01.06.07, 13:38
Witam,
mama krotkie pytanie czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym
malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka?
Obserwuj wątek
    • 13monique_n Re: babcia 01.06.07, 13:40
      piekna_julia napisała:

      >czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym
      > malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka?
      A jakie prawo masz na myśli? zwyczajne, ludzkie prawo do widywania wnuka lub
      wnuczki, mimo że rodzice dziecka są rozwiedzeni. Dziecko nie rozwodzi się z
      rodziną rodziców, dziadkowie, wujkowie i kuzynowie są i powinni zostać.
      Chyba, że o coś innego pytałaś.
      • aron95 Re: babcia 01.06.07, 13:43

        Ma prawo - prezent dać na Dzień dziecka - jeśli o to Ci chodzi .
        • misbaskerwill nie zawsze... 03.06.07, 15:55
          aron95 napisał:

          > Ma prawo - prezent dać na Dzień dziecka - jeśli o to Ci chodzi .

          Moi rodzice nie mają nawet takiego prawa - ex zwraca bądź wyrzuca ich prezenty,
          robiąc przy tym niezłą awanturę, nawet w obecności dziecka (przez co już nie
          przynoszę od nich prezentów, by syn nie cierpiał - sic!). Nie mogę nawet ich
          imienia wymienić przy dziecku, "bo mu szkodzi". Podobnie z moim dziadkiem, choć
          zawsze był jej życzliwy.

          Wiem, że to nienormalne. Pytanie tylko - jak to się leczy, bo czas wcale jej
          nienawiści nie studzi?
      • piekna_julia Re: babcia 01.06.07, 13:44
        to to wiem, mialam ostatnio ogromnie trudne i niemile spiecie z matka mojego
        bylego meza stad pytanie...moze glupie
        dzieki za odpowiedz
        • izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:01
          Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej
          oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci z
          wnukiem.
          • 13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:04
            izasobol napisała:

            > Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej
            > oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci
            z
            >
            > wnukiem

            Mozliwości prawnej nie ma, fakt. Ale naprawdę warto jest karać i dziecko i
            dziadków za nieporozumienia byłych małżonków? Nawet, jak teściowie nie
            zachowali się najsympatyczniej, to może jednak wznieść się ponad proste
            odgrywanie się, także na własnym dziecku - bo nowych dziadków mieć nie bedzie.
            • izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:11
              Wypowiedziała się tylko w kwestii prawnej...

              Wszystko zależy od sytuacji - ojciec mojego M widział mojego 3,5 rocznego syna
              może z 5-10 razy w życiu. A mieszka 5 km od nas...
              Babka jak nas odwiedza (niewiele częściej, młodszy się jej boi) wyprowadza
              dzieci za dom gdzie jest duży staw, po czym zostaweia tam samych bo np. musi
              iść do łazienki czy na papierosa - na pytanie "a gdzie dzieci?" odpowiada - "a
              chodzą sobie".
              Nie mam zamiaru ograniczać im z nimi kontaktu, ale "na wynos" dzieci nie
              dostaną, dopóki są takie małe, bo to dla nich prawie obcy ludzie...
              • 13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:25
                Słuchaj, ja nie oceniam Twojej sytuacji, bo jej nie znam. Ale i na tym forum i
                w życiu zetknęłam się z przypadkami, kiedy dziadkowie nie mogli spotkać
                wnuka/wnucząt. Bo tak ich mama karała Exa, za to że odszedł. Niekoniecznie do
                innej kobiety. I to staram się podkreślić w swoich postach. Nie ma przepisów,
                które to nakazują, ale jest element ludzki. poza tym, i tak każdy człowiek
                decyduje za siebie, dla swoich dzieci. I sam poniesie tego konsekwencje, a nie
                żaden doradca.
                • izasobol Re: babcia 01.06.07, 14:47
                  Ale ja się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości smile
                  "Karanie" kogokolwiek przez ograniczanie kontaktów dzieci z tą osobą jest tak
                  naprawdę karaniem dzieci - dlatego zamierzam odwiedzać byłych teściów z
                  dziećmi, mimo że ich nie znoszę, bo wiem że dzieci tego potrzebują.
                  A że od strony prawnej mam zabezpieczenie przed zabieaniem dzieci do dziadków
                  to też mnie cieszy - jeden problem mniej. Jak będą więksi i będą w stanie
                  poradzić sobie z panującą tam atmosferą, będą chcieli to ich puszczę, ale
                  jeszcze sa za mali.
                  • 13monique_n Re: babcia 01.06.07, 15:05
                    Gratuluję Ci zatem trzeźwego spojrzenia smile. Przyda się. A dzieci - swoja
                    drogą, są doskonałymi obserwatorami i cenią takie gesty ze strony dorosłych
                    (wychowywanie przez przykład).

                    A na marginesie - prawnie, mąż jest BYŁYM mężem, ale teściowie, z tego, co mi
                    wiadomo, nadal są teściami - ten stosunek powinowactwa nie ustaje (chyba, że
                    juz zmieniono przepisy). wink))) Ale spoko
          • sonrisa3 Re: babcia 02.06.07, 10:59
            > Z tego co wiem jej kontakty z dzieckiem zależą tylko od woli rodziców (i jej
            > oczywiście) - nie ma prawnej mozliwości zmuszenia rodziców do kontaktów babci
            > wnukiem.

            I tu się mylisz. Dziadkowie mają prawo wystapić do sądu o przyznanie terminów
            spotkań z dzieckiem.
        • 13monique_n Re: babcia 01.06.07, 14:02
          Wiesz, spięcie osób dorosłych może się zdarzyć. Miarą Twojej
          dorosłości/dojrzałości będzie umiejętność poradzenia sobie z tym tak, by mimo
          wszystko dziecko nie straciło jednych dziadków. Kiedy emocje dorosłych mijają,
          to oni tez potrafią dojść do takiego wniosku.
          To nie będzie proste, ale jeśli tylko potrafisz, to umożliw dziecku widywanie
          dziadków - ewentualnie niech Ex o to dba w ramach swojego czasu z dziecmi.
    • bet66 ????????? 01.06.07, 15:39
      jaka piekna_ taka _ głupia
      • piekna_julia Re: ????????? 01.06.07, 15:57
        zupelnie nie rozumiem dlaczego tak niegrzecznie mnie potraktowalas bet66?
        daltego ze mam taki longin?
        mama mojego bylego meza a babcia mojej corki jest osoba ogromnie niegrzeczna i
        ublizajaca mi w kazdej mozliwej sysusacji zyciowej, moj maz mieszka za granica
        od 4 lat nie mam z nim kontaktu, corka ma kontakt sporadyczny. Ja jestem osoba
        ktora dzwoni do meza i pyta co u niego ja jestem osoba kota dzwoni z prosba by
        porozmawla z dzieckiem. wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z
        adnotacja na kopercie kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na
        spelnienie swoich marzen. moje dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej
        pieniadze do spelniania wlasnych marzen. babcia nigdy wczesniej nic corce nie
        przesylala. odeslalam jej wiec pieniadze wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie
        moge zgodzic sie na takie stawianie spray, prosze o prezenty ale nie o
        pieniadze...w odpowiedzi uslyszalam ze jestem najgorsza matka jaka zna i zal
        jej wnuczki
        ot tyle chcialam sie wyzalic..moze poradzic..uslyszalam ze jestem glupa
        a na marginesie waze 86 kg przy 162 cm wzrostu i do pieknych sie nie zaliczam :-
        (
        • phokara Re: ????????? 01.06.07, 16:04
          Julia, Ty się tak nie przejmuj tym, co koleżanka Bet tu wypisuje. Bo jakby Ci
          to powiedzieć... hmmm... wrzuć sobie jej nick do wyszukiwarki, to wtedy
          zrozumiesz. Choć pewnie nie uwierzysz. W takie coś trudno uwierzyć.
        • sonrisa3 Re: ????????? 02.06.07, 11:08
          > wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z adnotacja na kopercie
          kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na spelnienie swoich marzen. moje
          > dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej pieniadze do spelniania
          wlasnych marzen.

          A dlaczego? Może właśnie marzy o pięknej zabawce, na którą nie było Cię do tej
          pory stać?

          > babcia nigdy wczesniej nic corce nie przesylala.

          A teraz przysłała bo może poczuła taką potrzebę/chciała "nadrobić" to, że
          wcześniej nic nie dawała/teraz było ją stać na prezent a wczesniej nie...To
          tylko kilka z mozliwych wersji.

          >odeslalam jej wiec pieniadze
          Niepotrzebna ostentacja.

          > wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie moge zgodzic sie na takie stawianie
          spray, prosze o prezenty ale nie o pieniadze...

          Pieniądze to też forma prezentu. Babcia pewnie uznała, że ty i dziecko
          będziecie lepiej wiedziały o czym dziewczynka marzy i kupicie dokladnie tę
          rzecz. a babcia mogla się bac, że jej prezent będzie "nietrafiony."
          Ja tu nie widzę problemu ani żadnej gafy ze strony babci.
        • ivone7 Re: ????????? 02.06.07, 11:12
          czesc julia..czytam te posty na ten temat..i zgadzam sie ze kontaktu utrudniac
          nie mozna..bo po co..
          ale te 200 zl..jakby matka mojego exa przyslala mi 200 zl z taka adnotacja..to
          ja bym wziela mloda do sklepu..i powiedziala..mozesz wybrac zabawke o ktorej
          marzysz kupilabym i powiedzialabym od kogo ten prezent...
          babcia nie zna twojego dziecka..co ma mu kupic..nie lepiej przyslac pieniadze i
          tak to zalatwic..
          obrazila Cie, bo nie docenilas jej gestu..przemysl to..
          nie znam jej, mozliwe ze to zly babsztyl....ale ty badz ponad tym..rozumiesz,
          zebys zawsze i wszedzie mogla o sobie powiedziec ze bylas all right
        • turzyca Re: ????????? 03.06.07, 02:00
          Moja Babcia tak sie zachowuje. Tyle ze w kopercie jest kartka z pieknymi
          zyczeniami, a "kup sobie cos ladnego, na Twoj gust" jest mowione. Troche mnie to
          drazni, ale coz, taka wlasnie jest moja Babcia. A ze jest moja najukochansza
          Babcia, to przymykam oko.
          Czasem dawala te pieniadze mojej Mamie, to bylo chyba milsze. Za te pieniadze
          kupilam sobie w kolejnych latach piekna lniana spodnice, lepszy kostium
          kapielowy, zegarek, wymarzone grafiki. Gdyby nie Babcia zadowolilabym sie
          gorszym kostiumem albo oszczedzala na te grafiki przez dluzszy czas.


          Tak wiec na podstawie wlasnych doswiadczen mysle, ze Twoja tesciowa zachowala
          sie wzglednie normalnie (tak jak Babcie sie zachowuja, znajomi tez tak maja), a
          Ty ja w sumie obrazilas. Klocki lego tez bys odeslala?
        • misbaskerwill starsze osoby należy szanować... choć trochę 03.06.07, 16:09
          W tym babcię.
          To co zrobiła (przysłanie koperty z pieniędzmi adnotacją, która Cię
          zdenerwowała), nie było zapewne szczytem finezji.
          Ale to mogło być przełamanie lodów.
          A Ty wszystko popsułaś.
          Zamiast oskarżać teściową o złą wolę, mogłaś jej podziękować, przekazać, że
          teraz kupiłaś w jej imieniu to i to, że córka od długiego czasu lubi
          puzzle/lalki/etc., rozumiesz jej trudności z dobraniem prezentu i zasugerować i
          NA PRZYSZŁOŚĆ prosisz o prezent w innej formie, bo uważasz, że córka jest za
          młoda na przyjmowanie pieniędzy.
          A odesłanie prezentu - nawet pieniędzy - to coś gorszego niż brak finezji/taktu.
          Nawet obdarowywany nie powinien tak robić (o ile nie ma ku temu ważnych
          powodów), a co dopiero, ktoś w jego imieniu...
        • aron95 Re: ????????? 03.06.07, 16:39
          piekna_julia napisała:

          > zupelnie nie rozumiem dlaczego tak niegrzecznie mnie potraktowalas bet66?
          > daltego ze mam taki longin?
          > mama mojego bylego meza a babcia mojej corki jest osoba ogromnie niegrzeczna i
          > ublizajaca mi w kazdej mozliwej sysusacji zyciowej, moj maz mieszka za granica
          > od 4 lat nie mam z nim kontaktu, corka ma kontakt sporadyczny. Ja jestem osoba
          > ktora dzwoni do meza i pyta co u niego ja jestem osoba kota dzwoni z prosba by
          > porozmawla z dzieckiem. wczoraj babcia o korej mowa przyslala mi 200 zl z
          > adnotacja na kopercie kochana wnuczko przeznacz sobie te pieniadze na
          > spelnienie swoich marzen. moje dziecko ma 7 lat nie uwazam ze potrzebne sa jej
          > pieniadze do spelniania wlasnych marzen. babcia nigdy wczesniej nic corce nie
          > przesylala. odeslalam jej wiec pieniadze wraz z bardzo uprzejmym listem ze nie
          >
          > moge zgodzic sie na takie stawianie spray, prosze o prezenty ale nie o
          > pieniadze...w odpowiedzi uslyszalam ze jestem najgorsza matka jaka zna i zal
          > jej wnuczki
          > ot tyle chcialam sie wyzalic..moze poradzic..uslyszalam ze jestem glupa
          > a na marginesie waze 86 kg przy 162 cm wzrostu i do pieknych sie nie zaliczam :
          > -

          I tu teściowa a babcia Twojej córki miała rację . Nie Tobie przysłała te
          pieniądze , nie do Ciebie była adnotacja .
          To że są to pieniądze a nie jakiś bzdurny gadżet to tak jest to PREZENT i tak to
          powinnaś potraktować .
          A teraz posyp głowę popiołem i przeproś .

        • kasiar74 Re: ????????? 03.06.07, 17:14
          wiesz co Julio a ja cię rozumiem, skoro kobieta jest niegrzeczna w stosunku do
          Ciebie to nie musisz się silić specjalnie w końcu babcia to TYLKO babacia to
          nie jest mama to nie jest tata. Gdyby mi teraz teściowa przysłała kasę z taką
          adnotacją, a nie widziała dziecka grubo ponad rok bywając u koleżanki na śląsku
          kilka razyw roku to bym spakowała i odesłała.
      • panda_zielona Re: ????????? 01.06.07, 16:08
        chyba przesadziłaś bet66 nazywając autorkę postu głupią nie podając żadnej
        argumentacji.A co w tym głupiego,że pyta?
    • sonrisa3 Re: babcia 02.06.07, 10:57
      Po raz drugi dzisiaj powołam się na złotą zasadę "Nie czyń drugiemu co tobie
      niemiłe".
      Wyobraź sobie że masz wnuczki. Ich rodzice rozwodzą się, zdarzyło Ci się
      spięcie z byłą synową a ta w odwecie odcina Cię kompletnie od wnusiów.
      Co o niej myslisz? Czy uważasz, że ona miala prawo tak zrobić? Czy uważasz, że
      ty, jako rodzona babcia masz prawo do kontaktu z dzieckiem twojego dziecka?

      I jeszcze jedno - pomyślałaś, że dziecku może tej babci brakować, jeśli nie
      pozwolisz na te kontakty?
    • joannab36 Re: babcia 02.06.07, 11:04
      A co zrobić w sytuacji, gdy dziadkowie całkowicie odcinają się od swoich
      wnucząt? Gdy odmawiają jakiegokolwiek kontaktu? Mimo zaproszeń nie pojawiali
      się kolejno na: chrzcinach, komunii, bierzmowaniu, osiemastce, o Świętach i
      innych okazjach nie wspomnę. Nawet nie wiedzą, które dziecko jak ma na imię?
      Może, jak już chcą mieć jakikolwiek kontakt to warto go utrzymać. Ale w
      granicach normy i pod nadzorem.
    • majkel01 Re: babcia 02.06.07, 14:02
      Sad moze ustalic prawo kontaktu dla dziadkow, moze tez sadownie zakazac
      stycznosci dziadkow z wnukami jesli takie kontakty byly by dla dziecka niekorzystne.
      SN w tej sprawie twierdzi dokladnie tak:
      Dziadkowie mogą zadac uregulowania osobistych kontaktow z wnukami, jezeli lezy
      to w interesie dzieci.
      I powyzszego trzeba sie trzymac.
    • julka1800 Re: babcia 02.06.07, 15:25
      piekna_julia napisała:

      > Witam,
      > mama krotkie pytanie czy babcia (matka ojca czy matki) w rozwiedzionym
      > malzenstwie ma jakiekolwiek prawo do dziecka?

      Piekny nicksmile, ale post ...hmmm, powstrzymam sie od komentarzy. Odpowiem tylko:
      maja (za wyjatkiem sytuacji, gdy krzywdza dziecko fizycznie lub psychicznie)
      • libra22 nie na temat 03.06.07, 16:11
        Moniqsmile Ty to mnie dopiero załamałas z lekka: to moi tesciowie będą nadal
        moimi teściami nawet po rozwodzie?! A ja jako pierwszy promyczek słońca po
        wyprowadzce męza zobaczyłam fakt, że moja teściowa nie będzie już moją teściowa.
        buuuuusad

        (popłakałabym dłużej, ale z powodu sygnaturki Majkela nie mogęwink))
        • libra22 a na temat 03.06.07, 16:20
          Ja zdecydowanie wole, jak babcia daje kasę i ja kupuje małemu coś, bo to co ona
          kupuje....no róznie bywa. ja wiem, że mały się cieszy z robota, który sie drze
          na całe mieszkanie "dropdegan" lub samochodziku, który po włączeniu ma jakąs
          ostra dyskotekową muzyczkę, ale ja juz troche mniej. Tym bardziej, że owe
          zabawki okazują się nad wyraz trwałe w swych wyjących funkcjach (próbowałam
          wrednie zepsuć i nic) A tak kupujemy coś fajnego, co cieszy małego, a we mnie
          nie wywołuje odruchu zabicia kogośsmile
          • turzyca Re: a na temat 03.06.07, 16:33
            U nas w domu bylo cos takiego jak zeszyt marzen - troche w stylu listy prezentow
            slubnych. Baaaardzo wygodne rozwiazanie. Dzieki temu rozne osoby nie wpadaly na
            "swietne" pomysly prezentowe.


            PS. zapowiedzialam juz teraz calej rodzinie, ze jak ktos mojemu dziecku
            sprezentuje wyjca, to bede mu dawala te wyjce do zabawy tylko podczas wizyty
            ofiarodawcy.
            • libra22 Re: a na temat 03.06.07, 16:58
              Fajny pomysł z tym zeszytem marzeńsmile Może skorzystamsmile
              Babcia mało u nas bywała, bo jednak mając do wyboru wyjca a tesciową w domu
              wybierałam wyjcawink
              • piekna_julia Re: a na temat 04.06.07, 13:35
                w ramach dopowiedzenia: babcia prezent tez wyslala (choc nie byly to klocki
                lego) i zostawilam go corce, pieniedzy od kobiety ktora mnie nie szanuje i
                gotowa jest cala wies poinformowac o fakcie ze mnie utrzymuje nie zamierzam
                przyjmowac. kwoli scislosci ...
                i nigdy w zaden sposob nie ograniczalam corce kontaktow z dziadkami!
                mozliwosci naprawy stosonkow miedzy mna a ta kobieta nie widze bo ona
                zniszczyla moje malzenstwo! jednego nie zrobie nie podam jej do sadu za
                znieslawienie i to duzy uklon w strone kogos jej pokroju.

                kochajcie swoje tesciowe, na zdrowie!
        • tata_tomek Re: nie na temat 04.06.07, 15:35
          libra22 napisała:

          > to moi tesciowie będą nadal
          > moimi teściami nawet po rozwodzie?!

          Skoro Twój ex po rozwodzie pozostaje Twym powinowatym, to - raczej tak.
          • libra22 na temat 04.06.07, 20:33
            Piękna Julko - alez ja swojej teściowej bardzo nie lubię (choć nie ma się czym
            chwalić). I ona rozpowiadała po rodzinie, że nie gotowałam obiadów jej synowi,
            że nie pozwoliłam mu doktoratu napisac, że nie zmusiłam go do rzucenia palenia,
            że nie wpłynęłam na niego, zeby się ubierał tak jak ona by chciała, a nawet, że
            czyhałam na jego smierć, zeby zgarnąc ubezpieczenie czy co tamwink I ze dlatego
            odszedł (no, w sumie biedne życie miał ten jej syn ze mną jakby tak w to
            uwierzyćwink A najsmieszniejsze jest to, ze w oczy mi mówi "Ty zawsze bedziesz
            nasza, ja nie przyjme zadnej innej pod swój dach" itp bzdury, bo biedna nie wie
            jak sąsiadom powiedziec, ze ma syna rozwodnika (czyli "jak ona go wychowała")
            Co nie zmienia faktu, że jest babcią mojego syna i póki jemu nie mówi takich
            głupot (raz próbowała, ale zasugerowałam ewentualność braku kontaktu)), będzie
            się z nim widywała i dawała mu prezenty. Bo co ma do mnie, ma do mnie, a syn
            nie ma na tym cierpieć.
        • 13monique_n Re: nie na temat 06.06.07, 10:01
          Libruniu, no co ja Ci poradzę???? Takie prawo obowiązuje - majkel i inni,
          proszę o korektę i naganę, gdybym bezpodstawnie dręczyła koleżankę Librę, ok? I
          ewentualnie propozycje zadośćuczynienia, jakie powinnam jej zaproponować. wink

          • phokara Re: nie na temat 06.06.07, 10:06
            W ramach zadośćuczynienia uczynisz 3454676 ruskich pierogów i pojedziesz do
            Libry nad morze. Ja też - bo ktoś musi kontrolować stan i jakość owego
            zadośćuczynienia.
            • libra22 Re: nie na temat 06.06.07, 14:12
              smile))
              Nie czułam się dręczona, ale skoro ma być TAKIE zadośćuczynienie, to wzbudzę w
              sobie poczuciewink
              zapraszam serdeczniesmile (może byc bez 676 pierogówwink
              • 13monique_n Re: nie na temat 06.06.07, 14:22
                libra22 napisała:

                > smile))
                > Nie czułam się dręczona,
                No widzisz, Libruniu! Byłas dręczona, tylko miałaś to nieuświadomione.
                A to Twoje morze, to gdzie dokładnie jest?

                >ale skoro ma być TAKIE zadośćuczynienie, to wzbudzę w sobie poczuciewink
                A pierogi, jakby co - to jakie lubisz? Pho, przyjeżdżaj razem, to
                konstruktywnie mnie ponadzorujesz, rozwiniesz opowieść portugalską, dolejesz
                whisky i wszystko co trzeba wink
                • libra22 Re: nie na temat 06.06.07, 22:50
                  Moniquesmile Pierogi kazde, byle nie na słodko (choc tez pożrę, ale wolę na
                  słonosmile
                  ech, jaka piekna wizjasmile
                  W Gdyni jestsmile
                  • crazyrabbit Re: nie na temat 06.06.07, 22:55
                    Jesuuu.... Libra.... pierogi na słodko mozesz dać mi , jak nie lubisz smile
                    • libra22 Re: nie na temat 06.06.07, 23:07
                      to nie ja, to Moniquesmile
                      • crazyrabbit Re: nie na temat 06.06.07, 23:14
                        Wiem smile bezczelnie sie podłaczyłam pod Waszą pierogową imprezę i deklaruję
                        pochłonięcie pierogów na słodko , skoro nikt ich nie chce jeść tongue_out

                        A potem mogę pozmywac naczynia... A co mi tam!
                      • 13monique_n Re: nie na temat 11.06.07, 09:55
                        Piero - z mięsem, z kapusta igrzybami oraz - ostatnie, choc najbardziej zwykle
                        kochane pierogi ruskie. I ofc. deserki w postaci pierogów z truskawkami, albo
                        potem z jagodami (to moje dzieci).
                        Kto wie, Libra, co my latem wymyslimy smile
                        • sonrisa3 Re: nie na temat 11.06.07, 21:57
                          13monique_n napisała:

                          > Pierogi - z mięsem, z kapusta igrzybami
                          Jak ja luuuubię pierogi z kapustą i grzybami!
                          • libra22 Re: nie na temat 11.06.07, 22:12
                            Przybywaj Sonrisosmile
                            A ja dostałam własnie na mysl o ruskich ślinotokusmile
                            I wyznam wam po cichu, że na to lato nie przejmuję się tym, że po raz pierwszy
                            nie schudłam po zimie. Jakoś mnie to lotto i zamierzam pożreć furę pierogów
                            Moniquesmile
                            • crazyrabbit Re: nie na temat 11.06.07, 22:14
                              Ja jadłam takie przepyszne z twarogiem i szpinakiem...
                              Ale mi smaku narobiłyście tongue_outPP
                              • libra22 Re: nie na temat 11.06.07, 22:21
                                Jedzsmile wyskaczesz na koncerciewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka