Dodaj do ulubionych

Uspokajacze

30.05.08, 08:40
Cześć.
We wtorek (03.06) mam pierwszą rozprawę rozwodową i już zaczyna
mnie "zatykać" z nerw. Zaczynam odczuwać to bardzo mocno. I znając
siebie wiem , że bez jakiegoś "uspokajacza" nie dam rady, po prostu
się popłaczę na sali sądowej, a tego chciała bym uniknąć jak ognia.
Czy brałyście coś i czy Wam to pomogło ? Doradźcie coś, proszę , bo
inaczej wyjdzie z tego masakra i nie zachowam godności na sali
rozpraw, tak jak to sobie obiecywałam. Niech mój mam nadzieję że
niedługo ex mąż tego nie widzi.
Obserwuj wątek
    • drugiezycie Re: Uspokajacze 30.05.08, 08:57
      Nerwy są raczej nieuniknione. Wiele jednak zależy od Twojego nastawienia. Masz
      jeszcze kilka dni i mocną motywację, żeby się opanować na sali.Nie wmawiaj
      sobie, że nie dasz rady-wręcz przeciwnie: DASZ RADĘ!Choćby dlatego, żeby nie
      widział.
      Co do uspokajaczy-jeśli już to coś ziołowego, ale i tak jeśli wcześniej nie
      próbowałaś,to raczej nie ryzykuj. Może się okazać, że podziałają
      niekorzystnie-będziesz senna, osowiała i trudno Ci będzie zebrać myśli.
      Pracuj nad nastawieniem psychicznym. Jesteś silna i będzie dobrze!!!
      • drugiezycie Re: Uspokajacze 30.05.08, 09:02
        A gdyby jednak się zdarzyło, że nie wytrzymasz, nie obwiniaj się. Masz prawo do
        emocji. Nic to dziwnego w takiej sytuacji- jesteś człowiekiem a nie cyborgiem. A
        Twoje nerwy i łzy nie są powodem do satysfakcji m, raczej do wstydu (jego wstydu).
    • z_mazur Re: Uspokajacze 30.05.08, 09:05
      Heroina bardzo wyluzowuje i daje długotrwały haj, nawet nie
      zauważysz, że się rozwiodłaś. Po kokainie haj jest krótki, ale daje
      poczucie, że można góry przenosić, człowiek czuje się królem świata,
      żaden rozwód mu nie straszny. Morfina likwiduje wszelkie bóle,
      również egzystencjalne. Trawka zwiększa dystans do rzeczywistości i
      lekko wyluzowuje. Nie polecam halucynogenów typu LSD lub
      grzybki. smile)))
      • manderla Cholera, Mazur 30.05.08, 09:07
        Kto by pomyślał, żeś taki znawca dopalaczy wszelakich wink
        • z_mazur Re: Cholera, Mazur 30.05.08, 09:08
          A bo ja taki niepozorny jestem. wink
          • mary171 Z_Mazur szacunek dla wiedzy Twej ;-) 30.05.08, 10:34

      • drugiezycie Re: Uspokajacze 30.05.08, 09:10
        Oj Mazur, z Twojego wpisu widać, że
        1/dobry dzień dziś maszsmile)
        2/jesteś już dawno po rozwodziesmile
        A koleżankę skręca.

      • tricolour A wóda Mazurze? Co z wódą? 30.05.08, 11:12
        Toż to towar dostępny na każdym rogu i ważniejszy od jedzenia - co
        widać po cenie.
        • z_mazur Re: A wóda Mazurze? Co z wódą? 30.05.08, 11:35
          Ale wódka nie jest trendy, czy dżezi, czy jak to tam teraz małolaty
          mówią. smile

          Poza tym rozwód to dobry moment na zmiany w życiu, wniesienie w nie
          nowej jakości, powiewu świeżości, a nie tak tradycyjnie wódka. Nawet
          jeśli cena zachęca. smile
    • krolowazla Re: Uspokajacze 30.05.08, 10:18
      Ja przed sprawą wzięłam aviomarin wink, do sądu mam 170 km , po drodze z
      zakrętami, więc z pewnym momencie zrobiło mi się niedobrze, a stres oczywiście
      dołączył do tego i skręcało mnie niesamowicie ...

      Obaw typu, że się rozkleję nie mam. Będę twarda, a popłacze w domu w kąciku.
    • kitty4 Re: Uspokajacze 30.05.08, 10:32
      Bardzo Wam dziekuję za wszystkie rady, aczkolwiek z niektórych nie
      skorzystam . Heroiny,morfiny, kokainy panicznie się boję i miała bym
      chyba wrażenie że od arzu zostałam narkomanką, a tego nie zamierzam.
      Myślałam o kupnie relanium albo czegoś w tym rodzaju.
      jak ktoś ma jakiś pomysł to poproszę-smile bo sama sobie chyba nie
      poradzę. chciała bym przespać ten wtorek i obudzić się już po
      wszytskim.
      • tricolour Martini... 30.05.08, 11:15
        ... dobre w smaku. Piękny bukiet. Można pić z owocami, czyste,
        rozowodnione, zmieszane i wstrząśnięte.

        Polecam.
        • sadaga Re: Martini... 30.05.08, 11:26
          kitty - jeżeli już - polecam coś łagodnego. spróbuj Sedatif PC. To
          homeopatyczny środek. łagodny ale skuteczny. Pozdrawiam. Trzymaj
          się.
        • niutka Re: Martini... 30.05.08, 18:57
          Ale chyba lepsze bedzie po rozwodzie, niz przed.
      • alinawk Re: Uspokajacze 30.05.08, 11:40
        kitty4 napisała:
        > Myślałam o kupnie relanium albo czegoś w tym rodzaju.
        > jak ktoś ma jakiś pomysł to poproszę-smile bo sama sobie chyba nie
        > poradzę.
        Relanium, oxazepam,signopam,afobam...Różne są.Najlepiej idż do
        lekarza i poproś o przepisanie, bo to na receptę środki są.Jak
        powiesz że masz ciężką sytuację rodzinną to powinien ci bez problemu
        zapisać. Moja lekarka nigdy nie odmawiała.Lekarz zresztą ci predzej
        dobierze taki bardziej nowoczesny, mniej szkodliwy, relanium to
        chyba już przestarzałe jest.No i uwazaj, byle nie za duzo, działają
        usypiająco, przynajmniej niektóre.No i nie łączyć z alkoholem i nie
        wiem jak z prowadzeniem auta po tym...
        Ja się po śmierci mojego taty tak nafaszerowałam pigułkami,że z
        pogrzebu pamietam tylko jakieś migawki...Niestety są takie sytuacje
        w życiu ze na trzeżwo (tzn. bez wspomagaczy) nie da rady....
        Alkohol to raczej odradzam, zwłaszcza przed rozprawą , sędzia
        jeszcze pomyśli żeś pijaczka...
        • nangaparbat3 Re: Uspokajacze 30.05.08, 19:13
          Alinko, wymienione przez Ciebie leki (wszystkie pochodne benzodiazepiny) są juz
          dosc przestarzałe i przede wszystkim uzależniają. Nie wziełabym zadnego nawet
          gdyby mi doplacali. NA Twoim miejscu zmienilabym lekarza. Teraz jest naprawdę
          wiele lekow ktore pomogą, a nie uzaleznią (jak sie przynajmniej sądzi, poki cocrying((
          W dalszej rodzinie Exa jest pan uzalezniony od tych lekow, ktore wymienilas (bo
          to wszystko jedna grupa) - to naprawdę straszny widok, kiedy starszy pan u
          kazdego czlowieka, nawet zupelnie obcego, żebrze o kupno leku.
    • plujeczka Re: Uspokajacze 30.05.08, 11:39
      bez nerwów sie nie da, mogę polecić9 ale jest na receptę) XANAX-
      uwazaj weż połowę tabletki, działa błyskawicznie po kilku
      sekundach.Moze nie powinnam tego pisać ale po 1 rozprawie 3 lata
      temu dwa dni pózniej zemdlałam w kuchni, straciłam przytomnośc,
      ocuciła mnie córka...strasznie było a ja kompletnie nie pamiętam jak
      odjechałam w korytarzu, tylko zapamietałam ,że było mi bardzo
      dobrze i widziałam ten słynny tunel pełen szczęsliwości o którym
      mówią ludzie, którzy przezyli smierc kliniczną. Nie
      pocieszyłam..przepraszam , bedzie dobrze.
      • kitty4 Re: Uspokajacze 30.05.08, 11:59
        Bardzo Wam dziękuję za wszystkie porady. Spisałam sobie nazwy ,
        które podaliście i na pewno poproszę lekarza o receptę na nie.
        Dziękuję za podtrzymanie na duchu, tego mi trzeba.
        • akacjax Re: Uspokajacze 30.05.08, 12:27
          A ja jestem przeciwna chemicznemu działaniu na organizm-najwyżej coś lekkiego na sen poprzedniego dnia, ale nie powodującego dyskomfort po wybudzeniu.
          Lepiej spotykaj się z przyjaciółmi, relaksuj się na maksa.
          Świetnie oswaja lęk wyobrażenie sobie wczesniej, co może tam być. Gdy moja znajoma denerwowała się przed sprawą-usiadłysmy przy winku i zaśmiewałysmy się wyobrażając sobie sąd, spojrzenia sędziego (obowiązkowe rajstopy na nogach nawet w największy upał), wyglad i miny powoda itd.
          Potem ona powiedziała, że to było dobre.
          Dzień przed sprawą tu na forum teżmożesz dosta ćwsparcie.
          • z_mazur Re: Uspokajacze 30.05.08, 12:33
            A winko to przepraszam, nie chemiczny uspokajacz...? smile
          • manderla Re: Uspokajacze 30.05.08, 13:14
            Tez uwazam, ze realnium i inne psychotropy na recepte to nie jest
            wyjscie. Jezeli wczesniej nie bralas tych leków, to nie znasz
            reakcji swojego organizmu na nie. A zareagowac moze tak, ze bedziesz
            otumaniona i wpół śńie pól jawie, i nie bedziesz w stanie się bronić
            i/lub atakować kiedy zajdzie taka potrzeba.
            Jesli az tak się czujesz zdenerwowana, to lepsza jakaś herbatka
            uspokajająca (regularnie, kilka dni przed), ewentualnie leki
            uspokajające na bazie ziołowej (persen i tym podobne; bez recepty).
            I zgadzam się z akacją,- wyobraź sobie zawczasu taką rozprawę i
            sprobuj rozpracować w głowie kilka scenariuszy, które mogą się
            wydarzyć na sali. Zmniejszy to prawdopodobienstwo, ze moze się stać
            coś, co Cie zaskoczy podczas rozprawy. I bedziesz psychicznie
            bardziej odporna na ewentualne "niespodzianki".
            Trzym się! Najwazniejsze, abyś to TY miała kontrolę nad sobą, a nie
            leki nad Tobą. Bo klapa będzie...
            powodzenia i odwagi!
            • nangaparbat3 Acha 30.05.08, 20:28
              Jeszcze jedno: zawsze trudnych sytuacjach wyobrazam sobie:
              1. Co najgorszego moze sie zdarzyc - i jakie wtedy bedę miała możliwosci
              manewru, co zrobie, jak bede miała perspektywy (zawsze sie jakies pozytywne znajdą).
              2. jeśli sie boje osmieszenia, awantury, etc., wyobrazam siobie, jak o całym
              zdarzeniu bedę opowiadac przyjaciołom za 20 lat - wesoło bedzie.
      • niutka Re: Uspokajacze 30.05.08, 19:07
        Zalezy jaka dawka xanaxu. Ale faktycznie dziala usypiajaco, wiec nie polecam.
        Powiem wiecej, znam rozne leki przeciwdepresyjne i uspokajajace, bo lecze sie na
        depresje od 7 lat (z roznymi skutkami).
    • sagaretia Re: Uspokajacze 30.05.08, 14:48
      Droga Kitty te nerwy są po trochu potrzebne,
      potrzebne żeby zmobilizować umysł,
      kojarzyć fakty ,reagować na konkretne pytania konkretną odpowiedzią.
      Dla sądu jak dla większości czas to pieniądz.
      Będziesz się jeszcze bardziej denerwować kiedy będą kazali Ci
      się "streszczać".
      Sąd wie ,że emocje są nieuniknione i o to się nie martw,są na to
      przygotowani ,ale też i odporni co znaczy ,że ich to za bardzo nie
      rusza-
      to chyba trochę tak jak z ginekologiem smile.
      Raczej nienaturalne i podejrzane by było gdybyś weszła na
      totalnym "lajciku".
      Ogólnie chodzi o to żeby zachować odpowiednie proporcje między tym
      lajtem, a nerwami i stanać na "wysokości zadania".....przynajmniej
      spróbować.
      Dobrze ,że możesz bazować na doświadczeniach innych z tego
      forum...to naprawde dużo.
      Ja trafiłam tutaj krótko po sprawie i szłam całkiem zieloniutka ..
      a szkoda.
      Jeśli juŻ naprawdę obawiasz się ,że może Cię zatkać wypróbuj ziołowy
      środek-Persen .
      Ale proszę wypróbuj bo na mnie działa rozluźniająco jak lampka
      wina ,a na moją mame znacznie silniej.
      Ja w każdym razie łyknełam sobie z rana jedną tableteczkę ,a
      wieczorem przed wielkim dniem napiłam się melisy.
      U mnie dodatkowym mobilizacyjnym środkiem byli moi świadkowie -
      denerwowałam się poczwórnie za siebie i tą kochaną trójkę która
      pierwszy raz staneła przed sądem i zrobiła to dla mnie.
      Nie chciałam ich zawieść ,bo wiedziałam jak wiele ich to kosztowało.
      Co się tyczy aviomarinu i innych temu podobnych środków ,to może i
      przeciwdziałają mdłościom ,ale na własnym przykładzie wiem że bardzo
      otumaniają .
      Mojej córeczce potrafia zepsuć wycieczkę i dlatego raczej stawiam na
      herbatkę z melisy.
      Wiele osób będzie za Ciebie trzymać tutaj kciuki....to też wielka
      sprawa i o tym pamiętaj wchodząc na salę ,a doda Ci to sił smile
    • niutka Re: Uspokajacze 30.05.08, 18:26
      Od razu sie przyznaje, ze nie czytalam innych odpowiedzi. Na drzenie rak,
      kolatanie serca pomaga proplanolol. W innych przypadkach trzeba sie zdac na
      mocniejsze srodki. Ale jesli wczesniej nie bralas jakis uspokajaczy, to pomoga
      Ci nawet ziolowe, np. melisa.
      • twoje_marzenie Re: Uspokajacze 30.05.08, 18:45
        Nie uważam (jestem po 2 sprawie)aby wogóle jakieś uspokajacze były
        potrzebne.Bałam sie pierwszej rozprawy bo zawsze lęk przed nieznanym
        ale tak naprawde czego tu sie bać,przeciez idziemu ku lepszemu.Co mi
        zrobi Sad,ex....no co?A gadac sobiwe mogą ile tylko chca-luz.
    • mayflower_1 Re: Uspokajacze 30.05.08, 18:57
      Absolutnie odradzam chemie! Takie srodki to mozesz sobie lyknac po
      sprawie, kiedy emocje puszcza, bedziesz w domku i w kazdej chwili
      bedziesz mogla sie polozyc i zapasc w slodki, aczkolwiek sztuczny
      sen. Po takich srodkach bezwzglednie nie mozna prowadzic samochodu.
      Mozesz miec problemy ze skupieniem sie i trudno bedzie Ci
      odpowiedziec na pytania...no i ta sennosc. Zgadzam sie z akacjax, ze
      spotkanie przed jest najlepsze i meliska tez. Mozesz sobie kupic bez
      recepty Persen lub Tabletki Uspokajajace firmy Labofarm za 3,50 i
      przetestuj wczesniej. Tych drugich mozesz lyknac nawet ze 4-6
      tabletek. Nie poddawaj sie smileTrzymam kciuki, a mnie czeka to samo za
      niecale 2 tygodnie.
    • nangaparbat3 Re: Uspokajacze 30.05.08, 19:05
      MIałam kiedys okropnie traumatyczne przezycie, po ktorym wszystko mnie bolalo
      (wylacznie z powodu stresu) i czułam sie strasznie. Miałam miec wyklad dla
      doroslych i połknełam jedną - słownie: jedna - tabletke uspokajacza (niestety
      nie pamietam nazwy, ale na pewno był to jakiś "łagodny" lek, pewnie ziolowy).
      Zadziałal.
      Na wykładzie robilam wrażenie cięzko nacpanej, mówiłam wielokrotnie wolniej niz
      normalnie, przeciagałam slowa, mialam zwolnione ruchy, ze juz nie wspomne o
      realcjach. Doskonale wiedziałam, ze tak jest, mialam świadomosc, ze inni widzą,
      czułam się jak ostatnia kretynka, mialam też swiadomosc śmieszności sytuacji,
      chciałam cos z tym zrobic i w zaden, ale to zaden sposob nie mogłam.

      Kitty, zasada jest taka: a trudnych chwilach zadnych uspokajaczy, chyba ze je
      bierzemy od jakiegoś czasu, świetnie wiemy, jak podzialaja (na kazdego moga
      inaczej, włącznie z działaniem paradoksalnym, czyli Cie pobudzą), zażycie, na
      przykład przed egzaminem, moze doprowadzic do katastrofy.
      Jeśli masz parę dni czasu, sprobuj czegoś. Jeśli nie mozesz wyprobowac, nie bierz.
      • kitty4 Re: Uspokajacze 30.05.08, 20:09
        Dzięki za podpowiedzi, postaram się sobie wyobrazi przebieg
        rozprawy, już to chyba robię, ale mam wrażenia, ze jeśli polecą mi
        łzy to sąd weźmie mnie za mega idiotkę, która się opanować nie
        potrafi. Nie chciała bym rozgrzebywać przed sądem , tego czego nie
        powinnam. Ma być to rozwód z kulturą, jeszcze przynajmniej on tez
        tak twierdzi. Nie wiem czy to możliwe, czy wytrzymam psychicznie i
        nie zaczne sie zachowywać irracjonalnie. Dziękuje Wam za pomocne
        słowa. W środę, jeśli pozowlicie, napiszę Wam jak poszło i czy już,
        czy jeszcze będzie druga rozprawa.
        • nangaparbat3 Re: Uspokajacze 30.05.08, 20:26
          kitty4 napisała:

          > Dzięki za podpowiedzi, postaram się sobie wyobrazi przebieg
          > rozprawy, już to chyba robię, ale mam wrażenia, ze jeśli polecą mi
          > łzy to sąd weźmie mnie za mega idiotkę, która się opanować nie
          > potrafi.
          E tam.
          W sadzie nie takie rzeczy ogladają, zapewniam Cie.
          a ja sie dzisiaj poplakalam w urzedzie i nie miałam uczucia, ze mnie biora za
          idiotke, naprawdę sie przejeli. Pomyslalam: metoda pani Clintonwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka