Dodaj do ulubionych

artykul w Newsweek'u 9.12.2007

03.12.07, 23:06
Jest interesujacy, zatytulowany "Kochanie, jestesmy w piekle", mowi
o zalobie porozwodowej. Podaje rowniez rozmaite statystyki dotyczace
"co dalej". Nie wiem czy prawdziwe, na pewno przygnebiajace. Teza
brzmi: "Koszty emocjonalne zaloby rozwodowej sa wieksze niz gdyby
ktorys z malzonkow naprawde umarl" (jarkoni! przepisalam, byk nie
jest moj!).
Moze ktos czytal, moze macie jakies wlasne przemyslenia odnosnie.
Ciekawa jestem, jak odebraliscie ten tekst.
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 03.12.07, 23:16
      Artykułu jeszcze nie przeczytałem, ale skądinąd wiem, że podobno porozwodowa
      trauma jest podobna do tej po stracie (czytaj: śmierci) bliskiej osoby..
      • jarkoni Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 03.12.07, 23:18
        Dodatkowo: też ciekawy artykuł z dzisiejszej GW:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4730033.html
    • milkachocolate Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 04.12.07, 10:17
      ja dzis ciemna jestem jakas. czy to newsweek z dziś bo ta data 9.12.2007 to nie
      wiem co znaczy a chce go kupic .
      • marie.walewska Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 04.12.07, 14:18
        Tak, to aktualny numer. Jest w kioskach. Na okladce Kaczynski z
        szbelka i haslo "Do boju!" big_grin
        • milkachocolate Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 00:32
          zakupilam przeczytalam . fajny artykul. szkoda ze ludzie nie umieją sie jakos
          dogadac po rozwodzie i pozbyc sie toksycznych uczuc do drugiej osoby
          • marie.walewska Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 00:40
            Tez mnie to zafrapowalo. Ile czasu moze zyc nienawisc.
            • a.niech.to Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 08:20
              Wygląda na to, że u niektórych osobników dłużej niż miłość.
          • a.niech.to Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 08:23
            Jedni kochają za bardzo, inni nienawidzą. Takie życie.
    • z_mazur Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 08:06
      Coś w tym jest, że trudniej się pogodzić z czyimś odejściem niż z
      czyjąś śmiercią.

      W tym drugim przypadku przeważnie pojawiają się pytania
      egzystencjalne, a w tym pierwszym oprócz nich trzeba się też uporać
      z poczuciem winy, ze spadkiem samooceny i poczucia własnej wartości.
      A że z tymi wszystkimi uczuciami i emocjami wiąże się konkretna żywa
      osoba więc łatwo je wszystkie na niej skumulować.
      • milkachocolate Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 08:32
        z_mazur bardzo dobrze to ujęłaś(ąłeś) smile . szkoda tylko ze ludzie nie zdają
        sobie sprawy z tego ze roozwodząc sie mieli nadzieje na lepsze zycie , obiecali
        sobie zyc pełnią szczescia z usmiechem na twarzy, ale tak się nie da jesli
        ciągle wraca sie do przeszlosci i traktuje się ją jako zmarnowany etap zycia.
        ktos tu kiedys napisal ze trzeba z tej przeszlosci wyciągnąc te piekne chwile i
        żyć z nimi a nie z tymi najgorszymi bo staniemy sie sfrustrowani i zniecheceni
        do iinnych ludzi.
      • marie.walewska Re: artykul w Newsweek'u 9.12.2007 05.12.07, 11:31
        I znow wraca nienawisc. Trudno obdarzyc nia kogos za to, ze zmarl;
        Latwo za to, ze odszedl.
        I druga rzecz, ktora mi przychodzi do glowy - najczesciej na czyjas
        smierc nie mamy wplywu - wypadek, choroba, a z odejsciem zawsze
        pozostaja pytania bez odpowiedzi.
        Czy ta nienaiwsc zaciekla nie rodzi sie takze z poczucia winy? Z
        takiego leku, ze jesli dopuszcze do siebie mysl, ze ta druga osoba
        nie byla "potworem" to bede musiala przyznac, ze zycie mi sie nie
        poukladalo takze z mojej winy? Tak sobie gdybam, nie stosuje tego do
        wzystkich przypadkow, bo bywaja oczywiste. Po prostu mnie to
        ciekawi. Dla mnie rozstanie bylo "poczatkiem konca" zlych emocji.
        Teraz pamietam bol, ale nie pamietam juz nienawisci i nie mam powodu
        jej odczuwac - jestem bezpieczna. Ale tez w swoim przypadku
        zetknelam sie z nienawiscia ze strony exa. Ale to byl IMO
        "zagluszacz" dla poczucia winy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka