Dodaj do ulubionych

Pytanie do pań.

22.08.14, 12:05
Ex odesłała alimenty w całości (po raz pierwszy od czterech lat). Jakiego rodzaju gierkę obstawiacie? Mnie przychodzi do głowy komornik +15% będę jednak wdzięczny za wszelkie przejawy kobiecego myślenia w tym temacie.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • muminka2014 Re: Pytanie do pań. 22.08.14, 13:03
      bez przesady,po 4 latach che zrobic Ci na zlosc i zaangazuje komornika????? Zadzwon do bylej i bedziesz wiedzial o co chodzi...
      • zalosny.jestes Jeden się skończył właśnie bo wygrałem 22.08.14, 13:08
        sprawę w sądzie i jest mi winna duuuużo pieniędzy. Stąd bardzo możliwe, że w zamian chce skorzystać z innych wymiennych usług dla ludności pod tytułem dołożę Ci 15%. Jakieś inne koncepcje - skąd ten zwrot? Kontakt odpada - wyszła za mąż za przemocowca, który straszy mnie, że mnie zabije przez telefon - mam to gdzieś ale trudno się gada słysząc wrzaski w tle big_grin
        • basiastel Re: Jeden się skończył właśnie bo wygrałem 22.08.14, 21:30
          Jeśli nie uchylasz się od płacenia i masz tego dowód, to nie ma podstaw do angażowania komornika. Zachowaj dowód, że wysłałeś i dowód zwrotu. Jasno udowodnisz, że żadnego uchylania nie było.
    • szpila.2 Re: Pytanie do pań. 22.08.14, 13:07
      zamiast spekulować należy zadzwonić i zapytać. I zbierać "kwity". Może alimenty nie są już potrzebne?
      mamy skłonności do doszukiwania się i nadinterpretowania. A należy najzwyczajniej w świecie ZAPYTAĆ. Telefonicznie, mailem, sms-em. I już.
      • zalosny.jestes Re: Pytanie do pań. 22.08.14, 13:09
        Nie da się zadzwonić z przyczyn powyżej. Płacę alimenty - dzieci ze mną. Komornika miałem przez 4 lata bo użyła dokumentu z podziału spłaconego majątku, uzyskała w posiedzeniu niejawnym tytuł wykonawczy. Miesiąc temu udało mi się prawomocnie zakończyć sprawę w sądzie.
        • szpila.2 Re: Pytanie do pań. 22.08.14, 13:23
          a czym Ty się martwisz tak naprawdę? Masz kwit wysłania? Zadzwoń i włącz na głośnik. Nagraj rozmowę i już. Nie znam sytuacji, a nawet więcej - uważam się za kobietę (fujaro - to dla Ciebie), ale nic mi do głowy nie przychodzi czemu ma służyć odesłanie zasądzonej kwoty.
          • zalosny.jestes Naczytałem się na forum ojców 22.08.14, 13:35
            o lasce, co celowo odmawiała przyjęcia alimentów by za chwile wystąpić do komora o egzekucję. Jak wiadomo w kartoflanym burdelu wyrok alimentacyjny=tytuł wykonawczy, więc komor nawet nie bada czy facet płaci czy nie i ma kompletnie w doopie jakiekolwiek papiery bo działa na wniosek "wierzyciela" . Temat do odkręcenia w rok mniej więcej i tylko przez depozyt. Jakieś inne pomysły? Żadna nie odesłała kasy? Tylko ja mam taki egzemplarz?
            • szpila.2 Re: Naczytałem się na forum ojców 22.08.14, 13:39
              złóż doniesienie do prokuratury, że ex odesłała alimenty...
              • zalosny.jestes Re: Naczytałem się na forum ojców 22.08.14, 13:40
                Na jakiej podstawie? Wyśmieją mnie i nie przestaną się śmiać nawet jak komor będzie brał ekstra 15%. Inne wersje?
                • szpila.2 Re: Naczytałem się na forum ojców 22.08.14, 13:41
                  to miał być żart. Widocznie nie był śmieszny, lub był...za trudny smile
                  • zalosny.jestes Och droga szpilo...na tyle znam kobiety 22.08.14, 13:44
                    iż już wiem, że "fszystko" jest możliwe byle "moje" było na wierzchu. Nie życzę czterech lat z połową wynagrodzenia, za które musisz utrzymać siebie, dzieci, Ex i jej kochanka i jeszcze płacić alimenty.
                    • szpila.2 Re: Och droga szpilo...na tyle znam kobiety 22.08.14, 13:47
                      a gdzie druga połowa wynagrodzenia? to "fszystko" opłacasz z jednej połowy, a co z drugą? kredyt?
                      • zalosny.jestes Z drugiej utrzymywałem kochankę. 22.08.14, 13:51
                        A tak serio to lądowała w depozycie u komora. Właśnie czekam na zwrot a brak przepisów wykonawczych regulujących kwestię zwrotu pobranej do depozytu kwoty przez komorów powoduje, że mogę ją zobaczyć równie dobrze za rok jak i za miesiąc. W ekstremalnie kanaliowatym wypadku może pomóc tylko skarga na czynności i nakaz sądu, który komor może....literalnie olać. Kocham ten kraj - tak jak się kocha syna debila.
                        • szpila.2 Re: Z drugiej utrzymywałem kochankę. 22.08.14, 13:57
                          syna debila kocha się tak jak tzw. neurotypowego. Mogę Cię o tym zapewnić, z autopsji.
                        • szpila.2 Re: Z drugiej utrzymywałem kochankę. 22.08.14, 14:10
                          i zapadła cisza... Spokojnie, chore dziecko to nie koniec świata.

                          Teraz doczytałam tytuł wątku "Do pań". Wszędzie "jedziesz" równo po "paniach", a tu je pytasz? Przecież ten wredny gatunek wpuści Cię w maliny - ma już taki wewnętrzny mechanizm.
                          • zalosny.jestes Nie, to nie drogie panie wpędziły mnie w maliny 22.08.14, 14:13
                            tylko ja sam, bo mogłem się nie wiązać i żyć jak pączek w maśle, to raz a dwa to chory system prawny, który nie przewidział istnienia kamikadze. Kobieca "logika" to dla mnie fenomen, stąd pytanie do kobiet - to chyba logiczne? big_grin
                    • basiastel Re: Och droga szpilo...na tyle znam kobiety 22.08.14, 21:39
                      Czegoś to nie rozumiem, to na kogo są orzeczone alimenty? Na żonę, czy dzieci? Jeśli dzieci są z Tobą, to była małżonka winna je płacić, nie Ty.
    • fotm Re: Pytanie do pań. 22.08.14, 14:42
      A jesteś pewien, że to eks odesłała, a nie bank cofnął? Nawet jeżeli jest komornik, to nie musiała odsyłać kasy, wystarczy poinformować kancelarię.
      • zalosny.jestes Ex na pewno. Mało tego, w tytule 22.08.14, 15:10
        jest napisane alimenty i dalej imiona dzieci plus nazwisko. Komornik jest/był w innej sprawie. Daniny pilnuję bo jakbym się spóźnił ze złotówką jeden dzień to komora bym się nie pozbył już do śmierci.
        • tricolour Ty idź do komornika... 22.08.14, 15:31
          ... z kopią tego zwrotu alimentów, i każ dołączyć - za pisemnym pokwitowaniem - do akt swoich spraw.
    • tricolour Generalnie nie wiadomo, o co chodzi... 22.08.14, 15:09
      ... bo kto pamięta Twoją historię? Ja nie.

      Z lektury tego wątku wychodzi mi (ale czy poprawnie?) że płacisz ex nienależne alimenty. Nienależne, bo dzieci są z Tobą. Dodatkowo ex coś ukradła Ci kasę kłamliwym wyrokiem o podział majątku. Tak mi wychodzi.

      Jeśli by tak było, to ex chce się wykpić od zwrotu pieniędzy z podziału majątku oraz niesłusznie pobranych alimentów tym... że już nic jej więcej nie będziesz płacił. To by było zgodne - w mojej obserwacji - z kobiecą logiką. Ty, po prostu z radości, że już nie będzie Cie okradała, masz jej darować to, co ukradła.

      Ja bym nie darował tylko konsekwentnie, przez lata jeśli by była potrzeba, odebrał ostatni grosz wraz z odsetkami.
      • zalosny.jestes Tri, ale ja spłacając dobrowolnie czyjś dług 22.08.14, 15:11
        nie tytułowałbym przelewu "alimenty zosia i czesiek kozicki" tylko napisałbym zwrot długu sprawa IC/3227 itp.
        • tricolour Prawdę mówiąc... 22.08.14, 15:29
          ... i pisze to zupełnie serio, to ja nie rozumiem konstrukcji "ja spłacając czyjś dług". Taka ilustracja zupełnie zbija mnie z tropu... może z powodu urlopu z którego niedawno wróciłem i stąd umysłowa niedyspozycja.

          A wracając do rzeczy: czy Tobie ex ma oddać kasę za nienależnie poprane alimenty i za oszukańczy podział majątku?
          • zalosny.jestes Dług można rozumieć dwutorowo... 22.08.14, 15:39
            Ja mogę mieć u Ciebie dług = jestem winien.
            Ty możesz mieć u mnie dług = Ty jesteś winien.

            Wykorzystała tytuł wykonawczy już opłacony aby mnie przez 4 lata powozić po komornikach. Kartoflana to takie miłe państwo, że karnie za to niewiele grozi a w ramach odwetu można dostać pozew o podwyżkę daniny albo wizytę policji w celu wydania dzieci, które jej się należą zgodnie z wyrokiem sądu. To, że do tej pory ma je w doopie wcale nie znaczy, że nie zmieni zdania w chwili urwania koryta. Założyłem ten wątek, aby spróbować pojąć o co tu może chodzić i gdzie jest hak, bo w brak haka zwyczajnie nie wierzę. Chyba, że ruszyło ją sumienie big_grin
            • tricolour Aaaa zaczynam jarzyć... 22.08.14, 15:45
              .... odesłała alimenty, bo zaczyna podejrzewać, że upomnisz się także o nie, tak jak wygrałeś sprawę o podział majątku.

              To ja bym w takiej sytuacji okazał rycerskie serce i nie zawiódł mojej dawnej ukochanej: złożył bym pozew o alimenty, bo faktycznie wychowujesz i utrzymujesz dzieci wraz z żądaniem zwrotu niezasadnie pobranych alimentów.

              Z szacunku do siebie i kobiety.
              • yoma Re: Aaaa zaczynam jarzyć... 23.08.14, 07:59
                I do dzieci.

                Koleś od 4 lat ma dzieci przy sobie, płaci na nie alimenty, a dupy nie ruszył, żeby coś z tym zrobić poza wypłakiwaniem się na kobiety na forach? Niepojęte.
                • tricolour Zalezy jak na to spojrzeć... 24.08.14, 16:13
                  ... bo na forum jest sporo kobiet, które także latami tkwią w jakimś marazmie. One też płaczą na widok każdego faceta. Płeć tu nie gra roli. Więc rzecz może być i niepojęta i pojęta zarazem jeśli marazm uznać za konsekwencję rozwodu i naturalny etap życiowy po wielkiej tragedii.

                  Ja na przykład rozumiem, że ktoś może być w marazmie gdy go wymiar sprawiedliwości kopie z każdej strony, exżona okrada, a trzeba zarobić i na dzieci, i na siebie, i na złodzieja, i na spłatę spłaconego majątku.

                  Ale też przychodzi chwila, że sytuacja się odwraca i się łapie wiatr w żagle. Wtedy nabiera się odwagi, sądy zaczynają osądzać wedle prawdy, a złodzieje odsyłają kradzione alimenty licząc, że się im bardziej nie dobiorą do dupy.
                • zalosny.jestes Gdzieś Ty wyczytała,że od czterech lat dzieci są 26.08.14, 22:30
                  są mną? Są od niecałego roku. Wiesz czemu nie zaczynałem batalii wcześniej? Bo zwyczajnie nie było mnie na to stać a biorąc pod uwagę burdel prawny w kartoflanej i losowość werdyktów w sądach z uwzględnieniem jednak interesu drogich pań uznałem, że zamknę jedną sprawę dopiero zacznę drugą. Takich co mnie to ataku z szablami na czołgi namawiali to tu było dziesiątki, tylko że jakbym się zastosował to dzieci bym już nigdy nie zobaczył a sam wylądował w psychiatryku.
                  • yoma Re: Gdzieś Ty wyczytała,że od czterech lat dzieci 27.08.14, 09:39
                    Ciągle się przewijają w wątku 4 lata, to myślałam, że i dzieci. Dobra, to dlaczego nic nie robisz od niecałego roku? Bo szable na czołgi? Głupota, jakby wszyscy tak myśleli, tobyśmy do tej pory siedzieli w jaskiniach. Wiesz przynajmniej, co powinieneś zrobić?
                  • altz Re: Gdzieś Ty wyczytała,że od czterech lat dzieci 29.08.14, 13:55
                    zalosny.jestes napisał:
                    > są mną? Są od niecałego roku. Wiesz czemu nie zaczynałem batalii wcześniej? Bo
                    > zwyczajnie nie było mnie na to stać a biorąc pod uwagę burdel prawny w kartofla
                    > nej i losowość werdyktów w sądach z uwzględnieniem jednak interesu drogich pań
                    > uznałem, że zamknę jedną sprawę dopiero zacznę drugą.

                    Ja myślę, że ten rok dał Ci sporą przewagę i to nie był stracony czas.
                    Sytuacja się ustabilizowała, nikt nie jest już w stanie udowadniać, że jest inaczej, dzieci są już z Tobą dłużej, to nie jest chwilowy kaprys.
                    Mężczyzna musi działać ostrożniej w polskiej rzeczywistości, niż kobieta.
                    • zalosny.jestes Dokładnie altz. 31.08.14, 09:18
                      Tylko metodycznie. Drogie panie wolałby szarżę ojca na sąd rodzinny w kartoflanej z otwartą przyłbicą bo efekt byłby oczywisty. Moja miała pecha - trafił jej się myślący głową a nie główką.
              • ann.k Re: Aaaa zaczynam jarzyć... 23.08.14, 17:39
                Również bym radziła nie zawieść byłej ukochanej i upomnieć się o każdą nadpłaconą niesłusznie złotówkę, plus wszystkie możliwe koszty dodatkowe - za sąd, prawnika, odsetki, bo gdybyś jej nie płacił tylko ciułał w banku to byłoby to x odsetek, itd.
                • yoma Re: Aaaa zaczynam jarzyć... 27.08.14, 10:02
                  Ale jakie niesłusznie? Pani ma wyrok, to z niego korzysta, bo pan w trosce o swoje kruche zdrowie psychiczne nic nie zrobił, żeby go zmienić.
                  • tricolour Chyba coś Ci się pogorszyło... 27.08.14, 11:24
                    ... bo zaczynasz pisać głupoty.

                    Wyrok ma być adekwatny do stanu rzeczy. Pieniądze z alimentów mają iść na dzieci, a nie by wyrok cieszył się leżąc w szufladzie. Ale jeśli dalej uważasz, że wyrok, to wyroki należy z niego korzystać, to także popierasz sytuację, gdy wyrok jest na dwie stówki albo i mniej - w końcu przecież pan ma wyrok i z niego korzysta.
                    • yoma Re: Chyba coś Ci się pogorszyło... 27.08.14, 12:09
                      Ależ oczywiście, że wyrok ma być adekwatny do stanu rzeczy. Tylko powiedz mi, kto ma zadbać o to, żeby był. Pani? Sąd, którego nikt nie poinformował, że stan rzeczy się zmienił? Czy może jednak sam zainteresowany?
                      • tricolour Zainteresowany - jak najbardziej... 27.08.14, 12:57
                        ... ale myślę, że trudno prowadzić kilka spraw na raz. Tym trudniej, że druga strona zacznie rozpaczliwą obronę i zacznie wierzgać.

                        Uważam, że lepiej rozłożyć wysiłek na raty, wygrać jedną sprawę, nabrać sił z radości z tej wygranej, wnieść drugi, potem trzeci pozew. I wygrać.

                        A mamusia już się boi skoro odsyła "alimenty".
                        • yoma Re: Zainteresowany - jak najbardziej... 27.08.14, 13:16
                          Owszem, Żałosnego sprawa, jak rozkłada wysiłek. Ale jak się go rozkłada tak, że się palcem nie kiwnie w sprawie, tylko siedzi na forach i pomstuje na kobiety i sądy, to już coś nie halo, nespa?

                          Zwłaszcza że znacznie krócej trwałaby sprawa o dzieci i alimenty, przynajmniej na etapie zabezpieczeń, niż sprawa o wzajemne rozluczenia. Jego problem. Ale niech nie siedzi i nie pomstuje, bo to nie wina kobiet ani sądów, że tyłka nie ruszył.
                          • zalosny.jestes Bzdury nie poparte znajomości praktycznej strony 29.08.14, 13:41
                            prawa rodzinnego w kartoflanej. Nie chce mi się więcej rozwijać wątku. Dzięki za sugestie odnośnie prawdziwych powodów odesłania daniny.
                            Pozdrawiam
                            • lampka_witoszowska Re: Bzdury nie poparte znajomości praktycznej str 02.09.14, 07:43
                              coraz mniej można się na tym forum dowiedzieć big_grin
                              Żałosny nadal żyje w dwoim tworze zwanym kartoflaną i goni w piętkę, bo kobiety to samo zuo, Yomie się "pogorszyło", bo uważa inaczej niż Tri, którego z kolei poziom kultury ciągle nie może odbić się od dna...
                              coś nowego?

                              Żałosny, fajnie, że dzieci są z Tobą, ale które z rodziców ma zamiar w końcu dawać im jakiś pozytywny przekaz, jakiś obraz ludzi taki, by niedługo dorosłym dzieciom chciało się żyć, współpracować z innymi i założyć trwałe rodziny?... ja się nei czepiam, ale jakby życzliwości coraz mniej i nie idzie ku lepszemu, jak widzę tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka