Alimenty

16.10.08, 09:47
Już za 3 godziny ktos zupełnie bezstronny zadecyduje o egzystencjii
moich dzieci.Mam supeł w żołądku trzęsą mi się ręce, chce mi się wyć-
bo tata dzieciom jest niedpowiedzialny i nie wiem czy nawet sąd
będzie w stanie zmusić go do łożenia na własne dzieci-czy tojest
ludzkie taka obojętność wobec własnych dzieci?proszę o kciuki.
    • jamama_live Re: Alimenty 16.10.08, 15:05
      No i wróciłam-m się nie pokazał tak jak myślałam sprawa się nie
      odbyła, następny termin na 15 grudnia-czyli dalej nic nie mogę
      wyegzekwować- ani sama, ani przez sąd, chyba znowu czuję niemoc-a m
      sobie pije i ma się dobrze -koszmar jakiś.Naprawde nie ma sposobu na
      takie draństwo??????????????
      • betti_domino Re: Alimenty 16.10.08, 16:04
        nie ma sposobu na drani,oni na wódę muszą mieć,a czy dzieci mają na
        chleb?tacy mają w d...dzieci.

        ---------------------------------------------
        Kto wszystko zrozumie,ten wszystko przebaczy.
        Łatwiej przebaczyć niż zapomnieć.
        • sauber1 Re: Alimenty 16.10.08, 17:03
          betti_domino napisała:

          > nie ma sposobu na drani,oni na wódę muszą mieć,a czy dzieci mają
          > na chleb?tacy mają w d...dzieci.


          Nie koniecznie drani, część unika, a pewna i chyba większa część po prostu nie
          jest w stanie i dobrze że ustawodawca to przewidział, zabezpieczył takich ludzi
          jak to kiedyś pozywano lumenproletariatem, o to by ich dzieci nie przymierały
          głodem, czasem to super wyjście i rozwiązanie dla ludzi ciągle wyciągających
          ręce o pomoc do państwa. Niby już w Wielkiej zjednoczonej Europie żyjemy ale
          nadal po rusku, kto rano wstanie ten rządzi.W cywilizowanym świecie nie dzieli
          się dzieci, one stanowią cząstkę narodu i jak coś się należy to wszystkim i
          napewno nie 40 zł miesięcznie rodzinnego, co chyba przyznacie że kpiną jest?
      • sauber1 Re: Alimenty 16.10.08, 16:53
        Być może w grudniu też się nie pokaże, w międzyczasie zmieni miejsce pobytu, to
        tam do sądu pojedziesz, a jak znowu nie stawi się, to koło lutego, marca, może
        pózniej coś już będzie się kluło, a jak nie będzie miał z czego, abo ukryje
        dochody, co dziś powszechnie stosowana za ogólnym przyzwoleniem praktyką, to
        możesz mu nadmuchać, lub prościej mówiąc naskoczyć, ale za to dostaniesz mocne
        kwity-wyrok z klauzula wykonalności, wtedy możesz zgłosić się do komornika,
        wskazać miejsce jego pozyskiwania dochodów, a jak po dwóch miesiącach okaże się
        że egzekucja nie doszła do skutku, wystąpisz do funduszu alimentacyjnego. Jak
        pracujesz, a dochody masz średnie i przekroczą magiczną kwotę, zapewne ulgę
        rodzinną odliczyłaś sobie w Picie, to znowu lądujesz na lodzie bez kasy na
        zaspokojenie podstawowych potrzeb dziecka. Może zamkną go jak się dobrze
        postarasz za unikanie płacenia, ale do pracy tam nikt go nie zmusi, konstytucja
        i międzynarodowe prawo gwarantuje swobody obywatelskie, a tortury zabronione.
        Rok szybko zleci, a najważniejsze że tylko o dobro dziecka tu chodzi, nie, nie
        mylić proszę z dobrem alkoholika...
        • jamama_live Re: Alimenty 16.10.08, 17:32
          I to miało być pocieszenie?Czyli co ? brzuszki zakorkować? i może
          jeszcze tatusiowi przyklasnąć?NIGDY!Mam wrażenie, że jego ego jest o
          wiele ważniejsze-to nie w porządku-nie,nie,nie.Nie jestem pasorzytem
          chcę tylko tego co się dzieciom należy od ojca dzieciom niechaj
          powrócą kamieniołomy-niech się wezmą takim do d. dobiorą.
          • sauber1 Re: Alimenty 16.10.08, 19:49
            jamama_live napisała:

            > ... Nie jestem pasożytem
            > chcę tylko tego co się dzieciom należy, od ojca dzieciom, niechaj
            > powrócą kamieniołomy-niech się wezmą takim do d. dobiorą.

            No nareszcie prawidłowo myślisz i tak trzymać
            • jamama_live Re: Alimenty 16.10.08, 22:04
              sauber1-powyłam już dziś i głośno i po cichu i popisałam tu na
              forum -dziękuję że powstało.A teraz biorę zadek w troki i tocze boje
              z codziennością i przyziemnymi sprawami-dzieci na szczęście nie
              pozwalają użalać się nad sobą i wypełniają dobę na maxa.A jeśli
              chodzi o m to cierpliwie poczekam do kolejnej sprawy i uśmiechnę się
              serdecznie jak mu się dobiorą do D...y.Nazbierał sobie już pełną
              pule punktów karnych, dziś mój synuś kończy 5 lat a tatuńcio co?
              nawet smsa nie przysłał-tak, tak nawet smsa.taki dziadyga.
      • biedroneczka33 Re: Alimenty 16.10.08, 22:00
        Moja droga to i tak jestes w lepszej zytuacji gdyz u mnie prawo jest troszke inne :o((( Moj eks pojawil sie na sprawie z aktem urodzenia kolejnego potomka i z pieknym umsiechem na twarzy ze wkrotce rodzinka znow sie powiekszy bo usilnie nad tym pracuje .Zeby bylo milej zaswiadczenie z zakladu pracy ze pracuje i zarabia 2700 zl .Niestety w moim sadzie zdarzaja sie cuda a przynajmniej ja chyba jakas baba wiedzma jestem gdyz moje 420 zl to dla mnie bogactwo a moj eks to biedny chlopek roztropek ktory z poczucia obowiazku bycia ojcem zapomnial ze na "zrobione" juz dzieci trzeba placic alimenty .Na nic sie zdaly tlumaczenia ze on sam dla siebie ma ponad 2000 zl a chlopaki nie potrafia wyegzekwowac nawet zaleglych alimentow .Sprawa umarla smiercia naturalna po tym jak sedzina powiedziala mi ze powinnam poszukac mu pracy gdzie zarobic ponad 3000 zl ...malo tego wykazac ze ma odpowiednie kwalifikacje ze przyjma go na proponowane stanowisko a jak juz spelnie w.w oczekiwania powinnam wziasc poprawke ze oprocz moich dzieci ma jeszcze inne na utrzymaniu i wyzszy zarobek wiaze sie z wyzszymi alimentami na wszystkie dzieci .Odpuscilam sobie ..... i nie chodzi tutaj o to ze alimenty nie zostaly podwyzszone ale o taka bezkarnosc mojego eks gdzie rzuca papierkami o zarobkach i nic z tego nie wynika ..gdyz ospalosc naszego prawa jest wielka szczegolnie jezeli chodzi o uchylanie sie od placenia alimentow ... ufff... samo zycie :o)))
        • jamama_live Re: Alimenty 16.10.08, 22:11
          biedroneczka33-chcesz mi powiedzieć że można mieć gorzej ode mnie?
          Mam czworo dzieci z tym draniem a on sprytnie nie posiada stałej
          pracy,chla, roztrwonił nasz wspólny majątek, obarczył mnie długami
          na niebagatelną kwotę, czeka mnie licytacja domu,i się śmieje że
          mogę mu nadmuchać, do tego tyran, damski bokser i oszust-wystarczy?
          Nie masz gorzej uwierz mi.
          • krolowazla Re: Alimenty 17.10.08, 08:13
            A czy ty wystąpiłaś o zabezpieczenie alimentów na czas powódźtwa? On może sie
            bawić w kotka i myszkę, ale zabezpieczenie chyba możesz mieć. Nie wiem na 100 %,
            ale wówczas, jeśli on nie placi, możesz chyba dostać pieniadze z funduszu
            alimentacyjnego.
            • sauber1 Re: Alimenty 17.10.08, 08:35
              Tak powinna złożyć w sądzie wniosek o udzielenie zabezpieczenia alimentów
              • jamama_live Re: Alimenty 17.10.08, 16:16
                No właśnie wróciłam z sądu rejonowego gdzie mam złożony pozew
                alimentacyjny i się dowiedziałam że źle że w tym samym dniu złożyłam
                pozew rozwodowy do sądu okręgowego o rozwód-pani w sekretariacie
                powiedziała mi że powinnam do sądu okręgowego złożyć wniosek o
                zabezpieczenie na czas trwania procesu i właśnie pojadę w
                poniedziałek to zrobić bo jak składałam o alimenty na czas trwania
                procesu dla dzieci, w rejonowym, to powiedziano mi że tak jest
                dobrze, a dziś się okazało, że nie dobrze-i już całkiem głupia
                jestem.Nie rozumiem dlaczego w sprawie alimentacyjnej nie mogę
                domagać się pozbawienia praw tatusia i dlaczego nie mogłam złożyć
                obu spraw w jednym dniu do obu sądów.Skoro tak radziła pani
                mecenas.Terminu sprawy rozwodowej jeszcze nie mam a alimentacyjna
                pierwsza była wczoraj-ale m się nie stawił i teraz termin na grudziń-
                echch- smutne to i trudne, bo ja zwykła kobita jestem i zupełnie się
                pogubiłam.W sądzie rejonowym zwrotki od m nie ma więc też nie wiem
                czy go można ugryźć czy może życie znowu kopnie tylko mnie i dzieci.
          • biedroneczka33 Re: Alimenty 17.10.08, 18:58
            jamama_live :
            ...hm...chcesz mi powiedzieć że można mieć gorzej ode mnie? uwierz mi moja droga ze mozna .Ale forum to nie allegro gdzie odbywa sie licytacja kto da wiecej swego zlego .Powiem to tak , ja mieszkam z 3 dzieci z czego 2 z ich jest niepelnosprawnych w zyciu przezylam juz baaaaaaardzo wiele od meza alkoholika i oprawcy do przemocy i nieprzytomnego dziecka w szpitalu po pobiciu , przerobilam rowniez leczenie dzieci kolejne operacje itd. itp.Rozumiem Cie ...ze czasami mozna miec wszystkiego dosyc bo z moim eks przerabiam podobne tematy .Ale nauczylam sie rowniez ze co mnie nie zabije to wzmocni i tak wlasnie jest ....Swoje zycie od kilku msc.przewartosciowalam o 360 stopni i nie zaluje podjetych decyzji bo sa rzeczy ktore robie z mysla o mnie . Tutaj na forum poznalam przyjaciol na ktorych zawsze moge liczyc , uwierzylam w koncu w siebie i zaczynam zyc od nowa .Nikt za nas nie rozwiaze naszych problemow ale wystarczy jedna dobra dusza na naszej drodze zeby mozna bylo wstac , dzwignac sie i isc dalej .Ja takie osoby poznalam w moim zyciu i bardzo im za to dziekuje bo chociaz zadko pojawiam sie na tym forum beda One zawsze bliskie memu sercu .Wiem ze zadne slowa nie rozwiaza Twoich problemow ale zycze Ci z calego serca zebys spotkala na swojej drodze przyjaciol na ktorych zawsze mozesz liczyc.Pozdrawiam cieplutko i trzymam za Ciebie kciuki bo chodz droga przed Toba daleka to nie znaczy ze nie mozna jej przejsc.
            • jamama_live Re: Alimenty 17.10.08, 19:32
              biedroneczka33-masz rację że forum to nie allegro i wcale nie
              chciałam żeby to tak zabrzmiało-miałam tylko na myśli to, że my jako
              kobiety o podobnych problemach czasem mamy poczucie beznadziejności
              co do własnego życia i czujemy niemoc, wobec takich gnojków jak nasi
              mężowie.zupełnie nie chciałam aby ktokolwiek poczuł sie dotknięty
              moim postem.Przepraszam jeśli Cię uraziłam.Opisałaś swoje życie w
              skrócie i dziękuję Ci, że dodajesz mi otuchy-faktycznie nawet jedno
              ciepłe słowo potrafi sprawić że się człowiek uśmiechnie cchociaż łzy
              i tak same się leją.Ja tęż wiem że nie mogę się cofnąć nawet gdyby
              błagał wiem że tylko dzieci się liczą i dla nich ta walka.Ja Tobie
              też życzę wytrwałości, siły i dobrych ludzi wokół Ciebie -będę
              szczęśliwa jeśli czasem się odezwiesz-a dzieciaczki Twoje równie
              ciepło jak Ciebie przytulam-mama czwórki dzieci takie cztery cuda na
              tym ziemskim padole.
              • biedroneczka33 Re: Alimenty 17.10.08, 20:27
                ...my jako kobiety o podobnych problemach czasem mamy poczucie beznadziejności co do własnego życia i czujemy niemoc...

                Wprost przeciwnie moja droga to ja teraz własnie MAM POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI i swojego zycia :o))) To prawda wybranie mojego eks meza jako partnera na meza przyznaje sie szczerze bylo błedem ale w przeciwienstwie do niego moje zycie nie stanelo w miejscu .Ciagle idzie do przodu raz pod gorke raz z gorki ale nie cofam sie i nie robie z siebie nieudacznika zyciowego.Nie wiem jak Ciebie ale mnie kazda porazka popycha do dzialania i z kazdym rokiem coraz lepiej i doskonale sobie z tym radze ..potrafie zucic sie na gleboka wode przypominajac sobie ze przeciez lata temu nauczylam sie plywac.Lata temu poswiecilam sie moim dzieciom calkowicie teraz znow zaczynam zyc wsrod ludzi a nie tylko dzieci szkola ..i ich leczenie .Uwierz mi ze warto sprobowac zmienic cos w swoim zyciu , wiem to sama po sobie nie ma rzeczy niemozliwych , wystarczy chciec ..zrobic cos dla siebie.Gdy zamykalam drzwi za mezem zostalam sama z malenkimi dziecmi , bez grosza przy duszy z niezaplaconymi rachunkami itd.ale udalo mi sie mimo iz los nie raz wystawial mnie na takie czy inne proby .Teraz nie musze juz uzerac sie z eks mezem i jego alkoholizmem ale nie zamierzam stac w miejscu , postawilam kolejne wyzwania i malymi kroczkami odnosze sukcesy .Chcialam schudnac i udalo mi sie :o))) ponad 30 kg ,zapisalam sie do szkoly i zaliczam kolejny semestr :o))) nie jest łatwo ale tez nie sa to rzeczy nie mozliwe do zrealizowania ..wiec ujrzyj swiatelko w tunelu i uwierz ze WARTO ZAWALCZYC O SIEBIE :o))) ja bede trzymac kciuki i wspierac Cie w miare mozliwosci :o)))
                • otylka24 Re: Alimenty 17.10.08, 20:49
                  Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej jest założyć dwie sprawy
                  oddzielnie: o alimenty i o rozwód. Ja założyłam jedną w styczniu i
                  trzy miesiące czekałam na rozprawę po czym ex się nie stawił a
                  zabezpieczenie na czas procesu dostałam dopiero w czerwcu. Od razu
                  poszłam do komornika a ex tym czasie porzucił sobie pracę i pracuje
                  sobie na czarno i utrzymuje kochanicę z dwójką dzieci. Komornik do
                  tej pory wyegzekwował 237 zł. Złożyłam wniosek o alimenty. Przemiła
                  pani w OPS powiedziała że nie wiadomo, czy dostanę bo egzekucja musi
                  być całkowicie bezskuteczna. Tak więc chyba do niczego jest ten
                  fundusz alimentacyjny. Dziecko od kwietnia nie dostaje alimentów i
                  nikogo to tak naprawdę nie obchodzi czy ma buty na zimę a juz
                  najmniej tatusia. Dziewczyny trzymam kciuki żeby wam poszło lepiej.
                  • jamama_live Re: Alimenty 17.10.08, 21:11
                    otylka24-z tego co piszesz to wnioskuję że dobrze zrobiłam składając
                    o rozwód w okręgowym a o alimenty w rejonowym-tylko czemu pani w
                    rejonowym mi powiedziała że nie dobrze-tego nie
                    rozumiem.Podpowiedziała że mogę złożyć wniosek do okręgowego o
                    zabezpieczenie na czas trwania procesu.Tak też mam zamiar zrobić-w
                    poniedziałek zasówam do p. mecenas żeby taki mi wniosek
                    wyrzeźbiła.Zastanawiam się tylko czemu mówią że nie mogą dwie sprawy
                    toczyć się jednocześnie bo i jednocześnie tylko były złożone pozwy i
                    alimentacyjna odbyła się wczoraj a właściwie nie odbyła bo m się nie
                    stawił i termin na grudzień a rozwodowa- jeszcze nawet odpowiedzi
                    dot. terminu rozprawy nie otrzymałam-skomplikowane to wszystko.jak
                    dla mnie.
                • jamama_live Re: Alimenty 17.10.08, 21:01
                  biedroneczka33-jak ja tak czytam Ciebie toto gdzieś tam
                  dalekooooooooo, bardzo dalekoooooo dostrzegam taką maleńką dupeńkę
                  świetlika-ale mnie przez 16 lat małżeństwa m wpajał tylko -
                  milcz ,nie komentuj, nie masz racji(i tak z reguły na moje
                  wychodziło-gdzie po czasie wrzeszczał-bo wykrakałaś)jego zdanie o
                  kobietach-baby do garów i do rodzenia dzieci.Taki typ.I do decyzji o
                  rozstaniu dojrzewałamdużo za długo 8 lat od pierwszego rękoczynu i
                  ostatnie dwa lata już było tylko gorzej.Więc ja pewnie też dojdę do
                  etapu że nie jestem ta gorsza, głupsza nic nie warta-ale to jeszcze
                  nie dziś.Dziś jest etap -zapewnić dzieciom spokój, chleb, i odrobinę
                  uśmiechu bo ostatnie dwa lata to mama która ciągle płakała i nie
                  wiedziała jak sie wyrwać dziś to czas kiedy dostrzegam że nawet obcy
                  ludzie są ciepli, mili i chętni do pomocy to czas kiedy wierzę że
                  decyzja o ucieczce od niego była najmądrzejszą jaką zdołałam
                  podjąc.Przekonałam się że mimo iż nie zdradził mnie z inną kobietą -
                  zdradził mnie z puszką piwa-porażka.Mam nadzieję że ruszę z miejsca
                  i też zrobię coś dla siebie nareszcie, że moje ja wyjmę z tej
                  głębokiej szuflady i poczuję że życie to nie tylko lęk, i łzy, ale i
                  uśmiech.Bardzo Cię serdecznie pozdrawiam
                  • zuza145 Re: Alimenty 17.10.08, 22:19
                    coś tak pamiętam że sprawa rozwodowa wstrzymuje sprawę o alimenty.
                    I chyba to ta pani miała na myśli.
                    A wniosek o zabezpieczenie na czas trwania procesu powinnaś złożyć
                    razem z rozowodwym.
                    Moim zdaniem trzeba było się wstrzymać z alimentacyjnym wnioskiem.
                    I dokładnie to sprawdż- jak wstrzymuje się alimentacyjną- to wal do
                    okręgowego z wnioskeim o zabezpieczenie- ale uwaga!!
                    ono z zasady jest nieco mniejsze niż alimenty- więc obniz je nieco.
                    Bo inaczej pomysleć moga że będziesz przeciąga sprawę rzwodową jak
                    dostaniesz godziwe alimenty.
                    Pozdrawiam.
                    • jamama_live Re: Alimenty 17.10.08, 22:58
                      zuza145-bardzo dziękuję za porade-to by chyba miało o to chodzić tej
                      pani w rejonowym-tylko że ja nie mam zamiaru przeciągać rozwodu
                      marzę o tym aby uwolnić się jak najszybciej od m-więc problem pojawi
                      się jak będę musiała udowodnić że nie jestem wielbłądem.A co do
                      wstrzymania alimentacyjnej to chyba nie rozumiem-przecież dzieci
                      muszą żyć i jeść,już od 4 miesięcy tatulek nie daje ani grosika i
                      podejrzewam że nawet zaoczny wyrok go nie zmusi.I tak się
                      zastanawiam po jaką cholerę jest sąd rejonowy wydz, rodzinny skoro
                      generalnie okręgowy ma tu większe pole do popisu, a wiadomo że tam
                      sprawy rozwodowe toczą się bardzo mozolnie.Ja chcę rozwodu i chcę
                      aby m płacił na dzieci skoro ma na chlanie powinien zdać sobie
                      sprawę z przysięgi-świadom praw i obowiązków... -nie zrozumiał ?
                      • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 00:33
                        jamama_live napisała:

                        > ... Ja chcę rozwodu i chcę
                        > aby m płacił na dzieci skoro ma na chlanie powinien zdać sobie
                        > sprawę z przysięgi-świadom praw i obowiązków... -nie zrozumiał ?

                        Ale to czasem za mało, jak on Tobie tyle dzieci narobił? Jak masz sprawę o
                        rozwód w okręgowym to i tam wszystko teraz musisz wnosić, jest nadrzędnym. Tak
                        jak już wyżej pisałem, nie czaj się, tylko pisz wniosek o udzielenie
                        zabezpieczenia alimentów i w poniedziałek składaj, co nie znaczy, że sąd się
                        szybko zbierze i na posiedzeniu niejawnym uwzględni Twoje żądania, ale jesteś
                        kobietą to masz wszystko bardziej ułatwione z racji płci. Może wzoru nie masz?
                        • jamama_live Re: Alimenty 18.10.08, 12:38
                          sauber1-Pytasz jak on mi tyle dzieci narobił?-już odpowiiadam 16 lat
                          małżeństwa, a dzieci w wieku 13lat, 8,5 i 3 więc widzisz że nie
                          stało się jakby jedno po drugim.A problemy pojawiały się i znikały-
                          taka sinusoida jak było gorzej to znowu poprawa i lepiej i znowu
                          gorzej i tak leciało życie, rok po roku i w pewnym momencie było już
                          tylko gorzej i trudniej i straszniej i pękłam i koniec.A co do
                          wniosku, jadę w poniedziałek pisać wniosek o zabezpieczenie do pani
                          mecenas wec mam nadzieję że jak napisze to we wtorek do okręgowego z
                          rana pojade i złożę, tylko tak się zastanawiam, co powinnam zrobić
                          teraz z tym alimentacyjnym, czy pisać prośbę o przesłanie dokumentów
                          do okręgowego czy mam się nie wychylać czy co? Nie chciałabym wyjśc
                          na nieuczciwą heksę bo nią nie jestem. Wydawało mi się że skoro
                          alimenty to rodzinny a rozwód to okręgowy zresztą tak mnie
                          pokierowano a tu się okazuje że lipa. Nie mniej bardzo dziękuję za
                          porady i jeśli ktos jeszcze cos może podpowiedzieć to skłaniam się
                          niziutko w podzięce.
                          • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 13:59
                            jamama_live napisała:

                            > ...A co do wniosku, jadę w poniedziałek pisać
                            > wniosek o zabezpieczenie do pani mecenas
                            > wec mam nadzieję że jak napisze to we wtorek do okręgowego z
                            > rana pojade i złożę, tylko tak się zastanawiam, co powinnam zrobić
                            > teraz z tym alimentacyjnym, ...

                            Jamama_live, nie obraź się, ale czy Ty oby napewno wiesz o czym my tu
                            rozmawiamy, sama nie potrafisz takiego wniosku napisać i czy musisz płacić ?
                            • jamama_live Re: Alimenty 18.10.08, 14:23
                              sauber1-wiem o czym rozmawiamy, napewno się nie obrażam po to tu
                              piszę bo wiem że są tu ludzie z większą wiedzą niż moja.A pani
                              mecenas mnie nie skasuje ponieważ jest to centrum pomocy rodzinom-
                              czyli za darmo.A do tego poprostu DOBRY CZŁOWIEK z tej
                              babeczki.Tylko nie pomyśl o mnie że jestem typowym zjawiskiem
                              wykorzystywania Dobrych ludzi-zapewniam nie jestem.Pozdrawiam i
                              proszę o wyrozumiałość naprawdę nie wszystko potrafię i nie wszystko
                              wiem dlatego pytam, pytam, pytam.Jeszcze rok temu zapewne nie
                              odważyłabym się nawet pytać-dziś już taki milowy krok.
                              • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 14:37
                                Tak Jamama_live, po to ktoś wymyślił meta i w końcu nam go udostępniono, byśmy
                                mieli też korzyści, a nie tylko ci co ... szkoda gadać, ale z czegoś też ludzie
                                żyć muszą - prawda?smile Szkoda że nie masz poczty gzetowej?
                                • jamama_live Re: Alimenty 18.10.08, 15:18
                                  sauber1-Faktycznie, net jest bardzo przydatny - kiedy się cierpi na
                                  bezsenność-a cierpię, kiedy ma się doła, też posiadam- już od
                                  dłuższego czasu-pozwala czasem liznąć wiedzy jak zajdzie taka
                                  potrzeba generalnie dobrze że jest.Ach żebym ja tak miała go jak
                                  mieszkałam jeszcze z mężem-może szybciej bym podjęła pewne decyzje-
                                  ale nie ma co się zastanawiać- co by było gdyby?Na tym akurat
                                  skorzystał mój m.a co do poczty gazetowej to cos mam kłopot ale to
                                  pewnie dlatego że jestem raczkująca w obsłudze tegoż
                                  ustrojstwa.Wybacz.
                          • chalsia Re: Alimenty 18.10.08, 14:46
                            > wniosku, jadę w poniedziałek pisać wniosek o zabezpieczenie do
                            pani
                            > mecenas wec mam nadzieję że jak napisze to we wtorek do
                            okręgowego z
                            > rana pojade i złożę, tylko tak się zastanawiam, co powinnam
                            zrobić
                            > teraz z tym alimentacyjnym, czy pisać prośbę o przesłanie
                            dokumentów
                            > do okręgowego czy mam się nie wychylać czy co? Nie chciałabym
                            wyjśc
                            > na nieuczciwą heksę bo nią nie jestem. Wydawało mi się że skoro
                            > alimenty to rodzinny a rozwód to okręgowy zresztą tak mnie
                            > pokierowano a tu się okazuje że lipa.

                            wycofaj pozew o alimenty z rodzinnego i tyle, skoro składasz o
                            zabezpieczenie powództwa w okręgowym do sprawy rozwodowej.
                            Alimenty są nieodłaczną częścią wyroku rozwodowego, dlatego też
                            osobna sprawa w rodzinnym nie ma ani sensu (ani prawnie nie jest
                            możliwa).
                            • jamama_live Re: Alimenty 18.10.08, 15:22
                              chalsiu-dzięki wielke za radę chyba tak to trzeba zrobić-nie ma rady-
                              tylko czy nie będę wyglądać na idiotkę która sama nie wie co chce?
                      • biedroneczka33 Re: Alimenty 18.10.08, 07:59
                        jamama_live :

                        Pani w Sadzie dobrze Ci powiedziała ...chodzi o prosta sprawe nie moga sie toczyc dwa postepowania sadowe rownoczesnie w Sadzie Rodzinnym , tym bardziej roznej instancji .Gdyby to był Sad Karny nie ma problemu ale tak niestety nie i najprawdopodobnie akta sprawy o alimenty zostana przeslane do Sadu tam gdzie jest sprawa o rozwod .
                        • kingas38 Re: Alimenty 18.10.08, 08:46
                          Sprawa o alimenty toczy się w sądzie rodzinnym, o rozwód w
                          okręgowym.Jeżeli zakładamy sprawę o alimenty musimy wstrzymać się z
                          założeniem sprawy rozwodowej do uzyskania wyroku o alimenty ponieważ
                          w jednoczesne założenia sprawy o rozwód powoduje że sprawa o
                          alimenty zostaje połączona z rozwodową.Sędzia zawsze pyta czy został
                          złożony pozew rozwodowy więc jężeli chcemy szybko miec przyznane
                          alimenty wstrzymujemy się z pozwem o rozwód albo jednocześnie z
                          pozwem rozwodowym składamy o zabezpieczenie alimentów do czasu
                          wyroku,tylko z reguły o rozwód trwa dłużej.Pozdrawiam dziewczyny
                          • jamama_live Re: Alimenty 18.10.08, 15:25
                            kingas38-dziękuję za informacje -co do dłużej to ja mam pozew z
                            orzekaniem o winie więc to i tak potrwa-tylko ciekawe co mój m
                            jeszcze nawywija do tego czasu-echchchc.
            • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 00:49
              biedroneczka33 napisała:

              >...w zyciu przezylam juz baaaaaaardzo wiele od meza alkoholika i
              > oprawcy do przemocy i nieprzytomnego dziecka w szpitalu po pobiciu ...


              Jeśli możesz to odpowiedź mi, ile lat, i w ilu sądach toczył się proces o to
              pobicie do nieprzytomności dziecka, jaki wyrok zapadł i czy oprawca długo
              jeszcze będzie siedział? ale też mam nadzieje że mnie był to tzw. "polityczny
              proces"? Jeżeli krępujesz się tu o pisać, zapytam na privie
              • biedroneczka33 Re: Alimenty 18.10.08, 08:03
                Polityczny proces ....nie gdzie tam ..tylko radio prasa telewizja .To ciekawe ogladajac zdjecia w Fakcie itd.dzisiaj mam inny poglad na takie wiadomosci gdyz dla mediow to kolejna ciekawostka a im bardziej drastyczna tym wieksza sprzedaz .Proces toczyl sie w jednym sadzie ok. 1 roku wyrok zapadl w zawieszeniu .
                • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 12:03
                  biedroneczka33 napisała:

                  >...Proces toczyl sie w jednym sadzie ok. 1 roku wyrok zapadl w
                  > zawieszeniu .

                  Myślę, że posiadasz wyrok z uzasadnieniem i to obszernym zapewne?
                  • biedroneczka33 Re: Alimenty 18.10.08, 14:39
                    Nie posiadam wyroku tamtej sprawy zadnego ani z uzasadnieniem ani bez...wychodzac z sali sadowej zamknelam tamtem rozdzial mojego zycia .Nie chce o tym pamietac , chociaz trudno zapomniec.
                    • chalsia Re: Alimenty 18.10.08, 14:44
                      biedroneczka33 napisała:

                      > Nie posiadam wyroku tamtej sprawy zadnego ani z uzasadnieniem ani
                      bez...wychodz
                      > ac z sali sadowej zamknelam tamtem rozdzial mojego zycia .Nie
                      chce o tym pamiet
                      > ac , chociaz trudno zapomniec.

                      świetny przykład jak to emocje biorą górę nad rozsądkiem, myśleniem
                      i logiką.
                      Zasada jest prosta - wyrok był, to trzeba mieć go na piśmie (czyli
                      wnieśc do sądu o wyadnie odpisu wyroku). Nigdy nie wiadomo, czy się
                      jeszcze nie przyda - zważywszy zwłaszcza na charakter osądzonego.
                    • sauber1 Re: Alimenty 18.10.08, 14:48
                      biedroneczka33 napisała:

                      > Nie posiadam wyroku tamtej sprawy zadnego ani z uzasadnieniem ani bez...wychodz
                      > ac z sali sadowej zamknelam tamtem rozdzial mojego zycia .Nie chce o tym pamiet
                      > ac , chociaz trudno zapomniec.

                      Dziękuję Ci Biedroneczko33, to wiele wyjaśnia i chyba rozumiem Ciebie
                      doskonale... Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja