20.06.08, 22:56
To trochę pomijana kwestia na tym forumsmile
No cóż, moja nowa sytuacja jest dla mnie całkiem nowa i szczerze mówiąc dopiero się z nią oswajam. Dziś mija 1 rocznica mojego dowiedzenia się o zdradach mojego exa, oraz 2 tygodnie od jego definitywnego odejścia. Nie zrozumcie mnie źle, ale nachodzą mnie takie myśli, że już ngdy nie będę się kochać... Z mężczyzną którego kocham, który zna mnie i moje ciało...
Ja właściwie po trzydziestce naprawdę polubiłam seks i stał się on ważnym elementem mojego życia. I pewnie seks przez długi czas przesłniał mi prawdę o exie i naszym związku...
ech, smutno...
Obserwuj wątek
    • teuta1 Re: seks 20.06.08, 23:03
      No cóż, ostatnio koleżanka w pracy zwróciła mi uwagę, że dziwnie sie
      zachowuję... No to jej odpowiedziałam, że chyba mam owulację. A ona
      na to: Jak to, co trzy dni?!
      • panda_zielona Re: seks 20.06.08, 23:32
        smile)))) miałam podobnie
        • sagaretia Re: seks 20.06.08, 23:52
          Też miałam podobnie.....
          i kurcze dalej tak mam ,bo już od prawie 2 lat abstynencja.
          Wybacz nie pocieszyłam Cię i siebie też nie sad
          ....ale przynajmniej jestem dowodem na to ,że da się wytrzymać.
          Pewnie sam sex w sobie(czyli znalezienie partnera do sexu ) nie byłby
          problemem,ale .....
          no właśnie jest zbyt dużo tych ale i dlatego jest jak jest.
          Bo i co ja na to poradzę ,że sex dla mnie jest dopełnieniem miłości....tak czuję
          i już .....a raczej ani rusz .
          Może byłoby i całkiem znośnie ,ale brak seksu odbija się również na zdrowiu
          kobiety-hormony szaleją ,endorfin szczęścia brak.
          Nie da się ukryć ,że udane życie seksualne dodaje wigoru,odmładza,napędza
          organizm do działania,sprawia że jesteśmy sprawniejsi.....oj nie da sad
    • danagr Re: seks 20.06.08, 23:31
      hmmmm...odebrano mi ta przyjemnosc kiedy zaczelo libido isc w gore wiec jak
      widzisz nie jestes z tym sama......jeszcze sobie odbijemysmile
    • czarownica_8 Re: seks 21.06.08, 00:10
      Jeżeli Ci to pomoże, że nie jesteś sama, to się przyznam, że świruję
      na tym punkcie zupełnie. U mnie abstynencja całkowita od roku, a
      wcześniej też było kiepsko tzn rzadko. Ale jak na razie też czekam
      na pana właściwego, ale nie gwarantuję co będzie, jak nie będę mogła
      go znaleźć...
      • danagr Re: seks 21.06.08, 00:15
        co bedzie?
        zdewociejemy i staniemy sie plotkaramiwink
        • teuta1 Re: seks 21.06.08, 00:19
          Pierwsze (9?) prawo Lamarck'a - organ nieużywany zanika. czyli nie
          ma się o co martwić, tylko czekać, aż zniknie. Na te okoliczność
          można nawet zanosić modły.
          • czarownica_8 Re: seks 21.06.08, 00:27
            Można też znaleźć pana niewłaściwego - tylko do seksu.
            Biorę to pod uwagę.
            • danagr Re: seks 21.06.08, 00:34
              kurcze jakos nie widze siebie z panem niewlasciwym, albo wszystko albo nic no
              nie dzisiejsza jestem....mam ten sam problem co sagaretia...milosc
              polaczona....blebleble
            • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:48
              Dla niejednego, a może nawet więcej, w mojej kategorii wiekowej
              byłabym wprost wymarzoną partnerką.big_grinDD
          • manderla Re: seks 21.06.08, 00:31
            teuta1 napisała:

            > Pierwsze (9?) prawo Lamarck'a - organ nieużywany zanika.

            ... ulega atrofii wink Ja tak słyszałam, ale na jedno wychodzi.
            Pozostaje dewotyzm ?wink
            Nieeee, no laski, co wy tu gadacie jakies głupoty!
            Tylu rycerzy wspanialych chodzi po tym świecie...tylko łapać ;-DD
            • danagr Re: seks 21.06.08, 00:38
              chyba masz na mysli tylko forumowychwink bo ja sie stykam z samymi bublami.
              • sagaretia Re: seks 21.06.08, 00:43
                Zostaje nam tylko słuchać sugestii Ani Muchy .......
                i bateryjki zmieniać wink))
                • danagr Re: seks 21.06.08, 00:46
                  koniecznie trzeba kupic alkaiczne diuracela....kroliczki gwarantuja dluuuuugie
                  dzialaniebig_grin.....glodnemu tylko chleb na mysli...
            • teuta1 Re: seks 21.06.08, 00:40
              No. A mężczyźni forumowi nie mają tego problemu. Dziś zmówię
              paciorek: Drogi Boże, w przyszłym życiu stwórz mnie mężczyzną!
              • manderla Re: seks 21.06.08, 00:47
                teuta1 napisała:

                > No. A mężczyźni forumowi nie mają tego problemu. Dziś zmówię
                > paciorek: Drogi Boże, w przyszłym życiu stwórz mnie mężczyzną!

                Musiałabys bardziej nabruździc w tym zyciu, aby w nastepnym zostać
                mieńcizną ;-DDD Bardziej sie staraj, bo sama modlitwa nie
                wystarczy wink
                • luka76 Re: seks 21.06.08, 01:23
                  Nie martwcie sie Kobietki - jeszcze bedziecie szczesliwe i spelnione. Na
                  wszystko przyjdzie czas. pozdrawiam.
                  • jarkoni Re: seks 21.06.08, 03:02
                    Panie drogie, czy to nie trochę seksistowski seks i tekst?
                    A fe.. Gdyby to było w drugą stronę to Kazimiera Szczuka by nas facetów zjadła.
                    Mężczyzna jako zabawka?
                    • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:55
                      jarkoni napisał:

                      > Mężczyzna jako zabawka?
                      Przecież trąbią i trąbią o tej niemodnej ajlawce, aż uszy puchną.smile
                  • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:53
                    I bez sexu czuję się spełniona. Przywilej wieku?smile
              • wawrzyniecpruski Re: seks 21.06.08, 01:32
                teuta1 napisała:

                > No. A mężczyźni forumowi nie mają tego problemu.

                Mają, mają!!!
                wink)
                Napisz do mnie na adres gazetowy, może będziemy mogli sobie pomóc.
                Jedynym warunkiem jest dobry dojazd Inter City.
                wink)
                pozdrawiam
                • mary171 Nie załamujcie mnie :DDDDD 21.06.08, 08:04
                  Jaki rok?? Ja pół roku i świruję. Trza będzie swoje myślenie przestawic i
                  uruchomić tę meską część mózgu tongue_out.
                  Jarkoni..jaki seksistowski tekst. Facet jako zabawka??? Jak Ci to mogło przyjśc
                  do głowy big_grinDDDDD
                • aron95 Re: seks 21.06.08, 08:06
                  Zawsze można walnąć tekstem ;
                  Ty nie jestes w moim typie ja w Twoim ale dla zdrowotności .....
                  • mary171 Re: seks 21.06.08, 08:09
                    aron95 napisał:

                    > Zawsze można walnąć tekstem ;
                    > Ty nie jestes w moim typie ja w Twoim ale dla zdrowotności .....

                    big_grinDD Zdrowie ma się jedno i trzeba o nie dbać wink)))))
                    • aron95 Re: seks 21.06.08, 08:18
                      mary171 napisała:

                      > aron95 napisał:
                      >
                      > > Zawsze można walnąć tekstem ;
                      > > Ty nie jestes w moim typie ja w Twoim ale dla zdrowotności .....
                      >
                      > big_grinDD Zdrowie ma się jedno i trzeba o nie dbać wink)))))
                      >
                      > No właśnie a to przecież dla zdrowotności
                      • mary171 Re: seks 21.06.08, 08:53
                        Jasne przecież nic nie mówię. Może jakieś pogotowie by założyć dla "nagłych
                        przypadków" ;PPPPPP
                        • mary171 Re: seks 21.06.08, 08:54
                          Oczywiście koszty pokrywałby NFZ big_grinDDD
                          • d234 Re: seks 21.06.08, 11:56
                            Poczekajcie dziewczyny na latka po 40-stce. Wtedy to i buzowanie hormonów. Wtedy
                            to będzie.
                            • sadaga Re: seks 21.06.08, 12:24
                              mnie też seks bez głębszych uczuć nie pociąga (piszę głębszych, ponieważ w
                              miłość aktualnie nie wierzę). a że brakuje seksu to normalne. jesteśmy młode i
                              wyposzczone więc organizm się domaga wink
                              • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 17:03
                                Widzę tu sprzeczność: wygłodzony organizm domaga się mieszanki
                                miłosno-sexualnej? Aktualnie odrzucasz pierwszy człon jako realny.big_grin
                          • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 17:00
                            Koszty czego? Dojazdu? Wynajęcia lokalu? Badań na nosicielstwo?
                            A koszty psychiczne?
                        • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:59
                          Cóś z portali randowych dałoby się wyłuskać.wink
                  • dsz27 Re: seks 21.06.08, 14:37
                    Oj spodobał mi się ten tekstwink
                    Ale czy ciężarna (dodam zadbana i atrakcyjne hihihismile ma prawo dbać o zdrowie?smile
                    Są amatorzy na chude i na nieco grubsze to i może ciężarna coś znajdziewink
                    • dsz27 Re: seks 21.06.08, 14:38
                      Chodziło oczywiście o tekst Arona o tej zdrowotności...wink
                    • manderla Re: seks 21.06.08, 14:46
                      Mój eks na ten przykład zawsze wykazywał uwielbienie i jakieś takie
                      dziwne podniecenie na widok kobiet ciężarnych. Wręcz
                      bałwochwalcze.Zreszta nie ukrywał tego nigdy i mówił, ze kobieta w
                      ciązy do jest największy cud.
                      Strasznie mi sie to podobało. Szkoda tylko , ze nie mogłam chodzić w
                      ciąży od momenctu poznania się z nim aż do śmierci wink. Taka ciąża
                      permanentna, jako wabik wink
                      • dsz27 Re: seks 21.06.08, 14:53
                        smile

                        wabik ciążowy...hmmmm...no na mojego ex to nie działa ale podejrzewam, ze
                        zupełnie z innego powoduwink
                    • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 17:05
                      dsz27 napisała:

                      > Ale czy ciężarna (dodam zadbana i atrakcyjne hihihismile ma prawo
                      dbać o zdrowie?
                      Ciężarówka też człowiek.
                  • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:57
                    A i owszem, walnąć textem można, ale czy cóś z tego wyniknie?
            • a.niech.to Re: seks 21.06.08, 16:50
              manderla napisała:

              > Pozostaje dewotyzm ?wink
              Jest jeszcze wyobraźnia.tongue_out
              • manderla Re: seks 21.06.08, 18:10
                a.niech.to napisała:

                > manderla napisała:
                >
                > > Pozostaje dewotyzm ?wink

                > Jest jeszcze wyobraźnia.tongue_out

                Wyobraźnia wyobraźnią i seks seksem. A jak ktos jest pieszczochem,
                to kochanego ciałka obok nie da się dla niego zastapić żadnym
                substytutem wink
                • lampka_witoszowska Re: seks 21.06.08, 22:02
                  pieszczoch może sobie wyobrazic, że jest dewotem smile
                  jest to co prawda strata dla ludzkości i rozwoju mężczyzn, ale samej
                  zainteresowanej jakos chwilowo może pomóc

                  chwilowo, powiedziałam
                  • manderla Re: seks 21.06.08, 22:08
                    Chwilowo sie nie liczy. coz to jest chwila wobec wieczności z kimś,
                    kogo się kocha smile
                    Szkoda sie marnotrawić na te chwile....lepiej odczekać i się
                    wreszcie zanurzyć. całkowicie smile
                    • lampka_witoszowska Re: seks 21.06.08, 22:15
                      no, wiesz, dlatego chwilowo, potem to już tylko miłośc i
                      pieszczoty smile

                      masz przez tę chwilę do wyboru: albo sobie udawac lubosc w czyms
                      zastępczym, albo czuc się niespełniona jako pieszczoch...

                      w sumie...
                      kurde, osobiście wybieram wyrywanie chwastów niespełnienie

                      niech ten mój ukochany rycerz na białym koniu i z mieczem gotowym do
                      ratowania mnie big_grin przybywa wprost do mojego ogródka...
                      wyciągnie mnie z tych chwastów silnym ramieniem, popatrzy z
                      zachwytem w oczęta moje piękne, niech nic nie mówi, tylko tak patrzy

                      a, co tam, to będzie mój pierwszy piekielny orgazm poprzez oczy smile

                      a potem to już normalnie... siódme niebo smile

                      dobra! to ja też nie dewocieję, będę pisac powieści erotyczne w
                      oczekiwaniu smile))

                      • aron95 Re: seks 22.06.08, 09:40
                        lampka_witoszowska napisała:


                        > niech ten mój ukochany rycerz na białym koniu i z mieczem gotowym do
                        > ratowania mnie big_grin przybywa wprost do mojego ogródka...
                        > wyciągnie mnie z tych chwastów silnym ramieniem,



                        Wszystkie o rycerzu marzą a z skąd ich brać ?
                        • manderla Re: seks 22.06.08, 09:49
                          Rycerz, to jest taka przenośnia, Aron.
                          Dla jednej rycerzem będzie Batman, a dla innej Quasimodo.
                          Ważne, by kochać potrafił wink
                          • a.niech.to Re: seks 22.06.08, 16:57
                            manderla napisała:

                            > Ważne, by kochać potrafił wink
                            Minimalistyczne podejście.
                            • manderla Re: seks 22.06.08, 17:13
                              a.niech.to napisała:

                              > manderla napisała:
                              >
                              > > Ważne, by kochać potrafił wink

                              > Minimalistyczne podejście.

                              Jak TO potrafi, to reszta to juz mały pikuś. Wazne mieć bazę wink
                              • a.niech.to Re: seks 22.06.08, 18:41
                                manderla napisała:

                                > Jak TO potrafi, to reszta to juz mały pikuś.
                                Zarzekałaś się, że z GC Ci nie po drodze.tongue_out
                                • manderla Re: seks 22.06.08, 19:51
                                  I podtrzymuję.
                                  Z umiejętnością kochać lub nie, nie ma to nic wspólnego.

                                  Wolę poświecic energię na wyzwalaniu w facetach (ludziach w ogóle)
                                  tych lepszych cech, niz produkować się w łapaniu ich na złoczyństwie
                                  i bezecności. wink
                        • mala30latka Re: seks 22.06.08, 09:55
                          > Wszystkie o rycerzu marzą a z skąd ich brać ?

                          A po co mi rycerz... mnie ratować nie trzeba, sama sobie poradzę big_grin
                          ja chcę normalnego człowieka koło siebie, partnera - przyjaciela -
                          kochanka - kogoś, kto poradzi, przytuli, opieprzy czasem, przy kim
                          będę mogła sobie "ku*wami" wyjatkowo w nerwach porzucać wink kogoś, z
                          kim będę mogla cokolwiek zaplanować...
                          Związek z eks mnie nauczył: malowania (ścian, płotów, wszelkich
                          powierzchni małych i dużych), posługiwania się wiertarką, zmiany
                          koła w aucie, bo z niego taki rycerz był, że nie umiał (albo nie
                          chciał "umieć"...)
                          Ale to nie znaczy, że taka samowystarczalna jestem... od seksu się
                          próbuję odzwyczaić (haha, ciężko to idzie...wink w sumie... może
                          jednak rycerz...
                          • lampka_witoszowska Re: Ty, Mała, nie wymyślaj :)))) 22.06.08, 17:25
                            tu o ratunek od braku seksu idzie, nie o ratunek przed ogólną
                            niemocą życiową smile)))))
                        • a.niech.to Re: seks 22.06.08, 16:56
                          aron95 napisał:

                          > Wszystkie o rycerzu marzą a z skąd ich brać ?
                          Szeryfa proszę.
                        • lampka_witoszowska Re: Drogi Aronie 22.06.08, 17:27
                          o ile wiem, rycerza bierze sie z zamku albo z konia
                          innego miejsca przebywania rycerzy nie znam
                          (i może w tym problem?)
                          • przed.brama Re: Drogi Aronie 22.06.08, 18:02
                            Wybieram się do muzeum. Może być malowany, z zakutym łbem.
    • 1czarodziejka Re: seks 21.06.08, 17:21
      SEX JEST PRZEREKLAMOWANY smile)))
      • lampka_witoszowska Re: hehe... chciałabyś :)))) nt 21.06.08, 22:03
    • zielona_ropucha Re: seks 21.06.08, 19:10
      O matko,idę się powiesić...nawet na myśl mi to nie
      przychodzi,jeszcze kogoś pokocham.
    • yoshi.myu a co to takiego ten 'seks' ;) 22.06.08, 07:33
      haha
      jak to się mawia - pożyjemy zobaczymy...
      ale jakoś nie usycham z jego braku ;p jeszcze nie...
      • ada_ps Re: a co to takiego ten 'seks' ;) 22.06.08, 14:46
        no tak bez seksu ciężko ale damy radę...
        u mnie od października nic mąz się tłumaczył że niby nie chce bo
        jestem w ciązy i się martwi a tu niespodzianka inna kobieta sad(
        nauczyłam się żyć bez tego ale mam humorki czasem nie do przejśćia...
        • manderla Re: a co to takiego ten 'seks' ;) 22.06.08, 14:59
          kurczę, co za palant. Straszne.
          Staram sie od lat zrozumiec, dlaczego niektórzy ludzie boja się
          prawdy? Bo co? Bo jak powiem, dałem ciała, to bede musiał w jakis
          sposob to wyrównać, a się nie chce , nie?!
          Nienawidze czegos takiego. wole najgorszą prawdę, niz takie
          zwodzenie.
          Trzymaj sie , kobieto. on po rpsoru nie dorósł do Ciebie.
          Życz mu zdrowia, niech się bawi ile sił. ;-/
    • katarzynka.30 Re: seks 22.06.08, 14:54
      ciężko wytrzymać, ale żyć się da
      tylko cholerka ja mam 30 lat i hormony szaleją smile
      lato i w ogóle ....a tu się na dłuższy post zanosi smile
      no chyba że się zakochamsmile (choć wydaje mi się już to PRAWIE
      niemożliwe)
      • manderla Re: seks 22.06.08, 15:01
        katarzynka.30 napisała:

        > ciężko wytrzymać, ale żyć się da
        > tylko cholerka ja mam 30 lat i hormony szaleją smile
        > lato i w ogóle ....a tu się na dłuższy post zanosi smile
        > no chyba że się zakochamsmile (choć wydaje mi się już to PRAWIE
        > niemożliwe)

        Nic innego nie pozostaje, jak tylko psychicznie się wykastrować.
        Przynajmniej na jakiś czas. sad
        • katarzynka.30 Re: seks 22.06.08, 15:09
          brrrr....brzmi okrutnie
          odczuwam fizyczny ból smile
        • a.niech.to Re: seks 22.06.08, 16:59
          manderla napisała:

          > Nic innego nie pozostaje, jak tylko psychicznie się wykastrować.
          Ja przeszłam na emeryturę.
    • akacjax Re: seks 22.06.08, 17:22
      Czy na pewno macie na myśli seks? Czy raczej potrzeba bliskości rozkręca się wraz ze wzrostem estrogenów? Bo niby ideałem jest oba dwa w jednym, ale jakby dało się rozdzielić i określić, to może łatwiej byłoby zaradzić na to, czego brak.
      Gdyby brakowało mi tylko seksu-nie byłoby większego problemu, ale brakuje mi i bliskości czasami i ten brak jest trudniejszy. Moja metoda-odwracanie uwagi np. pracą, albo ersatz przebywanie z przyjaciółmi. A i tak wiem, że to nie to samo.
      • 1czarodziejka Re: seks 22.06.08, 17:37
        akacjax napisała:

        > Czy na pewno macie na myśli seks? Czy raczej potrzeba bliskości rozkręca się wr
        > az ze wzrostem estrogenów? Bo niby ideałem jest oba dwa w jednym, ale jakby dał
        > o się rozdzielić i określić, to może łatwiej byłoby zaradzić na to, czego brak.
        >
        > Gdyby brakowało mi tylko seksu-nie byłoby większego problemu, ale brakuje mi i
        > bliskości czasami i ten brak jest trudniejszy. Moja metoda-odwracanie uwagi np.
        > pracą, albo ersatz przebywanie z przyjaciółmi. A i tak wiem, że to nie to samo
        > .
        Myślę, że jednak seks połączony z tą wyjątkową bliskością. Przekonałam się, że załatwienie sobie seksu dla seksu nie jest awykonalne... Ale to zdecydowanie nie to, co tygrysy lubią najbardziej...Więc jeśli chodzi o mnie to odpowiadam: seks? tak, bardzo proszę, ale nie bez uczucia...
        Kurcze...zakochałabym się, ale jakoś jednostek męskich widzę brak...
        A brak seksu rekompensuję nadaktywnością ruchową...Fitnesy i rowerowanie. Pomaga i na figurę nieźle wpływa...
        • akacjax Re: seks 22.06.08, 17:41
          Jeżeli masz ochotę sie zakochać-to nie trać nadziei, może niespodziewany przypadek da Ci okazję takiego ważnego poznania, ponoć od nas zależy, czy własciwie rozwijamy znajomości.
          Mnie jest o tyle gorzej, że ja absolutnie nie chcę się zakochać, a bliskości braksad
          • 1czarodziejka Re: seks 22.06.08, 17:48
            akacjax napisała:

            > Jeżeli masz ochotę sie zakochać-to nie trać nadziei, może niespodziewany przypa
            > dek da Ci okazję takiego ważnego poznania, ponoć od nas zależy, czy własciwie r
            > ozwijamy znajomości.
            > Mnie jest o tyle gorzej, że ja absolutnie nie chcę się zakochać, a bliskości br
            > aksad

            kiedy właśnie jest problem...Zakochanie wiąże się z pewnego rodzaju ślepotą... A ja tak nie umiem... Przenikliwy wzrok mam...widzę na wskroś i zanim się zakocham to już skrytykuję...Patologia jakaś...słowo daję
        • mala30latka Re: seks 22.06.08, 17:50
          o, to, to!! nie można by lepiej tego ująć...
          ja tam nie wymyślam, jak mnie tu niektórzy posądzają ;D
          chcecie seksu dla seksu? jazda na portale randkowe, nawet bez
          zdjęcia dostaniecie ze 20 propozycji w jeden dzień... nic tylko
          przebierać... tylko pytanie, czy to o to w tym wszystkim chodzi, bo
          nam, kobitkom chyba czegoś by tu brakowało...
          mnie również rower ratuje, pedałuję co sił gdzie oczy poniosą, jak
          wracam to się rzucam na lodówkę wściekle głodna (o figurę dbać nie
          muszę, bo z racji tego, że mała jestem to ważę 48 kg)
          ale wieczorem... albo znienacka w pracy... kiedy hormony zaczynają
          szaleć... uchchch... co robić... wieczorem jeszcze jako tako
          (wyobraźnię mam, że hoho wink i umiem sobie sama radzić, choć to nie
          to samo... uncertain
          I na dodatek, jak to mówią zdarzają się zewnętrzne objawy
          wewnętrznych potrzeb, co u mnie oznacza, że mam trądzik jak jasna
          cholera (nawet jako nastolatka takiego nie miałam, nic tylko jakie
          późne dojrzewanie wink No, tak nie może być...
          • lampka_witoszowska Re: seks 22.06.08, 18:10
            nie niektórzy, tylko my - lampka smile
            • mala30latka Re: seks 22.06.08, 20:37
              otóż to smile i w dodatku - witoszowska smile)
              • alicja611 orgazm 22.06.08, 22:47
                Przez rok mojgo zycia po rozwodzie mialam wiecej orgazmow niz przez 10 z mezem.
                Maz byl beznadziejny w seksie, kompletny brak fantazji i seksualnej wrazliwosci.
                Nie wiedzialam o tym, bo innych partnerow wtedy nie mialam. Teraz dopiero
                zalazlam droge do niebasmile
                • anula36 Re: orgazm 22.06.08, 23:12
                  mam tak samo.
                  I nareszcie nie musze blagac na kolanach o jakis maly numerek - raczej o mala przerwesmile
                  NIe musi byc wielkiej milosci - raczej troche czulosci,troche porzadania,troche sympatii. Nie chcialabym uslyszec juz nigdy
                  od faceta " brzydze sie ciebie,no ale dla zdrowia sie zmusze" to juz przerabialam, bez przyjemnosci.
                • mala_mala Re: orgazm 25.06.08, 10:30
                  dokladnie tak samo
                  moj m byl moim pierwszym i jedynym przez 8 lat i... niestety byl do
                  bani totalnie beznadziejny w lozku, ale o tym przekonalam sie
                  sypiajac z innymi... pierwsze moje doswiadczenia po m. sprawily ze
                  zaczelam myslec ze tylko jak sie jest zakochanym to jest fajnie i
                  dobrze i wogole... i to prawda jesli facet jest beznadziejny w lozku
                  to jedynie zaslepienie wywolane miloscia jest w stanie pokryc te
                  niedobory, ale pozniej spotkalam chlopaka ktory po 1. mial
                  odpowiedni osprzet, po 2. ma prawdziwy naturalny talent w tej
                  dziedzinie tongue_out po 3. w bardzo dobrej formie

                  mentalnie kompletnie nie w moim typie, fizycznie... nie jest zly ale
                  po prostu przecietny, nawet pozniej myslalam ze jestem w facecie
                  zakochana ale wycial taki numer ze mi przeszlo... pozniej jak "go"
                  odstawilam w wyniku tego co narozrabial by sie wyleczyc z
                  zauroczenia zaczelam sie spotykac z innymi facetami by kogos
                  poznac... itd niestety znow totalne beznadzieje w lozku... skonczylo
                  sie tym ze znow spotykam sie z gosciem, choc wrocilo to jakby do
                  poczatku... traktuje go instrumentalnie i sluzy mi do zaspokajania
                  wlasnych potrzeb...

                  ale nie da sie ukryc albo trzeba byc zakochanym by miec satysfakcje
                  z pozycia... bo pamietacie jakie zwykly pocalunek wtedy wywoluje
                  burze...
                  no albo trzeba miec bardzo bieglego i odpowiednio wyposazonego
                  partnera ktory jest w stanie doprowadzic cie do bialej goraczki
                  • mary171 :DDDDD 25.06.08, 11:08

                    • bozenadwa Re: :DDDDD 25.06.08, 11:39
                      mary171 napisała:

                      >
                      Zgadzam sie z Toba mary ,szczegolnie z tematem ,ktory napisalas.
                      • aron95 To jak to jest ? 25.06.08, 13:08
                        Piszecie "odpowiednio wyposażony " czyli co? po kolana ma zwisać ,
                        czy może mały ale jary, średni a gruby , długi cienki ?
                        Co wg was jest tym konkretnym wypasem ?
                        Bo wg. mnie to bez różnicy , konkretne pieszczotki w odpowiednim czasie
                        robią swoje
                        • mala_mala Re: To jak to jest ? 25.06.08, 13:22
                          w moim konkretnym przypadku za pierwszym razem mialam watpliwosci
                          czy sie zmiesci... nie dosc ze ponad przecietna dlugi bo ok 20cm w
                          stanie gotowosci do spozycia tongue_out to o odpowiednim promieniu

                          plus jak napisalam o talencie... facet ma pomysly fantazje i
                          kondycje czyli 3-5 razy w ciagu jednej nocy nie jest dla niego
                          problemem, no chyba ze mial wyjatkowo ciezki dzien w pracy

                          gdyby facet mial tylko odpowiednie parametry a nie potrafil sie
                          poslugiwac sprzetem to tez bylby dla mnie kompletnie nieprzydatny...

                          Aron wszystko sie liczy wink jak jednego nie masz to drugim musisz
                          nadrabiac, jeszcze z niedoborami natury nie jest tak zle bo mozesz
                          zawsze odpowiednie zabawki w sekshopie kupic... najgorsze sa jednak
                          braki w osobowosci do tego nakladek czy protez nigdzie sie nie kupi
                          • z_mazur Re: To jak to jest ? 25.06.08, 13:38
                            Jednak dla mnie gdy nie ma pomiędzy partnerami tego iskrzenia i
                            chemii, to nie zastąpi tego żadna technika.

                            Co oczywiście nie przeszkadza niczemu. smile))
                            • panda_zielona Re: To jak to jest ? 25.06.08, 14:20
                              z_mazur napisał:

                              > Jednak dla mnie gdy nie ma pomiędzy partnerami tego iskrzenia i
                              > chemii, to nie zastąpi tego żadna technika.

                              Święta racja,bez iskrzenia nie da rady choćby z najlepiej
                              wyposażonym.A jeśli jeszcze dojdzie technika to już sam
                              cud,miód,ultramaryna.
                              • mala_mala Re: To jak to jest ? 25.06.08, 14:41
                                jesli juz wychodzi poza rozmowe to chemia jakas musiala zadzialac
                                ale prosze chemii nie mylic z zauroczeniem czy miloscia -> w takich
                                przypadkach jak juz pisalam milosc zwyczajnie przykrywa nam wady, a
                                czy to kiepski seks czy zbytnie imprezowanie czy niepoprawny
                                optymizm skutkujacy dlugami... niestety milosc jest slepa
                        • mala30latka Re: To jak to jest ? 25.06.08, 17:32
                          Aaaaron... prawdziwy interes nie powinien być do kolan... Powinien
                          być do pępka smile))
                      • mala_mala zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalybyscie 25.06.08, 13:15
                        cos... od siebie tongue_out od serca lub innej czesci ciala

                        tak sobie mysle i dla pary ktora sie kocha i w zwiazku ktorej
                        wszystko jest ok to najlepiej zeby byli dla siebie pierwszymi bo
                        jesli wtedy na szczescie nie ma porownania i nie ciagnie cie na boki
                        gdy partner jest delikatnie mowiac niepelnosprytny w tej dziedzinie
                        bo tak naprawde nie wiesz co tracisz

                        a z 2 strony... spedzic cale zycie z facetem i nie wiedziec co to
                        orgazm(w tym wielokrotny) i naprawde fantastyczny seks... to tez
                        troche biednie

                        w kazdym razie tez dlugo mnie trzymala wizja seksu z milosci... no i
                        z poltora roku bez seksu jakos przezylam, ale mysle ze depresja
                        rozstaniowa mnie tak dlugo trzymala wlasnie ze wzgledu na brak
                        seksu sad

                        teraz ze tak powiem najlepszym lekiem na zranione (bo mozliwosci
                        zlamania juz nie ma) serce byl inny koles/ie i naprawde to pomaga
                        nabrac dystansu i poprawia tez samoocene bo nie mam najmniejszego
                        problemu z umowieniem sie na randki czy na kolacje czy piwo gorzej z
                        tym by spotkac kogos kto wzbudzi moje zainteresowanie a nie tylko
                        ciekawosc...
                        • z_mazur Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 25.06.08, 13:35
                          To ja się jednak tylko szeroko uśmiechnę... komentować może nie
                          będę. smile))))
                          • jarkoni Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 25.06.08, 18:27
                            z_mazur, ja też raczej się boję komentować smile)
                            • mala_mala Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 29.06.08, 14:31
                              nie no chlopaki... czego tu sie bac?
                        • bozenadwa Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 25.06.08, 14:29
                          mala_mala napisała:

                          > cos... od siebie tongue_out od serca lub innej czesci ciala
                          >
                          > Zezarla mnie ciekawosc... a jaka czesc ciala masz na mysli???
                          • mala_mala Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 25.06.08, 14:47
                            napisalam o innej bo kazda z nas ma pewne roznice w strefie
                            erogennej i inne czesci sa bardziej lub mniej wrazliwe
                            wiec kazda sie wypowiada za ta czesc ktora ja najbardziej kreci tongue_out
                            • bozenadwa Re: zamiast sie tylko szeroko usmiechac napisalyb 25.06.08, 14:56
                              mala_mala napisała:

                              > napisalam o innej bo kazda z nas ma pewne roznice w strefie
                              > erogennej i inne czesci sa bardziej lub mniej wrazliwe
                              > wiec kazda sie wypowiada za ta czesc ktora ja najbardziej kreci tongue_out
                              >
                              A to co innego ,teraz juz rozumiem ,bo przedtem napisalas ,ze mamy
                              odpowiedziec inna czescia ciala,nie wiedzialam jaka czescia ,i jak
                              to mamy zrobic.}}}}}}}}}}}
    • yoma Re: seks 25.06.08, 15:00
      Chodźcie, dziewczyny, idziemy na dziwki
      • d234 Re: seks 25.06.08, 15:12
        A to bezpieczne? Zaświadczenie o stanie zdrowia z wczoraj już nie jest ważne.
        • d234 Re: seks 25.06.08, 15:13
          Zapomniałam dodać, że to nie nasze zaświadczenie ale cudzesmile)
          • bozenadwa Re: seks 25.06.08, 15:20
            To moze sfalszowac nowe????
            • d234 Re: seks 25.06.08, 15:28
              Broń Panie Boże. Zero fałszowania, bo wejdzie jeszcze kodeks karny, po co nam to.
              Już rodzinnego nam wystarczy.
              • bozenadwa Re: seks 25.06.08, 15:33
                A no tak ,oki!!!
                • bozenadwa Re: seks 25.06.08, 15:34
                  A bez zaswiadczenia ?????
      • mala_mala Re: seks 25.06.08, 15:40
        eee tam od razu dziwki...
        troche kultury, osoby oferujace platny seks to prostytutki
        na szczescie ja jeszcze placic nie musze tongue_out
        • mala_mala Re: seks 25.06.08, 15:42
          a poza tym najmniej bezpieczny niestety i najbardziej
          nieodpowiedzialny byl moj seks z mezem... bez gumy... bo strasznie
          mu przeszkadzala, ale po tym co sie pozniej dowiedzialam to nigdy
          nie nalezalo z tego rezygnowac przedewszystkim z nim
        • yoma Re: seks 25.06.08, 16:10
          Możemy iść na bezpłatne dziwki smile
          • mala30latka Re: seks 25.06.08, 17:35
            to ja się dołączam wink) nosi mnie od jakiegoś tygodnia i nawet na
            klientów w pracy patrzę jak na potencjalne "obiekty" wink)
            A pracę mam taką fajną, że 90% klientów to płeć męska... wink
            • yoma Re: seks 25.06.08, 17:43
              No to lu. Kiedy i gdzie? smile
              • mala30latka Re: seks 25.06.08, 17:50
                a zajrzyj do mnie do roboty smile coś wybierzemy... dziś było 14
                facetów, przedział wieku 18 - 55, do wyboru do koloru smile
                A poważnie... ja chyba coś na bateryjki w końcu kupię ;/ póki nie ma
                nic bardziej cielesnego...
    • mala30latka Re: seks 25.06.08, 18:32
      no i patrzcie, co ze mną fanką dżemową, ten brak seksu robi...

      www.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas
      • d234 Re: seks 25.06.08, 19:40
        Hej, faktycznie Małolatko tośmy dżemówki, Możemy naszym m. zaśpiewać za Rydlem-
        Nie kocham cię.
        Żebyście tylko wiedziały jak mnie ta piosenka nastraja optymistycznie, z każdego
        doła wyprowadzi. Prawie że cud
        • mala30latka Re: seks 25.06.08, 19:58
          smile wiem, napewno wiem... że nie... smile)
          a ja uwielbiam małą aleję róż smile
          no jasne, że wyprowadzi z doła. A wiesz, d234, co najlepsze?
          Ze ten ktoś o kim pisałam post "męska logika" to też fan dżemu...
          i nawet nie mam teraz jakichś smutnych skojarzeń, bo się coś tam
          skończyło, zanim się na dobre zaczęło... poprostu słucham sobie
          plytki i już smile)
          • d234 Re: seks 25.06.08, 20:18
            Słuchanie Dżemu kiedyś było prawie że mi zabronione, bo to narkoman, pijus
            (jakby sam był abstynentem), a dzisiaj mogę słuchać na full, chyba że
            dziewczynkom moim przeszkadza. Za to w samochodzie wyśpiewuje na cały głos.
            Pamiętam, chyba w końcówce lat 90 zespół był u nas na koncercie, tak bardzo
            chciałam iść. Ale mi nie pozwolono, m. sam poszedł po coś tam i wrócił po kilku
            głębszych.
            MOją rolą i obowiązkiem - dom.
            Dzisiaj słucham kiedy chcę, a nie kiedy mogę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka