W nawiazaniu do ciazkich tematow odnosnie kto i jak pownien sie
opiekowac dziecmi i innych napiszę Wam moi drodzy: za dwa dni
URLOPPPPPPPPPPPPPPPPP nareszcie

Wiem, wiem nie nalezy sie chwalic, ale to moje pierwsze 2 tygodnie i
ostatnie wolnego od pracy w tym roku.
W dodatku mam nowa fryzure; pranie uprane czeka na wlozenie do
toreb; samochod zatankowny i "odsmiecony" czeka na swoim miejscu
Jedyny zgrzyt urlopowy to sprawa sadowa o alimenty w srodku urlopu!
Czy to nie zlośliwość Sadu

PPPPPPPPPPPPPP
pozdrawiam