misbaskerwill
16.03.07, 08:50
Mija równo rok, od kiedy postanowiłem rozstać się z małżonką.
Dziś mogę stwierdzić z całą pewnością, że jest tylko jeden powód, dla którego
mogę żałować podjętej decyzji - mój syn.
Regularnie zaś przybywa powodów, dla których cieszę się z podjętej decyzji.
Długa droga za mną, bardzo wiele zmieniło się w moim życiu przez ten rok.
Jeszcze dłuższa droga przede mną, wiele rzeczy wciąż pozostaje do zrobienia,
bym mógł być całkiem szczęśliwy. Ale wiem, że to czy będę szczęśliwym, zależy
tylko i wyłącznie ode mnie.
Bardzo wiele zawdzięczam temu forum.
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, zrozumienie, motywujące kopniaki w tyłek,
i solidną porcję dobrej zabawy.
Za wszystko, czego zupełnie się nie spodziewałem, wchodząc na to forum jakieś
10 miesięcy temu.
Dzięki Wam bardzo szybko zobaczyłem, że jest "coś dalej" i warto ku temu dążyć.
Wszystkim nowym uczestnikom życzę, by jak najszybciej przeszli fazę dołów i
pagórków, zobaczyli jak pięknie świeci słońce na wiosnę i odnaleźli szczęście
w samych sobie.
A potem mogli się nim dalej dzielić.