12.08.09, 11:14
czuje sie pokopana
niby "mam" co chciałam, za 2 mce trzecia sprawa (z nadzieją , że
więcej nie będzie), na przestrzeni roku pakiet dowodów na słuszność
decyzji, przynanie sie jego do zdrady, jego wyprowadzka,
póki co płaci na dziecko zabezpieczenie, ale równoczesnie nie
intersuje się nią, jest w kraju od 17lipca, a oferował jej 4,5
godziny na tej przestrzeni...
najbardziej boli, ze oddał 12 lat walkowerem
z trzeciej strony "cieszę" się, że rozprawa się tak wydłużyła (od
grudnia 08), wtedy prawdopodobnie byłam jak miotacz (składając pozew
13 miesięcy temu miałam gdzieś w środku nadzieję, że on spadnie z
dywanu na podłogę), pełna emocji, teraz emocje opadły, oczy sie
otworzyły inaczej
ale i tak nie moge sobie tego "walkowera" wytłumaczyć..

dziś jestem w nastroju pt. sama nie wiem czego chcę, choć życie
okazuje, że decyzja najsłuszniejsza była
Obserwuj wątek
    • dorata351 Re: walkower 12.08.09, 11:28
      Ciężko zrozumieć, jesli samemu chciało się naprawiać, przynajmniej
      probować. Ale chyba nie ma co się zastanawiac, to i tak nic nie
      zmienia. Trzeba mysleć, że decyzja była słuszna i jedyna do
      podjęcia. Ja tak sobie wytłumaczyłam. Nie chciałam tego, ale
      niestety musiałam tak zrobić, nie miałam na to wpływu. tak jak nie
      da sie wskrzesić zmarłego. Było, minęło i już. teraz byle do przodu
      i byle checi do przezycia jeszcze czegos dobrego pozostały, albo się
      pojawiły jeśli ich chwilowo brak. Trzymaj się Pokopanka. Bedzie
      dobrze.
      • eutherpe Re: walkower 12.08.09, 13:01
        pewnie,że słuszna.Najbardziej ze słusznych. I tak myśl. Czasami nasze emocje i
        intuicja wiedzą swoje.Może kosmos za nas wybiera?smile. Ja też powolutku zaczynam
        wierzyć w słuszność decyzji?Zapewne jeszcze nie raz obudzę się powątpiewając i
        płacząc w poduszkę ale do przodu.
    • brunia27 Re: walkower 12.08.09, 15:04
      słuszna decyzja, tego się trzymaj

      ja też myślałam, że ojciec moich dzieci stanie na wysokości zadania i
      przynajmniej zostanie dobrym tatą , że dobro dzieci będzie dla niego
      najważniejsze...
      ale człowieka nie zmienisz, jeżeli sąd musi mu kazać łożyć na utrzymanie dzieci
      to i sąd w moim przypadku musiałby mu kazać się z nimi widywać ....
      • doraben Re: walkower 13.08.09, 13:02
        dołączam do tego. wątpliwości zawsze są i zawsze będą ale czas pokaże czy wybór
        był słuszny. najważniejsze się nie dołować bo to i tak nic nie da.a sprawa się
        sama rozwiąże.
    • pokopanka Re: walkower 13.08.09, 14:59
      dzięki dziweczyny
      nie mam wątplwiości co do decyzji, czas pokazuje, że on nie ma do
      zaoferowania nic prócz pustych słów
      i własnie te "puste" słowa miłości i obietnic słyszane przez 12 lat
      i "puste" słowa naprawcze bola najbardziej
      nie byłyśmy dla niego warte, żeby chcieć coś zzmienić
      • ani.chybi Re: walkower 13.08.09, 19:58
        pokopanka napisała:

        > "puste" słowa naprawcze bola najbardziej
        > nie byłyśmy dla niego warte, żeby chcieć coś zzmienić
        Wryj sobie w pamięć te słowa i związane z nimi emocje. Taki zapis
        przyda Ci się w chwilach zwątpienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka