pokopanka
12.08.09, 11:14
czuje sie pokopana
niby "mam" co chciałam, za 2 mce trzecia sprawa (z nadzieją , że
więcej nie będzie), na przestrzeni roku pakiet dowodów na słuszność
decyzji, przynanie sie jego do zdrady, jego wyprowadzka,
póki co płaci na dziecko zabezpieczenie, ale równoczesnie nie
intersuje się nią, jest w kraju od 17lipca, a oferował jej 4,5
godziny na tej przestrzeni...
najbardziej boli, ze oddał 12 lat walkowerem
z trzeciej strony "cieszę" się, że rozprawa się tak wydłużyła (od
grudnia 08), wtedy prawdopodobnie byłam jak miotacz (składając pozew
13 miesięcy temu miałam gdzieś w środku nadzieję, że on spadnie z
dywanu na podłogę), pełna emocji, teraz emocje opadły, oczy sie
otworzyły inaczej
ale i tak nie moge sobie tego "walkowera" wytłumaczyć..
dziś jestem w nastroju pt. sama nie wiem czego chcę, choć życie
okazuje, że decyzja najsłuszniejsza była