Pod wpływem lektury pewnych wpisów nie oparłam się pokusie przedstawienia
forumowiczom (szczególnie tym ze szczątkowym chocby poczuciem humoru)
propozycji, byśmy się jakoś oznakowali, żeby "niewinnej jako lilije" reszcie
świata pozwolic nas (źródła potencjalnej zarazy) unikać. (A nam pozwoliłoby
to pozostac we własnym, wypróbowanym gronie

DDDD).
Oznakowanie to mogłoby byc ową "szkarłatną literą":
1) R - rozwiedziony/a (tutaj oczywiste)
2) RH - rozwiedziona hipokrytka / rowiedziony hipokryta (to, aby
zasygnalizować, że nawet jeśli mamy jakieś potrzeby, to się ich bedziemy
wypierać, po cichu je realizując ;-D)
3) RWW* - (wersja żeńska tylko) rozwiedziona wredna wydra (tłumaczenie zbędne)
Oczywiście lista propozycji oznaczeń - na przykład na koszulki - pozostaje
otwarta. I myśle, że oprócz zabawy moglibysmy się przysłużyc ochronie
tej "niewinnej części świata, łącznie z naszymi RH