Dodaj do ulubionych

Tata nie chce odwieźć dziecka

20.06.08, 09:52
Wczoraj mój były mąż przyjechał po dziecko, miał je odwieźć
wieczorem. Kiedy do niego zadzwoniłam ze dziecko powinno już być w
domu odpowiedział, że mogę sobie sama po nie przyjechać następnego
dnia tzn. dzisiaj i podał godzinę o której mogę dziecko odebrać. Nie
mam samochodu, eks mieszka poza miastem, jest w tej chwili buntowany
przez swoją partnerkę. Zaznaczył, że teraz zawsze będę musiała
odbierać dziecko od niego sama. Co robić: jechać czy czekać aż sam
przywiezie. Dodam, że eks nie ma ograniczonych praw rodzicielskich.
Obserwuj wątek
    • zielona_ropucha Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 10:01
      Czekać.Swoja drogą,dlaczego zawsze tak musi być,że żeby dokopać
      matce robi sie to poprzez dziecko...mam ochotę rzucic granatem...w
      takich ludzi,no cóż nie te czasysad
      • xyz1978 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 10:19
        Też myślę że poczekam. Mam jeszcze jedno pytanie, dostaje od
        jego "przyjaciólki" obraźliwe smsy, ubliża mi w nich. Czy można coś
        z tym zrobić, gdzieś to zgłosić. Z eksem rozmawiałam ale on
        najwyraźniej jest zadowolony że ja się denerwuję i nie zamierza nic
        z tym zrobić.
        • chalsia Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 12:15
          > Też myślę że poczekam. Mam jeszcze jedno pytanie, dostaje od
          > jego "przyjaciólki" obraźliwe smsy, ubliża mi w nich. Czy można
          coś
          > z tym zrobić, gdzieś to zgłosić.

          tak, na policję złożyć doniesienie o nękaniu.

          A biorąc pod uwagę całokształt sprawy to, w kolejności:
          - pojechać po dziecko
          - napisać do eksa mail/list z info, ze jeśli nexia nie zaprzestanie
          przysyłani Ci ubliżających sms to złożysz doniesienie na policję o
          nękanie (oczywiście muiszz te sms mieć)
          - napisać do eksa mail/list, iż jesli bedzie bez uzgodnienia z Tobą
          z nagła zatrzymywał dziecko ponad ustalony czas, bądź wymuszał na
          Tobie przyjeżdżanie (co dla Ciebie jest z racji braku samochodu
          trudne itp), to założysz sprawę w sadzie o ustalenie kontaktów
          tylko u Ciebie w domu.
      • manderla Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 10:22
        Nie czekać. Jechać i zabrać dziecko.
        I uprzedzić, ze jezeli jeszcze raz nie dotrzyma ustaleń, do
        wystapisz do sądu o wyznaczenie warunków,dni i godzin widzeń.
        Powinno zadzialać.
        Teraz nie zabierzesz dziecka, bedziesz juz zawsze po niego jezdzic.
        Ba!, a może się jeszcze tak dasz wrobić, aby jemu dziecko dowozić,
        kiedy bedzie mial ochotę się z nim zobaczyć ;-/
        czyli, co powiedziała, Ropusza, czase nie te, ale granatem zawsze
        mozesz rzucić. Więc rzuc.
        • xyz1978 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 10:34
          Mi się wydaje ze właśnie jak dzisiaj po dziecko pojadę, to będę
          musiała jeździć zawsze, bo poprostu nie bedzie mi dziecka przywoził,
          ponieważ będzie wiedział ze ja i tak przyjadę. Jeżeli przeczekam, to
          może zrozumie że takim postępowaniem nic nie zyskuje, a wiele może
          stracić i będzie wiedział że nie wymusi na mnie tego że to ja będę
          odbierała dziecko. Odbieranie dziecka od niego wiąże się z tym że 3
          razy w tygodniu muszę kogoś prosić żeby ze mną pojechał, nie mam
          własnego samochodu.
          • manderla Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 10:40
            To jest czysta złosliwość z jego strony. A ja nie cierpię ludzi
            złosliwych. Zrobilabym tak, jak napisałam.
            Trudno wnioskować, jakie relacje sa miedzy wami i jak sie
            dogadujecie, ale jakby był w porządku, to by powiedział np: nie moge
            Ci dziś przywiezc dziecka, wiec będę jutro rano.
            Tym bardziej, ze wie, iz jazda po dziecko dla Ciebie stanowi jakis
            tam kłopot czy problem.
            No chyba, ze Ci nie przeszkadza,ze np. on dzieciaka Ci przywiezie za
            tydzień, jesli pójdzie w zaparte, to tAK MOZE być. Tym bardziej jak
            mówisz, ze jego panienka cos tam knuje.
    • basia1408 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 14:05
      nie bierz dzieciaka w końcu jest ojcem,krzywdy mu chyba nie zrobi! niech odwiezie
    • lampka_witoszowska Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 14:11
      tym razem bym nie pojechała, tak do wieczora (zanim maluch idzie
      spac)
      potem, o ile masz zapis w wyroku, że Ty sprawujesz opiekę lub
      dziecko mieszka z Tobą, albo bym pojechała z policją, albo sama, w
      zależności od wścieku
      oznajmiłabym, że przy następnej takiej zabawie przyjeżdżasz po
      dziecko od razu po umówionej godzinie odwiezienia przez niego
      dziecka i składasz sprawę w sądzie o spotkania z dzieckiem u Ciebie

      i na pewno bym to konsekwentnie zrobiła

      żeby w papierach miał zapisane

      smsy panienki bym namiętnie kolekcjonowała nie odpowiadając,
      oczywiście, i po kilku poszła na policję ze sprawą - i to z
      przyjemnością
      • sadaga Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 14:28
        zgadzam się z manderlą. nie daj się. i tak jak pisze ropuszka - najgorsze
        draństwo tak grać dzieckiem.
      • sylwiamich Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 15:29
        lampka_witoszowska napisała:

        > tym razem bym nie pojechała, tak do wieczora (zanim maluch idzie
        > spac)
        > potem, o ile masz zapis w wyroku, że Ty sprawujesz opiekę lub
        > dziecko mieszka z Tobą, albo bym pojechała z policją, albo sama, w
        > zależności od wścieku
        > oznajmiłabym, że przy następnej takiej zabawie przyjeżdżasz po
        > dziecko od razu po umówionej godzinie odwiezienia przez niego
        > dziecka i składasz sprawę w sądzie o spotkania z dzieckiem u Ciebie
        >
        > i na pewno bym to konsekwentnie zrobiła
        >
        > żeby w papierach miał zapisane
        >
        > smsy panienki bym namiętnie kolekcjonowała nie odpowiadając,
        > oczywiście, i po kilku poszła na policję ze sprawą - i to z
        > przyjemnością

        Bosze...ale byłoby fajniesmile))Pierwszy dzień bez nerwa i już mi się
        nudzismile)
        • lampka_witoszowska Re: Taaaa :))) 20.06.08, 21:32
          bo to taka przyjemna, prosta sprawa z tymi smsami smile

          ps. mojej znajomej, zamieszkującej jeszcze z byłym obecnie i prawie
          bylym podówczas małżonkiem, jego świeża next chciala klasę pokazac...
          nalała sobie likierku powolutku do kieliszeczka i słodkim głosem
          przemówiła: wiesz, ja to ci jestem wdzięczna, że takiego świetnego
          faceta mi zostawiasz, twoje zdrowie smile

          znajoma jeno patrzyła, podziwiała i w duchu kwiczała ze śmiechu

          ...jest pewnym, że next się później dowiedziała, iż likierek należał
          do poprzedniczki, nie do ukochanego... smile

          niektóre next budują wiarę w możliwości kobiety w kwestii
          utrudniania życia gadom i płazom
    • agni-76 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 16:10
      Decyzję podejmiesz oczywiście jaką uznasz za stosowną. Opiszę Ci
      moją sytuację: ojciec zabrał dziecko na jeden dzień nie zadzwonił do
      mnie żeby poinformować ze dziecka nie przyprowadzi, na drugi dzien
      gdzy zadzwonilam wyzwał mnie od najgorszych i zaznaczył ze nie ma
      zamiaru dziecka oddać. Po trzech dniach syna odwiozła siostra eksa
      z przeprosinami(były wyjechał). Po tym zajściu ograniczyłam prawa
      rodzicielskie z wyznaczeniem dni spotkań. Gdy pojawił się czasem w
      inny dzień i robił awantury ja wzywałam policję która
      jego "pouczała".
      W chwili obecnej jesteśmy na etapie normalności tzn jeśli eks ma
      chęć widzieć się w inny dzień lub chce zabrać syna na dłużej to
      uzgadnia to ze mną i nie ma problemu. Doszedł do wniosku że lepiej
      życ w zgodzie niż się kłócić.
      • xyz1978 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 18:37
        Zrobiłam tak, nie pojechałam po dziecko i poinformowałam eksa, że
        nie odbiore dziecka od niego, skoro chciał się spotkać z dzieckiem i
        po nie przyjechał to ma je również odwieżć. Myślał nad tym 3 godziny
        i oddzwonił, że przywiezie dziecko dzisiaj ale to jest ostatni raz
        kiedy je odwozi i następnym razem mam sama się martwić jak je
        odbiorę. Zobaczymy co bedzie następnym razem.
        • manderla Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 18:50
          Z jednej strony dobrze zrobilaś, jesli chodzi o relacje z exem, bo
          niejako wymusiłaś na nim odwiezienie dziecka.
          Z driguej, wygląda to na targowicę. Dzieckiem. Niepotrzebne i
          szkodliwe. Dla dziecka, rzecz jasna.
          • sbelatka Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 20:36
            w ogóle nie wiem o czym piszecie - bo moj ex przyjeżdza kurde po
            mlode, odwozi, przy okazji włazi do domu... Okropność... Choc mlode
            zadowlone - i dlatego to toleruję.
            W Twojej sprawie - cóz, mysle, ze jesli ustapisz raz to stworzysz
            zwyczaj.
            Bardzo zniechęcam cie do ustalania wizyt u ciebie w domu - bo to cie
            zmęczyć może szybciej niż jego.
            Nie wiem ile twoje mlode ma lat ale to z nim tzreba jakoś obgadac,
            ze nie wiadomo kiedy wróci. Zeby sie mlode nie denerwowalo. tatus
            jak dla mnie moze sobie miec nasze mlode ile chce. Dla nich to
            pozytywne zdarzenie i niech mają tego jak najwięcej. To jakby na
            poparcie kierunku - nich trzyma. Panienka moze chce ci zrobic na
            złośc - ale cos czuję, ze przedłużające sie pobyty twoejej latorosli
            ją zmęcza najbardziej...
        • burza4 Re: Tata nie chce odwieźć dziecka 20.06.08, 21:09
          wiesz, prawda jest taka, że jeśli nie przyjedziesz - to on zostanie
          z ręką w nocniku, bo jak przypuszczam - do pracy chodzi? to on
          będzie miał problem z opieką i ten głupi szantaż obróci się
          przeciwko niemu. I jego panience.

          naturalnie nie ma najmniejszego sensu wdawać się z nim w dyskusje
          czy tłumaczenia. Po prostu oświadcz uroczyście, że jeśli dziecko
          zabiera do siebie, ma je przywieźć - i tak się to ustala w sądzie.
          Jesli mu się to nie podoba, będzie widywał dziecko wyłącznie u
          ciebie w domu. Kropka. Nie musi mu się to podobać, nie twój to
          problem - musi się dostosować i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka