Dodaj do ulubionych

cudów nie ma

21.07.14, 20:12
Mój 7 latek stanowczo i zdecydowanie odmówił kontaktów z tatą, któremu daliśmy szansę.
Podczas rozmowy z nuttellą przyznał się, że ojciec ciągle się wydziera, przeklina, ma sposób wychowywania 3 klapsy na tyłek, a moje dziecko jest nie bite.
że chodził do taty, aby zrobić mi przyjemnośćsmile i myślał że tak ma być.
Ale już nie może znieść klapsów, wrzasków, przekleństw.
Jestem załamana jako matka i człowiek.
Cudów nie ma, chociaż liczyłam na jedensmile
Co zrobić z tym? jak załatwić to formalnie? nie chcę znów iść do sądu, nie mam też sił aby z nim gadać.
Obserwuj wątek
    • orangeplus Re: cudów nie ma 21.07.14, 20:33
      blue_ania37 napisała:

      > Podczas rozmowy z nuttellą,
      > Co zrobić z tym?

      Przestać gadać z nutellą.
      • blue_ania37 Re: cudów nie ma 21.07.14, 20:56
        orangeplus napisał(a):

        > blue_ania37 napisała:
        >
        > > Podczas rozmowy z nuttellą,
        > > Co zrobić z tym?
        >
        > Przestać gadać z nutellą.

        Nie gadam z czekoladą, gadam z moim synemsmile niekiedy przy czekoladziesmile
        • orangeplus Re: cudów nie ma 21.07.14, 22:05
          Poczekaj aż tu niejaki Tri przyjdzie, to on ci zaraz da wykład co to jest czekolada, a co nutella, jako to własne dziecko trujesz, uczysz niewłaściwych zachowań w postaci rozmawiania przy jedzeniu itp. big_grin
          • tricolour No bo to shit jest... 21.07.14, 22:39
            ... i żeby dziecko gównem karmić, to raczej dziwne.

            Proszę, skład: cukier, olej roślinny, orzechy laskowe, kakao odtłuszczone, mleko w proszku, laktoza, serwatka w proszku, lecytyna sojowa, aromat.

            Kuźwa, jest tam coś naturalnego?
            • yoma Re: No bo to shit jest... 22.07.14, 13:15
              Owszem. Cukier, olej roślinny, orzechy laskowe, kakao, mleko, serwatka...
              • tricolour Mamy zatem różne pojęcie naturalności... 23.07.14, 00:22
                ... no wyobraź sobie na ten przykład penisa. Uważam to za rzecz naturalną.

                Uważasz, że penis w proszku byłby naturalny? Albo penis odtłuszczony? Albo aromat - sam aromat penisa bez penisa. Czy to byłoby naturalne?

                tongue_out
                • yoma Re: Mamy zatem różne pojęcie naturalności... 24.07.14, 16:19
                  Idź się umyj smile
    • nangaparbat3 Re: cudów nie ma 21.07.14, 21:19
      Pogadaj z exem na początek.
    • altz Re: cudów nie ma 21.07.14, 22:17
      blue_ania37 napisała:
      > Podczas rozmowy z nuttellą przyznał się, że ojciec ciągle się wydziera, przekli
      > na, ma sposób wychowywania 3 klapsy na tyłek, a moje dziecko jest nie bite.

      Tak to jest, że dzieci chcą zrobić przyjemność rodzicom, a nie rozmawia się z nimi o problemach.
      Dobrze, że to w końcu wyszło.

      Dorosłym się bardzo dużo wybacza, zdecydowanie za dużo. Miałem wiele takich rozmów z dorosłymi facetami, którzy chcieli mnie bić za poglądy. smile Stwierdziłem, że ojciec, który bije i terroryzuje rodzinę, powinien sam raz oberwać od syna, to byłby spokojniejszy. Klasyczna odpowiedź: Jak to, ojca bić? Ręka ci uschnie! big_grin i druga: Byłem bity i wyrosłem na porządnego człowieka!
    • mia17 Re: cudów nie ma 21.07.14, 22:30
      myślę, że mimo wszystko powinnaś porozmawiać z eksem.
      powiedzieć mu, co syn myśli o jego zachowaniu i co myślisz Ty. zapytać, czy jest w stanie zmienić swoje podejście i "metody wychowawcze" - a jeśli nie to będziesz zmuszona ograniczyć jego kontakty z synem.
    • amsterdamska_mgla Re: cudów nie ma 22.07.14, 00:32
      A jaka jest postawa ojca? On się domaga kontaktów z synem?
      Musisz z nim porozmawiać i zapytać, co ON proponuje w tej sytuacji.
      • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 09:15
        Z nim nie ma rozmowy, usłyszę, że to nieprawda, bądź przesadzam bądź to moja wina, właściwe podkreślićsmile
        Nie wiem co mam zrobić prawnie i formalnie.
        że młody mówi prawdę to wiem.
        że jest mi cholernie przykro to też wiem.
        I nie wiem co robić dalej.
        A
    • der1974 Re: cudów nie ma 22.07.14, 09:42
      Proponuję złożyć wniosek na podstawie art. 113(2) kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o ograniczenie lub zakazanie kontaktów z dzieckiem do Sądu. Tu nie ma innej możliwości ani porady. RODK zbada sprawę i orzeknie co jest zgodne z dobrem dziecka. I takie sąd wyda postanowienie.
      • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 09:50
        on ma ograniczone prawa rodzicielskie.
        Bez RODK jest wyrok rozwodowy gdzie sędzia jasno określił zakres jego kontaktów z młodym.
        Ma wtorki i czwartki od 17 do 20 jedną sobotę w miesiącu, sędzia również określił że może wziąć dziecko na wakacje jeśli DZIECKO wyrazi zgodę.
        Myślałam, że się zmienił i będzie w porządku tatą, więc mógł brać młodego kiedy chciał z noclegiem.
        Szału nie było bo było to z reguły jeden dzień w tyg i na drugi dzień odwoził go do przedszkola.
        Ale, że go bił, tego nie podejrzewałam, a młody milczał pół roku i wylało mu się po tygodniu wakacji z tatą, gdybym go dziś spotkała to mogłabym zrobić krzywdęsmile
        Jak można bić kogoś, małego?
        • babcia.gandzia Re: cudów nie ma 22.07.14, 13:07
          > on ma ograniczone prawa rodzicielskie.
          > Bez RODK jest wyrok rozwodowy gdzie sędzia jasno określił zakres jego kontaktów
          > z młodym.
          > Ma wtorki i czwartki od 17 do 20 jedną sobotę w miesiącu, sędzia również określ
          > ił że może wziąć dziecko na wakacje jeśli DZIECKO wyrazi zgodę.
          > Myślałam, że się zmienił i będzie w porządku tatą, więc mógł brać młodego kiedy
          > chciał z noclegiem.
          > Szału nie było bo było to z reguły jeden dzień w tyg i na drugi dzień odwoził g
          > o do przedszkola.
          > Ale, że go bił, tego nie podejrzewałam, a młody milczał pół roku i wylało mu si
          > ę po tygodniu wakacji z tatą, gdybym go dziś spotkała to mogłabym zrobić krzywd
          > ęsmile
          > Jak można bić kogoś, małego?
          Chciałaś rozwodu i teraz ponosisz konsekwencje tego kroku. Tatuś został tylko na papierze z podanymi dniami i godzinami widzeń. Prawie jak w więzieniu. Z za kratki przez telefon. Wcale się nie dziwię, że tatusiowi puszczają nerwy gdy mówi dziecku nie wolno, a dziecko twierdzi że mamusia mu pozwala. No i sąd ograniczył jego prawa rodzicielskie.
          Tak to bywa gdy ojciec i dziecko ma ograniczony kontakt w życiu. To jest krok do patologii.
          Smutne, ale prawdziwe. Kiedyś niby kochaliście się i był ślub jak marzenie. Teraz dziecko jest bronią żeby sobie dokopać. Brak płaszczyzny porozumienia w trakcie małżeństwa. Wojna na noże po rozwodzie. Więc jak ma być dobrze. Zaraz ktoś napisze że przemoc, że alkohol, że to i tamto. W małżeństwie jest dwoje partnerów. Dwie osoby które czasem muszą iść na kompromis. Muszą rozmawiać ze sobą, a nie warczeć. A potem dzieci biorąc przykład z rodziców sami sobie szykują taki sam los rozwodników. Bo z domu wynieśli ten program rozwodowy. To się nazywa zaprogramowaniem życia w związku.
          • 3-mamuska Re: cudów nie ma 22.07.14, 13:27
            babcia.gandzia napisał(a):

            > > on ma ograniczone prawa rodzicielskie.
            > > Bez RODK jest wyrok rozwodowy gdzie sędzia jasno określił zakres jego kon
            > taktów
            > > z młodym.
            > > Ma wtorki i czwartki od 17 do 20 jedną sobotę w miesiącu, sędzia również
            > określ
            > > ił że może wziąć dziecko na wakacje jeśli DZIECKO wyrazi zgodę.
            > > Myślałam, że się zmienił i będzie w porządku tatą, więc mógł brać młodego
            > kiedy
            > > chciał z noclegiem.
            > > Szału nie było bo było to z reguły jeden dzień w tyg i na drugi dzień odw
            > oził g
            > > o do przedszkola.
            > > Ale, że go bił, tego nie podejrzewałam, a młody milczał pół roku i wylało
            > mu si
            > > ę po tygodniu wakacji z tatą, gdybym go dziś spotkała to mogłabym zrobić
            > krzywd
            > > ęsmile
            > > Jak można bić kogoś, małego?
            > Chciałaś rozwodu i teraz ponosisz konsekwencje tego kroku. Tatuś został tylko n
            > a papierze z podanymi dniami i godzinami widzeń. Prawie jak w więzieniu. Z za k
            > ratki przez telefon. Wcale się nie dziwię, że tatusiowi puszczają nerwy gdy mów
            > i dziecku nie wolno, a dziecko twierdzi że mamusia mu pozwala. No i sąd ogranic
            > zył jego prawa rodzicielskie.
            > Tak to bywa gdy ojciec i dziecko ma ograniczony kontakt w życiu. To jest krok d
            > o patologii.
            > Smutne, ale prawdziwe. Kiedyś niby kochaliście się i był ślub jak marzenie. Ter
            > az dziecko jest bronią żeby sobie dokopać. Brak płaszczyzny porozumienia w trak
            > cie małżeństwa. Wojna na noże po rozwodzie. Więc jak ma być dobrze. Zaraz ktoś
            > napisze że przemoc, że alkohol, że to i tamto. W małżeństwie jest dwoje partner
            > ów. Dwie osoby które czasem muszą iść na kompromis. Muszą rozmawiać ze sobą, a
            > nie warczeć. A potem dzieci biorąc przykład z rodziców sami sobie szykują taki
            > sam los rozwodników. Bo z domu wynieśli ten program rozwodowy. To się nazywa za
            > programowaniem życia w związku.

            Tak tatuś przez rozwód tłucze dzieciaka, bo spędza z nim za mało czasu.
            Zamiast cieszyć sie każda minuta ktora moze spędzić z dzieckiem.

            Co trzeba miec w głowie zeby takie goowno wymyślić.

            Złożyć doniesienie na policji, bicie dzieci jest karalne.
          • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 14:14
            babcia.gandzia napisał(a):


            > Chciałaś rozwodu i teraz ponosisz konsekwencje tego kroku. Tatuś został tylko n
            > a papierze z podanymi dniami i godzinami widzeń. Prawie jak w więzieniu. Z za k
            > ratki przez telefon. Wcale się nie dziwię, że tatusiowi puszczają nerwy gdy mów
            > i dziecku nie wolno, a dziecko twierdzi że mamusia mu pozwala. No i sąd ogranic
            > zył jego prawa rodzicielskie.
            > Tak to bywa gdy ojciec i dziecko ma ograniczony kontakt w życiu. To jest krok d
            > o patologii.
            > Smutne, ale prawdziwe. Kiedyś niby kochaliście się i był ślub jak marzenie. Ter
            > az dziecko jest bronią żeby sobie dokopać. Brak płaszczyzny porozumienia w trak
            > cie małżeństwa. Wojna na noże po rozwodzie. Więc jak ma być dobrze. Zaraz ktoś
            > napisze że przemoc, że alkohol, że to i tamto. W małżeństwie jest dwoje partner
            > ów. Dwie osoby które czasem muszą iść na kompromis. Muszą rozmawiać ze sobą, a
            > nie warczeć. A potem dzieci biorąc przykład z rodziców sami sobie szykują taki
            > sam los rozwodników. Bo z domu wynieśli ten program rozwodowy. To się nazywa za
            > programowaniem życia w związku.

            Ty fujara jesteś chory z nienawiści.
            I nawet ja nie mam takich uczuć do byłego męża, jak ty jesteś zafiksowany na jakiś chorych relacjach.
            Nie znasz mojej historii ani mojego dziecka a mimo, to pieprzysz o tym, że chciałam rozwodu o tym, że dziecko ma widzenia.
            Czytajsmile to nie kosztuje.
            Dziecko miało kontakt z ojcem zupełny luźny, zupełnie nie więzienny.
            Przez ten luźny układ doznało czegoś co nie powinno. ale możesz dłużej o partnerstwie i porozumieniu.
            Będę się modlić o Ciebie ale nie wiem czy to Ci pomoże.
            A
            • heksa_2 Re: cudów nie ma 22.07.14, 21:34
              Przestańcie dyskutować z fujarą, bo to go tylko nakręca. Pls.
              • kami_hope Re: cudów nie ma 22.07.14, 21:40
                Podpisuje sie pod tym. Kazda odpowiedz karmi jego urojenia. Po prostu trzeba go ignorowac i prowadzic dyskusje obok.
                • heksa_2 Re: cudów nie ma 22.07.14, 22:01
                  Dzięki za poparcie.
    • gustavo.fring Re: cudów nie ma 22.07.14, 13:04
      Może ojcu też mówi, że mama go bije i na niego się drze.
      • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 14:18
        gustavo.fring napisał:

        > Może ojcu też mówi, że mama go bije i na niego się drze.

        Matka nigdy się nie drze i go nie bije.
        Pewne zasady mam w życiu, nie wrzeszczę, nie biję, zaciskam usta jak nie mam sił, ale nie ma siły aby powiedział coś złego.
        Ojciec widzi ciągle coś złego, nie takie buty, za długie paznokcie, brak gaci tylko spodenki przy 30 stopniowym upale.
        I mogę długo o swoich przewinieniachsmile
        A
        • mia17 Re: cudów nie ma 22.07.14, 14:25
          myślę, że przedmówcy chodziło o to, że dziecko fantazjuje i ojcu mówi, że go mama bije i krzyczy, a Tobie to samo o ojcu.

          ktoś wyżej napisał dobrze - w tej sytuacji trzeba nadać sprawie bieg urzędowy. sąd zlecić RODK badanie i podejmie decyzję.
          tak, czy inaczej - chyba powinnaś powiedzieć eksowi, co zamierzasz z tym zrobić.
        • gustavo.fring Re: cudów nie ma 22.07.14, 16:15
          Nie mówiłem że matka go bije tylko, ze mówi że matka go bije.
          • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 16:44
            gustavo.fring napisał:

            > Nie mówiłem że matka go bije tylko, ze mówi że matka go bije.

            On nie kłamie, on ma 7 lat.
            On jest ze mną mocno związany i pomimo bardzo młodego wieku opowiedział się kiedy rozpadało się małżeństwo.
            Nie ma powodu aby mówić nieprawdę szczególnie wtedy kiedy chodzi o rodzinę, która jest dla niego ważna.
            On przeżył coś czego nie powinien w imię lojalności i miłości do rodziny.
            Mogę tylko pochylić się nad swoim ułomnym myśleniem, że da się znów dogadać.
            • gustavo.fring Re: cudów nie ma 22.07.14, 19:36
              Jak tak dalej pójdzie, to jak podrośnie to może się z nim nawet ożenisz.
              • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 19:41
                Nie, za stara jestemsmile
                Po prostu się rozumiemy, nie wmawiaj mi jakiś win, nie każ mi przepraszać że kocham dziecko i przepraszam, że dziecko zauważa różnicę pomiędzy miłością a drylem wojskowym.
                A
                • fasolina Re: cudów nie ma 22.07.14, 22:40
                  Nie, nie, chodzi o to że opisujesz 7latka jako dojrzałego mężczyznę, który nie klamie, jest lojalny wobec rodziny itp a wszyscy wiemy ze to jeszcze mały brzdac od którego ciężko wymagać prawdomownosci i lojalności, opowiadania sie za kim jest czy nie jest.
                  Masz rację, cudów nie ma, musisz pogadac z ojcem dziecka czy chcesz czy nie.
                  • lampka_witoszowska Re: cudów nie ma 29.07.14, 07:00
                    głupio myślicie i głupio mówicie. Dziecko nigdy nei okłamywane i nie wychowywane w tradycyjny sposób, pełen przemocy i braku szacunku, zachowuje się zupełnie inaczej. I jako że relacje z dzieckiem, jakie opisuje Ania, są bardzo podobne do panujących w naszym domu - to i zachowania dzieci są podobne.
                    Choć na żywo staje się nudne tłumaczenie zaskoczonym dorosłym, że tak, da się wychować dziecko normalnie, po partnersku, bez wskazywania niższego miejsca w stadzie.
                    I nie, nie jest to do wyjaśnienia krok po kroku komuś, kto myśli zupełnie inaczej.
                    Co ciekawe, czyjeś niedowierzanie czy chora potrzeba podważania "niezwykłości" zupełnie nie zmienia realiów w domu moim, Ani czy innych rodziców stawiających na bliskość i przyjaźń, i dawanie dziecku wolności wyborów (w niestresowym dla niego zakresie).
    • kami_hope Re: cudów nie ma 22.07.14, 16:31
      Aniu, ja bym sprobowala w formie listu (oczywiscie zachowaj kopie i dowod wyslania). Opisz zaistniala sytuacje. Wyraz tam swoj poglad na sprawe. Absolutnie sprzeciw sie jakiejkolwiek formie przemocy. Popros o wytlumaczenie sie ojca dziecka, a takze o to, jak widzi mozliwosc sprawowania opieki nad synem w przyszlosci. Zaproponuj, aby zaniechal spotkan z synem jesli nie czuje sie w dobrej kondycji psychicznej (nie umie powstrzymac agresji). Zapowiedz, ze jesli podobne incydenty powtorza sie, posluzysz sie innymi srodkami wyrazu (tudziez wejdziesz na droge prawna).
      • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 16:51
        kami_hope napisała:

        > Aniu, ja bym sprobowala w formie listu (oczywiscie zachowaj kopie i dowod wysla
        > nia). Opisz zaistniala sytuacje. Wyraz tam swoj poglad na sprawe. Absolutnie sp
        > rzeciw sie jakiejkolwiek formie przemocy. Popros o wytlumaczenie sie ojca dziec
        > ka, a takze o to, jak widzi mozliwosc sprawowania opieki nad synem w przyszlosc
        > i. Zaproponuj, aby zaniechal spotkan z synem jesli nie czuje sie w dobrej kondy
        > cji psychicznej (nie umie powstrzymac agresji). Zapowiedz, ze jesli podobne inc
        > ydenty powtorza sie, posluzysz sie innymi srodkami wyrazu (tudziez wejdziesz na
        > droge prawna).

        Nie da się z nim gadać, on wypiera istnienie agresji u siebie od wielu lat.
        Jessu znów listy znów sąd, nie dam rady...
        Mam dość sądów na całe życie po tej jego batalii o alimenty.
        Żal mi tylko młodego, że powiedział bo wiem, że musiało go to sporo kosztować, on stara się na swoje 7 lat pomagać mi w życiu i nie sprawiać problemów.
        A ja mu zrobiłam problem, dałam go jemu ojcu
        • kami_hope Re: cudów nie ma 22.07.14, 20:17
          Ania, nie obwiniaj sie. Czytam Cie czasem, szanuje, podziwiam Twoje starania i wierze, ze robisz swoje najlepsze. Osoba odpowiedzialna jest zawsze ta osoba ktora wykonuje. To ojciec dziecka dopuscil sie przemocy, wykonal klapsy, krzyczal, etc. Nie Ty. Ty w dobrej wierze wyslalas syna do ojca.
          TY MASZ sile Aniu! Ja wierze, ze masz uraz... to zrozumiale po tym co przeszlas. Patrz, dalas rade przy rozwodzie, przeprowadzce, zorganizowalas nowe zycie dla siebie i dziecka. Ty masz sile! smile
          Mialas dobre intencje dajac szanse bylemu. Osobiscie -jak czytalam- czulam ze to naiwne, ale nie smialam sie odzywac, bo chcialam wierzyc... Niestety dupa. Facet jak byl przemocowcem tak jest nadal. Dalas szanse. Wystarczy.
          Zadbaj o bezpieczenstwo syna. Mysle ze ten list na poczatek, to dobry pomysl. Facet zobaczy, ze jestes czujna, nie rozmemlalas sie na widok jego "odmiany", postaw sprawy konktetnie, na zimno, bez emocji. Moze facetowi zapali sie sygnal ostrzegawczy w mozgu i bedzie sie bardziej kontrolowal. Zobaczy ze ma silnego przeciwnika. A jesli nie... no to czeka Cie "batalia". Ale przeciez nie wieksza niz juz doswiadczylas. Dasz rade! Jestem pewna.
          Trzymaj sie Aniu.
          • fujara12 Re: cudów nie ma 22.07.14, 20:28
            Jakie to wzruszające. Aż prawie, prawie miałem łzy w oczach, bo tarłem chrzan.
            Do chrzanu te wasze związki. Żadna z tych osób nie podjęła próby mediacji z partnerem.
            No chyba że uważacie kłótnie za próbę rozmowy.
            Powtórzę raz jeszcze.
            JAKA ŻONA, TAKIE MAŁŻEŃSTWO.
            JAKĄ ŻONA STWORZY ATMOSFERĘ W DOMU, TAKI BĘDZIE ROZWÓD. tongue_out
            • lampka_witoszowska Re: cudów nie ma 29.07.14, 07:02
              mój Boże. Nareszcie facet, który wprost mówi, że mężczyzna w rodzinie nic nei znaczy, nie wpływa na nic, nie liczy się. Aż takiego agresywnego feminizmu się nie spodziewałam po tym forum big_grinDDD
              • blue_ania37 Re: cudów nie ma 29.07.14, 10:46
                Lampka dobrze że wróciłaśsmile
                • lampka_witoszowska Re: cudów nie ma 29.07.14, 12:36
                  wcale nei dobrze i wcale nei wróciłam smile
                  ale jak Cię widzę, to czasem chcę smile

                  odezwij się czasem na priv, Aniu, ja co prawda przez wrodzoną aspołeczność czasem milczę, ale potem nadrabiam z lekka wink
          • blue_ania37 Re: cudów nie ma 22.07.14, 21:04
            Pogadałam z panem tatą.
            Przypłaciłam to trzęsącymi się rękami.
            On nic nie zrobił, on domaga się dziecka, on mi pokaże, on się rozwiódł bo musiał i nie mam prawa mu cokolwiek zabraniać.
            Ale muszę się określić kiedy będzie mógł wziąć młodego, natychmiast i już.
            Demony wróciły....
            A myślałam, że już ich nie ma
            • amsterdamska_mgla Re: cudów nie ma 23.07.14, 11:20
              Współczuję. Bez sądu się nie obejdzie... Trzymaj się, Aniu
            • fujara12 Re: cudów nie ma 23.07.14, 11:38
              Pewnie mu powiedziałaś "Wal się"
              No bo to takie czułe słowo.
            • gustavo.fring Re: cudów nie ma 23.07.14, 13:50
              A może pora samej udać się do lekarza po jakieś ziółka?
            • wiosnaw Re: cudów nie ma 24.07.14, 09:49
              BlueAniu, nie umiem Ci fachowo doradzić, co zrobić, mogę tylko powiedzieć, że trzymam za Ciebie kciuki - i za to, żeby udało się rozwiązać tę sprawę najlepiej, jak się da.
    • mayenna Re: cudów nie ma 22.07.14, 22:23
      Nie da się nie iśc do sądu.
      Aniu, masz orzeczone kontakty i nie ma zmiłuj...
      • fujara12 Re: cudów nie ma 23.07.14, 11:39
        Pieniaczka.
        Sądem straszy.
        Już po rozwodzie, więc po ptokach.
        • altz Re: cudów nie ma 23.07.14, 16:53
          fujara12 napisał:
          > Pieniaczka.
          > Sądem straszy.
          > Już po rozwodzie, więc po ptokach.

          Nie powinna straszyć, powinna zgłosić pobicie na policji.
          Może dzięki temu, jeszcze jedno dziecko nie bałoby się, zamiast się cieszyć, w swoich potencjalnie najszczęśliwszych latach.
          • fujara12 Re: cudów nie ma 23.07.14, 18:41
            I ty to piszesz Brutusie ?
            Od kiedy to klaps jest pobiciem ?
            Czasem dziecko jest nastawiane agresywnie przez matkę.
            Ojciec mówi: Nie wchodź w kałużę. A brzdąc włazi. Bo mama powiedziała że tata to se może teraz.................
            Więc może te przewrażliwione osoby spojrzą na sprawę tak trochę obiektywniej.
            Wersja przedstawiona przez matkę nie zawsze odzwierciedla stan faktyczny.
            A prawdę znają tylko rodzice i dziecko.

            Wyrwać chwasta
            • altz Re: cudów nie ma 23.07.14, 22:23
              fujara12 napisał:
              > Od kiedy to klaps jest pobiciem ?
              > Czasem dziecko jest nastawiane agresywnie przez matkę.
              > Ojciec mówi: Nie wchodź w kałużę. A brzdąc włazi. Bo mama powiedziała że tata t
              > o se może teraz.................

