Dodaj do ulubionych

Wielkość alimentów

06.09.13, 20:42
Jak w tytule. Nie wiem co robić, Rok temu w rozwodzie ex miał zasądzone alimenty na 3 naszych dzieci w wysokości w sumie 900 zł. Dzieci są ze mną. Dwoje chodzi do przedszkola, jedno do podstawówki. Wysokość alimentów sędzie ustalił na podstawie tego że ex miał do spłaty kredyt (rata ok. 1000). Ja starałam się o 400 na dziecko. Czy teraz mogę starać się o podwyższenie alimentów? On oprócz alimentów nie dokłada się do niczego. Zarabia ok. 4 tys. na rękę, ja też pracuję, mam niecałe 2 tys.
Obserwuj wątek
    • zagubiona79 Re: Wielkość alimentów 07.09.13, 14:47
      Czy faktycznie nie ma dla mnie żadnej podpowiedzi, co mam zrobić?
      • koronka2012 Re: Wielkość alimentów 07.09.13, 20:46
        Oczywiście, że wnoś o podwyższenie, 400 zł na dziecko to też żadna kwota. Powinnaś wnosić o połowę kosztów, przy trójce dzieci w wieku szkolnym 1500 zł to rozsądne minimum.

        Musisz jedynie wykazać co się zmieniło od ostatniego orzeczenia (np. doszło przedszkole, wzrósł czynsz, no sama wiesz).

        • tautschinsky Re: Wielkość alimentów 07.09.13, 21:24
          koronka2012 napisała:

          > Oczywiście, że wnoś o podwyższenie, 400 zł na dziecko to też żadna kwota. Powinnaś wnosić o połowę kosztów, przy trójce dzieci w wieku szkolnym 1500 zł to rozsądne minimum.

          To powiedz to tym w twoim rozumieniu żałosnym śmieciom starającym się o pracę za 1200 złotych na miesiąc:

          www.gazetakrakowska.pl/artykul/974744,stali-w-kolejce-od-switu-zeby-dostac-prace-w-najwiekszym-sklepie,id,t.html?cookie=1
          Kto w ostatnie soboty przechodził ulicą Krańcową w Nowym Sączu, mógł zobaczyć kolejki, jakich nie było od upadku PRL-u. Co tydzień przeszło 900 osób stało karnie w ogonku, by dostać pracę w hipermarkecie E.Leclerc.

          A takie do sądu przylezie i twierdzi, że należy się jej jak psu zupa!

          Według was ci wszyscy ludzie starający się o tę pracę za 1200 złotych
          to cwaniacy, bumelanci, alimenciarze, którzy na boku tłuką po 20 koła
          leżąc na trawce big_grin
          • koronka2012 Re: Wielkość alimentów 07.09.13, 21:49
            Zauważyłeś, ze pan zarabia 4 tysie?

            Jeśli ci stojący w kolejce mieli taką samą umiejętność czytania ze zrozumieniem to nie dziwię się, że wystają za pracą za 1200 zł
            • tautschinsky Re: Wielkość alimentów 07.09.13, 22:07
              koronka2012 napisała:

              > Jeśli ci stojący w kolejce mieli taką samą umiejętność czytania ze zrozumieniem to nie dziwię się, że wystają za pracą za 1200 zł


              Ta pogarda...
            • altz Re: Wielkość alimentów 08.09.13, 20:24
              > Zauważyłeś, ze pan zarabia 4 tysie?
              Na podstawie wizji ze szklanej kuli?
              Para dawno nie jest już razem, a panie świetnie wszystko wiedzą, a czego nie widzą, zmyślą.
              To co Ci mówi szklana kula? Ile zarabiam obecnie? smile

              > Jeśli ci stojący w kolejce mieli taką samą umiejętność czytania ze zrozumieniem
              > to nie dziwię się, że wystają za pracą za 1200 złej? Idź do baru!
              Wiele z tych osób ma dużo lepsze wykształcenie i doświadczenia, niż biurowa wyżej stawiająca się kasta.
              Lubię posiedzieć pod sklepem i wypić piwko z "menelami", którzy ciężko pracowali w Belgii, Norwegii i wielu innych miejscach za dobre pieniądze, ale praca z czasem się kończy, a że samemu siedzieć za granicą, to trzeba nie mieć nikogo w kraju, inaczej tęsknota łeb rozwala.
    • zagubiona79 Re: Wielkość alimentów 08.09.13, 19:44
      Niedługo to chyba ja bedę musiała stanąć do takiej kolejki i starać się o dodatkowy etat i pensję 1200. Kto to wie... Nawet nie chce mi się wyliczać w kalkulatorach o wydawaniu na dzieci, bo wychodzi mi tam ok. 700 zł na jednego rodzica.
      • altz Re: Wielkość alimentów 08.09.13, 20:29
        zagubiona79 napisał:
        > Niedługo to chyba ja bedę musiała stanąć do takiej kolejki i starać się o doda
        > tkowy etat i pensję 1200.

        Tyle się wydaje, ile się ma, takie życie. 30% bezrobocia w wielu miejscach, takie są fakty. Owce się strzyże, a nie zarzyna. Trudno zabrać komuś większą część pensji, bo ucieknie w czarną strefę, o ile nie jest takim idiotą, jak ja. smile
    • zagubiona79 Re: Wielkość alimentów 09.09.13, 19:57
      Dziękuję ALtz. Wg twojej teorii każda kobieta nie ma prawa żądać ani złotówki więcej na dziecko, bo pan musi być na godnym własnym utrzymaniu. A co jego dzieci będą miały co jeść to nieważne... Dzieci są nasze a nie jego czy też tylko moje i wspólnie je utrzymujemy, przynajmniej finansowo. Skoro utrzymanie wynosi tyle to chyba o większą połowę mogę się starać... Bo napewno utrzymanie 5-latka to nie kwota 600zł - ma zasądzone 300zł. A co do zarobków. Akurat wiem ile on zarabia bo wiem ile zarabiał jak się rozstaliśmy, a pracy i zawodu od tego czasu nie zmienił.
      • 1fiolet Re: Wielkość alimentów 09.09.13, 21:46
        Niestety ten świat jest tak skonstruowany, że to kobieta więcej inwestuje w wychowanie dzieci emocjonalnie, czasowo i na nią spada ciężar organizacji życia dzieci w przypadku rozstania rodziców. Możemy tupać nóżkami ale nic tego nie zmieni. 900 pln na 3 dzieci to faktycznie skromnie ale ciągając ex bez wytchnienia po sądach zarżniesz tą owieczkę. Tak na marginesie zastanawiam się co myśli kobieta która zarabia 2 tysie i decyduje się na 3 dziecko..sponsor będzie tyrał a tu owieczka się wypisała z bajki i jest płacz...no bo on musi mieć poziom życia a moje dzieci w biedzie...jak widać zadbał o siebie znacznie lepiej niż Ty...do roboty kobieto!!! pomyśl jak samemu zarobić więcej pieniędzy!! Jak się człowiek decyduje na 3jkę to musi mieć z tyłu głowy pracę na 2 etaty...a nie sponsoring byłego...2 tysie i 3 maleńkich dzieci...szok...
      • altz Re: Wielkość alimentów 09.09.13, 23:02
        zagubiona79 napisał:
        > Wg twojej teorii każda kobieta nie ma prawa żądać ani złotówki więcej na dziecko,
        > bo pan musi być na godnym własnym utrzymaniu. A co jego dzieci będą miały co jeść
        > to nieważne... Dzieci są nasze a nie jego czy też tylko mo
        > je i wspólnie je utrzymujemy, przynajmniej finansowo.
        Jesteś zwykłą manipulantką i to jest mój ostatni wpis w tej sprawie.
        Nigdzie nie pisałem o żadnych godach, żadnym weselu i wyjątkowo dobrym utrzymaniu pana, piszę o wszystkowiedzeniu kobiet i o trudnej sytuacji na rynku ogólnie.
        Nie pisałem również o tym, że kobiety nie mają prawa domagać się ani złotówki więcej.
        Baw się dobrze tak dalej, ale beze mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka