Naszło mnie, bo rozmawiam z psiapsiółą o obrączkach i oczywiscie znowu poczułam, ze "zakłuło" . Przypominam sobie jaka wtedy bylam szczesliwa itp...
Dzisiaj żaluję,ze swoją wyrzucilam z pędzacego samochodu

...ale wtedy nie myślałam i przynioslo mi to jakas ulgę wtedy. Teraz bym ją sprzedała i kupila cos tylko dla siebie