Mój 7 latek stanowczo i zdecydowanie odmówił kontaktów z tatą, któremu daliśmy szansę.
Podczas rozmowy z nuttellą przyznał się, że ojciec ciągle się wydziera, przeklina, ma sposób wychowywania 3 klapsy na tyłek, a moje dziecko jest nie bite.
że chodził do taty, aby zrobić mi przyjemność

i myślał że tak ma być.
Ale już nie może znieść klapsów, wrzasków, przekleństw.
Jestem załamana jako matka i człowiek.
Cudów nie ma, chociaż liczyłam na jeden

Co zrobić z tym? jak załatwić to formalnie? nie chcę znów iść do sądu, nie mam też sił aby z nim gadać.