Dodaj do ulubionych

Zakochałam się...na zabój....

30.06.08, 23:21
...platonicznie niestety.W facecie z akordeonem i cudownym
wytrzeszczem, i z ekspresją niebywałą. I och..ten akcent
mięciutki...jak moje nogi.Kładę go na półeczkę z Wątrobą
Sebastankiemsmile)
Obserwuj wątek
    • zaspana-cieciowa Re: Zakochałam się...na zabój.... 30.06.08, 23:38
      Idż się napij kobito, bo widzę że masz parcie na szkłowink))
      • panda_zielona Re: Zakochałam się...na zabój.... 30.06.08, 23:48
        Nie ma jak nic lepszego jak se pogadać z inteligentnym
        człowiekiem smile))
        • sylwiamich Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 06:24
          panda_zielona napisała:

          > Nie ma jak nic lepszego jak se pogadać z inteligentnym
          > człowiekiem smile))


          Całe życie z wariatami raczej?smile))
      • lampka_witoszowska Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 00:08
        odczep się od Sylwii
        i bez rozpijania młodzieży mi tu

        ps. czekam, aż młoda kwęknie na nocne karmienie i padam na nos...
        neta się tylko trzymam jeszcze smile)) i zara se pójdę, a tera jeszcze
        bżdżę na forum... (bździc od pisania bzdur, żeby mi nie było!)
        • panda_zielona Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 00:20
          Dobra już się odczepiam,chociaż wcale się nie przyczepiłam.smile
          A tak w ogóle to abstynentka jestem winkPrzyjemnego karmienia
          • lampka_witoszowska Re: oj, Panda, Panda :)))) 01.07.08, 11:28
            to Ty jeszcze bardziej zaspana siedziałas przed netem niż ja, bo ja
            do cieciowej pisałam, coby Sylwię zostawiła trzeźwą smile)))
            • panda_zielona Re: oj, Panda, Panda :)))) 01.07.08, 11:34
              Zaspana?nie.Raczej rozkojarzona,bo mnie narzeczony osobisty porzucił
              na półtora miesiąca sadPojechał sobie w świat,a jak nie wróci?
              • lampka_witoszowska Re: oj, Panda, Panda :)))) 01.07.08, 11:41
                do Ciebie ma nie wrócic!? do Ciebie!?
                to chyba jakis potłuczony by musiał byc, żeby nei wrócic

                (a na co Ci potłuczony? wink)
    • manderla Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 05:53
      Hehehe, wariatka smile)

      ps. Sobiestanek-akordionista big_grin

      Eh, fajnie się dzionek zaczął smile
    • nicol.lublin Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 08:04
      Sylwia, a co ty tak sama ze sobą?
      • sylwiamich Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 08:50
        Jak się nudzę, to sobie czas uprzyjemniam.Niektórzy nazywają to
        rozmową z Bogiem, inni z aniołami, jeszcze inni diagnozująwink))
        • aron95 Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 11:24
          A ja od tygodnia na "śliwkę Łącką " patrzę , tylko patrzę
          • zaspana-cieciowa Re: Zakochałam się...na zabój.... 01.07.08, 12:07
            Ta Łącka śliwka to procentowa jest? Kiepsko u mnie z napisami na
            alko. Bo możemy się zgrać...Ty będziesz patrzył...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka