Dodaj do ulubionych

BYŁA teściowa, były mąż

17.09.08, 22:24
Witam
Jestem 4 lata po rozwodzie w nowym zwiazku małżeńskim. Jedno dziecko
z poprzedniego małżeństwa i jedno z moim aktualnym smile męzem.
Były mąż nie płaci alimentów od poczatku, przez klika mies wpłacał
200(ma zasądzone 400), pozniej groźbami "wynegocjował" ze nie bedzie
płacił, zastraszył mnie. Nie kontaktował się z dzieckiem całkowicie.
Mieszka ze swoimi rodzicami którzy mają z synem bardzo czesty
kontak.No i tu się zaczyna robic po górkę...
Dziadkowie brali go bardzo czesto. To ja musiałam sie im
podporzadkowywać. Dzwonili do mnie ze mam go przywiezc w piatek a
odebrac w nd po czym dzownili w wiedzorem w nd ze jednak zostanie u
nich do pon, jak w którymś z terminów nie pasowało mi zeby go
zawiezc miałam dokladne przesluchanie co jest tego powodem i tym
podobne jazdy
Jak juz wspomniałam EX mieszka z nimi jednak ze swoim synem widywał
sie tylko w przelocie. Nic mu nigdy nie kupił nigdzie go nie zabrał.
W wakacje dziadkowie tak przeciagneli pobyt dziecka u siebie ze
wyszedł miesiąc. Okazało sie ze "tatuś" znalazł sobie dziewczyne z
dzieckiem i z nia mieszka. I ona chyba wywarła na niego nacisk, bo w
miedyczasie wział syna na tydzień na działkę - ja o tym nic nie
wiedziałam ze ma taki zamiar! Kupił mu zeszyty i piornik do szkoly.
A przy okazji dokladnie wypytał jak sytuacja w domu, powiedział ze
jezeli kiedykolwiek ja albo moj maz damy mu klapsa to ma natychmiast
dzwonic do nich a oni sie nami zajmą!!! poza tym rozpuscili go
masakrycznie - ogladnie filmów dla dorosłych, jedzenie w łózku itp.
Jak przyjechałam odebrac syna od dziadków - dostałam wyklad:
- ze dziecko mowi o moim drugim mezu tata, a to nie jest jego tata i
oni mu to juz wbili w glowę( sam spytal czy moze tak mowic- maja
bardzo dobry kontakt)
- ze dziecko jest nieszczesliwe bo pojawil sie dzidzius(uwielbia
brata wszystkim sie chwali ze go ma)
- ze ich synowi a mojemu bylemu mężowi nie pozwalam spotykac sie z
synem!!!
- ze mlody ma dzwonic do nich przynajmniej 2 razy w tyg.

pytanie:
- czy moge ograniczyc bylemu prawa rodzicielskie
- jak czesto musze pozwalac na spotkania dziecka z dziadkami( ma 7
lat) oni by chcieli co drugi weekend
przepraszam za tak dlugi post,z góry dziekuje za odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 22:29
      Ustal granice. Co to znaczy "masz go przywieźć w piątek"?
      • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 22:44
        kobita lubi rzadzic,jak dzwoni to juz mi sie rece trzęsą a ja nie
        wiem czemu ale sie jej boję sad
        Za kazdym razem mnie o cos strofuje, a to ze dalam nie taki kolor
        spodni , za duzo skarpetek nie takie buty...
        jak chce wziać malego to stara sie byc uprzejma, jak ja chce go
        pozniej odebrac to robi mi pod górę. Umawiamy sie na jakas godzinę,
        ja dzwonie pol godz wcezsniej ze juz wyjezdzam a pozniej stoje pod
        klatką i czekam - bo np. synek jeszcze oglada bajkę, albo je
        kanapkę..
        • zmienilamnicka Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 22:57
          ojj dałas się zastraszyć. Trzeba granice ustalić a nie dawać sobie wchodzić na
          głowę i milcząc znosić połajanki. Jako matka i opiekunka to Ty masz tu
          najwięcej do powiedzenia i reszta ma się dostosować przede wszystkim do ciebie i
          potrzeb dziecka.
          Jeśli z wizytami są problemy to sądownie można ustalić dokładnie kiedy z kim ma
          czas spędzać.

          Co do alimentów to czym cię były zaszantażował, że zrezygnowałas z nich? to coś
          poważnego czy typowy szantaż typu "na pohyłe drzewo każde bydle skacze"? Jeśli
          są ustalone a on nie płaci to składaj do komornika o windykację, to pieniądze
          dziecka.

          Pierwsze co się nasuwa po przeczytaniu Twoich tekstów to : postaw granice.


        • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 23:02
          Słuchaj, a co na to wszystko twój aktualny mąż?
          • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 23:04
            PS. Byłemu nie masz co ograniczać praw, bo z tego, co mówisz, to nie on tu
            rozrabia. Ogranicz teściom widzenia i jak chcą, to niech idą do sądu o ustalenie
            kontaktów, bardzo proszę.
            • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 23:14
              dzieki za odpowiedzi.
              -straszenie na zasadzie:
              jak mnie pozwiesz do sadu o placenie alimnetów to mozesz zaczac sie
              bac wychodzic z domu, albo: bede wtedy bral dzieciaka kiedy bede
              chcial na przyklad z przedszkola .
              - aktualny mąż sie bardzo denerwuje tym ze ja sie tak jej boję.
              uwaza ze powinnismy na jakis czas odsunąć mlodego od dziadków bo nam
              starsznie psują dziecko (np. jak do nich wrocił to przez kilka nocy
              plakal bo mu sie snilo ze mama umiera na raka - jakis film ogladał,
              a ja jestem przeciwnikiem ogladania doroslych fimow przez male
              dzieci)
              • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 14:53
                > - aktualny mąż sie bardzo denerwuje tym ze ja sie tak jej boję.

                No i co, i nie pogoni baby?
                • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 19.09.08, 10:57
                  smile
                  chciałby ale ja nie chce awantur
                  • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 19.09.08, 15:36
                    No to tym bardziej. Ty się jej boisz i nic z tego nie będzie, więc następnym
                    razem, jak zadzwoni, oddaj słuchawkę aktualnemu mężowi i niechże jej głośno i
                    wyraźnie powie, że sobie nie życzy zastraszania żony.

                    Bo tak to wysyłasz aktualnemu sygnał: obca baba panoszy się w naszym domu, ja
                    nic nie umiem z tym zrobić i nie chcę, żebyś ty zrobił. Mąż ci się poczuje
                    niepotrzebny, kobito!
            • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 17.09.08, 23:18
              tylko ze ich synek to taki typ, że on powie ze chce wziasc dziecko i
              bedzie po prostu im zawoził (tak myslę)
              myslalam o ograniczeniu bo wiem ze moze mi np uprzykrzac zycie jak
              bede chciala paszport malemu wyrobic.
              Poza tym nie intersuje sie dzieckiem kompletnie (no poza tym
              tygodniem w wakacje)
              tesciowa ostatnio powiedziala mi ze ja ich synowi od poczatku
              ogranczalam kontak z synem i przeze mnie dziecko jest nieszczesliwe.
              Cholera jak ograniczalalam?!!! ani razu nie zadzownil i nie spytal
              czy moze spotakc sie z synem, poza tym przeziec mieszka z nimi a tam
              syn jezdził.
              Zamotałam troche tą moją wypowiedz ale szargaja mną straszne
              emocje..
              • alfika Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 00:22
                po pierwsze, poszłabym na Twoim miejscu do psychologa, żeby się
                odmotac i nabrac animuszu smile

                (łatwiejszy, ale na chwilę sposób: przećwicz przed lustrem scenę z
                kolejnym telefonem, gdy dzwoni do Ciebie obca Ci już osoba, była
                teściowa,a Ty spokojnie mówisz - jak chcecie sie widziec z wnukiem,
                ojciec ma po niego przyjechac o konkretnej godzinie - tu podajesz -
                później nei ma nas w domu) - albo: nie życzę sobie więcej żadnych
                krytycznych uwag, jak skarpetek jest za dużo proszę zmilczec i oddac
                nieużywane - itd
                sama wymyśl, co możesz i chcesz babie powiedziec, byle spokojnie i
                ucinając (juz to będzie niezła frajda, jak sądzę)

                jak sie rozbryka i podniesie głos, odłóż słuchawkę i tak za każdym
                razem, oduczy się)

                po drugie, podałabym sprawę o alimenty do sądu i każdą groźbę
                zgłaszała na policję

                po trzecie, byc może - zależnie od wścieku - każdą krytykę ze strony
                teściów kwitowałabym stwierdzeniem, że tobie też się nei podoba
                sposób, w jaki wychowali swojego syna (a Twojego exia), i jakos
                musiałas sie z tym pogodzic - więc niech też się jakos pogodzą

                (przećwiczone wielokrotnie wcześniej w pewnej chwili wypali z Ciebie
                samo smile jak znowu przesadzą)

                i tym bardziej upierałabym się przy psychologu, że nie widzisz, że
                jako matka masz o niebo więcej do powiedzenia

                a na ograniczenie praw ojcu to byc może ostatni dzwonek
                Twoja decyzja, sama najlepiej czujesz, co najlepsze dla chłopca
                bo na pewno nie taka sytuacja, jaką ma teraz

                ps, ale jak raz się postawisz, a potem będziesz znowu odpuszczac,
                bez konkretnej decyzji, jak chcesz to dalej widziec, to się wściekną
                i Cię dopiero zaczną niszczyc!
                tu raczej nie masz kontaktu i możliwości szczerej rozmowy, więc wóz
                albo przewóz
                • adela38 Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 07:29
                  Mysle, ze powinnas zalozyc sprawe o zalegle alimenty.Postaraj sie nagrac ich
                  grozby , zglos je na policje i po tym mozesz spokojnie pilnowac dziecko i
                  zabronic np wydawac dziecko z przedszkola komokolwiek niz wam osobiscie, bo
                  zagrozone jest porwaniem...Dziecko zaprowadz do psychologa , popros o opinie na
                  przytoczony przez ciebie temat (stany lekowe dziecka po pobycie u nich) i posluz
                  sie tym skladajac wniosek o ograniczenie praw ojca.Gdyby byla tescowa dzwonila
                  mozesz zabronic jej kontaktow i powolac sie na opinie psychologa i odeslac ja
                  do sadu.Wszelkie awanturowanie sie i grozby z jej strony nagrywaj i dokumentuj -
                  przydadza sie ewentualnie w sadzie.Poza tym mozesz podac ja o nekanie i
                  zaklocanie spokoju.Niektore grozby moga tez byc karalne..Zasada powinno byc ze
                  dajesz jej bluzgac, sama nie bierzesz w tym udzialu tylko sie odlaczasz.
                  Ze swoim obecnym mezem powinniscie w tej sprawie wspolpracowac, a jesli nie
                  czujesz sie na silach konfrontowac z tesciowa mozesz unikac jakichkolwiek
                  kontaktow z nia, a jak cos prosic meza by wystepowal w twoim imieniu.
    • krolowazla Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 08:43
      Po pierwsze musisz ustalić sądownie terminy kontaktów ojca z synem. Wtedy
      teściowa nie będzie mówiła, że mu ograniczasz. Ustal tak jak ci pasuje i
      uzasadnij to. Wtedy ty bedziesz spokojniejsza, bo ojciec bedzie brał syna w
      określonym czasie, a ty bedziesz mogła tez zaplanować swój czas.
      Napiszę jak jest u mnie: ex sam zaproponował terminy spotkań. nie przewidział
      jednego. Przed sadem udawał, że nie pracuje, więc sędzia ustalił od 7 do 16 smile
      ex nie bierze małej, bo rzecz jasna pracuje.
      Teściowa nie dzwoni do mnie od 2 miesięcy, po tym jak jej wykrzyczałam, że mam
      swoje życie, a on nie bedzie brał małej kiedy mu pasuje , tylko wtedy , kiedy ma
      termin spotkania (jak się potem okazało synek nie powiedział mamusi, że ma
      ustalone terminy, ale za to ja usłyszałam , że utrudniam).
      Teść (w sumie z nim idzie się dogadac jeszcze) próbował brac małą i brał kilka
      razy, ale powiedziałm, że ma widywać małą wtedy kiedy jest u ojca, bo jeśli ex,
      jego ojciec i matka, a może jeszcze ciocia jakaś zechca mieć kontakt z małą, to
      ja bedę tylko ją widziała w nocy.

      Czyli w skrócie jeśli ustalisz kontakty exa z małym, to od razu zapowiedz
      teściom, że małego będą widzieć wtedy, kiedy ich synek weźmie go na spotkanie.


      Pamiętaj_ masz prawo do własnego zycia. Pozdrawiam.
    • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 10:12
      bardzo dziekuje za madre slowa i otuchę.
      Dzisiaj chce wyslac do exa list polecony i napisac ze przypominam o
      placeniu alimentów. Alimenty miałam zasądzone przy sprawie
      rozwodowej - 400PLN. Jak to nic nie da to za 2 tyg zloze u
      komornika, tyle ze nie wiem jakie dokumenty są wymagane sad
      • kacprus Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 11:12
        ahhh ci ex!
        moj wymyslił zeby nie posylac dzieci na wakacjach do przedszkola tylko zeby dac
        dzieci babci ktora robi wode z mozgu dzieciom, ktora sie nimi swietnie zajmie i
        zarzyczyl sobie 400 zl za opieke 10 dniowa.
        bo niby dlaczego mam zerowac na babci!!!
        potem byl obiecany wyjazd nad morze z tatusiem i ów matroną i 2 dni przed
        wyjazdem tatus mnie pyta ile mu zaplace za opieke nad dziecmi nad morzem!
        czy ktos moze mi powiedziec gdzie ja do cholery zyje???
        chyba sie komus troche w glowce po ten tego, no ale taka sytuacja miala miejsce.
        szczyt chamstwa i bezczelnosci
        no i szantaz w postaci ze jak nie dam dzieci do babci i jej nie zaplace tylko
        posle dzieci do przedszkola to on pier... wszystko i ma wszystko w dupie i nad
        morze nie jedzie bo powie dzieciom ze jest chory i doda ze to wszystko moja wina
        ze nie pojada....
        ahh te slabe kobiety
        ostatni raz miala taka sytuacja miejsce.taka moja skromna obietnica ze nie dam
        sie wiecej podporzadkowywac.
        moj kilku letni syn powiedzial ze mi zabrania babci placic bo przeciez babci sie
        nie placi - no chyba ze 5 zl jej zaplace to on sie zgadza- heh kochane robaczki!
        oczywiscie nie zaplacilam smile
        • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 19.09.08, 11:00
          u mnie bylo podobnie. Na poczatku ( tuz po rozwodzie)tesciowa kazala
          dawac dla malego jogurty, owoce i soki jak do nich przyjezdzal.
          Tlumaczyla sie brakiem kasy, tyle ze mieszkal z nimi moj ex!!!,
          który nota bene placil mi wtedy 200 pln smile - niestety po 3
          miesiacach i to mu sie znudzilo
      • yoma Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 14:52
        Po prostu idź do komornika i się dowiedz, i to nie za dwa tygodnie, tylko jutro.
        W przedszkolu zastrzeż, że tylko ty i obecny mąż macie prawo odbierać dziecko.
        Groźby nagrywaj, i idź do sądu o ustalenie kontaktów.
      • alabama8 U komornika 18.09.08, 15:30
        Dokumenty:
        1. Twój dowód osobisty
        2. Odpis postanowienia sądu o alimentach (uprawomocniony) lub
        postanowienie sądu (uprawomocnione) - dostaniesz odpis w sądzie
        jeśli nie masz
        3. Wniosek o ściganie dłużnika (musisz wiedzieć jak najwięcej o
        dłużniku, gdzie mieszka, pracuje, jaki ma majątek, nr. dowodu os.
        ew. pesel). Wniosek można wypełnić na miejscu u komornika.
        Odliczając kolejkę do komornika to sprawę załatwisz w 1 dzień.
        • chalsia Re: U komornika 18.09.08, 23:27
          > 2. Odpis postanowienia sądu o alimentach (uprawomocniony) lub
          > postanowienie sądu (uprawomocnione) - dostaniesz odpis w sądzie
          > jeśli nie masz

          nie chodzi wcale o odpis ale o nadanie wyrokowi klauzuli
          natychmiastowej wykonalności (to taka specjalna pieczęć z
          odpowiednim tekstem). Jesli na orginale wyroku
          rozowodowego/alimentacyjnego tego nie ma,to trzeba wnieśc do sądu o
          nadanie tejże klauzuli. Wyrok z klauzulą jest podstawą do pdjęcia
          działań przez komornika.
          • majowamama77 Re: U komornika 19.09.08, 11:02
            cholera ja wogole nie mam dokumentu z sadu dotyczącego rozwodu sad
            czy to mozna jakos z sadu wyciagnąć? czy jest szansa ze ma to moja
            Pani adwokat?
            Alimenty byly ustalone na rozprawie rozwodowej...
            • chalsia Re: U komornika 19.09.08, 11:31
              > czy to mozna jakos z sadu wyciagnąć? czy jest szansa ze ma to
              moja
              > Pani adwokat?

              być może ona ma, jesli nie, to trzeba wnieśż do sądu o wydanie
              wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności
            • yoma Re: U komornika 19.09.08, 15:40
              No to idź do sądu i poproś o odpis wyroku. Adwokat nie musi trzymać cudzych akt
              sprzed 4 lat. Spytać ją oczywiście możesz, a nuż ma.
    • a.b1 Re: BYŁA teściowa, były mąż 18.09.08, 11:09
      słuchaj nie mam dzieci ale z tego co wiem możesz:
      - ustalić terminy wizyt tylko pod Twoją obecność u Ciebie w domu
      - teścią to TY możesz ale na pewno nic nie musisz mówić
      - jak teściowa za bardzo podskakuje, to aż sam się prosi o urwanie
      kontaktów i niech cholera łazi po sądach nic nie wskóra
      -tatuś ma zasmarkany obowiązek płacenia alimentów, dziecko na świat
      się nie prosiło, to nie jest Twoja kasa tylko Twojego dziecka, a
      bardziej kasa na jego potrzeby
      To są tylko ludzie więcej odwagi i przebojowośći
    • pc_maniac Re: BYŁA teściowa, były mąż 19.09.08, 19:56
      > Były mąż nie płaci alimentów od poczatku, przez klika mies wpłacał
      > 200(ma zasądzone 400), pozniej groźbami "wynegocjował" ze nie bedzie
      > płacił, zastraszył mnie. Nie kontaktował się z dzieckiem całkowicie.


      Sorry, ale muszę powiedzieć jak ja to widzę - jesteś osobą pierdołowatą. Po co
      się rozwodziłaś by nawet po rozwodzie Twój były mąż miał prawo"zastraszać" Cię
      czy dyktować Ci warunki czy będzie łożył na utrzymanie dziecka czy też nie.
      I piszę to z punktu widzenia tego co płacił, BO KURNA TO JEST JEGO PIEPRZONY
      OBOWIĄZEK.
      Więc jesli Ty zgodziłaś się by nie łożył na utrzymanie dzieci, to wybacz, ale
      albo jesteś tak bogata, ze masz w d. te jego zasądzone 400 PLN, bo to dla Ciebie
      pikuś, albo masz w d. dziecko. Bo to nie jest Twoja kasa, ze możesz sobie nią
      tak rozporządzać odrzucając ją, to są pieniądze dziecka na jego utrzymanie,
      wychowanie, czy wykształcenie.

      Nie dziwota, że nawet była teściowa chce Ci wleźć na głowę, bo widzi, że na to
      pozwalasz.
      • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 19.09.08, 21:07
        dzieki za takiego kopa smile mam przygotowane pismo, jutro wysyłam...
        • nuela Re: BYŁA teściowa, były mąż 21.09.08, 19:45
          Skoro dziecko przez miesiąc przebywało u dziadków, to je przecież
          utrzymywali, toteż i alimenty były mniejsze, poza tym chyba Tobie
          było z tym wygodnie, mogłaś nieco odsapnąć od obowiązków. Teściowie
          mają trochę racji, co do tego, że ich tatusiem nie jest obecny Twój
          partner, więc dlaczego dziecko ma na niego mówić tatuś.
          Jesteś bardzo roszczeniowa, powinnaś być zadowolona, ze rodzice
          starają Ci się pomóc. Mam wrażenie, że się czepasz słówek.
          • pc_maniac Re: BYŁA teściowa, były mąż 21.09.08, 21:18
            Nuella, założycielka wątku nie pisała, że za jeden miesiąc były mąż nie zapłacił
            zasądzonej sumy alimentów (bo w tym przypadku masz rację, że przebywanie dziecka
            miesiąc u dziadków, może być powodem nie zapłacenia). Chodzi tutaj o permanentne
            nie płacenie. A w tym przypadku to już lekkie przegięcie ze strony tatusia.
            • nuela Re: BYŁA teściowa, były mąż 22.09.08, 10:04
              Skoro alimenty są sądząne, a mąż nie płaci, to należy zawiadomiść
              firmę widykacyjną.
              • lampka_witoszowska Re: :) 22.09.08, 10:43
                Nuela, czy Ty przeczytałas w ogóle wątek?
                i jak zawiadomisz firmę windykacyjną - to co na przyszłosc, nawet
                zakładając że za darmo ściągną dotychczasowsy dług?
                kobieto...
                postaw się w skórze autorki wątku...
                jak juz przeczytasz jej wpisy
          • kingas38 Re: BYŁA teściowa, były mąż 22.09.08, 10:34
            nuela... jaką firmę windykacyjną? Tobie chyba wszystko dobrze się
            układa więc nie bardzo wiesz jak to wygląda... albo zły dzień masz...
            • nuela Re: BYŁA teściowa, były mąż 22.09.08, 16:27
              Przede wszystkim skoncentrowałam się na wątku dotyczącym relacji z
              teściami. Zapewne oceniam sytuację obiektywniej, ponieważ nie jestem
              emocjonalnie związana z tą sprawą jak autorka postu i nie jestem po
              rozwodzie.
              Zastanowiła mnie ironia w zdaniu: "Tatuś znalazł sobie dziewczynę z
              dzieckem", ale że mamusia sobie gacha znalazła, to jest ok?? Widać,
              że ojciec wykazał się chęcią naprawy relacji z dzieckiem, zabrał go
              na działkę, kupił jakieś przedmioty potrzebne do szkoły. Jego
              rodzice wspierają byłą synową jak mogą. Może to są małe kroczki na
              poprawę relacji ojca z dzieckiem, ale żeby od razu zabierać ojcu
              prawa rodzicielskie? Autorka przez wiele lat godziła się z
              sytuacją,że jej mąż nie płacił alimentów. Nie podjęła żadnych
              prawnych kroków, by wyegzekwować swoje prawa. Myślę, że jej tak było
              wygodnie. Mniejsze alimenty, ale zawsze jest gdzie dziecko podrzucić
              na weekend.
              • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 22.09.08, 20:48
                nie gacha tylko mam męża. Chec naprawy wyniosła dokladnie tydzień -
                to wszystko. Ani razu do niego nie zadzwonił przez 4 lata!!! Nigdy
                nie chciałam go nigdzie podrzucać!!! mniejsze alimenty byly przez 2
                miesiace. Ojciec nie wie o dziecku nic kompletnie, wział go po to
                zeby sie wypytywac co sie dzieje w domu, od tatmtej pory nic, zero
                kontaktu!!! Jak maly jezdzil do nich a on z nimi mieszkał to nawet
                nie zamienil slowa z dzieckiem.
                • tricolour Ostro Cię skrytykowano... 22.09.08, 20:59
                  ... i nawet słusznie.

                  Albo dbasz o dobro dziecka, a to oznacza ściganie alimenciarza i wypracowanie
                  właściwych relacji z dziadkami... albo nie dbasz. Nie możesz oczekiwać wiele od
                  byłego męża jeśli lekceważysz swoje obowiązki względem dziecka.
              • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 23.09.08, 10:18
                Przede wszystkim skoncentrowałam się na wątku dotyczącym relacji z
                > teściami. Zapewne oceniam sytuację obiektywniej, ponieważ nie
                jestem
                > emocjonalnie związana z tą sprawą jak autorka postu i nie jestem
                po
                > rozwodzie.
                > Zastanowiła mnie ironia w zdaniu: "Tatuś znalazł sobie dziewczynę
                z
                > dzieckem", ale że mamusia sobie gacha znalazła, to jest ok??

                To nie była ironia!!! chodziło mi, zreszta napisane jest to dalej,
                że ona mogła wywrzeć na niego nacisk - sama jest samotna matką, więc
                chyba to rozumie. Albo chciał przed nia pokazać jakim jest
                odpowiedzialnym ojcem.


                Widać,
                > że ojciec wykazał się chęcią naprawy relacji z dzieckiem, zabrał
                go
                > na działkę, kupił jakieś przedmioty potrzebne do szkoły.

                Mój syn wymaga sporych nakładów finansowych ze względu na swoje
                choroby. Kupienie mu paru rzeczy za około 100Pln jest dla mnie tylko
                nic nie znaczącym gestem - niestety. A zabranie na tydzień na
                wakacje zwykłą pokazówką.

                Jego
                > rodzice wspierają byłą synową jak mogą.
                Czy ja napisałam że mnie wspierają?! Napisałam że spotykają się z
                synem - gdzie ja im go zawoże i odbieram od nich. Dziecko ma wyprane
                i wyprasowane wszystkie ubrania, odbieram go z siatą brudnych
                rzeczy. Ok, nie wymagam żeby bylo wyprane i wyprasowane, ale nie
                pisz ze wspieraja jak moga bo to smieszne

                Może to są małe kroczki na
                > poprawę relacji ojca z dzieckiem, ale żeby od razu zabierać ojcu
                > prawa rodzicielskie? Autorka przez wiele lat godziła się z
                > sytuacją,że jej mąż nie płacił alimentów. Nie podjęła żadnych
                > prawnych kroków, by wyegzekwować swoje prawa. Myślę, że jej tak
                było
                > wygodnie. Mniejsze alimenty, ale zawsze jest gdzie dziecko
                podrzucić
                > na weekend.

                Długo bylam sama z synem mamy bardzo silny kontak emocjonalny, to że
                spędził on miesiac wakacji u nich było dla mnie duzym przezyciem.
                Zrobiłam to po to żeby spędził miło wakacje, anie dlatego żeby
                podrzucic gdzies dziecko.
                staramy się każdy weekend spędzać aktywnie, najczęsciej z
                przyjaciółmi i rodziną która ma dzieci w wieku syna, dlatego uwierz
                mi nie moim celem jest pozbywanie się go z domu.

          • majowamama77 Re: BYŁA teściowa, były mąż 23.09.08, 10:21
            > Skoro dziecko przez miesiąc przebywało u dziadków, to je przecież
            > utrzymywali, toteż i alimenty były mniejsze, poza tym chyba Tobie
            > było z tym wygodnie, mogłaś nieco odsapnąć od obowiązków.
            Teściowie
            > mają trochę racji, co do tego, że ich tatusiem nie jest obecny
            Twój
            > partner, więc dlaczego dziecko ma na niego mówić tatuś.

            -dlatego że samo spytała czy moze tak mówić
            -dlatego, że jego ojciec NIGDY nie zachowoywał sie jak powinien.
            -dlatego ze teraz dziecko jego dziewczyny mówi do niego tato - co
            wiem z opowiadania mojego syna


            > Jesteś bardzo roszczeniowa, powinnaś być zadowolona, ze rodzice
            > starają Ci się pomóc. Mam wrażenie, że się czepasz słówek.

            Ja jestem roszczeniowa? a czego Twoim zdaniem wymagam? Jak mi
            pomagają?
            Zrozum ze oni biora małego tylko wtedy i w takich godzinch kiedy im
            pasuje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka