piekna_julia 01.06.07, 13:38 Witam, mama krotkie pytanie czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
13monique_n Re: babcia 01.06.07, 13:40 piekna_julia napisała: >czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym > malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka? A jakie prawo masz na myśli? zwyczajne, ludzkie prawo do widywania wnuka lub wnuczki, mimo że rodzice dziecka są rozwiedzeni. Dziecko nie rozwodzi się z rodziną rodziców, dziadkowie, wujkowie i kuzynowie są i powinni zostać. Chyba, że o coś innego pytałaś. Odpowiedz Link
aron95 Re: babcia 01.06.07, 13:43 Ma prawo - prezent dać na Dzień dziecka - jeśli o to Ci chodzi . Odpowiedz Link
misbaskerwill nie zawsze... 03.06.07, 15:55 aron95 napisał: > Ma prawo - prezent dać na Dzień dziecka - jeśli o to Ci chodzi . Moi rodzice nie mają nawet takiego prawa - ex zwraca bądź wyrzuca ich prezenty, robiąc przy tym niezłą awanturę, nawet w obecności dziecka (przez co już nie przynoszę od nich prezentów, by syn nie cierpiał - sic!). Nie mogę nawet ich imienia wymienić przy dziecku, "bo mu szkodzi". Podobnie z moim dziadkiem, choć zawsze był jej życzliwy. Wiem, że to nienormalne. Pytanie tylko - jak to się leczy, bo czas wcale jej nienawiści nie studzi? Odpowiedz Link
piekna_julia Re: babcia 01.06.07, 13:44 to to wiem, mialam ostatnio ogromnie trudne i niemile spiecie z matka mojego bylego meza stad pytanie...moze glupie dzieki za odpowiedz Odpowiedz Link
izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:01 Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci z wnukiem. Odpowiedz Link
13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:04 izasobol napisała: > Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej > oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci z > > wnukiem Mozliwości prawnej nie ma, fakt. Ale naprawdę warto jest karać i dziecko i dziadków za nieporozumienia byłych małżonków? Nawet, jak teściowie nie zachowali się najsympatyczniej, to może jednak wznieść się ponad proste odgrywanie się, także na własnym dziecku - bo nowych dziadków mieć nie bedzie. Odpowiedz Link
izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:11 Wypowiedziała się tylko w kwestii prawnej... Wszystko zależy od sytuacji - ojciec mojego M widział mojego 3,5 rocznego syna może z 5-10 razy w życiu. A mieszka 5 km od nas... Babka jak nas odwiedza (niewiele częściej, młodszy się jej boi) wyprowadza dzieci za dom gdzie jest duży staw, po czym zostaweia tam samych bo np. musi iść do łazienki czy na papierosa - na pytanie "a gdzie dzieci?" odpowiada - "a chodzą sobie". Nie mam zamiaru ograniczać im z nimi kontaktu, ale "na wynos" dzieci nie dostaną, dopóki są takie małe, bo to dla nich prawie obcy ludzie... Odpowiedz Link
13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:25 Słuchaj, ja nie oceniam Twojej sytuacji, bo jej nie znam. Ale i na tym forum i w życiu zetknęłam się z przypadkami, kiedy dziadkowie nie mogli spotkać wnuka/wnucząt. Bo tak ich mama karała Exa, za to że odszedł. Niekoniecznie do innej kobiety. I to staram się podkreślić w swoich postach. Nie ma przepisów, które to nakazują, ale jest element ludzki. poza tym, i tak każdy człowiek decyduje za siebie, dla swoich dzieci. I sam poniesie tego konsekwencje, a nie żaden doradca. Odpowiedz Link
izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:47 Ale ja się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości "Karanie" kogokolwiek przez ograniczanie kontaktów dzieci z tą osobą jest tak naprawdę karaniem dzieci - dlatego zamierzam odwiedzać byłych teściów z dziećmi, mimo że ich nie znoszę, bo wiem że dzieci tego potrzebują. A że od strony prawnej mam zabezpieczenie przed zabieaniem dzieci do dziadków to też mnie cieszy - jeden problem mniej. Jak będą więksi i będą w stanie poradzić sobie z panującą tam atmosferą, będą chcieli to ich puszczę, ale jeszcze sa za mali. Odpowiedz Link
13monique_n Re: babcia 01.06.07, 15:05 Gratuluję Ci zatem trzeźwego spojrzenia . Przyda się. A dzieci - swoja drogą, są doskonałymi obserwatorami i cenią takie gesty ze strony dorosłych (wychowywanie przez przykład). A na marginesie - prawnie, mąż jest BYŁYM mężem, ale teściowie, z tego, co mi wiadomo, nadal są teściami - ten stosunek powinowactwa nie ustaje (chyba, że juz zmieniono przepisy). ))) Ale spoko Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: babcia 02.06.07, 10:59 > Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej > oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci > wnukiem. I tu się mylisz. Dziadkowie mają prawo wystapić do sądu o przyznanie terminów spotkań z dzieckiem. Odpowiedz Link
13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:02 Wiesz, spięcie osób dorosłych może się zdarzyć. Miarą Twojej dorosłości/dojrzałości będzie umiejętność poradzenia sobie z tym tak, by mimo wszystko dziecko nie straciło jednych dziadków. Kiedy emocje dorosłych mijają, to oni tez potrafią dojść do takiego wniosku. To nie będzie proste, ale jeśli tylko potrafisz, to umożliw dziecku widywanie dziadków - ewentualnie niech Ex o to dba w ramach swojego czasu z dziecmi. Odpowiedz Link
piekna_julia Re: ????????? 01.06.07, 15:57 zupelnie nie rozumiem dlaczego tak niegrzecznie mnie potraktowalas bet66? daltego ze mam taki longin? mama mojego bylego meza a babcia mojej corki jest osoba ogromnie niegrzeczna i ublizajaca mi w kazdej mozliwej sysusacji zyciowej, moj maz mieszka za granica od 4 lat nie mam z nim kontaktu, corka ma kontakt sporadyczny. Ja jestem osoba ktora dzwoni do meza i pyta co u niego ja jestem osoba kota dzwoni z prosba by porozmawla z dzieckiem. wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z adnotacja na kopercie kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na spelnienie swoich marzen. moje dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej pieniadze do spelniania wlasnych marzen. babcia nigdy wczesniej nic corce nie przesylala. odeslalam jej wiec pieniadze wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie moge zgodzic sie na takie stawianie spray, prosze o prezenty ale nie o pieniadze...w odpowiedzi uslyszalam ze jestem najgorsza matka jaka zna i zal jej wnuczki ot tyle chcialam sie wyzalic..moze poradzic..uslyszalam ze jestem glupa a na marginesie waze 86 kg przy 162 cm wzrostu i do pieknych sie nie zaliczam :- ( Odpowiedz Link
phokara Re: ????????? 01.06.07, 16:04 Julia, Ty się tak nie przejmuj tym, co koleżanka Bet tu wypisuje. Bo jakby Ci to powiedzieć... hmmm... wrzuć sobie jej nick do wyszukiwarki, to wtedy zrozumiesz. Choć pewnie nie uwierzysz. W takie coś trudno uwierzyć. Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: ????????? 02.06.07, 11:08 > wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z adnotacja na kopercie kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na spelnienie swoich marzen. moje > dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej pieniadze do spelniania wlasnych marzen. A dlaczego? Może właśnie marzy o pięknej zabawce, na którą nie było Cię do tej pory stać? > babcia nigdy wczesniej nic corce nie przesylala. A teraz przysłała bo może poczuła taką potrzebę/chciała "nadrobić" to, że wcześniej nic nie dawała/teraz było ją stać na prezent a wczesniej nie...To tylko kilka z mozliwych wersji. >odeslalam jej wiec pieniadze Niepotrzebna ostentacja. > wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie moge zgodzic sie na takie stawianie spray, prosze o prezenty ale nie o pieniadze... Pieniądze to też forma prezentu. Babcia pewnie uznała, że ty i dziecko będziecie lepiej wiedziały o czym dziewczynka marzy i kupicie dokladnie tę rzecz. a babcia mogla się bac, że jej prezent będzie "nietrafiony." Ja tu nie widzę problemu ani żadnej gafy ze strony babci. Odpowiedz Link
ivone7 Re: ????????? 02.06.07, 11:12 czesc julia..czytam te posty na ten temat..i zgadzam sie ze kontaktu utrudniac nie mozna..bo po co.. ale te 200 zl..jakby matka mojego exa przyslala mi 200 zl z taka adnotacja..to ja bym wziela mloda do sklepu..i powiedziala..mozesz wybrac zabawke o ktorej marzysz kupilabym i powiedzialabym od kogo ten prezent... babcia nie zna twojego dziecka..co ma mu kupic..nie lepiej przyslac pieniadze i tak to zalatwic.. obrazila Cie, bo nie docenilas jej gestu..przemysl to.. nie znam jej, mozliwe ze to zly babsztyl....ale ty badz ponad tym..rozumiesz, zebys zawsze i wszedzie mogla o sobie powiedziec ze bylas all right Odpowiedz Link
turzyca Re: ????????? 03.06.07, 02:00 Moja Babcia tak sie zachowuje. Tyle ze w kopercie jest kartka z pieknymi zyczeniami, a "kup sobie cos ladnego, na Twoj gust" jest mowione. Troche mnie to drazni, ale coz, taka wlasnie jest moja Babcia. A ze jest moja najukochansza Babcia, to przymykam oko. Czasem dawala te pieniadze mojej Mamie, to bylo chyba milsze. Za te pieniadze kupilam sobie w kolejnych latach piekna lniana spodnice, lepszy kostium kapielowy, zegarek, wymarzone grafiki. Gdyby nie Babcia zadowolilabym sie gorszym kostiumem albo oszczedzala na te grafiki przez dluzszy czas. Tak wiec na podstawie wlasnych doswiadczen mysle, ze Twoja tesciowa zachowala sie wzglednie normalnie (tak jak Babcie sie zachowuja, znajomi tez tak maja), a Ty ja w sumie obrazilas. Klocki lego tez bys odeslala? Odpowiedz Link
misbaskerwill starsze osoby należy szanować... choć trochę 03.06.07, 16:09 W tym babcię. To co zrobiła (przysłanie koperty z pieniędzmi adnotacją, która Cię zdenerwowała), nie było zapewne szczytem finezji. Ale to mogło być przełamanie lodów. A Ty wszystko popsułaś. Zamiast oskarżać teściową o złą wolę, mogłaś jej podziękować, przekazać, że teraz kupiłaś w jej imieniu to i to, że córka od długiego czasu lubi puzzle/lalki/etc., rozumiesz jej trudności z dobraniem prezentu i zasugerować i NA PRZYSZŁOŚĆ prosisz o prezent w innej formie, bo uważasz, że córka jest za młoda na przyjmowanie pieniędzy. A odesłanie prezentu - nawet pieniędzy - to coś gorszego niż brak finezji/taktu. Nawet obdarowywany nie powinien tak robić (o ile nie ma ku temu ważnych powodów), a co dopiero, ktoś w jego imieniu... Odpowiedz Link
aron95 Re: ????????? 03.06.07, 16:39 piekna_julia napisała: > zupelnie nie rozumiem dlaczego tak niegrzecznie mnie potraktowalas bet66? > daltego ze mam taki longin? > mama mojego bylego meza a babcia mojej corki jest osoba ogromnie niegrzeczna i > ublizajaca mi w kazdej mozliwej sysusacji zyciowej, moj maz mieszka za granica > od 4 lat nie mam z nim kontaktu, corka ma kontakt sporadyczny. Ja jestem osoba > ktora dzwoni do meza i pyta co u niego ja jestem osoba kota dzwoni z prosba by > porozmawla z dzieckiem. wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z > adnotacja na kopercie kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na > spelnienie swoich marzen. moje dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej > pieniadze do spelniania wlasnych marzen. babcia nigdy wczesniej nic corce nie > przesylala. odeslalam jej wiec pieniadze wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie > > moge zgodzic sie na takie stawianie spray, prosze o prezenty ale nie o > pieniadze...w odpowiedzi uslyszalam ze jestem najgorsza matka jaka zna i zal > jej wnuczki > ot tyle chcialam sie wyzalic..moze poradzic..uslyszalam ze jestem glupa > a na marginesie waze 86 kg przy 162 cm wzrostu i do pieknych sie nie zaliczam : > - I tu teściowa a babcia Twojej córki miała rację . Nie Tobie przysłała te pieniądze , nie do Ciebie była adnotacja . To że są to pieniądze a nie jakiś bzdurny gadżet to tak jest to PREZENT i tak to powinnaś potraktować . A teraz posyp głowę popiołem i przeproś . Odpowiedz Link
kasiar74 Re: ????????? 03.06.07, 17:14 wiesz co Julio a ja cię rozumiem, skoro kobieta jest niegrzeczna w stosunku do Ciebie to nie musisz się silić specjalnie w końcu babcia to TYLKO babacia to nie jest mama to nie jest tata. Gdyby mi teraz teściowa przysłała kasę z taką adnotacją, a nie widziała dziecka grubo ponad rok bywając u koleżanki na śląsku kilka razyw roku to bym spakowała i odesłała. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: ????????? 01.06.07, 16:08 chyba przesadziłaś bet66 nazywając autorkę postu głupią nie podając żadnej argumentacji.A co w tym głupiego,że pyta? Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: babcia 02.06.07, 10:57 Po raz drugi dzisiaj powołam się na złotą zasadę "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe". Wyobraź sobie że masz wnuczki. Ich rodzice rozwodzą się, zdarzyło Ci się spięcie z byłą synową a ta w odwecie odcina Cię kompletnie od wnusiów. Co o niej myslisz? Czy uważasz, że ona miala prawo tak zrobić? Czy uważasz, że ty, jako rodzona babcia masz prawo do kontaktu z dzieckiem twojego dziecka? I jeszcze jedno - pomyślałaś, że dziecku może tej babci brakować, jeśli nie pozwolisz na te kontakty? Odpowiedz Link
joannab36 Re: babcia 02.06.07, 11:04 A co zrobić w sytuacji, gdy dziadkowie całkowicie odcinają się od swoich wnucząt? Gdy odmawiają jakiegokolwiek kontaktu? Mimo zaproszeń nie pojawiali się kolejno na: chrzcinach, komunii, bierzmowaniu, osiemastce, o Świętach i innych okazjach nie wspomnę. Nawet nie wiedzą, które dziecko jak ma na imię? Może, jak już chcą mieć jakikolwiek kontakt to warto go utrzymać. Ale w granicach normy i pod nadzorem. Odpowiedz Link
majkel01 Re: babcia 02.06.07, 14:02 Sad moze ustalic prawo kontaktu dla dziadkow, moze tez sadownie zakazac stycznosci dziadkow z wnukami jesli takie kontakty byly by dla dziecka niekorzystne. SN w tej sprawie twierdzi dokladnie tak: Dziadkowie mogą zadac uregulowania osobistych kontaktow z wnukami, jezeli lezy to w interesie dzieci. I powyzszego trzeba sie trzymac. Odpowiedz Link
julka1800 Re: babcia 02.06.07, 15:25 piekna_julia napisała: > Witam, > mama krotkie pytanie czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym > malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka? Piekny nick, ale post ...hmmm, powstrzymam sie od komentarzy. Odpowiem tylko: maja (za wyjatkiem sytuacji, gdy krzywdza dziecko fizycznie lub psychicznie) Odpowiedz Link
libra22 nie na temat 03.06.07, 16:11 Moniq Ty to mnie dopiero załamałas z lekka: to moi tesciowie będą nadal moimi teściami nawet po rozwodzie?! A ja jako pierwszy promyczek słońca po wyprowadzce męza zobaczyłam fakt, że moja teściowa nie będzie już moją teściowa. buuuuu (popłakałabym dłużej, ale z powodu sygnaturki Majkela nie mogę)) Odpowiedz Link
libra22 a na temat 03.06.07, 16:20 Ja zdecydowanie wole, jak babcia daje kasę i ja kupuje małemu coś, bo to co ona kupuje....no róznie bywa. ja wiem, że mały się cieszy z robota, który sie drze na całe mieszkanie "dropdegan" lub samochodziku, który po włączeniu ma jakąs ostra dyskotekową muzyczkę, ale ja juz troche mniej. Tym bardziej, że owe zabawki okazują się nad wyraz trwałe w swych wyjących funkcjach (próbowałam wrednie zepsuć i nic) A tak kupujemy coś fajnego, co cieszy małego, a we mnie nie wywołuje odruchu zabicia kogoś Odpowiedz Link
turzyca Re: a na temat 03.06.07, 16:33 U nas w domu bylo cos takiego jak zeszyt marzen - troche w stylu listy prezentow slubnych. Baaaardzo wygodne rozwiazanie. Dzieki temu rozne osoby nie wpadaly na "swietne" pomysly prezentowe. PS. zapowiedzialam juz teraz calej rodzinie, ze jak ktos mojemu dziecku sprezentuje wyjca, to bede mu dawala te wyjce do zabawy tylko podczas wizyty ofiarodawcy. Odpowiedz Link
libra22 Re: a na temat 03.06.07, 16:58 Fajny pomysł z tym zeszytem marzeń Może skorzystam Babcia mało u nas bywała, bo jednak mając do wyboru wyjca a tesciową w domu wybierałam wyjca Odpowiedz Link
piekna_julia Re: a na temat 04.06.07, 13:35 w ramach dopowiedzenia: babcia prezent tez wyslala (choc nie byly to klocki lego) i zostawilam go corce, pieniedzy od kobiety ktora mnie nie szanuje i gotowa jest cala wies poinformowac o fakcie ze mnie utrzymuje nie zamierzam przyjmowac. kwoli scislosci ... i nigdy w zaden sposob nie ograniczalam corce kontaktow z dziadkami! mozliwosci naprawy stosonkow miedzy mna a ta kobieta nie widze bo ona zniszczyla moje malzenstwo! jednego nie zrobie nie podam jej do sadu za znieslawienie i to duzy uklon w strone kogos jej pokroju. kochajcie swoje tesciowe, na zdrowie! Odpowiedz Link
tata_tomek Re: nie na temat 04.06.07, 15:35 libra22 napisała: > to moi tesciowie będą nadal > moimi teściami nawet po rozwodzie?! Skoro Twój ex po rozwodzie pozostaje Twym powinowatym, to - raczej tak. Odpowiedz Link
libra22 na temat 04.06.07, 20:33 Piękna Julko - alez ja swojej teściowej bardzo nie lubię (choć nie ma się czym chwalić). I ona rozpowiadała po rodzinie, że nie gotowałam obiadów jej synowi, że nie pozwoliłam mu doktoratu napisac, że nie zmusiłam go do rzucenia palenia, że nie wpłynęłam na niego, zeby się ubierał tak jak ona by chciała, a nawet, że czyhałam na jego smierć, zeby zgarnąc ubezpieczenie czy co tam I ze dlatego odszedł (no, w sumie biedne życie miał ten jej syn ze mną jakby tak w to uwierzyć A najsmieszniejsze jest to, ze w oczy mi mówi "Ty zawsze bedziesz nasza, ja nie przyjme zadnej innej pod swój dach" itp bzdury, bo biedna nie wie jak sąsiadom powiedziec, ze ma syna rozwodnika (czyli "jak ona go wychowała") Co nie zmienia faktu, że jest babcią mojego syna i póki jemu nie mówi takich głupot (raz próbowała, ale zasugerowałam ewentualność braku kontaktu)), będzie się z nim widywała i dawała mu prezenty. Bo co ma do mnie, ma do mnie, a syn nie ma na tym cierpieć. Odpowiedz Link
13monique_n Re: nie na temat 06.06.07, 10:01 Libruniu, no co ja Ci poradzę???? Takie prawo obowiązuje - majkel i inni, proszę o korektę i naganę, gdybym bezpodstawnie dręczyła koleżankę Librę, ok? I ewentualnie propozycje zadośćuczynienia, jakie powinnam jej zaproponować. Odpowiedz Link
phokara Re: nie na temat 06.06.07, 10:06 W ramach zadośćuczynienia uczynisz 3454676 ruskich pierogów i pojedziesz do Libry nad morze. Ja też - bo ktoś musi kontrolować stan i jakość owego zadośćuczynienia. Odpowiedz Link
libra22 Re: nie na temat 06.06.07, 14:12 )) Nie czułam się dręczona, ale skoro ma być TAKIE zadośćuczynienie, to wzbudzę w sobie poczucie zapraszam serdecznie (może byc bez 676 pierogów Odpowiedz Link
13monique_n Re: nie na temat 06.06.07, 14:22 libra22 napisała: > )) > Nie czułam się dręczona, No widzisz, Libruniu! Byłas dręczona, tylko miałaś to nieuświadomione. A to Twoje morze, to gdzie dokładnie jest? >ale skoro ma być TAKIE zadośćuczynienie, to wzbudzę w sobie poczucie A pierogi, jakby co - to jakie lubisz? Pho, przyjeżdżaj razem, to konstruktywnie mnie ponadzorujesz, rozwiniesz opowieść portugalską, dolejesz whisky i wszystko co trzeba Odpowiedz Link
libra22 Re: nie na temat 06.06.07, 22:50 Monique Pierogi kazde, byle nie na słodko (choc tez pożrę, ale wolę na słono ech, jaka piekna wizja W Gdyni jest Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: nie na temat 06.06.07, 22:55 Jesuuu.... Libra.... pierogi na słodko mozesz dać mi , jak nie lubisz Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: nie na temat 06.06.07, 23:14 Wiem bezczelnie sie podłaczyłam pod Waszą pierogową imprezę i deklaruję pochłonięcie pierogów na słodko , skoro nikt ich nie chce jeść A potem mogę pozmywac naczynia... A co mi tam! Odpowiedz Link
13monique_n Re: nie na temat 11.06.07, 09:55 Piero - z mięsem, z kapusta igrzybami oraz - ostatnie, choc najbardziej zwykle kochane pierogi ruskie. I ofc. deserki w postaci pierogów z truskawkami, albo potem z jagodami (to moje dzieci). Kto wie, Libra, co my latem wymyslimy Odpowiedz Link
sonrisa3 Re: nie na temat 11.06.07, 21:57 13monique_n napisała: > Pierogi - z mięsem, z kapusta igrzybami Jak ja luuuubię pierogi z kapustą i grzybami! Odpowiedz Link
libra22 Re: nie na temat 11.06.07, 22:12 Przybywaj Sonriso A ja dostałam własnie na mysl o ruskich ślinotoku I wyznam wam po cichu, że na to lato nie przejmuję się tym, że po raz pierwszy nie schudłam po zimie. Jakoś mnie to lotto i zamierzam pożreć furę pierogów Monique Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: nie na temat 11.06.07, 22:14 Ja jadłam takie przepyszne z twarogiem i szpinakiem... Ale mi smaku narobiłyście PP Odpowiedz Link