Dodaj do ulubionych

wakacje z ojcem - problem

11.07.09, 16:16
Mój ex-mąż już zimą zaproponował, że zabierze syna (10 lat) na dwa
tygodnie wakacji. Po kolejnych dwóch miesiącach wspomniał, że ma z
nimi jechać jego przyjaciółka (ze swoimi nastoletnimi dziećmi. Mój
syn absolutnie nie chciał się na to zgodzić i stanęło na tym, że
pojadą sami na tydzień. Szczerze mówiac odpowiadzało mi to, bo to
pierwsze wakacje po naszym rozwodzie, syn praktycznie nie zna tych
ludzi (widział ich raz), a ja też wolałabym oszczędzić mu widoku
ukochanego tatusia z next (tym bardziej, że uważam, że była ona
przyczyną naszego rozwodu).
Do urlopu zostały niecałe trzy tygodnie, a syn namawiany przez ojca
(są bardzo związani) zaczął się wahać. Jest bardzo skryty, ale
dopytuje się, co ja o tym sądzę (mówię, że to jego decyzja).
Ostatnio usłyszałam, że jakby został, to w drugim tygodniu będą spać
z tatą w namiocie (w domku jest pięć miejsc).
Nie wiem, co robić - odradzać, zdać się na dziecko (10 lat)? Co o
tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 17:38
      Z tego co piszesz, next nie jest przelotną znajomością, a w związku
      z tym Twój syn i tak bedzie musiał ją poznać.Myślę, ze lepiej zeby
      się wzajemnie polubili niż miałaby być antypatia.

      Odradzam przenoszenie własnych emocji i uprzedzeń na dziecko.
      10 - latek już powinien sam wypowiedzieć się czy chce na takich
      zasadach jechać z ojcem i warto jego zdanie wziąć pod uwagę.
      • ewa009 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 17:54
        Zgadzam się poprzedniczką. Jeśli to poważny związek to prędzej czy pużniej
        stanie się Twój syn jego częścią choć tylko okresowo. Ważne aby miał kontakt z
        ojcem a z czasem przyzwyczai się do obecności innej kobiety. Ty też pewnie
        spotkasz jeszcze kogoś kto bedzie chciał być z Tobą i wtedy syn też bedzie
        musiał z czasem to zaakceptować. Obserwuj ale nie daj poznać po sobie ,że Ci to
        nie pasuje -jeśli się po prostu polubią. Ech będzie dobrze zobaczysz. Tobie
        zyczę spokoju i pogody ducha.
      • ewa_2009 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 17:56
        Mam wrażenie, że nie doczytałaś.
        Czy ja gdzieś napisałam, że przenoszę jakieś negatywne emocje na
        dziecko? Albo, że nie chcę się liczyć ze zdaniem syna? Mam wrażenie,
        że wprost przeciwnie!
        Wiem też, że syn będzie musiał kiedyś poznać tą kobietę i jej córki,
        ale niekoniecznie (MOJE ZDANIE, NIE DZIELĘ SIĘ NIM Z DZIECKIEM!) na
        wspólnym wyjeździe, z którego go przecież nie zabiorę, jak mu się
        coś nie spodoba.
        • mayenna Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 20:03
          O negatywnych emocjach było chyba do mnie. Wybacz, ale tak
          zrozumiałam ten fragment "wolałabym oszczędzić mu widoku
          ukochanego tatusia z next (tym bardziej, że uważam, że była ona
          przyczyną naszego rozwodu)."
          Nie rozumiem czemu wspólny wyjazd ma być złym miejscem na poznanie
          się. Spokojna i luzna atmosfera raczej pomogą niz przeszkodzą.
          Dlaczego zakładasz, że zabierzesz dziecko jak mu sie nie spodoba?
          Mimomoich żalów do eks wiem, ze krzywdy dzieciom nie zrobi i ja
          swojego syna po prostu uprzedziłabym, ze nie ma opcji "zabierania bo
          sie nie podoba". Możliwe, że to sformuowanie rozumiem inaczej niż
          Ty, ale uważam, że jak jest problem to trzeba go rozwiązac a nie
          uciekać.
          • ewa_2009 Re: wakacje z ojcem - problem 12.07.09, 09:12
            Wiem, że eks nie zrobi dziecku krzywdy. Równocześnie boję się, że
            wyjazd z tamtą rodziną będzie czymś w rodzaju terapii szokowej.
            Wyobraź sobie dziecko, które przez całe życie ma ojca "do swej
            wyłącznej dyspozycji". Jeszcze rok wcześniej na wakacjach było z
            obojgiem rodziców. Nie do końca chyba rozumie przyczynę rozwodu
            (oczywiście rozmawialiśmy o tym, ale z pytań, które od czasu do
            czasu zadaje wnioskuję, że jest problem). Miał pojechać na 2
            tygodnie z tatą, a tu okazuje się, że będą tam też cały czas obcy
            dla niego ludzie.
            Czy jadąc na urlop z najlepszą przyjaciółką nie czułabyś się
            niekomfortowo, jeśli pojechałaby z Wami jej najlepsza przyjaciółka?
            • mayenna Re: wakacje z ojcem - problem 12.07.09, 11:08
              Jestem w podobnej sytuacji co Ty. Myślę, że najlepiej ocenisz
              odczucia swojego syna. Najlepiej też postanowisz. Mam synów niewiele
              starszych od Twojego i też musza pogodzić się z nowym związkiem
              ojca.Dużo rozmawiamy, tłumaczę jak umiem to wszystko.Wiesz, ja nie
              lubię odwlekania nieprzyjemnych spraw - a ta taka raczej jest i dla
              nas i dla dzieci więc biorąc jeszcze pod uwagę dojrzałość moich
              dzieci, jednak bym posłała. Ale ta dojrzałośc jest różna więc sama
              musisz ocenić.
              Jeszcze chciałam tylko dodać, że Twój eks będzie wspierał syna.Jemu
              też pewnie zależy, żeby się polubili, zeby spotkanie się udało.Taki
              wspólny wyjazd nie jest złym pomysłem.
              Wiesz, dzieci doskonale wyczuwają że coś w rodzinie jest nie
              tak.Możliwe, że już w poprzednie wakacje czuł rozłam miedzy Wami.
              Wiesz, ja jestem inna. Zdarzyło mi się pojechać na wakacje z
              zupełnie obcymi ludżmi i dziś to moi najlepsi przyjacielesmile
              Trzymam kciuki za Wassmile
    • ewa009 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 18:13
      Teraz doczytałam ,że to syn nie bardzo chce jechać -tak? A więc jeśli nie chce
      to nie ma sensu aby go namawiać aby jechał a byłemu powiedz ,że synowi musicie
      dać jeszcze trochę czasu bo właśnie czasu mu potrzeba aby sobie to wszystko
      poukładać. Porozmawiaj z nim aby wyczuć czy chce czy nie jakie ma dylematy,
      rozmowa to ważny element a synka szkoda poddawać stresom jeśli nie jest gotowy
      to mu obiecaj ,że Ty to z Tatą załatwisz aby on nie czuł się winny swojej
      decyzji. Bo tak mi się zdaje ,że może nie chcec tacie odmówić aby nie było mu
      przykro a jechać też nie chce a do tego Ty mu mówisz aby sam zadecydował, więc
      pomóż mu w tym aby nie miał poczucia ,że tacie robi przykrość.
    • kicia031 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 18:31
      A moim zdaniem zdaniem subtelnie dajesz synowi odczuc, ze ma nie jechac z nexia.
      Po co on w ogole dopytuje sie co ty o tym sadzisz? Powinien wiedziec, ze ty
      popierasz jego spedzanie czasu z ojcem, niezaleznie od tego, kto jeszczd jedzie
      z nimi na wakacje ( no chyba ze to horda alkoholikow i narkomanow, ale to chyba
      nie ten przypadek, prawda)

      Poza tym, wiekszosc dzieci lepiej sie bawi w towarzsteie innych dzieci, a nie
      tylko rodzicow, wiec twoj syna jadac na wakacje w wiekszej grupie tylko na tym
      skorzysta...
      • ewa009 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 18:46
        Ech ja myślę ,że Mama Ewa ma wrażliwego syna i do tego z problemem bo nie chce
        zrobić przykrości tacie i nie chce zranić mamy i tu chyba jest problem. Jeśli
        tak jest jak mniemam to duży problem ma ten mały człowiek.
        • ewa_2009 Re: wakacje z ojcem - problem 11.07.09, 21:15
          Dokładnie tak. Syn jest bardzo wrażliwy, bardzo wszystko przeżywa,
          chociaż niewiele o tym mówi. Jak już pisałam, jest bardzo związany z
          ojcem. Chce jechać z tatą na tydzień, chciałby i na dwa, ale
          mgliście zdaje sobie sprawę, że wtedy tata nie będzie tylko "jego".
          Z drugiej strony w ciągu dwóch tygodni w jednym domku można niekiedy
          zmęczyć się (moim zdaniem) nawet dobrymi znajomymi, a co
          dopiero "obcymi ludźmi", nawet jeśli docelowo mają nie być obcy.
          • leptis ... 11.07.09, 21:44

            Toż to samo się nasuwa kontynuując Agnieszkową wizję świata
            Oboje siądzcie z synem pewnego wieczoru
            i wyslijcie czytelny, wspólny przekaz chłopcowi
            • ewa009 Re: ... 11.07.09, 22:08
              Ewuś postaraj się pomóc swojemu synkowi, Ty go nie stracisz a ludzie obcy beda
              go ciekawić jest dzieckiem ciekawość zwycięży, do Ciebie tylko należy to aby on
              nie czuł się winien, że pojedzie to bardzo ważne.
              • nicol.lublin Re: ... 12.07.09, 11:13
                no właśnie, najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli Ewa powie synkowi,
                że ona nie ma nic przeciwko jego wyjazdowi na te 2 tygodnie bez
                względu na to kto tam będzie. trzeba uspokoić chłopca, powiedzieć,
                że jakby były jakieś problemy, to ma powiedzieć tacie, a w
                ostateczności zawsze może zadzwonić do mamy - niekoniecznie po to by
                go zabrała do domu.
    • sauber1 Re: wakacje z ojcem - problem 13.07.09, 04:11
      Co z takiego dziecka wyrośnie?
      Myślę, że mama Ewa to problem dopiero może mieć jak synuś skończy z 25 lat i
      oznajmi że na wakacje jedzie sam z dziewczyną. Ciekawe co wtedy napiszemy, jak
      doradzimy?
      • k-ika Re: wakacje z ojcem - problem 13.07.09, 08:40
        Wysyłając dziecko na kolonie..jest też 2 tygodnie z obcymi ludżmi. A
        Chlopak nie jedzie z obcymi tylko z tatą.
        Ja nie widzę problemu. Nie można całe zycie trzymać dziecka pod
        parasolem.
        Czasami dzieciom to czy owo się nudzi i nie koniecznie tylko w
        rodzinach podzielonych. Muszą przyzwyczajać się do nowych sytuacji...
        Uważam, że w tym przypadku mama powinna wesprzeć syna na tak, a nie
        jeszcze dodatkowo obarczać go swoimi wątpliwościami czy antypatiami.
        • aron95 Postawcie się w sytucji młodego 13.07.09, 10:59
          Ukochany ojciec jedzie i przytula obcą kobietę a Wasza ukochana matka
          pozostaje daleko w domu .
          Nie !! To za duży szok dla młodego .
          Gdyby tą rodzinę poznał wcześniej , podobali by się , to tak .
    • superzgredzik Re: wakacje z ojcem - problem 13.07.09, 11:04
      W/g mnie będzie to za duży wstrząs dla syna ze względu na to, że nie zna nowej
      rodziny ojca. Lepiej by było gdyby najpierw się poznali na krótszych spotkaniach.
      • sauber1 Re: wakacje z ojcem - problem 13.07.09, 14:25
        superzgredzik napisał:

        > W/g mnie będzie to za duży wstrząs dla syna ze względu na to, że nie zna nowej
        > rodziny ojca. Lepiej by było gdyby najpierw się poznali na krótszych spotkaniac
        > h.

        Nic tak młodego człowieka nie cieszy jak poznawanie nowych twarzy, nowych
        miejsc i doświadczanie miłych przygód. Nie zapominajmy, że dziecko też jest
        cząstką ojca, matki też mają swoje nowe otoczenia i co inaczej to wtedy wygląda
        ? Mi syn jak miał 6 lat opowiadał jak matka śpi z kolejnym narzeczonym i
        wszędzie w urzędach przedstawia się moim nazwiskiem twierdząc że jest jego
        ojcem, ale takie widać życie i czy za wszystko zawsze trzeba wszystkich tylko winić?
        • superzgredzik Re: wakacje z ojcem - problem 13.07.09, 15:07
          sauber1 napisał:
          > Nic tak młodego człowieka nie cieszy jak poznawanie nowych twarzy, nowych
          > miejsc i doświadczanie miłych przygód.

          Zakładając, że będą to właśnie miłe przygody.
          • k-ika Re: wakacje z ojcem - problem 17.07.09, 14:31
            SZokiem dla dziecka jest już sam rozwód i rozstanie rodziców...więc
            może nie fundujmy im tego....a jednak fundujemy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka