. U nas Sąd podkreśłił ogrooomną dysproporcję w zarobkach i podzielił koszty bardzo nierówno.
              A wygrania apelacji gratuluje.
              Ar.
              ps. żeby nie było,że tendencyjną jestem Obecny tez finansuje w większej części potomstwo niż ich mama. No bo prawdą jest, że zarabia więcej. Można? Można, tylko trzeba chcieć.
              • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 12:08
                dziwne jest założenie ze zarabiając więcej trzeba nadwyżkę natychmiast wydać
                i teraz pytanie i chyba rzucą się na mnie mamusie smile czy jeżeli ojciec zabiera dziecko, odwozi ze szkoły , kupuje mu coś , obiad , ubranie , dojeżdża do dziecka ponosząc koszty czy ex małżonka oddaje mu to z zapłaconych alimentów? to pytanie niekoniecznie bezpośrednio kieruję do autorki
                • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 12:18
                  A dlaczego ma mu zwracać z alimentów?
                  Jak ojciec na sprawie o ich ustalenie powie, że poniesie koszty dowozu dziecka do szkoły - u mnie nie jest to konieczne bo blisko - zorganizuje wakacje czy kupi podręczniki to sąd to weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów.Jak dziecko jest u ojca to on je karmi i jesli dziecko je obiad u taty codziennie to sensowne jest uwzględnienie tego argumentu przy alimentach. Ubrań nie musi kupować a jeśli to robi to jest to jego dobra wola i prezent dla dziecka.
                  Kazdy przypadek jest inny i sprawa o alimenty jest ugodowa. Obie strony mają prawo powiedzieć jak bedą partycypować w utrzymaniu dziecka.Sąd stara się to po prostu pogodzić i wyważyć.
                  • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 12:54
                    bo z tego wynika że ojciec ponosi znacznie większe koszty utrzymaniem dziecka jednocześnie nie mając go zawsze przy sobie , koszty mieszkania z dzieckiem + wydatki stałe są mniejsze niz ojca który ,usi wynając mieszkanie i ponoscić stałe koszty + koszty na dziecko. Wycena byciea z dzieckiem a bez jest nieobliczalna tego matki nigdy nie zrozumiją.
                    Nie jest to wyłącznie jego dobra wola bo dziecko jest również jego i dlaczego ty uzurpujesz sobei prawo do tego w co ma być np ubrane dziecko i co mu kupujesz , co do sprawiedliwości w sądzie to sobie daruj smile sąd stara się smile sfeminizowany sąd smile?
                    wystarczy porównać ilość przypadkow kiedy dziecko zostaje z matką.
                    • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 13:14
                      Moim zdaniem takie rozwiązanie alimentów nie jest złe.Rodzic z którym dziecko mieszka bierze tez za nie większa odpowiedzialność.Jest pragmatyczne i najmniej konfliktowe.Ja się z nastolatkiem muszę sporo namęczyć żeby mu kopic bluzę taka jak mu się podoba, ale w cenie jaką jestem w stanie zapłacić i zeby jeszcze dla mnie była do przyjęcia. Jakbym jeszcze każdy zakup musiała konsultować z eksem, który bywa źle nastawiony to Młody chodziłby goły.
                      Jak chcesz mieć wpływ na to w czym dziecko chodzi to przy ustalaniu alimentów zobowiąż sie, że to ty kupisz dziecku wszystkie potrzebne ubrania.
                      Moim zdaniom szukasz pretekstów do negowania samych alimentów. A alimenty to nie jest kwestia sądzenia kto ma rację i karania. To wywazenie potrzeb dziecka i realizacja ich przez rodziców.Nie da się sprawwiedliwie i po równo bo rodzice już nie są razem. Jakby byli razem to kwestii kto ile daje kasy na dziecko w ogóle by nie było.
                    • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 13:26
                      dreemcatcher napisał:

                      > bo z tego wynika że ojciec ponosi znacznie większe koszty utrzymaniem dziecka
                      > jednocześnie nie mając go zawsze przy sobie , koszty mieszkania z dzieckiem + w
                      > ydatki stałe są mniejsze niz ojca który ,usi wynając mieszkanie i ponoscić stał
                      > e koszty + koszty na dziecko. Wycena byciea z dzieckiem a bez jest nieobliczaln
                      > a tego matki nigdy nie zrozumiją.
                      Rozumieją. Ale to że masz dziecko oznacza obowiązek. Tata jest 'wolny', dba jedynie o siebie i nie musi brać pod uwagę, że ma dziecko. Jego opieka jest wynikiem dobrej woli bo sąd zdał się na matkę i to ona ma dbać, żeby dziecko miało opiekę i wszystko co mu potrzebne, zeby je nadzorowała i pilnowała. Ciężar odpowiedzialności przerzuca sie na tego rodzica, z ktorym dziecko jest. Mój eks nie był wzywany do szkoły ani razu od chwili rozwodu bo to jest mój obowiązek, ja jestem odpowiedzialna za wychowanie. Jestem głównym opiekunem i mam przywileje i obowiązki.Nikt tez ci tak nie dokopie w złości jak dorastające dziecko, a wyżywa sie na tym, kogo ma bliżej i nie ma ochoty dostosować się do wymagań.

                      Ilu ojców wnioskuje o opiekę i jej nie dostaje? Tutaj chyba większość kobiet nie miało problemu z uzyskaniem jej bo eksowie zwyczajnie tego nie chcieli.
                      • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:01
                        na nikogo się ciężaru nie przerzuca , (nie bierzemy pod uwagę ojców którzy nie chcieli się opiekować dziećmi) a bycie z własnymi dziećmi jest bezcenne i odbijanie piłeczki jakie to jest obciążające jest śmieszne.Zycie z własnym dzieckiem jest tylko i wyłącznie przywilejem a nie garbem który sie dźwiga, moze to jest sedno sprawy i kobiety przeliczają to na pieniądze.
                        • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:06
                          masz rację, ale nawet jeżeli bycie z dziećmi jest przywilejem i przyjemnością to trochę ogranicza. wyobraź sobie, że sam zajmujesz się dzieckiem a Twoja żona jest rodzicem tylko dochodzącym i to Ty musisz je zawieźć do szkoły, odebrać ze szkoły jeżeli jest małe, przygotować posiłek itd.
                          to są przyjemnie rzeczy, ale też są to obowiązki które mogą Cię ograniczyć np. zawodowo, bo nie będziesz mógł zostać dłużej w pracy, bo jak chore to będziesz musiał wziąć zwolnienie i się nimi opiekować.
                          nie rozumiem podejść jakie jest tu na forum u wielu Pań, że opieka nad dziećmi to jakaś katorga straszna, ale też drażni mnie jak ktoś widzi to tak jednostronnie, że opieka to tylko miód i przyjemności.

                          ------
                          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                          • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:36
                            i w tym momencie doszliśmy do tego samego , ja nie kwestionuję ilości czasu i energii potrzebnej na opiekę nad dzieckiem to jest zrozumiałe, podziwiam matki które zostały same z dzieckiem bez wsparcia ojca ale zbulwersowało mnie roszczeniowe podejście do alimentów ja i z jaką dokładnością kobiety potrafią wyliczyć co ile kosztuje jak sie dobrze przyjrzeć nagle potrzeby dziecka wzrosły . Kiedy byli razem dochodzili do wniosku ze np nie stać ich na dodatkowe zajęcia z angielskiego , nagle po rozwodzie okazuje się że dziecku nalezy się jak psu buda .
                            • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:44
                              Wysłać ci moja kalkulację?
                              Nie ma pozycji dodatkowy angielski.
                            • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:53
                              z reguły te super dokładne obliczenia są wtedy gdy druga strona czyli ojciec się po prostu miga od wszystkiego czytaj od alimentów, od spotkań z dzieckiem i w ogóle od dziecka.

                              mam też wrażenie, że do wielu nie dociera, że rozwód musi oznaczać pogorszenie się warunków finansowych wszystkich w rodzinie - nie ma szans na to żeby było tak jak przed rozwodem, chyba że się jest człowiekiem majętnym (ja piszę o przeciętnych zjadaczach chleba)

                              ------
                              Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                              Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                        • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:40
                          Ależ ja nie twierdzę, że jest garbem. Ma, jak wszystko, swoje określone konsekwencje i nie jest tylko sielanką. Ojców, którzy nie chcą się opiekować własnymi dziećmi jest większość. Nie chcą ich mieć na stałe bo to jest pewne ograniczenie. Mnie to ograniczenie cieszy i nie wyobrażam sobie, że mogło by być inaczej, ale bywam zmęczona, zła i rozgoryczona bo brak mi wsparcia w problemach dnia codziennego. Jak dochodzi do tego jeszcze troska czym ja to dziecko nakarmię bo ojciec uważa, ze alimenty za wysokie to jest to nie w porządku.Decydowałam się na dzieci razem, a nie na samotne macierzyństwo.

                          Na ten temat było juz tutaj mnóstwo rozmów. Nie doprowadziły do niczegosmile
                    • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 13:35
                      Osoba która nie zajmuje się dziećmi może wynajmować mniejsze mieszkanie a nawet pokój. Mając kilkoro dzieci trudno mieszkać z nimi w jednym pokoju i np pogodzić codzienne życie dorosłego rodzica, kilkunastolatka i kilkulatka, osoba samotna może w 1 pokoju mieć dobre warunki i dużo przestrzeni.
                      Nie musząc opiekować się dziećmi na co dzień ma się dużo więcej wolnego czasu i możliwości do dodatkowych zarobków, opieka nad dziećmi to wydatnie ogranicza, od małych dzieci gdzie trezba się zrywać z pracy bo chorują i odbierać ze złobka o określonej porze, po nastolatków którym różne rzeczy przychodzą do głowy i trzeba dużo zaangażowania poświęcić i mądrego wychowania by źle nie skończyły.
                      Moja znajoma po rozwodzie mogła zostawić dzieci z ojcem, wtedy by wróciła mieszkać do matki za symboliczną partycypację w kosztach czynszu jakieś z 200zł. Mając troje dzieci musi wydać na mieszkanie ok 1500zł plus opłaty-zużycie osobomediów za nastolatków którzy np choćby niespecjalnie lubią oszczędzac wodę przy kąpaniu.
                      Ojciec dziećmi się nie chciał zajmować, wyprowadził się i nie pomaga jej w niczym, nie kontaktuje się z dziećmi. Zaraz po rozwodzie się kontaktował na zasadzie wyjścia do restauracji z dziećmi, sam zamawiał sobie obiad a dzieciom kazał dzwonić do matki czy mu odda pieniądze z alimentów jak dziecko coś zje. A wysokość alimentów jest tak śmieszna że żałość wspominać. całe 300zł na nastoletnie dziecko. A kobieta się boi wnosić o wyższe, bo facet może przestać płacić nawet te grosze z zemsty na niej.

                      Zazwyczaj tak jest, że przy uzgadnianiu alimentów sąd powinien uwzględniać wkład osobisty rodziców w zajmowanie się dziećmi. W sądzie najlepiej jest uzgodnić dokładnie co w skład alimentów wchodzi a co jest dobrowolnym dodatkowym świadczeniem. Bo strony mogą się umówić, że alimenty pokrywaja bieżące wydatki dziecka (zużycie mediów, sprzęt potrzebny do nauki, jedzenie, kosmetyki, ciuchy, kino, lekarzy,szkolne potrzeby, hobby,....nazbiera się tego sporo i wysokość zależy od konkretnego dziecka i oczywiście jest wypadkową statusu obojga rodziców i ich zarobków) a kwestia np wakacji, ferii- może być ustalana i finansowana dodatkowo przez rodziców, bo coś z tymi dziećmi w wakacje trzeba zrobić, jeśli samemu się chodzi do pracy.
                      Jeśli jeden rodzic zabiera dzieci tylko od czasu do czasu, to nie powinien płacić 50% kosztów utrzymania dziecka ale zdecydowanie więcej, inna proporcja. Bo liczy się też wkład własny rodzica w opiekę. Albo się opiekuje osobiście, albo jakby "płaci" za zatrudnienie opiekunki którą może być drugi rodzic i to warto wkalkulować w alimenty.
                      Więc jesli jest to rodzic mało zaangażowany w opiekę nad dzieckiem to powinien płacić koszty utrzymania dziecka większe niż drugi rodzic, tym bardziej, że ma czas wolny by więcej zarabiać.

                      Jeśli opiekujesz się dzieckiem mniej więcej połowę czasu, to koszty utrzymania dziecka wtedy mogą być pół na pół. W sądzie ustalasz na jakie wydatki są alimenty. Możesz też negocjować, żeby alimenty kwotowe były niższe a za to będziesz kupował dziecku komplety ubrań, butów, wyposażenie szkolne, itd.
                      Wszystko do ustalenia, o ile się wie, co ustalać i ma się jakieś pojęcie o tym co dziecku jest potrzebne. Jak nie wiesz dlaczego płacisz alimenty w okreslonej wysokości i co wchodzi w ich skład to poproś matkę dzieci o wyliczenie, bo może się okazać że to ona dokłada do dziecka więcej niż Ty płacisz..
                      • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:29
                        sandrad2 napisała:

                        czy sie zastanawiasz co piszesz? dorosła osoba posiadająca dzieci ma mieszkać jak student na stancji? cena wynajmu kawalerki nie jest 2 razy mniejsza od mieszkania dwupokojowego, przeciwnie im większe mieszkanie tym proporcjonalnie koszt mniejszy przeliczając na osobę

                        te dodatkowe zarobki to pewnie sugestia na podwyższenie alimentów
                        a określenei NIE MUSZĄ brzmi jak kara - to jest przywilej a nie przymus

                        moje rozważania dotyczą tylko i wyłącznie rodziców których interesują dzieci , dewiintów i patologi nie mieszamy do tego



                        tak i ten czas wolny ma natychmiast zająć pracą , to może obligatoryjnie w rodzinach -ojciec do drugiej roboty a matka z dzieckiem ma siedzieć po 8h pracy a ojciec na druie 8h

                        a jak ma ojciec opiekoweaqć sie po równo dzieckiem z matką skoro dziecko mieszka z matka jak sąd przyznał.

                        i matka uczciwie mi wszytko powie? smile przecież ojciec dziecka jest jej wrogiem i owcą do skubania, a moze neich matka zaprowadzi dziecko do ojca a sama na drugą zmianę pójdzie jednocześnie odciąży ojca finansowo

                        niesamowite że kolejna matka przeliczyła czas spędzony z dzieckiem na pieniądze
                        >
                        • eleander Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:40
                          Oj tam zaraz pokój, najlepiej gdyby tak były mąż zadowolił się klitką w kamieniołomach, w których na te alimenty zaiwania wink
                          • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:54
                            wg ciebie ojciec ma sobie zarobić na wygodne mieszkanie i własne hobby po lajtowych 8 godzinach pracy, i rozłożyć ręce "sorry, nie stać mnie na alimenty! wybaczcie dzieci, wasz tatuś nie ma za co żyć więc niech was matka nakarmi". tak robi wielu panów. zdecydowanie za wielu i zdecydowanie za często jest to akceptowane społecznie.
                            • eleander Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 15:00
                              Wg mnie masz rację, przy każdym jednym ojcu postawmy Milicjanta ! smile
                              • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 15:04
                                a to jeszcze z komuny nie wyszedłeś? czy chodzi o to, że sobie pan z panem razem na wredne baby ponarzekać będą mogli i poużalać nad swoim ciężkim losem alimenciarza, którego baba w domu nie obsługuje a oni muszą kasę do jej rąk dawać. całe trzy stówy na dzieciaka i na jej waciki! skandal!
                                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 16:04
                                  tak to jest jak baba ma za dużo do powiedzenia w głowie się przewraca..samiec twój wróg .
                                  Sandra raz jeszcze przeczytaj to co pisałem bez nerwów bez emocji , trochę empatii a może zauważysz druga stronę medalu .
                                  • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 16:45
                                    medal wygląda tak, że jak ktoś ci normalnie tłumaczy, że dzieci potrafią sporo kosztować, to okazuje się, że nie wiesz ile Twoje dziecko kosztuje ale uważasz że na pewno mniej niż wydajesz na nie alimentow i na pewno jesteś pokrzywdzony.
                                    do tego atakujesz kobiety, tylko dlatego, że są kobietami, nazywasz pazernymi matkami tylko dlatego , ze się wypowiadają w tym wątku.
                                    więc co chcesz ugrać tak naprawdę?
                                    jesli tak agresywnie odnosisz się do ex, to jeszcze długo się z nią nie dogadasz, a w koncu sam sobie właśnie tę kobietę na żonę i matkę swoich dzieci wybrałeś.
                                    z tego co widzę bardziej cię boli, że musisz dać ex pieniądze a nie to, że ona źle się dzieckiem zajmuje. to częsty problem u facetów, którzy by chcieli kontrolowac co ex kupuje dziecku i krytykować, ze źle kupuje, ale sami nie mają dla dziecka żadnej alternatywy, nie zaproponowali, że wezmą na siebie konkretne zakupy, konkretne obowiązki, inwestowanie w rozwój dziecka.
                                    wnosiłeś o opiekę nad dzieckiem?
                                    ile płacisz alimentów?
                                    ile dziecko ma lat?
                                    czy uważasz, że jeśli kiedys nie uczyło się języka obcego to po rozwodzie nie powinno się nadal żadnego języka uczyć?
                                    fakt, ze dziecko posłano na angielski to wyłącznie perfidia ex?
                                    wiesz, na co dziecko potrezbuje pieniędzy?
                                    wiesz ile twoje konkretnie dziecko kosztuje?
                                    jesli byś je miał pod stałą opieką to byłbyś w stanie pracowac bez przeszkód w obecnej pracy?
                                    kiedy byłeś w szkole na wywiadówce?
                                    wiesz ile kosztowala wyprawka szkolna w tym roku?
                                    sa konkretne wyzwania jakim trzeba stawić czoło mając dziecko na co dzień i organizacyjnie sobie z nimi poradzic a przy okazji dogadac się z niezbyt życzliwym/ą ex

                                    ile Twoim zdaniem powinny wynosić alimenty na dwójkę dzieci od ojca który zarabia 1800zł/mc i od takiego który zarabia 20 tys zł/mc? jeśli załóżmy matka dzieci zarabia 2tys?

                                    czy alimenty mają być płacone jako pierwsze w kolejności, czy najpierw trzeba sobie opłacić telefon, internet, papierosy i jak coś zostanie to dopiero wtedy się myśli o alimentach? powyżej kolega się oburzył, że nie będzie mieszkał jak student. więc się pytam, czy po opłaceniu kosztów na dzieci stac go na mieszkanie jak królewicz?

                                    Twoim zadaniem jest znaleźć porozumienie z ex żoną, jeśli uważasz, że płacisz za dużo to negocjuj konkretnymi argumentami a nie pretensjami że ex wredna a ty pokrzywdzony. Wnoś o większe zaangażowanie osobiste, o to że będziesz dziecku zapewniał wakacje, kupował rzeczy, itd itp.
                                    Dla jakichś cech to ją wybrałeś więc zapewne to ta sama osoba jaka ci się kiedyś podobała.
                                    A bez wiedzy ile dziecko kosztuje nie masz żadnych argumentów w ręku. Można dać jeść i wypuścic na podwórko, a składek w szkole nie płacić. Byle się rodzic nie musiał zmęczyć ani wydać. Każdy wychowuje dzieci jak uważa za słuszne. Nikt do ich robienia nie zmuszał.
                                    Skarżysz się, że masz za mało na swoje życie i za mały wpływ na dziecko i na wydatki. Chcesz by ex ci oddawala z alimentów za wożenie dziecka. A nie znasz całościowych kosztów. Nie policzyłeś, nie zainteresowałeś się. Chyba rozmawiasz z dzieckiem i wiesz co robi? Więc nie wiesz, czy alimenty jakie płacisz są małe czy duże. Dla osoby płacącej zazwyczaj wydają się za duże. Choć może się to mijać z prawdą.
                                    Gadaniem "bo ex ma lepiej ode mnie" nie polepszysz sytuacji swojej ani dziecka.
                                    Po rozwodzie na ogół wszystkim się sytuacja finansowa pogarsza, chyba, ze jedno z małżonków było leniem robiącym długi to rozejście się z nim i nawet brak alimentów jest z automatu polepszeniem finansów.
                                    • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 08:20
                                      te twoje dywagacje to o kant d.... rozbić ile nienawiści w tobie.
                                      Ja sobie zrobiłem dziecko smile biedna żona ofiara smile
                                      I tu się mylisz zona się zmieniła i to bardzo to nie ta osoba którą poznałem .
                                      a czytanie ze zrozumieniem i merytoryczna odpowiedź to dla ciebie ponad siły.
                                      a jeszcze nie zapomnij dzieciom swoim powiedzieć że wyceniłaś miłość do nich, wiecej z tobą to ojciec ma wiecej płacić, żal dzieci że matkę tylko kasa interesuje.
                                      • heksa_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 10:53
                                        dreemcatcher napisał:
                                        I tu się mylisz zona się zmieniła i to bardzo to nie ta osoba którą poznałem .

                                        Lobotomię sobie zrobiła? A może tylko lifting lub kolor włosów zmieniła? A może tylko utyła i się zestarzała? Jak bardzo jest nie ta?
                                        • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:07
                                          heksa_2 napisała:


                                          > Lobotomię sobie zrobiła? A może tylko lifting lub kolor włosów zmieniła? A może
                                          > tylko utyła i się zestarzała? Jak bardzo jest nie ta?

                                          Heksa, nie dobijaj go może bo on się jeszcze nie rozwiódł. Zrozumie jak już będzie po i ochłonie niecosmile)
                                          • heksa_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:11
                                            Mam nadzieję.
                                            Każdy musi przejść tę fazę.
                                        • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:27
                                          a ty co po rozwodzie ? to po co wybrałaś faceta z którym teraz nie jesteś? nie jest żadną nowiną że ludzie po ślubie się zmieniają a właściwie pokazują jakimi są, powiedz to sandrze która nie potrafi sklecić zdania bez plucia albo lepiej całej gromadzie kobiet tutaj wyżalających sie po co brały sobie faceta z którym sie rozeszły ..zminił się ?
                                          moze zbyt ograniczona jesteś zeby zrozumieć ?
                                          i nie jest nowiną że wiele kobiet po ślubie i urodzeniu dziecka przestje dbac o siebie, spójrz w lustro i zaprzecz.
                                          a zminiła sie pod względem zachowania z miłej sympatycznej osoby stała sie wrednym podłym człowiekiem zupełnie bez samokrytyki , wszyscy źli tylko ona dobra
                                          • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:38
                                            Jestem szalenie ograniczona bo nie rozumiem jak można uważać, ze człowiek po ślubie się zmieni na lepsze lub gorsze.Ujawnia pewne cechy, ale ma je w sobie. To ty tego wczesniej nie widziałeś. Jakbys porozmawiał z wrogiem swojej żony przed ślubem to on by ci powiedział, ze ta cudowna dla ciebie istota to wredne, złośliwe babsko. Z czasem przestała te cechy kryć.

                                            Już jestem na etapie, ze wiem czemu wybrałam faceta z którym nie jestem, wiem, ze wzięłam go sobie takim jakim go zobaczyłam po ślubie. Jakbym miała dzisiejsze doświadczenie to umiałabym przewidzieć jak to potem będzie wyglądać.
                                            A dbać o siebie przestają też mężczyźni. Nie rodzą dzieci, nie przechodzą burz hormonalnych więc i usprawiedliwienia nie ma. Spójrz na siebie sprzed ślubu i teraz. Ile kilo przybyło?smile
                                            Ale jak ty ją wybrałeś tylko ze względu na wygląd to masz co masz. Ale jak zainwestujesz w nią odpowiednio duzo pieniędzy to jest szansa, ze odzyskasz żonę sprzed ślubusmile)
                                            • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:56
                                              zwał jak zwał wyszło szydło z worka , może i tak być że po ślubie ujawniła mi swoje właściwe cechy efekt taki sam - zniszczone małżeństwo.

                                              to nie ma znaczenia czy mężczyźni czy kobiety przestają dbać, faceci zachodzą w ciążę spożywczą smile ale to jest i po części wina kobiet (choć nie należy brać tego poważnie)
                                              dokarmiają swoich misiów a potem misio ma lustrzycę smile

                                              policz tak uczciwie ile twoich koleżanek po burzy hormonów co ma wpływ na figurę niewątpliwie, po ciązy co zrobiło zeby odzyskać figurę - tylko miały plany i na tym koniec

                                              o widzisz w moim przypadku zmiana na moją korzyść więc pudło smilesmilesmile w sam raz smile

                                              w zonę już tyle zainwestowałem jeśli chodzi o wyglad że taniej by było zastosować odsysanie tłuszczu i silikonowe cycki smile

                                              tyle ze ona juz nie chce dba o siebie i ma to gdzieś , powiedziala ze ona sie sobie taka podoba i nie bedzie nic zmieniać .

                                              temat wyglądu i charakteru juz zamkniety , jest mi juz obojetne jak wygląda to tylko matka mojego dziecka, pozostaje tylko problem charakteru stąd problem rozwodu i zostawienia jej dziecka, znam ją i wiem ze będzie nim , a dziecko nic nie winne.,
                                              • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:11
                                                Nie da się nic zrobić?
                                                Jeszcze nie złożyliście pozwu.


                                                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:30
                                                  a tego nie wiem , ja wyczerpałem swój limit prób nie ma juz siły na to i chęci biorac pod uwagę zupełny brak inicjatywy ze strony zony, dwie strony muszą chcieć zmian inaczej nie ma szans.
                                                  wiem ze bedzie mi utrudniała kontakt z dzieckim i nie będę miał wpływu na rozwój dziecka tylko to mnie powstrzymuje, uczucia względem żony wygasły a mile spedzonych chwil już nie pamietam bo nie kojarzę ich z nią nie pasują to tak jakby dotyczyły innej osoby
                                          • heksa_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:54
                                            Zastanów się, jak ty się zmieniłeś, i dlaczego stała się taka WOBEC CIEBIE?

                                            Mój mąż się po ślubie nie zmienił. Ja po prostu nie widziałam tych jego cech, które doprowadziły do naszego rozstania.
                                            • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:05
                                              w pierwszym przypadku facet ten zły
                                              w drugim facet ten zły smile

                                              bierzesz pod uwagę inna możliwość ?
                                              ona się nie zmieniła przestała ukrywać swoje cechy co doprowadziło do rozpady związku , moje proby rozmow i ratowania małzęnstwa nic nie dawały nawet nie chciala słyszeć o czym mowie , kończyło sie szybką awantura m zero dialogu
                                              • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:13
                                                A ona ma jakieś propozycje?
                                                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:22
                                                  nie ma propozycji nie zamierza nic zmieniać
                                                  • malgolkab Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:34
                                                    dreemcatcher napisał:

                                                    > nie ma propozycji nie zamierza nic zmieniać
                                                    skądś to znam. Ja od ex usłyszałam, ze nie ma sobie nic do zarzucenia i nie zamierza nic zmieniać, bo jest idealny. Mi ma do zarzucenia wszystko, noooooo (chwila przerwy) - jestem dobrą matką. Więc jesli zdecyduję wszystko w sobie zmienić, to może on przemyśli temat i zdecyduje się ze mna być. W tym momencie nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać (teraz się śmiejęsmile Co lepsze prawie 2 lata po rozstaniu powiedział, że on się rozwodzic nie chciał, jedynie mnie zdyscyplinować i nadal nie wie czemu tak się stało, bo on przecież we wszystkim był idealny.
                                                    Jeśli ktoś się uważa za ideał, należy szybko wiać!
                                                  • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 13:14
                                                    ale zostałaś z dziećmi .... właśnie to jest ta różnica
                                                  • malgolkab Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 14:01
                                                    mó ex mąż od razu wybrał opcję "tatusia weekendowego", mimo, ze mieszka w tym samym mieście i ja nigdy w żaden sposób kontaktu mu nie ograniczałam, wręcz zachęcałam. Czytam ile Ty czasu poświęcasz dziecku - rozumiem to, bo ja mam system podobny do Twojego (praca, odebranie syna z przedszkola, czas z synem i jak zaśnie to praca przy komputerze) - mój ex to nie ten typuncertain Mojemu eksowi nie chciało się nawet pisać planu wychowawczego, zgodził się na ograniczenie praw z urzędu (choć ja o to nie wnosiłam), bo po prostu ma to gdzieś...
                                                    Myślę, że w Twojej sytuacji mógłbyś powalczyć o pozostanie syna z Tobą.
                                                  • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 17:45
                                                    a skąd pewność, że Twoja jeszcze żona będzie Ci utrudniała kontakt z dzieckiem ? naprawdę jest aż tak złą osobą ? czy to tylko Twoje strachy ?
                                                    ja tak jak czytam Twoje wypowiedzi to strasznie współczuję Twojemu dziecku. Jak wzorzec rodziny ono wyniesie z domu ? że rodzice kompletnie się nie kochają, nie rozmawiają, ale udają, że wszystko jest OK. W jakim wieku jest Twoje dziecko ? myślisz, że ono jeszcze nie umie wyciągać wniosków z Waszych zachowań ? Wątpię.

                                                    ------
                                                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                                  • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 09:12
                                                    moja zona udaje przed rodzina szczęśliwe małżeństwo , a niby co jest negatywnego w moich wypowiedziach że uważasz zę to ja robie krzywde mojem u dziecku .
                                                    Doskonale wiem ze widzi ze cos jest nie tak , tylko nie rozumie o co chodzi
                                                  • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 09:31
                                                    chyba jesteś przewrażliwiony, nigdzie nie napisałam, że robisz krzywdę dziecku, tylko, że mu współczuję - to chyba różnica.

                                                    Twoja żona udaje przed rodziną szczęśliwe małżeństwo - jak rozumiem Ty się podporządkowujesz tej grze i w niej uczestniczysz.Twoje dziecko będzie pewnie uważało, że taki jest "normalny" szczęśliwy model rodziny, a przecież z tego co piszesz nawet żony już nie lubisz. i tylko o to mi chodziło. utrzymywanie fikcji dla rzekomego dobra dziecka....moim zdaniem jest szkodliwe dla tego dziecka i mówię to z własnego doświadczenia, bo wychowywałam się w takiej rodzinie.

                                                    ------
                                                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                                  • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 02.07.12, 12:40
                                                    Właśnie tego się obawiam że dziecko będzie miało wypaczony model rodziny.
                                                    Przed moją rodzina udaje szczęśliwą żonę, nie mogę sam jechać z dzieckiem bo wsiada do samochodu i nie chce wyjść , a rozmawiać o problemie nie ma zamiaru, wszytko zamiata pod dywan, a pod dywanem juz śmietnik..
                                                  • dacard Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 02.07.12, 12:49
                                                    Naprawde nic nie możesz zrobić?

                                                    Nie śledziłam Twojej historii od początku, ale może jeśli dla żony jest tak ważna opinia innych, to pomoże ultimatum typu - albo rozwód, albo rozmowa, najlepiej na terapii rodzinnej?

                                                    Piszę o tym, bo moja teściowa to właśnie taki typ jak Twoja żona, a ja nie umiem się oprzeć wrażeniu, że część moich problemów małżeńskich wynika z tego, że mąż nigdy nie widział wzorca zdrowej rodziny w domu, więc nie umie zrozumieć moich oczekiwań...
                          • argentusa Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:51
                            no co ty. Ma znaleźć sobie kobitę, któa go przygarnie wink
                            hihihi
                            albo ruszyć doopsko i wynając to, na co go aktualnie stać. Jak nabroił to ma nie jęczeć, że mu się pogorszyło. Ja nie nabroił niech zajmie się dziećmi. JA juzpisałąm jak to mój eks przejął opiekę nad dziećmi. i oddał po niecałych 2 tygodniach. No bo nie dłą rady. Ale on to przerobił nie teoretyzował jakie tosamoszczęście i radość.
                            Wychowanie dzieci to odpowiedzialność i cięęężka praca. A jak ktoś tego nie widzi to ślepy .
                            Ar.
                            • diodeo1 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 10:44
                              Całą prawdę mówisz. Znam podobny przypadek, ojciec groził, że matce odbierze prawa do dzieci, oskarżał, że jest złą matką. Gdy chciała mu dawać częściej dzieci to nie miał czasu i twierdził, że on musi pracować i zarabiać a nie tracić czas na bzdury i gotowanie dzieciom obiadów. Raz wziął dzieci do siebie, miały zostać z nim do drugiego dnia a on odstawił je po 3 godzinach z powrotem do matki wrzeszcząc, że nie będzie się nimi zajmował bo go nie słuchają! I że to wina matki bo je źle wychowała i nastawia przeciw ojcu...
                        • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:43
                          A ja widzę, że to Ty przeliczasz dziecko na pieniądze i masz w nosie dobro dziecka, jedynie interesuje cię, ze jakbyś dziecko sobie do mieszkania wsadził to by cię taniej wynajem wyszedł i matka mieszkając z dzieckiem oszczędza a ty dziecka nie masz i nie oszczędzasz. Jestem wręcz pewna , że nie masz bladego pojęcia o tym ile kosztuje realne utrzymanie dziecka i dla ciebie każda kwota którą tej wrednej exżonie musisz dać to jest za dużo.
                          Współczuję dziecku takiego agresywnego i interesownego ojca. Jesteś z tego typu co ex mojej znajomej, chcesz by matka oddawała ci alimenty za to, że łaskawie dziecko do szkoły zawieziesz. A alimenty płacisz takie jak sobie nie ustaliłeś z matką dziecka w sądzie, mogłes się zainteresowac jakie koszty mają one pokrywac, przedstawić plan opieki nad dzieckiem i propozycje osobistego pokrywania części kosztów, widać miałes to w nosie a interesowało cię tylko to, żeby alimenty były mniejsze niż chce wredna ex. Tak się o dziecko troszczyłeś, no to i spijaj tego skutki.
                          • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 16:31
                            wyluzuj , nie znasz meni i nie wiesz o czym mam pojęcie a o czym nie. Mam duży dom i nie muszę się z matką mojego dziecka widzieć. To ja po pracy spędzam z dzieckiem czas do wieczora a kiedy zaśnie siadam do następnej pracy , moja dama zawsze jest po pracy zmęczona i spedza każdą wolna chwile przed odmózdżającymi serialami , to ja mu pokazuję jak wygląda miłość jak się okazuje uczucia to ja mu pokazuję świat , od ojca sie uczy że można powiedzieć kocham cie i ze to nie boli i zę można sie przytulić i powiedzieć kocham cie i korona mu z głowy nie spadnie . Żaden sąd mi nie przyzna dziecka bo jestem ojcem a nie matką , nawet nie chcę od matki grosza na nie poradziłbym sobie.
                            Ty masz na prawdę problem , przelewasz wszystkie swoje niepowodzenia na facetów obwiniając ich o zło całego świata. Nawet nie staralaś sie przemyśleć co napisałem odłoniłaś zęby i zaczęłaś ujadać, ja nie obwiniam wszystkich tak jak ty
                            • sandrad2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 16:50
                              tia.... wygodna wymowka "żaden sąd mi dziecka nie przyzna"

                              napisz: nie składałem wniosku o przyznanie mi dziecka, bo mi się nie chce z tym bawić. wolę jęczeć że matka zła.
                              bo TO jest prawda.

                              jeśli masz problemy finansowe z powodu wielkich alimentów jakie cię ruinują, to może nie powinieneś utrzymywac dużego domu, albo wynająć część metrażu za konkretne pieniądze.
                              bo narzekac to każdy umie.


                              • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:02
                                ale on jest przed rozwodem smile z tego co wiem.
                                dopowiadasz sobie historię nie znając faktów i święcie w nią wierzysz smile


                                ale zgadzam się, że powinien walczyć o opiekę - z tym, że raczej szanse są marne.
                                nie ma co się oszukiwać, jeżeli obydwoje z rodziców są wydolni wychowawczo to z automatu uznaje się, że matka jest wydolna bardziej, bo.....taka jest tradycja.

                                mimo wszystko ja bym będąc facetem powalczyła. inaczej się nic nie zmieni.

                                ------
                                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                              • malgolkab Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:55
                                sandrad2 napisała:



                                > jeśli masz problemy finansowe z powodu wielkich alimentów jakie cię ruinują, to
                                > może nie powinieneś utrzymywac dużego domu, albo wynająć część metrażu za konk
                                > retne pieniądze.
                                > bo narzekac to każdy umie.
                                >
                                >
                                a gdzie on coś takiego napisał? czytanie ze zrozumieniem się kłania...
                                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 08:21
                                  dopiero co pisałem smile to frustratka jak nic...
                              • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 12:01
                                już mi sie nie chce komentować twoich odpowiedzi , zastanawiam sie czy nie jesteś tym durnym pokoleniem po gimnazjum bez rozumu bez zdolnosći czytania ze zrozumieniem .
                                Ja zajmuję jedno piętro żona drugie , nie widzę powodów dlaczego ma finansować jej wygodę.
                            • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:06
                              dreemcatcher napisał:

                              Żaden sąd mi nie przyzna dziecka bo jestem ojcem a nie matką , nawet
                              > nie chcę od matki grosza na nie poradziłbym sobie.
                              > Ty masz na prawdę problem , przelewasz wszystkie swoje niepowodzenia na facetów
                              > obwiniając ich o zło całego świata. Nawet nie staralaś sie przemyśleć co napi
                              > sałem odłoniłaś zęby i zaczęłaś ujadać, ja nie obwiniam wszystkich tak jak ty

                              Próbowałeś uzyskać opiekę?
                              Co zrobiłeś w tym kierunku?
                              Bo Error kiedyś tutaj napisał jak to się robi. Zamiast jęczeć i obwiniać wszystkie baby i sfeminizowane sądy to powalczył o dziecko I udało mu się, o dziwo, a miał pod górkę bo chyba 3 prawników przeciw sobie. Poszukaj w archiwum i wykorzystaj jeśli faktycznie chcesz opieki.Zebranie dowodów i świadków na to ze to ty rzeczywiście zajmujesz się dzieckiem nie powinno być trudne.
                              • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:29
                                > Bo Error kiedyś tutaj napisał jak to się robi. Zamiast jęczeć i obwiniać wszyst
                                > kie baby i sfeminizowane sądy to powalczył o dziecko I udało mu się, o dziwo, a
                                > miał pod górkę bo chyba 3 prawników przeciw sobie. Poszukaj w archiwum i wyko
                                > rzystaj jeśli faktycznie chcesz opieki.Zebranie dowodów i świadków na to ze to
                                > ty rzeczywiście zajmujesz się dzieckiem nie powinno być trudne.

                                przepraszam, nie jestem starą forumowiczką więc zbluźnięsmile
                                jeden Error wiosny nie czyni smile serio bardzo mało jest przykładów facetów którzy walczyli i którym się udało to jak Panowie mają się czuć pewnie. nie wiem czy to wynik tego, że mało walczy, czy wynik tego że mało wygrywa....ale efekt jest jaki jest, że jeden Error wiosny nie czyni i nawet mnie nie przekonuje a jestem kobietą smile

                                ------
                                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                                • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:39
                                  Ja pamiętam jeszcze jednego ojca i to chyba wielodzietnego, który tez dostał opiekę.Mężczyzn tutaaj w ogóle jest mało.

                                  Monia, a ilu mężczyzn zajmuje się naprawdę dziećmi i ma z nimi silna więż na tyle, ze wykażą to badania?

                                  Na forum widać, że kobiety na ogól nie musza się o tę opiekę starać. Od razu ojcowie zgadzają się na to.
                                  • moniapoz Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:49
                                    > Monia, a ilu mężczyzn zajmuje się naprawdę dziećmi i ma z nimi silna więż na t
                                    > yle, ze wykażą to badania?
                                    >
                                    > Na forum widać, że kobiety na ogól nie musza się o tę opiekę starać. Od razu oj
                                    > cowie zgadzają się na to.

                                    widzisz ja się coraz bardziej utwierdzam w przekonaniu, że ojców którzy mają silną wieź jednak trochę jest - nie mówię o maluszkach ale starszych np. takich +6
                                    ale z jakiegoś powodu mimo pełnych kwalifikacji się wycofują, gdyż z automatu w sądzie opieka będzie przyznana matce, chyba, że ojciec o nią powalczy
                                    a czemu nie walczy ? bo się boi w oparciu o doświadczenia innych, bo może podświadomie wierzy, że tak jest lepiej lub podświadomie boi się jednak pełnej odpowiedzialności.
                                    ja znam taki przypadek, że ojciec jest tak "osłabioną" przez matkę osobą, że daje się zastraszyć, mimo planu wychowawczego w którym ma zasądzone weekendy, odpuszcza ten temat bo boi się awantur ze strony ex żony. jest świetnym ojcem i znacznie lepiej zajmuje się dzieckiem a mimo to - nie walczy

                                    ------
                                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                            • malgolkab Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:44
                              dreemcatcher napisał:

                              > Żaden sąd mi nie przyzna dziecka bo jestem ojcem a nie matką , nawet
                              > nie chcę od matki grosza na nie poradziłbym sobie.
                              myślę, że warto spróbować. co masz do stracenia? a zyskać możesz wszystko.
                              • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 10:56
                                > > Żaden sąd mi nie przyzna dziecka bo jestem ojcem a nie matką ,

                                Jak ja kocham takie teksty od panów... a wiem, o czym mówię, bo małżonek mój ukochany też jest ojcem, nie matką. Według Dreemcatchera jednakowoż się okazuje, że matką smile
                                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 11:28
                                  co wnosi ta uwaga oprócz informacji że nie chwytasz o czym piszę ?
                                  • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 13:05
                                    Ta uwaga wnosi informację, że mam po uszy panów jęczących, jak to by oni chętnie wzięli dzieci, ale żaden sąd im nie da, bo nie są matkami - która ta informacja oczywiście nie musi nikogo obchodzić. Wnosi także informację, że owszem, da ojcom, jeśli się postarają.
                                    • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 13:20
                                      co znaczy postarają ? to ojciec ma zasłużyć w ocenie sądu a matka ma obligatoryjnie? dobrze wiesz że tak jest..
                                      i jak ma uargumentować że to ja powinienem wychowywać dziecko? chyba ze mam zrobić z matki patologiczną pijaczkę .
                                      • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 15:54
                                        No i właśnie dlatego ojciec ma się POSTARAĆ, bo jak siądzie na dupie i będzie czekał, żeby mu sąd łaskawie dziecko przyznał, to sorry Gregory, ale raczej się nie doczeka. A potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, jakie te sądy sfeminizowane i stronnicze, dziecka mi nie dały, choć wcale nie prosiłem.

                                        Się składa wniosek na piśmie o ustalenie miejsca pobytu małoletniego jako każdorazowego miejsca zamieszkania ojca i się wytacza takie argumenty, jakie się ma. Więź dziecka z ojcem, lepsze możliwości zarobkowe i mieszkaniowe ojca, korzystniejsze dla rozwoju dziecka metody wychowawcze... masz przekonać ten sąd, że u ciebie dziecku będzie lepiej, a jak, to chyba sam powinieneś wiedzieć, ja Duchem Św. nie jestem. Ojcowie, którzy tego nie robią i palcem nie kiwną, a chętnie wyrzekają na sfeminizowane sądy, które się miały domyśleć, że ojciec chce dziecko - to dla mnie raz hipokryci, a dwa dupy nie ojcowie. Wyrzekać można, jak się coś zrobi w sprawie. Inaczej po prostu nie macie do tego prawa.

                                        I proszę, nie wyjeżdżaj mi tu ze stereotypem "chyba ze matka pijaczka". Matka moich dzieci pijaczką nie jest, a dzieci mamy, bo ojcu się chciało postarać.
                                        • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 09:20
                                          właśnie o to cho że ojciec ma stanąc na głowie zeby udowodnić ze bdzie lepszym ojcem a matka ma obligatoryjnie, twoj przypadek potwierdza tylko regułę . Niezły argument sam powinienem wiedzieć smile
                                          mozliwości zarobkowe takie same wieź taka sama , dom na pół - mędrkuj dalej ......
                                          byle co jesz byle co gadasz, jest forum ojcowie walczą o dzieci ..poczytaj....
                                          bierzesz pod uwagę komfort psychiczny dziecka po takiej sytuacji ? bierzesz pod uwagę co będzie potem ? nie rozumiesz tego bo ni ejesteś w takiej sytuacji, a ja juz miałem próbke na co stać w amoku nienawiści moją żonę.
                                          • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 10:33
                                            Wiesz co? Z jakiegoś powodu odnoszę wrażenie, że obarczasz mnie winą za to, że nie chce ci się dupy ruszyć. W takie kulki pogrywać nie będziemy.

                                            Jeszcze tyle ci powiem, że matka ma obligatoryjnie, bo w pozwie rozwodowym składa wniosek, żeby dzieci mieszkały z nią - ojciec nawet tego nie czyta, a potem wielkie zdziwko. Sąd nie rozpatruje tego, co nie było zawnioskowane, bo nie wie z urzędu, czego wy właściwie chcecie. Tyle i EOT, wróć, jak się uspokoisz i przemyślisz.
                                            • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 02.07.12, 12:44
                                              tak ciebie obarczam ..litości smile
                                              znowu piszesz o jednostkowym przypadku i traktujesz go jak regułę, w dodatku nie skupiając się o czym piszę
                • mayenna Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 12:21
                  Jeszcze jedno: w pełnej rodzinie główny ciężar utrzymaniia spada na osobe lepiej zarabiająca. Jak matka nie zarabia to całe utrzymanie materialne pokrywa ojciec a ona zapewnia opiekę osobista i starania własne w domu. Czemu po rozwodzie ma być inaczej? Rodzice oboje powinni dbać o dziecko i jego potrzeby wg własnych możliwości.
                • argentusa Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 17:45
                  odpowiem za siebie:
                  za "rozrywki" - nie oddaję, nie odwozi do szkoły, sam sięwyprowadził parę łądnych km z naszej miejscowości, mimo,ze prosiłąm by został ze względu na dzieci - ok, jego decyzja -zatem koszty dojadó pokrywał samodzielnie i dodatkowo.
                  Za posiłki też nie oddaję, ale juz za ubrania owszem, a nawet za zakupione najstarszemu bilety komunikacji miejskiej czy inne "fanaberie". Ale u nas alimenty pokrywają zdecydowaną większość wydatków i ja czułam się lepiej wiedząc,ze więcej nie dopłaca -to co płaci wystarcza.
                  No i jeśłi ja jadę w piątek popołudniu do miasta w którym eksio rezyduje to zabieram dzieciaki, bo po cholerę ma się chłop telepać specjalnie jak ja i tak jadę w "jego" kierunku.
                  Ar.
                • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:26
                  Ja też jednak odpowiem: u mnie Niewierny żąda by mu przywozić chłopaków i przyjeżdżać po nich. Tj 60 km w jedną stronę , czyli X 4 = ... w ciągu weekendu tj. jazda 8 razy . Łatwo policzyć ile to kosztuje.
                  Powiedziałam mu że nie mam na to, więc Niewierny stwierdził że on też nie ma na paliwo i nie będzie w taki razie po dzieci przyjeżdżał. Oczywiście obarczył mnie winą przed chłopcami że utrudniam mu kontakt z synami.
                  Niewierny nie widuje się też z synami w tygodniu, nie odwozi, nie przywozi do/z szkoły.
                  Wymówka:
                  - nie mam czasu, mam lot samolotem-zrobił kurs pilotażu i musi wylatać 2 godziny w miesiącu, a godz lotu to koszt 780zł bo straci licencję
                  - też chcę odpocząć
                  -też chcę się spotkać z kumplami
                  - mam szkolenie
                  - do kur.y nędzy płacę alimenty to siedź z nimi a nie wymagaj bym przyjeżdżał . po co?
                  - za daleko i się nie opłaca




                  • negentropia Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 09:45
                    Wydaje mi się, że dwóch chłopców w wieku gimnazjalnym mogłoby jechać samodzielnie do ojca.
              • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:15
                Otóż to: dysproporcje..
                Niewiernego zarobek już netto to 17 000 zł lub więcej a mój 1321 zł.
                • dreemcatcher Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 08:39
                  to ile uważasz ze powinien ci oddać i powiedz że za swoje 1300 żyjesz a alimenty tylko i wyłącznie na dzieci.
        • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:02
          Monia, dobrze myślisz: 1900zł na dwóch synów a nie na jednego.

          A i tak przy zarobkach Niewiernego 17 000 zł miesięcznie ( często więcej ) nie jest to zawrót głowy. Dodam że Niewierny NIC już nie kupuje, w żadnych kosztach już nie uczestniczy. Jak "zechciał " Niewierny na Dzień Ojca chłopaków wziąć do kina dałam JA bilety ( 2 bilety, a Niewierny dla siebie musiał kupić ).
    • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 11:53
      Kobieto, gratuluję. A życzę, żebyś przestała pisać o byłym per On, Jego smile
      • jagienka_2 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 18:43
        yoma napisała:

        > Kobieto, gratuluję. A życzę, żebyś przestała pisać o byłym per On, Jego smile

        To samo pomyślałam. Facet zdradzał i poniewierał Kobietę, a ona cały czas oddaje mu cześć...
        • mysz1978 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 22:39
          no... wielka litere piszemy na znak szacunku jaki zywimy do kogos.
          Szanujesz swojego ex? (prawie ex)? ja swojego zdecydowanie nie uncertain

          a propos alimentow to u nas ostateczna decyzja zapadnie za pare dni, ale u nas zdecydowanie nie jest 50/50 - M oprocz prezentu od czasu do casu nie partycypuje w ZADNYCH kosztach zwiazanych z dziecmi (oproz alimentow oczywiscie). Do ubrania nigdy nic nie kupil, do lekarza nie zabral itp itd U nas raczej jest 80/20 tak na oko. No i przy tym jest ogromna dysproporcja w zarobkach.
      • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:48
        ok, dostosuję się smile)
        • yoma Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 28.06.12, 10:59
          Zobaczysz, dobrze Ci zrobi smile
    • babag Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 14:24
      No gratuluję!!! Super! Wreszcie coś się udało, oby jeszcze ta październikowa sprawa była już ostatnią! Te odległości między sprawami są koszmarne. Jak dobrze, że u mnie skończyło się to tylko na jednym terminie. No i już 4 miechy wink cieszę się wolnością smile smile, czego i Tobie życzę smile
      • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 27.06.12, 23:50
        Dziękuję. Fakt, jestem już zmęczona tym wszystkim..
    • 1xprzepraszam Re: WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!!A jutro? 28.06.12, 11:32
      Niezwykle to zestawienie jego zarobkow i Twoich oraz sugerowane możliwości świadczeń
      2x200 przy jego 17000 i Twoich oczekiwaniach chyba 1900 jak zauważyłem.
      2x800 nie jest jakies wygórowane
      Że niewierny ?, no samcza natura rozrzuca plemnieki albo jakies zaniedbania,
      po któreś stronie.
      O ile daje 1000 zł na "nowe" dziecko.. to oczywiste, ze nie powinien żadnego
      swojego dziecka wyróżniać,albo myslec gdzie wklada"interes".

      A jutro !????
      Powiedz to starszemu ! Ile starszy ma lat z tekstem "rujnujesz tatusia"
      Gimnazjalista ! poczekaj jak skończy 18 lat, jak powtórzy ten tekst,
      to na piśmie z jego strony do notariusza jako akt woli
      Oświadczenie woli jest przejawem tego, co dana osoba chce zrobić.
      NO nie rujnowac Tatusia
      Twój syn, jeśli moze głosować, to zagłosowal, ze rujnujesz tatusia
      Momentalnie oddalbym mu do ręki 800 i z kasa 800 zł pod drzwiami
      tatusia nastepnego dnia.
      To psychodrama..ale jak sobie wychodujesz na własnej krwi
      V kolumnę... to DRAMAT i gorycz życia pod koniec będzie przykra...

      Powodzenia
      nieco inny , samiecsmile
    • gazeta_mi_placi Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 11:28
      Gratuluję, nie czytałam całego wątku, czy tutejsi Panowie już się plują na Ciebie? big_grin
      • kobieta-000 Re: DZIŚ WYGRAŁAM APELACJĘ O ZALEGŁE ALIMENTY!! 29.06.12, 23:08
        A wiesz że też jestem zaskoczona faktem że nie oberwało mi się ZBYTNIOod tutejszych panów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka