Dodaj do ulubionych

Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kredytu

23.08.09, 23:17
Ruzumiem,że do momentu rozwodu (czy do podziału majątku0 jestśmy
współwłaścicieliami naszej nieruchomości (oboje figurujemy na akcie
notarilanym) w jami sposób można wpłynąć na męza,żeby
wspóluczestnuczył w kosztach rachunków i kredytu hipotecznego (nie
cche tego robić).Jest to spora kwota miesiecznie.w jaki sposób będą
mogła domagać sie od niego zwrotu kosztów i opłacanych przeze mnie
rachunków i kredytu (mąż nie chce się do tego dokładać).
Obserwuj wątek
    • prezesik_1 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:31
      wilczyca45 napisała:

      > Ruzumiem,że do momentu rozwodu (czy do podziału majątku0 jestśmy
      > współwłaścicieliami naszej nieruchomości (oboje figurujemy na akcie
      > notarilanym) w jami sposób można wpłynąć na męza,

      Tu może być problem i do rozwodu komornik waszym majątkiem się zainteresuje, a
      wtedy żartów już nie ma. Osobiście na podstawie obserwacji bardzo wątpię czy
      taka sprawa leży w kompetencji sądów ?
      • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:36
        ja oplacam kredyt sama i rachunki też bęę płacić (wizja odląconego
        pradu,gazu itp).ale czy jest jakiś sposo wyegzekwoania od niego
        należności w pólowie za te opłaty?Na dobrą wolę już nie liczę.
        • ivone7 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:43
          zbieraj na wszystko rachunki najlepiej płać ze swojego konta
          bankowego..przy podziale majatku odzyskasz połowę poniesionych
          kosztów
          • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:47
            A czy do czasu podziału majątku (to pewnie jeszcze trochę potrwa)
            nie mama żdnych szans na wcześniejsze wyegzekwoanie tych
            zaległoścci? Jest to duże obciążenie dla mojego budżetu (tym
            bardziej,że alimnety też jeszcze nie wpływają i nie wiem czy będą
            wpływać i z jaką regiularnością.
            • akacjax Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 09:15
              Wiem, że na czas rozwodu można wystąpić o zabezpieczenie tymczasowe.
              I takie dotyczące rodziny (o ile jest podstawa) i dzieci. Może tędy ścieżka?

        • prezesik_1 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:52
          wilczyca45 napisała:

          > ja oplacam kredyt sama i rachunki też bęę płacić (wizja odląconego
          > pradu,gazu itp).ale czy jest jakiś sposo wyegzekwoania od niego
          > należności w pólowie za te opłaty?Na dobrą wolę już nie liczę.



          Jak jest z czego, jak ma oficjalne dochody to myślę że tak. Ale nie bez potrzeby
          wcześniej zwróciłem uwagę. Przed dziesięciu laty miałem , no może tylko trochę
          podobny problem, zwróciłem się do sadu i nie chodziło o mnie, a o to by chociaż
          dla dzieci uratować dach nad głową by miały gdzie mieszkać do czasu aż dorosną.
          Mówię tylko, że może braknąć Ci kasy, a on narobić takich długów na wspólnym
          majątku, że aż się zdziwisz?
          • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 23.08.09, 23:55
            Oficjalne dochody ma,tylko ie wiem czy bęę mogła coś z nich
            ściągnąć.Przeraża mnie min perspektywa zimy i kosztów ogrzewania min.
            • tricolour Długów Ci nie narobi... 24.08.09, 00:01
              ... bo nie ma jak - od kilku lat za długi odpowiadają małżonkowie
              osobiście.

              Inna sprawa z bieżącymi opłatami. Jeśli mąz nie partycypuje, to
              zmusić go możesz tylko sądownie. Najszybciej o alimenty zwrócic się
              do pracodawcy męża - niech płaci bezpośrednio na Twoje ręce. Opłaty
              odzyskasz chyba dopiero przy podziale majątku.
              • wilczyca45 Re: Długów Ci nie narobi... 24.08.09, 00:05
                Dziękuję za porady.Marttwi mnie to odzyskanie przy podziale majątku
                dopiero. (t oże jeszcze długo potrwać).
              • prezesik_1 Re: Długów Ci nie narobi... 24.08.09, 00:11
                tricolour napisał:

                > ... bo nie ma jak - od kilku lat za długi odpowiadają małżonkowie
                > osobiście.


                Tak i owszem ale często do wysokości wspólnego, a może braknąć. Jak na razie
                reguluje zobowiązania sama. A dopiero nie realizowane zobowiązania przeistaczają
                się długi, które wbrew logice rosną szybko ...
            • prezesik_1 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 00:06
              wilczyca45 napisała:

              > Oficjalne dochody ma,tylko ie wiem czy bęę mogła coś z nich
              > ściągnąć.Przeraża mnie min perspektywa zimy i kosztów ogrzewania min.

              Nie ma co się martwic na zapas, jak już przekroczyłaś próg sadów, to życie
              nabierać zacznie innego wymiaru, nie wielki będziesz miała na niego wpływ, a
              później to się zobaczy ... ?
    • mstawarz Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 09:33
      Jeśli jeszcze jesteście małżeństwem, a Ciebie samodzielnie nie stać na spłatę
      wszystkich zobowiązań, to tak jak ktoś napisał należy nosić o przyczynianie do
      się do zaspokajania potrzeb rodziny. W czasie trwania sprawy o rozwód można to
      zrobić w trybie zabezpieczenia. Zobowiązania teraz spłacasz z własnych dochodów,
      a więc z majątku wspólnego robisz nakłady na majątek wspólny, tego CI mąż nie
      zwróci, wyłącznie przy podziale majątku dzielicie aktywa po połowie. Z chwilą
      rozwodu Twoje nakłady stają się już nakładami z majątku odrębnego, na wspólny i
      te można już rozliczyć przy podziale majątku i żądać ich zwrotu od małżonka.
      • wiosenka.pl Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 11:18
        >Zobowiązania teraz spłacasz z własnych dochodów
        > a więc z majątku wspólnego robisz nakłady na majątek wspólny, tego
        >CI mąż nie zwróci,

        Tak właśnie. Twoje zarobki należą jeszcze do majątku wspólnego, sąd
        wyjdzie z założenia, że skoro opłacasz to znaczy, że Cię na to stać.
        A jak nie będzie już Cię stać - wiem, to okrutne - przyjdzie czas na
        komornika. Po podziale majątku też nic nie dostaniesz z tytułu
        ponoszenia bieżących opłat, bo to mniej więcej tak, jakbyś chciała,
        aby po rozwodzie oddał Ci część za np buty dla dzieci, albo za
        przedszkole. Do czasu rozwodu pozostaje Ci tylko zabezpieczenie (na
        potrzeby rodziny, alimenty).
      • pokopanka Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 12:59
        a mnie powiedziano, że w trakcie trwania procesu rozwodowego nie
        można się o to ubiegać (na forum i w realu mówiono), nawet chyba mi
        to fragile paragrafami podsuwał
      • fragile66 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 14:08
        mstawarz napisał:

        > Jeśli jeszcze jesteście małżeństwem, a Ciebie samodzielnie nie
        stać na spłatę
        > wszystkich zobowiązań, to tak jak ktoś napisał należy nosić o
        przyczynianie do
        > się do zaspokajania potrzeb rodziny. W czasie trwania sprawy o
        rozwód można to
        > zrobić w trybie zabezpieczenia.

        Kochani, nie róbcie autorce wątku złudnych nadziei. W trybie
        zabezpieczenia na czas trwania sprawy rozwodowej można wnosić tylko
        o płatności, które wynikają z charakteru pozwu. Czyli jeśli powódka
        wnosi o rozwód i istnieje prawdopodobieństwo, że w wyniku tej sprawy
        zostaną zasądzone alimenty na rzecz dzieci, to może się ubiegać o
        zabezpieczenie w trybie art. 730 par 1 oraz 753 par. 1 kpc.

        Ale - podkreślam! - to mogą być tylko alimenty na rzecz dzieci i ich
        wyliczenie nie może brać pod uwagę rozliczeń pomiędzy małżonkami co
        do kosztów utrzymywania majątku wspólnego.

        Co innego gdyby złożyła pozew nie o rozwód, ale o przyczynianie się
        do utrzymania rodziny, wtedy mogłaby składać wniosek o
        zabezpieczenie z tytułu np. połowy płatności czynszu i rat kredytu.
        Ale jak słusznie wytknęła pokopanka, od czasu złożenia pozwu w
        sprawie o rozwód, nie można już złożyć pozwu o przyczynianie się do
        utrzymania rodziny.
    • pokopanka Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 13:05
      "Art. 445.§ 1. W czasie trwania procesu o rozwód lub o separację nie
      może być wszczęta odrębna sprawa o zaspokojenie potrzeb rodziny i o
      alimenty pomiędzy małżonkami albo pomiędzy nimi a ich wspólnymi
      małoletnimi dziećmi co do świadczeń za okres od wytoczenia powództwa
      o rozwód lub o separację. "
      • wiosenka.pl Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 13:30
        >W czasie trwania procesu o rozwód lub o separację nie
        > może być wszczęta odrębna sprawa o zaspokojenie potrzeb rodziny i
        >o alimenty pomiędzy małżonkami

        Odrębna sprawa - tak, nie może. Możesz natopmiast wystąpić o
        zabezpieczenie roszczeń na czas procesu.
        Natomiast starać się po czasie odzyskać wydatkowane pieniądze z
        majątku wspólnego na majątek wspólny - to na jakiej niby podstawie
        prawnej?
        • prezesik_1 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 13:38
          Z tym tylko, że jest jeden problem, nie zawsze i wszystko o co wnosimy sąd musi
          uznać za słuszne żądanie, a i w każdym może być zupełnie inaczej.
          • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 16:12
            Mam przyznane zabezpiefzenie powództwa (mąż od 4 miesięcy nie cchiał
            płacić na dzieci,a rachunki regulował z duzym opóżnieniem),co do
            kosztów utrzymania domu,śedzina powiedziała,że mamy się sami dogadać
            9i to mnie martwi,że nie można go w żaden sposób prawny zmusić do
            partycypowania w kosztach kredytu,utrzymania domu itp).Alimnety mi
            przyzyane nie wystarczą mi na opłacenie wszystkich rachunków,kredytu
            hipotecznego i utrzymanie dzieci.
            • tricolour Alimenty nie są na kredyty i utrzymanie domu... 24.08.09, 16:15
              ... alimenty są na dzieci.
            • fragile66 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 16:18
              wilczyca45 napisała:

              > Alimnety mi
              > przyzyane nie wystarczą mi na opłacenie wszystkich
              rachunków,kredytu
              > hipotecznego i utrzymanie dzieci.

              Bo nie do tego służą.

              Alimenty (na razie w formie wydanego postanowienia sądu) mają
              stanowić udział drugiej rozwodzącej się strony w kosztach utrzymania
              dzieci.

              Jeśli chodzi o koszty utrzymania mieszkania i spłacania kredytów,
              musisz je pokrywać z własnych dochodów (nie z alimentów).
    • fragile66 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 24.08.09, 16:24
      wilczyca45 napisała:

      w jaki sposób będą
      > mogła domagać sie od niego zwrotu kosztów i opłacanych przeze mnie
      > rachunków i kredytu (mąż nie chce się do tego dokładać).

      Rozumiem, że pasożyt mieszka nadal w waszym wspólnym mieszkaniu, a
      nie chce współpłacić?

      Karygodne (bez ironii).
      • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 25.08.09, 16:02
        MAZ wyprowadził sie kilka miesięcy temu (jego decyzja).Obiecywał
        opłacanie rachunków (piniędzy na dzieci nie zostawiał).Dziś
        otrzymałam zawiadomienie z zkładu energetycznego,że rachunki
        nieopłacane przez męża sięgają kilkaset złotych i jeśli nie zostaną
        uregulowane do końca miesiąca to odcinają prąd.Na rozprawie
        beztrosko oznajmił,że był na zagranicznych wkacjach (na dzieci do
        czasu rozprawy dobrowolnie też nie chciał płacic).Cżesc rachunków
        już od wkaccji nie przychodzi na nasz adres (mąż podpisywał
        wszystkie umowy),przychodzą już na jego obecny adres zamieszkania.
        • fragile66 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 25.08.09, 16:19
          wilczyca45 napisała:

          > MAZ wyprowadził sie kilka miesięcy temu (jego decyzja).Obiecywał
          > opłacanie rachunków.

          Domyślam się, że obiecywał ustnie. Czy masz jakieś pisemne
          zobowiązanie? W sprawach finansowych obietnice ustne są niewiele
          warte. (Wyobrażasz sobie kredyt z banku "na gębę"?)

          Dziś
          > otrzymałam zawiadomienie z zkładu energetycznego,że rachunki
          > nieopłacane przez męża sięgają kilkaset złotych i jeśli nie
          zostaną
          > uregulowane do końca miesiąca to odcinają prąd.

          Skoro mąż nie mieszka z tobą, to go to nie zaboli. Niestety lepiej
          spłacić dług, bo w przypadku zakładu energetycznego jesteś (nomen
          omen!) zakładnikiem - jeśli nie zapłacisz, będziesz siedzieć przy
          świeczce.

          Na rozprawie
          > beztrosko oznajmił,że był na zagranicznych wkacjach (na dzieci do
          > czasu rozprawy dobrowolnie też nie chciał płacic).

          Mało chwalebne. Ale jaki to ma związek z opisywaną przez ciebie
          sprawą?

          Cżesc rachunków
          > już od wkaccji nie przychodzi na nasz adres (mąż podpisywał
          > wszystkie umowy),przychodzą już na jego obecny adres zamieszkania.

          To błąd. Powinnaś pisemnie zażądać od męża zmiany adresu
          korespondencyjnego oraz wpisania twojego nazwiska w systemach
          dostawców wszystkich mediów (najlepiej ich wymienić).
          Skoro oczekuje, że będziesz płacić, masz prawo wymagać od niego, że
          udostępni ci wszystkie informacje niezbędne do tego płacenia.
          Rachunki oraz wezwania do zapłaty są takimi informacjami.
          • wilczyca45 Re: Partycypowanie w kosztach utrzymania domu,kre 25.08.09, 23:01
            Na jego dobrą wolę nie mogę liczyć i tyle.Praktycznie żadnej
            obietnicy nie dotrzymał.Zmusić w żaden spóso do współpłacenia do
            naszej wspólnej nieruchomości na razie nie mogę.Do czasu podziału
            majątku będę musiała korzystać z pomocy rodzinie,bo jeśli mąż nie
            będzie się dokładał to nie dam rady poapłacać sama wszytkich
            rachunków.Telefonów nie odbiera,kontakt zerowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka