zdziwiona.2
26.06.08, 06:07
Wiem, że każdy tak miał w mniejszym lub większym stopniu. Narazie
nie spię, nie jem, nic mi się nie chce, obiadu brak i chęci do
czegolkolwiek też. Tylko małą się zajmuję, ale bez radości
jakiejkolwiek, tak mechanicznie, narazie inaczej nie potrafię.
Wsparcia w rodzinie niewiele, ano przyjdą zająć się małą jak będę
szła do fryzjera, sklepu itd., od czasu do czasu. Tyle, ze się nie
wybieram, bo siły nie mam, a oni tego nie rozumieją. A co wy
robiliście, żeby się podnieść- bo muszę jak najszybciej, dla dzieci.