              Śmieszne, bo dziecko nie widzi tego, co piszesz. big_grin
              Myślę, że chłopak przeszedł szybki kurs dojrzewania, a przedtem też nie miał lekko ze swoim ojcem.
              W przeciwieństwie do dorosłych, dzieci w takim wieku nie manipulują, nie kłamią. Jeśli chłopak mówi, że jest bity przez ojca i bardzo źle się z tym czuje, to tak jest.
              Ślady zostają, wystarczy pójść pod lampę. Ja bym to zrobił.

              A może to jest Twoje marzenie? Mieć kogoś obok, kto dałby Ci klapsa za wszystko, co zrobisz nie po jego myśli? Nawet nie musisz zrobić źle, nie musisz nawet wiedzieć za co dostałeś, bylebyś oberwał raz na jakiś czas. big_grin
            • luciva Re: cudów nie ma 24.07.14, 10:41
              Nooooo, aż się we mnie zagotowało!!!
              Ku....wa a od kiedy klaps NIE JEST biciem?
              I jak rozróżniamy granicę, że skończył się klaps a zaczęło się bicie?!
              Jakiś miernik siły czy co?
              Popychanie to też przemoc fizyczna, a w sumie nie boli no nie?!
              Ja pierniczę, jeden z tych mądrych, co to "widzisz, mnie ojciec bił i wyrosłem na ludzi"....taaaaaa, tylko kogo, kurna?!
    • luciva Re: cudów nie ma 24.07.14, 10:46
      Ania, przyznam, że masz niekiedy dziwny sposób formułowania myśli - ja też czytając, zastanawiałam się kim jest nutella, bo to taka ksywka chyba, skoro użyta w taki sposób.

      Ale do meritum - nie zostaje Ci nic innego, jak rozmowa z eksem, bardzo konkretna, nie jęcząco-prosząca i biadoląca. Tak czy siak, wychowujesz w takim stylu i on musi to uszanować, bo Ty jesteś głównym opiekunem. Zgłaszasz na policję każdego kto bije Twoje dziecko.
      Klaps JEST biciem i gdyby to zrobił obcy facet na przystanku, pani w przedszkolu itd. - zrobiłabyś aferę prawda? ja bym zrobiła, wiec czemu ojciec ma być wyjątkiem, dziadek czy ktokolwiek.
      • fujara12 Re: cudów nie ma 24.07.14, 11:39
        To co piszecie, że klaps jest przemocą to t.zw. bezstresowe wychowywanie.
        Bardzo często dzieci niekarcone wykorzystują swoją siłę przebicia i zachowują się szokująco.
        Dziecko jest wspaniałym psychologiem.
        Dostrzega błyskawicznie możliwość wykorzystania swojej "siły"
        Ojciec z powodu ograniczonego kontaktu nie jest w stanie zapanować nad rozwydrzonym dzieciakiem.
        Dziecko po powrocie do domu opowiada niestworzone historie bo mamusia zaraz w ramach pocieszenia da dziecku nagrodę o którą mu chodzi.
        Więc kobiety, nie piszcie głupot.
        Klaps, naprawdę czasem wyjdzie na zdrowie.
        Brak ostrego reagowania kończy się później o wiele gorzej.
        Poza tym przestańcie się tak nakręcać.
        Mamuśka pisze żeby dostać bonusy od was.
        Ona "musi: się dowartościować.
        Gdyby żona była taka mądra, dobra i wspaniała, nie byłoby rozwodu.
        A tak.............. Rysa na szkle sad
        • altz Re: cudów nie ma 24.07.14, 17:15
          fujara12 napisał:
          > To co piszecie, że klaps jest przemocą to t.zw. bezstresowe wychowywanie.
          > Bardzo często dzieci niekarcone wykorzystują swoją siłę przebicia i zachowują s
          > ię szokująco.
          > Dziecko jest wspaniałym psychologiem.
          Srutu-tutu. Jestem przekonany że ten siedmiolatek jest dużo bardziej dojrzalszy od Ciebie.
          Robi to, co już musi, ale przedtem stara się jakoś ustawić między rodzicami, żeby nikogo nie krzywdzić. Przelało się, chłopak to stwierdził, powiedział o tym najbliższej osobie i liczy na reakcję, jednocześnie deklarując brak swojej zgody na takie spotkania z ojcem. Dziecko też jest człowiekiem, wymaga pomocy tym bardziej, że jest słabsze od dorosłego we wszystkim.

          Pewno dałbyś mu klapsy, dużo klapsów? I byłaby sprawa załatwiona. wink
          Długa droga przed Tobą. Nie myślisz o jakieś pomocy dla siebie? Nie poradzisz sobie sam albo będzie trwało latami i do tego czasu zniszczysz życie wielu osobom.
    • wiosnaw Wycinanie 24.07.14, 11:48
      Z tego wątku wycięto wpis Argentusy, wraz z moim komentarzem do niego.
      Nie rozumiem - oczywiście dodam, że w żadnym z nich nie było niczego obraźliwego.
      Czy ktoś wie, o co chodzi moderacji tego forum?!
      • errormix Re: Wycinanie 24.07.14, 12:02
        Moderacji chodzi o to, że zarówno twój post, jak post argentusy odnosił się do wyższego postu wyciętego.
        P.S. Jeśli komuś przeszkadzają posty konkretnych osób, to niech pod nimi nie dyskutuje. Proste. W przeciwnym razie będę ciął całe gałęzie bez oglądania się na treść.
        • wiosnaw Re: Wycinanie 24.07.14, 12:09
          No cóż, dziękuję za wyjaśnienie. Domyślam się (bo tego już nie pamiętam), że wpis Argentusy zawierał jakiś cytat z tamtego wyciętego wątku.

          W każdym razie szkoda, że moderacja z większą konsekwencją nie wycina obraźliwych wpisów osób, które obrzucają forumowiczów inwektywami.
          Pozdrawiam
          • fujara12 Re: Wycinanie 24.07.14, 12:44
            W każdym razie szkoda, że moderacja z większą konsekwencją nie wycina obraźliwych wpisów osób, które obrzucają forumowiczów inwektywami.
            > Pozdrawiam
            Może wyda ci się to dziwne i niesprawiedliwe.
            Ale twoje odnoszenie się do sposobu myślenia innych ludzi bywa też "inwektywą"
            Zaakceptuj wreszcie że ludzie mogą inaczej odbierać, czuć, myśleć.
            Każdy jet inaczej skonstruowany.
            Każdy człowiek ma prawo mieć swój pogląd i zdanie.
            To nazywa się Tolerancja.
            Czasem przydaje się w małżeństwie i wtedy nie dochodzi tak szybko do rozwodów.
            Również Pozdrawiam smile
    • mia17 i co - 25.07.14, 16:20
      postanowiłaś coś?
    • lampka_witoszowska Re: cudów nie ma 28.07.14, 16:14
      idź z tego forum i kieruj się intuicją, a nie teorią i chęciami
    • fujara12 Re: cudów nie ma 29.07.14, 11:45
      Schemat jest następujący: po rozstaniu matka zabiera dziecko, ogranicza jego kontakty z ojcem i najczęściej jeszcze buntuje, nastawia przeciwko. To jedna z takich historii:
      natemat.pl/76931,jak-nekaja-nas-kobiety-20-proc-mezczyzn-pada-ofiara-przemocy-psychicznejx
      Wojtek ma 34 lata, gdy poznaje 25 letnią Martę. Mają córeczkę. Oczko w głowie tatusia. Gdy mała ma 6 lat między rodzicami coś się psuje, Ona zmęczona domem, On coraz bardziej zapracowany. Rozstają się, najbardziej dotyka to małą dziewczynkę. Tata nagle znika a mama mówi jej, że „on ich już nie kocha i na pewno nigdy nie kochał”. Gdy Wojtek dzwoni, małej nie wolno z nim rozmawiać. Kiedy, nie widząc innej możliwości kontaktu z dzieckiem, pojawia się pod przedszkolem z niewiadomych powodów nie może odebrać córki. „Nie wydam dziewczynki, żona zabroniła!” oznajmia, znana mu przecież Pani Ala – a przecież nie było jeszcze żadnej sprawy, żadnego wyroku, ma pełne prawa rodzicielskie. Pojawia się więc pod domem. Tu okazuje się, że Ona zgłasza zakłócenie miru domowego i wzywa policję. CZYTAJ WIĘCEJ
      • szpila.2 Re: cudów nie ma 29.07.14, 12:21
        fujaro, bardzo chciałabym poznać Twoją żonę, hahaha
        pewnie nie tylko ja na tym forum.
        Która, zdrowa na umyśle Kobieta, zniosłaby takie pierdoły na co dzień? Tylko współuzależniona...
        • fujara12 Re: cudów nie ma 29.07.14, 13:12
          Do pięt jej nie dorastacie.
          Bo żeby być żoną i matką doskonałą, trzeba sie wpierw stać kobietą smile
          A na tym odcinku temu rodzajowi żeńskiemu trochę brakuje.
          Być kobietą, być kobietą.................
          Znacie tę piosenkę ?
          Postarajcie się być kobietami, wtedy nie będziecie się rozwodziły.
          • szpila.2 Re: cudów nie ma 29.07.14, 14:03
            ło matko!!!! to musi być wysoka....
            ja nie jestem rozwódką, i jestem 100% kobietą. Czułą, troskliwą, piękną, zadbaną oraz bardzo inteligentną i zorganizowaną. I wiem, że na taki "gatunek mężczyzny" jaki Ty reprezentujesz, nawet bym nie spojrzała. Ciekawe kto jest wyższy, Twoja żona czy Twoje ego...
            • argentusa Re: cudów nie ma 29.07.14, 14:15
              jego żona i szczęśliwe małżeństwo to byt równie wirtualny jak internet w całości smile
              Jak nic, fujarkowski ma zaburzenia percepcji rzeczywistości wink Taką żonę (a może jakąkolwiek żonę) to on może by i chciał, ino tylko ... kandydatek brak. hihiih
              A, i pewnie nie wierzy, że można byc bezmężną i zadowoloną. hihihi.
              Ar.
              • szpila.2 Re: cudów nie ma 29.07.14, 14:21
                AMEN!
              • anbale Re: cudów nie ma 29.07.14, 15:21
                Nie wiem czego szuka taki przeszczęśliwy żonkoś na forum rozwodników, gdzie we wszystkich wątkach zostawia swoje bobki i skąd w nim taki straszny żal do wszystkich kobiet świata...?
                A może babcia.gandzia to jego żona?
                • szpila.2 Re: cudów nie ma 30.07.14, 12:49
                  buahahaha, dobre smilesmilesmile
      • yoma Re: cudów nie ma 29.07.14, 14:26
        Te wujek, jak już przeklejasz brukowca, to wytnij to czytaj więcej smile
      • gustavo.fring Re: cudów nie ma 31.07.14, 11:54
        Misiek, żadna kobieta na tym forum tak się nie zachowuje. Nigdy. Żadna. Zapamiętaj to sobie.

        Tutaj są same wyjątki i ideały. Reszta jest gdzie indziej, na pewno nie tutaj.
        • blue_ania37 Re: cudów nie ma 31.07.14, 23:48
          A ja wcale nie mam się za ideał, normalna z wadami.
          I tak naprawdę nie wiem o co kamam.
          A
    • chalsia Re: cudów nie ma 31.07.14, 10:18
      Aniu,

      baaardzo współczuję Twojemu synowi i Tobie
      wiem, jak się czujecie

      Der dokładnie Ci napisał, co masz zrobić
      i nie ma bata - MUSISZ do sądu, i to już, bez względu na to, jakie uczucia to w Tobie wywołuje
      myśl o synu a nie o sobie - to Ci pomoże zacisnąć zęby i znaleźć siłę by znów walczyć w sądzie

      i w pierwszej kolejności wróć ŚCIŚLE do wyznaczonych przez sąd kontaktów, ani chwili więcej
      nie musisz się tłumaczyć eksowi, przy takiej jego postawie, jaką zaprezentował w rozmowie z Tobą na temat jego zachowania wobec syna

      a dziecku daj poczucie absolutnego bezpieczeństwa w takim sensie, by miał odwagę powiedzieć Ci o tym, jak ojciec się wobec niego zachowywał w czasie kolejnych spotkań
      jeśli klapsy itp się powtórzą - zgłoś na policję i napisz o tym do sądu (jako pismo procesowe do już założonej sprawy) by zawieszono kontakty

      życzę powodzenia
      • fujara12 Re: cudów nie ma 31.07.14, 22:01
        Faceta tyle znacie co bidulka anulka nawypisywała paszkwili na niego.
        Taki sposób na dowartościowanie się i podbudowania własnego ego.
        koro opieracie się tylko na jej wpisach nie znając zdania drugiej strony jesteście tylko stronniczą plagą bab z magla.
        Wieta kumo co ta spod 16 nawywijała temu wojemu ?
        Sąsiadka spod 39 powiedziała że jej chłop ją zdradza, więc ona moja kumo jak on spał założyła mu kłódkę na interes.
        No i on jak spał to nic, ale jak się obudził, to mu spuchło i trzeba było pogotowie wołać.
        No i teraz to się okazało że on nie moze już cipciać.
        No i jaki ona miała z niego pożytek ?
        Więc sobie kochanka wziunena zamiast swojego chłopa.
        No i ten jej się wnerwił i tamtemu obciął nożem i jej do pyska wsadził moja pani.
        Patrz ta kumo jaka to lafirynda.
        Pewnie on kochanki nie miał tylko ona chciała sobie na boku.tongue_out
        c
        c
        I tak wyglądają te wasze rady porady nie od parady tongue_out
        Pozdrawiam MAGIEL.
        Tylko uważajcie bo jak was wciągnie to sprasuje na deskę.
        Bez biustu.
        • lampka_witoszowska Re: cudów nie ma 01.08.14, 07:42
          to tak samo, maglarko, wyglądają twoje brednie, nicht so? wink
          miłego dnia big_grin

          ps. jeśli jesteś zwolennikiem klapsów - niezwłocznie poproś żonę, by Cię lała. Może pomoże. Powinno chyba pomóc, wedle założeń big_grin
      • vero_nique Re: cudów nie ma 31.07.14, 23:01
        Chalsiu, dlaczego dopiero "jak sie powtórzą"? Do ilu razy sztuka?
        • chalsia Re: cudów nie ma 01.08.14, 01:37
          > Chalsiu, dlaczego dopiero "jak sie powtórzą"? Do ilu razy sztuka?

          te co już były nie zostały jeszcze do sadu zgłoszone
          jak Ania założy sprawę to będą
          być może (oby) na tym się skończy
          jeśii się powtórzą (choćby raz) i Ania o tym się dowie - natychmiast pismo do sądu = świadczy o powtarzalności zachowań mimo rozmowy matki z ojcem na ten temat

          podsumowując - ja nie dyskutuję o tym ile razy klapsy są OK czy nie OK, tylko o tym jakie działania podjąć, by ten proceder mieć szansę ukrócić
          • fujara12 Re: cudów nie ma 02.08.14, 12:14
            A kto w sądzie będzie zeznawał ?
            Dziecko ?
            Sędzia zapyta w pokoiku dając dziecku lizaka:
            " Czy tatuś cię bije ?" Nie!
            sędzia zapyta dziecko jak było z tatą na spacerze.
            o dziecko robiło, a co tatuś.
            I tak po nitce do kłębka wyjdzie że dziecko fantazjowało przed mamą, a mama, oskarżyła niesłusznie tatę.
            W prawie cywilnym nazywa się to pomówieniem i są na to odpowiednie paragrafy.
            Pieniaczki, weźcie się za porządki i pilnowanie dziecka.
            Zacznijcie myśleć o tym jaką krzywdę manipulantki robicie dziecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka