To trochę pomijana kwestia na tym forum

No cóż, moja nowa sytuacja jest dla mnie całkiem nowa i szczerze mówiąc dopiero się z nią oswajam. Dziś mija 1 rocznica mojego dowiedzenia się o zdradach mojego exa, oraz 2 tygodnie od jego definitywnego odejścia. Nie zrozumcie mnie źle, ale nachodzą mnie takie myśli, że już ngdy nie będę się kochać... Z mężczyzną którego kocham, który zna mnie i moje ciało...
Ja właściwie po trzydziestce naprawdę polubiłam seks i stał się on ważnym elementem mojego życia. I pewnie seks przez długi czas przesłniał mi prawdę o exie i naszym związku...
ech, smutno...