aagnieszka76
14.09.05, 09:45
Jestem mężatką od zaledwie pół roku,a już myslę o rozwodzie. Wyszłam za mąż
głównie z powodu lęku przed samotnością i nacisków rodziny. Miałam 29 lat i
zwątpiłam,że spotkam tego jedynego. Męża bardzo lubię i szanuję,ale czuję,że
to nie jest prawdziwa miłość. Jest człowiekiem dobrym,ale słabym i mało
zaradnym. Właściwie już miesiąc przed ślubem chciałam to wszystko odwołac,ale
znajomi radzili,ze to tylko przedślubna panika, żeby nie ulegać emocjom i
wszystko będzie dobrze. Teraz jednak coraz bardziej zdaję sobie sprawę,ze nie
chcę spędzić reszty życia z tą osobą, nie potrafię żyć w związku
poprawnym,ale bez miłosci.Problem polega na tym,że mężowi bardzo na mnie
zależy i oświadczył,że na rozwód się nie zgodzi. Ja w tej chwili nie pracuję
i nie mam żadnych dochodów.Czy w takiej sytuacji, po 6 miesiącach od slubu
mam jakiekolwiek szanse na uzyskanie rozwodu?