komunia1
15.12.06, 09:10
Czuję się jak zastraszone znerwicowane skulone zwierzątko.
Mąż wzmaga te uczucia jak tylko może i bardzo mi dokucza.
Muszę z nim mieszkać w jednym mieszkaniu.
Nie wiem jak to wytrzymam, nie jestem odporna, nie mogę nic robić, jeść,
pracować, rozmawiać z dziećmi....
Na pewno są jakieś leki pomagające się odstresować, wyluzować, wyłączyć...
czy coś takiego stosowaliście? Może być na receptę, chodzi mi tylko o radę -
czy skuteczne..... Będę bardzo wdzięczna za pomoc.