Dodaj do ulubionych

Po pół roku też jest spokój... :))

10.04.08, 14:48
... Nieco więcej niż pół roku po rozwodzie, niewiele ponad rok od
wyprowadzeniu się ze wspólnego mieszkania... zebrało mi się na
krótkie podsumowanie.

Zacząłem pisać na tym forum we wrześniu ubiegłego roku, czytając je
uprzednio przez kilka miesięcy. Szybko odkryłem, że wygadanie się,
poszukanie innego punktu widzenia, dialog, spora dawka humoru,
otwartość i życzliwość piszących osób (nie wszystkich, ale nic nie
szkodzi smile) pozwalają mi spojrzeć z dystansem na własne problemy i
zmiany, jakie zaszły w moim życiu w związku z rozwodem. Mogłem je
dostrzec w innym świetle, zweryfikować niektóre własne przekonania,
utwierdzić się w słuszności innych. Patrząc na problemy innych
piszących osób i szukając w nich odniesień do własnego życia mogłem
na nowo zidentyfikować wartości, które są dla mnie ważne w moim
dalszym życiu a także dostrzec błahość spraw, które dotychczas
uważałem za istotne problemy.
Otrzymałem wsparcie, zrozumienie, ale też krytykę. Za to wszystko
bardzo forumowiczom dziękuję. smile)
Jeśli i mnie udało się wesprzeć w problemach choć jedną osobę tu
piszacą, to czuję się spełniony, jako uczestnik tego forum. smile

Sporo się tu wygłupiałem, nierzadko kompletnego idiotę z siebie
robiąc. smile To był mój sposób na odreagowanie rozwodu. Nadal jest,
ale już mniej publiczny i skierowany do węższego grona
odbiorców. smile) Z radością bowiem dostrzegłem, że życie realne
bardziej mnie wciąga niż wirtualne. W moim otoczeniu tyle się
dzieje, że czasami percepcja rzeczywistości nie nadąża. smile
Uświadamiając to sobie, doszedłem do wniosku, że szkoda byłoby
przegapić ważne wydarzenia, mogące mieć wpływ na moją dalszą drogę
na tym padole. Dlatego pozwoliłem się ponieść życiu w myśl
powiedzenia "co ma byc to i tak będzie"... A życie, jak wiadomo, ma
dla nas wiele niespodzianek. smile)))

To co wiem na pewno tu i teraz, to:
- Czuję, że jestem pogodzony ze sobą w nowej sytuacji. smile
- Odzyskałem optymizm i wiarę w siebie. smile Dobrze się czuję we
własnym towarzystwie. Z uśmiechem przeglądam się co rano w lustrze
(efekt uboczny: nie raz z tego powodu zaciąłem się się przy
goleniu wink)
- Odzyskałem poczucie humoru, które przez ostatnie kilka lat
małżeństwa padło mi zupełnie. Bardzo lubię żartować, posuwając się
nieraz do granic absurdu, ale szczęśliwie poruszam się w gronie osób
z dużym poczuciem humoru, więc okazji do śmiechu mi nie brakuje. smile)
- Radzę sobie bez najmniejszych problemów ze wszystkimi sprawami
organizacyjno-lgistyczno-utrzymaniowymi związanymi z prowadzeniem
domu, w niektórych tematach rozwijając się nawet (np. gotowanie)
- Dzień mam wypełniony od wczesnego poranka do późnego wieczora
(praca zawodowa, chałtury po godzinach, rozwijanie swojego biznesu,
realizacja hobby, ćwiczenia fizyczne, etc.).
- Inwestuję w rozwój własny, naciągając pracodawcę na różnorakie
szkolenia i certyfikaty (zero wyrzutów z tego powodu mam wink) i
dokształcając się samodzielnie,
- Nie straciłem kontaktu z córkami. Są dla mnie najważniejsze na
świecie. Bardzo je kocham. Niemniej, nasze relacje nabrały obecnie
nowego wymiaru. Kontakty są bardziej treściwe, choć faktycznie mniej
czasu ze sobą spędzamy w porównaniu do czasu, kiedy z nimi
mieszkałem. Oprócz weekendów, udaje mi się z nimi spotkać w tygodniu
(np. basen). Starsza córka zagląda do mnie bez szczególnej okazji,
mamy wspólne sprawy. Córki po prostu mnie kochają, wiedzą, że jestem
obecny w ich życiu i że mogą na mnie liczyć. smile)
- Rodzina i przyjaciele nie odsunęli się ode mnie. Wykazują wiele
zrozumienia. Wspierają mnie. Wciąż mamy wiele wspólnych spraw i nie
zanosi się na zmiany w tej materii. smile
- Moje kontakty towarzyskie zyskały nowy wymiar. Pojawiły się nowe
znajomości. Relacje z ludźmi buduję teraz inaczej, swobodnie, bez
stresu, pokazując siebie takiego, jakiego chcę pokazać, jakim jestem
naprawdę, m.in. dlatego, że wiem, że niczego nie muszę się
wstydzić. smile)
- ....
- (mógłbym jeszcze powymieniać, ale nie chcę przynudzać tongue_out)

I wreszcie: zupełnie nieoczekiwanie spotkałem kobietę, która
akceptuje mnie takiego, jakim jestem. Nie próbuje mnie zmieniać.
Mamy wiele wspólnego, ale też bardzo się różnimy. Akceptujemy
wzajemnie swoją odmienność okazując sobie przy tym szacunek.
I wcale nie szukałem nowej partnerki. Ta znajomość jakoś tak
spontanicznie przyszła. smile
Oczywiście bardzo chciałem kiedyś znów dzielić swoje życie z
kobietą, ale nie przypuszczałem, że tak szybko spotkam kobietę
piękną, życiowo mądrą, empatyczną, uczuciową, spontaniczną, wrażliwą
i refleksyjną a zarazem pełną spontanicznego humoru, otwartą,
swobodną, szczerą, elokwentną... która mnie fascynuje i od której
mogę się wciąż uczyć.

Tak więc na koniec z własnego doświadczenia mogę powiedzieć:

LUDZIE! UWIERZCIE! "... co dalej" ISTNIEJE! smile))


Z uwagi na przerzucenie mojego zainteresowania z życia wirtualnego
na realne ograniczyłem znacznie swoją aktywność forumową...
... ale jakby ktoś pomyslał, że znikam całkiem z forum, to
siarczyście się rozczaruje! smile)))

Pozdrawiam serdecznie smile

M
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 15:02
      No to żeś pojechał kolego Z Odzysku (kurde ten nick to jakiś taki do
      pisania nie bałdzo)smile))))
      Z tym, ze CO DALEJ istnieje sie zgadzam i potwierdzam.
      Co do tej wyjatkowej kobiety....no fajna jest, ale szczerze mówiąc
      wariatka. Ja bym tam sie bała jej podpaść bo ma w oczach te, no, jak
      im tam....na k....koniki tongue_outPPPPP

      No iżyczę Ci byś dalej czuł sie tak świetnie jak teraz i by Ci sie
      wiodło smile))
      • z.odzysku :)) 10.04.08, 15:43
        to.ja.kas napisała:
        > ... (kurde ten nick to jakiś taki do pisania nie bałdzo)smile))))

        aaaa, tam! zrzędzisz! tongue_outP

        > Z tym, ze CO DALEJ istnieje sie zgadzam i potwierdzam.

        No! wink

        > Co do tej wyjatkowej kobiety....no fajna jest, ale szczerze mówiąc
        > wariatka.

        A czy ja gdzieś napisałem, ze nie jest? tongue_outP


        > Ja bym tam sie bała jej podpaść ...

        Spoko, mam to już przetrenowane... i żyję tongue_outP

        > No iżyczę Ci byś dalej czuł sie tak świetnie jak teraz i by Ci sie
        > wiodło smile))

        Nie, żebym był jakoś szczególnie przesądny, ale nie dziekuję, aby
        nie zapeszyć smile)
      • cathy_bum Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 19:24
        to.ja.kas napisała:

        >> Co do tej wyjatkowej kobiety....no fajna jest, ale szczerze
        mówiąc
        > wariatka. Ja bym tam sie bała jej podpaść bo ma w oczach te, no,
        jak
        > im tam....na k....koniki tongue_outPPPPP

        Kas, może z.odzysku po prostu urozmaicone życie lubi? A wiesz, z
        wariatką to nigdy nic nie wiadomo;-PPPPP K...Koniki mówisz? Aż
        spojrzę przy najbliższej okazji... Boś mnie zaintrygowałasmile))
        -
        Miła i łagodna... na swój specyficzny sposób tongue_out
        • z.odzysku Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 20:51
          cathy_bum napisała:
          > Kas, może z.odzysku po prostu urozmaicone życie lubi?

          No pewnie, że lubi! I to jak!! smile)))
          • to.ja.kas Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 11.04.08, 11:11
            Jakby nie lubił toby z ta kobieta padł na zawał po miesiącu...tak
            mysle, bo mam wrazenie ze Z Ozdysku zakochał sie w dynamicie tongue_out
            • z.odzysku Znaczy... ;) 11.04.08, 11:14
              to.ja.kas napisała:
              > ... mam wrazenie ze Z Ozdysku zakochał sie w dynamicie tongue_out

              ... lubi się rozerwać. tongue_out
            • cathy_bum Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 11.04.08, 11:32
              to.ja.kas napisała:

              > Jakby nie lubił toby z ta kobieta padł na zawał po miesiącu...tak
              > mysle, bo mam wrazenie ze Z Ozdysku zakochał sie w dynamicie tongue_out
              W dynamicie, powiadasz??? Coś Ty, to przecież bardzo cicha i
              spokojna kobieta. wink
    • tricolour Czyli standard, bracie... 10.04.08, 15:05
      smile)
      • z.odzysku Tak jest!! ... bracie :)) n/txt 10.04.08, 15:45
    • oliwka73 Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 15:48
      Super się czyta takie optymistyczne wpisy, aż buzia sie sama śmieje,
      fajnie że po rozwodzie jest coś i że może być jeszcze pięknie smile)
      Cudnie piszesz o tej kobiecie, pozazdrościc wink
      Gratuluje i życzę Wam dużo szczęścia smile
      p.s.
      Sama chciałabym kiedyś napisać taki post...może kiedyś.
      pozdrawiam
      • aron95 Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 16:25
        .......i co dalej istnieje, dopada znienacka jest przyjemne , podniecające,
        inspirujące . Może każdego dopaść


        Właśnie przed oczami mam przykład
        ona - 180 cm , ze 120 kg
        on - 165 cm , chudy ze 65 kg.
        wygladają na zakochanych hm... hm
      • z.odzysku Dziękuję bardzo... :)) 10.04.08, 20:44
        oliwka73 napisała:
        > Gratuluje i życzę Wam dużo szczęścia smile

        ... za gratulacje. smile Z życzeń bardzo się cieszę, ale pozwolisz, że
        na wszelki wypadek nie podziękuję. smile

        > Sama chciałabym kiedyś napisać taki post...może kiedyś.

        Napiszesz, napiszesz. smile
    • artemisia_gentileschi Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 17:09
      Super, gratulacje dla Ciebie i kolezanki i byle tak dalejsmile)))))))
      Mi dopiero 3 miesiace stuknelo od uprawomocnienia sie wyroku i tez
      wreszcie czuje ze zyje. No i robote wreszcie znalazlam w swojej
      branzy, wiec nie jest zlewink
      • z.odzysku Dzięku, dzięki... :)) 10.04.08, 20:47
        artemisia_gentileschi napisała:
        > Super, gratulacje dla Ciebie i kolezanki i byle tak dalejsmile)))))))

        ... też nam tego życzę. smile))

        > ...No i robote wreszcie znalazlam w swojej branzy, wiec nie jest
        zlewink

        No to gratuluję!! Bardzo się cieszę i trzymam kciuki, że Ci się
        będzie wiodło... nie tylko w robocie! smile)
    • jp66-2 gratulacje................ 10.04.08, 18:43
      Gratulacje, szczególnie w temacie.........gotowania smile))
      • mary171 Re: gratulacje................ 10.04.08, 19:18
        Fajnie smile. Trzymaj tak dalej. takie posty wzmacniają wiarę w życie po rozwodzie.
        POwodzenia. smile)
        • prawie.jak Re: gratulacje................ 10.04.08, 19:39
          No, teraz już nie pozostaje nic innego jak zmienić nick na
          znowu.zajęty czy jakoś tak tongue_outPP. I trzymać tak dalej smile
          • z.odzysku ;)) 10.04.08, 20:54
            prawie.jak napisała:
            > No, teraz już nie pozostaje nic innego jak zmienić nick na
            > znowu.zajęty

            Odpada! wink) Nie wiem dlaczego, ale "znowu.zajęty" kojarzy mi się z
            samolotowym kiblem. tongue_outP

            > ... I trzymać tak dalej smile

            Dzięki. Będę. smile)
            • prawie.jak Re: ;)) 10.04.08, 21:03
              z.odzysku napisał:
              > Odpada! wink) Nie wiem dlaczego, ale "znowu.zajęty" kojarzy mi się z
              > samolotowym kiblem. tongue_outP

              Aleś wybredny wink.Jak nie pasuje to jutro przy piwku pogłówkuję nad
              czymś lepiej się kojarzącym wink
              • z.odzysku Razem jutro pogłówkujemy... :)) 10.04.08, 21:17
                prawie.jak napisała:
                > Aleś wybredny wink.Jak nie pasuje to jutro przy piwku pogłówkuję
                > nad czymś lepiej się kojarzącym wink

                .. choć w sumie nie wiem, czy jest nad czym główkować, bo mój nick
                mi się podoba, przywiązałem się. wink Żal by było się rozstawać. wink
                A wybredny?... Fakt. Jestem wybredny. ;PP
        • z.odzysku Postaram się... :) 10.04.08, 20:52
          mary171 napisała:
          > Fajnie smile. Trzymaj tak dalej....

          ... najlepiej jak umiem. smile
      • z.odzysku No dziękuję... :)) 10.04.08, 20:50
        jp66-2 napisał:
        > Gratulacje, szczególnie w temacie.........gotowania smile))

        ... gotowanie idzie rewelacyjnie! smile) A ile nowych przepisów
        odkryłem i wypróbowałem!... normalnie... palce lizać tongue_outP
    • sadaga Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 20:12
      fajnie czyta się takie wpisy. pozytywną energię niosą smile))))
      powodzenia życzę i pozdrawiam.
      btw masz rację nic na siłę. a optymizm i dobry humor zawsze w
      modzie wink
      • z.odzysku Za życzenia przezornie nie dziękuję... :)) 10.04.08, 20:56
        sadaga napisała:
        > fajnie czyta się takie wpisy. pozytywną energię niosą smile))))
        > powodzenia życzę i pozdrawiam.

        ... ale bardzo się z nich cieszę. smile)


        > ... a optymizm i dobry humor zawsze w modzie wink

        też tak uważam. smile Łatwiej wtedy żyć. smile
        • kasiekgo Re: Za życzenia przezornie nie dziękuję... :)) 10.04.08, 21:47
          Oj tak optymizmu i humoru ci na pewno nie brakuje. Po każdym
          spotkaniu z Wami mam naładowane akumulatorki i jakoś inaczej patrzę
          na świat.
          Życzę aby tak dalej Ci się układało.
          • z.odzysku To... :)) 11.04.08, 09:23
            kasiekgo napisała:
            > ... Po każdym spotkaniu z Wami ...

            ... mnie jest więcej?!? wink ... oj chyba za bardzo "naładowałaś" te
            akumulatorki po koncercie. tongue_out

            > mam naładowane akumulatorki i jakoś inaczej patrzę na świat.

            Fakt. Po takich energetycznych zdarzeniach, jak. np. koncert KULT'u
            już się nie da patrzeć na świat tak samo. smile)

            > Życzę aby tak dalej Ci się układało.

            Cieszę się z życzeń, ale na wszelki wypadek nie podziekuję. smile
    • manderla Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 10.04.08, 23:34
      z.odzysku napisał:

      > ... Nieco więcej niż pół roku po rozwodzie, niewiele ponad rok od

      >

      z.odzysku gratulujemy nowego szcześciasmile trwałego szcześcia. smile

      Czytałam Cie byłam wielokrotnie, zanim sie zjawiłam na tym forum ze
      swoimi wynaturzeniami wink...no i co Ci mogę powiedzieć jeszcze,
      SURSUM CORDA!
      I , że będzie dobrze smile

      pozdrawiam
      m
      • ladyhawke12 z.odzysku 11.04.08, 07:24
        Ogromnie sie cieszę, zwłaszcza jak kogos sie poznało, to jakos tak inny wymiar wszystko ma. Każdy zasługuje na tą nutke szczęścia w zyciu, na usmiech i radość, super że to odzyskałeś. Co do gotowania tez sie ciesze, hihi wirtualnie może sie ciut dołozyłam do tych umiejetności. Życie ma rózne barwy i to jest w nim chyba najpiekniejsze, ja zyczę Ci tych jasnych barw.
        • z.odzysku Masz rację... :) 11.04.08, 09:17
          ladyhawke12 napisała:
          > ... Każdy zasługuje na tą nutke szczęścia w zyciu, na usmiech i
          > radość, super że to odzyskałeś.

          ... i mam nadzieję, że tak mi już zostanie. Tobie Lady też życzę
          abyś to odzyskała! smile

          > Co do gotowania tez sie ciesze, hihi wirtualnie może
          > sie ciut dołozyłam do tych umiejetności.

          ... nawet realnie się przyczyniłaś. smile Wypróbowałem osobiście Twój
          przepis. Portawa udała się znakomicie. smile Dzieki jeszcze raz. smile
          • ladyhawke12 Re: Masz rację... :) 11.04.08, 11:52
            z.odzysku napisał:


            >
            > ... i mam nadzieję, że tak mi już zostanie. Tobie Lady też życzę
            > abyś to odzyskała! smile

            Usmiecham sie mimo wszystko, i zieję optymizmem, nie miałam siły sie juz martwic, każdy ma gdzieś swój punkt krytyczny.
            >
            > ... nawet realnie się przyczyniłaś. smile Wypróbowałem osobiście Twój
            > przepis. Portawa udała się znakomicie. smile Dzieki jeszcze raz. smile
            >
            Ciesze sie ogromniaście, i smacznego.
            przepisik na wiosenne masełko
            pół kostki masełka, do miseczki, kroimi do tego natke pietruszki, szczypiorek, rzodkiewke, ucieramy na tarce zielonego ogórka, mieszamy, pycha do ciepłych grzanek.
    • menab Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 11.04.08, 08:44
      Nooo, to gratuluję takiego załatwienia sprawy w temacie
      "...i co dalej". I tak trzymaćsmile)!!!
      • z.odzysku Dzięki... :) 11.04.08, 09:18
        menab napisała:
        > Nooo, to gratuluję takiego załatwienia sprawy w temacie
        > "...i co dalej".

        ... bardzo. smile

        > I tak trzymaćsmile)!!!

        Będę!. smile
        • menab Re: Dzięki... :) 11.04.08, 09:29
          Fajnie, że jest nas więcej i pewnie będzie coraz więcej, czego życzę
          pozostałym forumowiczomsmile
    • julka1800 Re: Po pół roku też jest spokój... :)) 11.04.08, 09:55
      "... Nieco więcej niż pół roku po rozwodzie, niewiele ponad rok od
      wyprowadzeniu się ze wspólnego mieszkania... zebrało mi się na
      krótkie podsumowanie."

      To jest krótkie? smile)) No Z.odzysku, az nie chce myslec jak wyglada
      Twoja wypowiedz w stardardzietongue_outPP

      Gratuluje i ciesze siesmile))
      • z.odzysku Starałem się nie rozpisywać... ;)) 11.04.08, 10:29
        julka1800 napisała:
        > To jest krótkie? smile)) No Z.odzysku, az nie chce myslec jak wyglada
        > Twoja wypowiedz w stardardzietongue_outPP

        ... i streścić moje przemyślenia. tongue_out
        Ale widzę, że naród marudzi, więc może zamieszczę podsumowanie w
        wersji dla niecierpliwych? wink

        > Gratuluje i ciesze siesmile))

        Dzięki. smile) Ja też. smile)
        • julka1800 Re: Starałem się nie rozpisywać... ;)) 11.04.08, 10:49
          Alez milo sie takie przemyslenia czyta, naprawdesmile))
          Ja to mam w genach i czasami mnie korci by ... no wiesz...

          A narodowi dzis potrzebne procentysmile)) Konieczniesmile)) ale to
          wieczorkiemsmile
          • cathy_bum Re: Starałem się nie rozpisywać... ;)) 11.04.08, 10:55
            Dziś uzupełnimy poziom procentów w organizmiesmile)) I wypijemy za
            przyszłość!!
            • lapina Re:Wiosenne wzruszenia 11.04.08, 19:14
              Gratulacje Panie M smile
              Twój post jest pięknym, budującym przykładem tego, ze po rozwodzie życie może
              być ciekawsze i wielowymiarowe smile
              I dajesz nadzieje innym ...że można zacząć na nowo smiledzięki
              Pozdrawiam serdecznie

              Ps. A poza tym... śliczna z Was para smilePowodzenia i szczęścia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka