Dodaj do ulubionych

rocznica...

16.03.07, 08:50
Mija równo rok, od kiedy postanowiłem rozstać się z małżonką.
Dziś mogę stwierdzić z całą pewnością, że jest tylko jeden powód, dla którego
mogę żałować podjętej decyzji - mój syn.
Regularnie zaś przybywa powodów, dla których cieszę się z podjętej decyzji.
Długa droga za mną, bardzo wiele zmieniło się w moim życiu przez ten rok.
Jeszcze dłuższa droga przede mną, wiele rzeczy wciąż pozostaje do zrobienia,
bym mógł być całkiem szczęśliwy. Ale wiem, że to czy będę szczęśliwym, zależy
tylko i wyłącznie ode mnie.

Bardzo wiele zawdzięczam temu forum.
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, zrozumienie, motywujące kopniaki w tyłek,
i solidną porcję dobrej zabawy.
Za wszystko, czego zupełnie się nie spodziewałem, wchodząc na to forum jakieś
10 miesięcy temu.
Dzięki Wam bardzo szybko zobaczyłem, że jest "coś dalej" i warto ku temu dążyć.

Wszystkim nowym uczestnikom życzę, by jak najszybciej przeszli fazę dołów i
pagórków, zobaczyli jak pięknie świeci słońce na wiosnę i odnaleźli szczęście
w samych sobie.
A potem mogli się nim dalej dzielić.
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: rocznica... 16.03.07, 08:56
      Czytając tego posta, czekałem na peuentę w stylu, "teraz się mogę pożegnać" smile))
      Ulżyło mi.

      Trzymaj się bracie.

      Mnie też mniej więcej rok zajęło oswojenie się z rozpadem mojego małżeństwa.
      • erzsi Re: rocznica... 16.03.07, 09:02
        U mnie to zaledwie pół roku i nawet termin rozprawy nie jest ustalony, ale mogę
        powiedzieć głośno i wyraźnie - nie jestem już nieszczęśliwa i jest mi teraz tak
        zwyczajnie dobrze. A pomoc przychodzi czasem z najmniej oczekiwanej strony.
        I tak jak u Ciebie Misiu jedynym negatywnym aspektem rozowdu są dzieci.

        Będzie super, ja to po prostu wiem.
        I gratuluję nastroju wink.

        • ladyhawke12 Misiaczku 16.03.07, 09:25
          Ty wiesz, a tak poza tym to ogromnie sie cieszę razem z Tobą, i byle tak dalej. Chcaiałbym aby wszyscy zarazili sie Twoim optymizmem,, i usmiechem itd.
    • kakoc Re: oh te rocznice... 16.03.07, 09:30
      Cóż życie płata nam różne figle.
      Tak się składa, że właśnie w tym miesiącu wypada 25 rocznica naszego ślubu, a
      na dzień następny jest wyznaczona sprawa - chyba ostatnia.
      Wygląda na to, że będzie prawnie usankcjonowane ćwierćwiecze i ... ani dnia
      dłużej.
      Ciekawy przypadek, nieprawdaż?
      Przez ostatnich kilka miesięcy (również dzięki forumowiczom) odzyskałam wiarę w
      siebie, uwierzyłam, że znów potrafię się śmiać i cieszyć każdym kolejnym dniem.
      Ponieważ... "ważne są tylko te dni, które jeszcze przed nami (...)".
      Misiu, spełnienia życzę.
    • menab Re: rocznica... 16.03.07, 09:32
      Mi mija dziś tydzień od rozwodu, a prawie 3 lata od rozstania i pewnie
      zrobiłabym to samo.To jest najbardziej pocieszające w tym. Najgorsza chyba
      byłaby myśl, że to było niepotrzebnie...
    • betuana Misiu drogi:-) 16.03.07, 09:45
      Życzę Ci po prostu, żeby Twoje "co dalej?" przyniosło Ci jak najwięcej
      szczęścia i żebyś pozostał takim świetnym facetem, jakim jesteśsmile
    • nierozumiem Re: rocznica... 16.03.07, 11:05
      Mis, czy możesz mi powiedzieć w jakim wieku jest Twój syn? Jak wyglądają teraz
      Twoje kontakty z nim? Jak to wszystko przeżył?

      Dzięki.
      • phokara Re: rocznica... 16.03.07, 11:11
        To kiedy pijemy?
        • libra22 Re: rocznica... 16.03.07, 12:00
          Ja będę piła za tydzień i przez tydzień pewniesmile Za Misia tez wzniose toast,
          że tak sobie poukładał i że zniósł tą całą traume. A będę piła z powodu
          upłynięcia 2 lat od poinformowania mnie przez męża, że od lat myśli o rozwodzie
          i własnie skonczył myślec a zacznie działać (to moja parafraza tego co
          powiedziałwink I z powodu tego, że jak czasem ryczę to z ogólnego smutku, że tak
          się stało, a nie z rozpaczy. I z tego powodu, że......życie ogólnie jest
          pieknesmile
        • misbaskerwill Pho:) 16.03.07, 12:47
          phokara napisała:
          > To kiedy pijemy?

          Ty to wiesz, kiedy się pojawić!
          Z Tobą - choćby dzisiaj. Haha.
          • phokara Re: Pho:) 16.03.07, 14:44
            > Ty to wiesz, kiedy się pojawić!
            > Z Tobą - choćby dzisiaj. Haha.

            Haha. Bo ja jestem taka kobieta "i do tanca i do grzańca".
            Dzisiaj to mam randke z moja dziewczyna sks-owa, w trojkacie zreszta.

            Ale trzeba sie napic niebawem, zwlaszcza, za ja Ci wisze piwo. Nie pamietam, za
            co ale pamietam, ze wisze. Nooooo.
            • z_mazur Re: Pho:) 16.03.07, 14:47
              phokara napisała:

              > Haha. Bo ja jestem taka kobieta "i do tanca i do grzańca".
              > Dzisiaj to mam randke z moja dziewczyna sks-owa, w trojkacie zreszta.

              Pozdrów ode mnie swoją dziewczynę. smile
              • phokara Re: Pho:) 16.03.07, 14:54
                Pozdrowie a nawet i ucaluje. No, chyba ze sie nie bedzie chciala 'z Toba'
                calowac. To juz nie wiem.
            • misbaskerwill Re: Pho:) 16.03.07, 16:30
              phokara napisała:
              > Ale trzeba sie napic niebawem, zwlaszcza, za ja Ci wisze piwo. Nie pamietam, za
              > co ale pamietam, ze wisze. Nooooo.

              Nie myślałem, że to napiszę - jak to dobrze, że kobiety bywają pamiętliwewink
              Dziękuję za przypomnienie. A swoją drogą, jeśli mnie pamięć nie myli - jakieś
              dobre whiskey nudzi się od wielu miesięcy gdzieś w szafce, więc bardzo stratna
              nie będzieszwink.
              • phokara Misiek, a skad Ty bierzesz takie szafki... 16.03.07, 18:20
                ... w których przez miesiace sie nudzi łiski? Z pokładu Idy? Z Ikei? No skąd?
                Bo ja nie moge na takie trafic. haha. A bym bardzo chciala, zeby sie u mnie
                taka nuda łiskowa zalęgła, a nie tylko wycieki i wycieki.
                Dobra. To koniecznie sie trzeba umowic... nie, zebym byla jakas interesowna,
                tylko wiesz, musze Ci to piwo postwic przeciez. Poki jestem pamietliwa i nie
                mam demencji, a nawet łiski tez nie mam.

                ps.
                Dziewczyne usciskam. Jedna i druga.


                > Dziękuję za przypomnienie. A swoją drogą, jeśli mnie pamięć nie myli - jakieś
                > dobre whiskey nudzi się od wielu miesięcy gdzieś w szafce, więc bardzo stratna
                > nie będzieszwink.
                • misbaskerwill Re: Misiek, a skad Ty bierzesz takie szafki... 16.03.07, 18:28
                  > ... w których przez miesiace sie nudzi łiski? Z pokładu Idy? Z Ikei? No skąd?
                  > Bo ja nie moge na takie trafic. haha. A bym bardzo chciala, zeby sie u mnie
                  > taka nuda łiskowa zalęgła, a nie tylko wycieki i wycieki.

                  Wiesz, jak mawiał dziadek, to chyba ten Niemiec, co wszystko chowa wyprodukował.
                  Alzheimer, czy jak mu tam byłowink.
                  Nieeee, to jednak była Sclerosa. Równie zacna firma, ale za to nie boli.
                  • phokara Re: Misiek, a skad Ty bierzesz takie szafki... 16.03.07, 18:33
                    > Alzheimer, czy jak mu tam byłowink.

                    Almajer. Albo Ahonen. Jakos tak.
            • misbaskerwill Re: Pho:) 16.03.07, 16:36
              > Dzisiaj to mam randke z moja dziewczyna sks-owa, w trojkacie zreszta.

              Ucałuj ją również ode mnie (jeśli oczywiście zechce się "ze mną" całować).
              Swoją drogą - szczęśliwiec z tego trzeciego/tej trzeciejwink.

    • vertigo5 Re: rocznica... 16.03.07, 12:28
      Ściskam Misiu Twoją prawicę !
    • fiducia_32 Re: rocznica... 16.03.07, 12:34
      Buduje mnie Twoj optymizm, nastroj. Smuci, jedyny powod dla ktorego zalujesz -
      syn. Wlasnie ja sie boje tylko i wylacznie ze wzgledu na corke. Czy mnie bedzie
      miala pretensji do mnie, ze zdecydowalam o odejsciu. I przede wszystkim czy nie
      bedzie ciepiala przez swoje dzicinstwo, ktore dopiwero zaczyna i mialo byc tak
      pieknie...
      • libra22 Re: rocznica... 16.03.07, 13:50
        Ty Fiduciu nie będziesz jej utrudniac kontaktów z tatą, jak robi to była zona
        Misia, więc to trochę co innego. A zresztą - rozmawiałysmy dziś trochę o tym. I
        przypomnę Ci co twierdzi Pho - że trudniej jest odejść niż być porzuconym.
        • phokara Libra... 16.03.07, 14:46
          ... a kiedy Ty do nas przyjedziesz sie napic? Pani Prezes Pomorskiej Filii Sks-
          u (w skrócie PPPFS) nie moze sie tak opindalac. Sie nie godzi.
    • marek_gazeta Flaszkę postaw, człowieku, 16.03.07, 16:05
      zaproś kolegów i kobiety, zapewnimy odpowiednią oprawę. A Ty grzecznie, jak pierwszoroczniak w garniturku smile
      • misbaskerwill Re: Flaszkę postaw, człowieku, 16.03.07, 16:32
        Nie dam słowa co do garniturku, ale masz to u mnie jak banku.
        Przysłowiowym rosyjskim bankuwink.
    • der1974 Re: rocznica... 16.03.07, 16:27
      U mnie taka rocznica decyzji rozwodowej minie za jakieś 2 tygodnie, a na forum
      też tak od 10 miesięcy jestem. Więc tak jakoś Misiek równolegle nas gryzło.

      Nie poddawaj się. Spokojnie przemyśl co dalej. Będzie dobrze.

      Marek po 3 miesiącach człowiek ma więcej energii na świętowanie niż po 10 od
      rozstania.
      • libra22 Re: rocznica... 16.03.07, 18:30
        Widzę, że wiosna jakoś tak wpływa "decyzyjnie"smile

        Pho, sprawdzę czy bilety w promocji sąsmile
        • marek_gazeta Re: rocznica... 16.03.07, 18:34
          No, Misiek, szykuj dwie flaszki.
          • misbaskerwill Vsega gotov! 16.03.07, 18:38
            marek_gazeta napisał:
            > No, Misiek, szykuj dwie flaszki.

            To naprawdę dla mnie nie problem - jak przystało na byłego męża.
            Czyli byłego zastępcę kochanka ds. gospodarczych smile
            • misbaskerwill Re: Vsegda gotov! 16.03.07, 18:40
              miało być.
              Słynne hasło słynnego wodza (будь всегда готов!).

              ---
              Pożeram - litery i przecinki, niezbyt subtelnie.
        • phokara Re: rocznica... 16.03.07, 18:34
          sprawdz, sprawdz.
          Niezaleznie od biletow, balety sa u nas w nieustajacej promocji.
    • emde74 u la la! 17.03.07, 00:09
      ale przemowa - chylę czołasmile
      to tak by nie odstraszać żegnających się?smile
      rok po decyzji o rozwodzie to b mało, a jednak po tych Twoich wcale nie małych
      burzach z eks, mail ma wydźwięk b pozytywny. gratuluję samomotywacji: chcesz być
      szczęśliwy, to będziesz - tak myślisz i to czuć w Twojej przemowie.
      zatem dalszego patrzenia "somewhere over the rainbow"!

      Dorotka z Krainy Ozsmile

      • der1974 Re: u la la! 17.03.07, 00:18
        Wbrew pozorom po roku można dojść do siebie. Gratuluję Miśkowi i sobie.
        • libra22 Re: u la la! 17.03.07, 02:03
          ja wam teżsmile
          choć po 2 latach mozna dojść do wniosku...... e tam, zmilczęsmile
      • misbaskerwill M. :) 19.03.07, 20:52
        > gratuluję samomotywacji: chcesz być
        > szczęśliwy, to będziesz - tak myślisz i to czuć w Twojej przemowie.

        Cóż, przejrzałaś mnie na wylotsmile.

        Ciągle sobie powtarzam - jak to jest? Biedny człowiek marzy, by stać się
        bogatym, myśli, jaki to on będzie szczęśliwy, gdy (świeży przykład) wygra w tego
        totka ileś milionów...
        Bogaty człowiek ma ogromną depresję, dwóch psychoanalityków nie daje rady mu
        pomóc, myśli sobie - jak dobrze ma biedny człowiek, tak mało do stracenia, tak
        mało zmartwień.

        Straciłem wiele. Ale dzięki temu wierzę, że mogę odnaleźć siebie. I że tylko ode
        mnie zależy to, że gdy zobaczę wiosenne słońce, powiem - jaki cudownie, że znowu
        mogę podziwiać naszą dzienną gwiazdę na niebie, czy też - znowu to cholera mnie
        oślepiła, na domiar złego, zaczyna się pora przeziębień...

        Podobno wszystko jest od zawsze w nas samych - szczęście, piekło, niebo. Czasem
        tylko bardzo trudno z siebie wydobyć, to czego naprawdę pragniemy...
    • markus_wak Re: rocznica... 19.03.07, 12:35
      Gratuluję wychodzenia na prostą. I coraz lepszego bilansu plusów i minusów.

      Pozdrawiam Markus
      • misbaskerwill Re: Markus:) 19.03.07, 20:43

        miło Cię widzieć!

        Czy wiosna u Ciebie również zadziałała pozytywnie? smile
        • markus_wak Heeej Miś :) 19.03.07, 22:26
          Wiosna działa.
          Działo wiosny. Ciało wiosną itd, itd....

          cięzkie rzeczy przeszedłeś i bardzo się cieszę, ze odnajdujesz równowagę. Tak
          się zastanawiam na ile będziemy ją w stanie odzyskać, bo widzę , ze temat syna
          przewinął Ci się gdzies tak w któryms zdaniu. Mnie też gryzie kwestia moich
          dzieci. Bo jedno podobieństwo naszych sytuacji jest 100% - mamy poczucie, że tak
          generalnie i obiektywnie, a nie prawno-sądownie to dla naszych dzieci byłoby
          zdrowiej gdyby na codzień nie były z matką tylko z nami. No.

          A tak w ogóle to jakby lepiej. Młodsze już się nie daje przekonać że je tata
          porzucił, starsze się nadal obraża, ale jakby mniej. Znowu zaczynamy się kłócić,
          a to już jest bardziej niż dobrze. To bardzo dobrze.
          To była praca na ugorze. Dramatycznie ciężko było. I dziękuję wszystkim którzy
          pomogli mi przetrwać. Już oni wiedza kto.. wink^To nie znaczy, ze huśtawka sie
          skończyła. Buja, ale juz nie 8 w skali Bouforta.

          Teraz czas na dalsze kroki.

          Jak Tobie układają się kontakty z młodym? nie mam czasu na forumowe dialogi,
          więc nie jestem na bieżąco. Na listy tez nie mam (w listach to mam już nawet
          zaległosci i zobowiązania wink) tak strasznie mnie przywaliło, że PIM jest moim
          panem i władcą. I jeszcze sam go karmię. Kompletna aberracja. Niechromatyczna.
          (Brak kolorów w gratisie wink )

          Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę pogodnej wszechwiosny.
          Markus

          Szykujecie jakies spotkanie? do wawy blisko mam.

    • crazyrabbit Re: rocznica... 19.03.07, 21:01
      Wiesz Misiu , bardzo się cieszę widząc Cię tu i teraz. I z takim pozytywnym
      nastawieniem.
      Ja ciągle mam nadzieję , że jednak tej Twojej ex sie odwidzi , może jakiś znak
      z niebios (hehe) , może ktos jej zafunduje lobotomię czy elektrowstrząsy...
      Fajny facet z Ciebie smile Chyba w końcu w to uwierzyłeś , prawda?

      "Mentalnie Szalony Króliczek"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka