Z gory przepraszam za wątek, bo myć moze on nie dotyczy rozwodu, chociaż w moim odczuciu subiektywnym jakby ma wiele wspólnego...
ale...
do tej pory bylam katoliczką. Jednak przestałam wierzyć w Boga, nie wierzę w niego po prostu. Moje podejscie do wiary po rozwodzie i ogolnie na podstawie wlasnych przemyślen i doswiadczeń bardzo się zmieniło. Od małego została mi wpajana wiara katolicka, a uwazam,ze kazde dziecko powinno mieć wybór...no, ale to nieważne. Zaczelam wątpić, az w końcu całkowicie doszłam do przekonania, ze w Boga nie wierzę. Kościól katolicki to już w ogole...
I moje pytanie jest takie....czy powinnam w takim przypadku wypisać sie z kościoła? Czy po prostu przejsc na ateizm" w sercu"?
Dokonywał tego ktoś z was bądź ma większa wiedzę na ten temat?