Dodaj do ulubionych

kiedy do dentysty?

14.10.09, 10:15
Mam pytanie: kiedy pierwszy raz zabralyscie dziecko do dentysty na
kontrole? Jak to wyglada w Holandii? I czy mozna pojsc najpierw ze dwa
razy tak bez badanie, zeby dziecko sie oswoilo z miejscem i sie nie
balo dentysty? I czy znacie dobrego dentyste dzieciecego w okolicach
Hoofddorp? Dzieki.
Obserwuj wątek
    • mamantkaa Re: kiedy do dentysty? 14.10.09, 11:16
      My trochę późno niestety, bo dopiero niedawno. Jakoś łatwo nam się
      to odkładało - a to przeprowadzka, a to narodziny córki, a to nie
      wiem, gdzie szukać dentysty... W końcu zapisałam nas wszystkich do
      nowo otwartej przychodni dentystycznej w okolicy i wzięliśmy
      4,5letniego antka na kontrolę. Sam chciał już iść, bo słyszał, że
      dzieci z klasy chodzą. Chyba był ze mną, gdy go zapisywałam na
      wizytę, to widział, gdzie to jest, że są zabawki w poczekalni. Na
      pierwszej wizycie jest tylko kontrola. Jakoś to poszło, choć bardzo
      nie chciał się połozyć na fotelu (musiał zupełnie na płasko), buzię
      otwierał. Okazało się, że ma ubytki. Pani chciała od razu zabrać się
      do roboty (bo miał aż 4 zęby do zrobienia) i antek wystraszył się
      strzykawki od znieczulenia, uciekł z fotela i tyle z leczenia.
      Ale pani skierowała nas do dentystki dziecięcej w Nieuw Vennep.
      Trochę czekaliśmy na pierwszą wizytę. Przychodnia malutka, na
      parterze szeregowca, ale taka przytulna - dziecięce obrazki
      zawieszone, fajne zabawki, książeczki. Pani dentystka drobna, miła,
      super gada z dziećmi. Na pierwszej wizycie kontrola, ustalenie
      terminów kolejnych wizyt - znowu ponad miesiąc czekania, ale kolejne
      już co tydzień. Na kontroli zaleciła przejście na elektryczną
      szczoteczkę do zębów. Myślę, że dzięki niej Antek się nie bał
      później borowania. Antek był super dzielny, robił co pani mówiła,
      przez lusterko podglądał co mu pani robi. Strzykawki od znieczulenia
      nie widział, tak pani umiejętnie znieczula. Na koniec każdej wizyty
      zwierzątko z balona i mała piłeczka. Na koniec leczenia dostał małą
      przytulankę lamparta, z którym teraz się nie rozstaje. Lampart zajął
      miejsce poprzedniej przytulanki, która towarzyszyła Antkowi na
      wizytach. Przed wizytami starałam się mu opowiedzieć jak to bedzie
      wyglądać, co pani będzie robić, a co on będzie musiał robić.
      Omijałam słowo ból ("nic cię nie bedzie boleć"), bo nic go i tak nie
      bolało, a nie chciałam go wystraszyć.
      Trochę się rozpisałam, ale świeżo po leczeniu jestesmy. Kontrolę
      mamy w styczniu. Mam nadzieję, że będzie ok, choć antek ma kiepskie
      zęby niestety.
      Dentystka to Anje de Boer www.tandartsdeboer.nl
      Naprawdę polecam.
      Z małą planuję się wybrać za parę miesięcy. Wydaje mi się, że piątki
      jej teraz wychodzą, to poczekam aż wyjdą. Była z nami na paru
      wizytach Antka, także podczas jednego leczenia w gabinecie (bo byłam
      wtedy sama z nimi), na kontrolę Antka w styczniu też ją weźmiemy, to
      się już przyzwyczaja. Poza tym jej ząbki wydają się być dużo
      mocniejsze od Antka. No i stosujemy już lepszą prewencję. Mała pije
      tylko wodę i je niewiele słodyczy - tylko herbatniki. Antka
      rozpuściliśmy i jakoś z picia wody przeszedł na popijanie cały dzień
      soków, co dla zębów jest zabójcze, więc znowu przestawiamy go na
      wodę. no i zęby myjemy mu 3 razy dziennie elektryczną szczoteczką po
      2 minuty :)
    • tijgertje Re: kiedy do dentysty? 14.10.09, 11:40
      zalecaja na wizyty kontrolne chodzic, jak dziecko skonczy 2 lata i
      malucha zabierac jak sie samemu idzie. Moj mlody chdzil juz
      wczesniej z tata, bo ja panikara jestem i nie chcialam go zrazic.
      Jakis czas mielismy przerwe, na poczatku szkoly od jednej mamy
      dostalam namiary do fajnej dentystki dzieciecej, bo nasz to w ogole
      strasznie bez podejscia, nawet do doroslych:-/ Zeby mlodemu myje
      szczoteczka elektryczna odkad skonczyl rok, na kontrolach dentystka
      mnie chwali, ze sa szorowane bardzo dokladnie i zadnego osadfu nie
      moze znalezc. Martwie sie troche o zeby mlodego, bo zgrzyta w nocy i
      ma sporo poscierane, ale dopiero jak mu wyjda stale jedynki, to
      dostanie silikonowa szyne d spania. Mlody je strasznie pomalu i
      mimo,z e nie je slodyczy,t o tez jest zabojcze dla zebow. Dentystka
      kazala mi odpuscic i myc zeby tylko wieczorem, ale za to dokladnie.
      Mlody niemal w drzwiach wchodzac do szkoly jeszcze cos mieli i mycie
      bezposrednio po jedzeniu moze powodowadz uszkodzenie szkliwa, jesli
      nie moge odczekac pol godziny, to mam mu po sniadaniu nie myc. Zeby
      ma w porzadku, niedawno, 3 tygodnie po kontroli w nocy ukruszyl
      czubek czworki i wtedy pokazala sie dziurka pod spodem. Ja
      oczywiscie w panike, zadzwonilam natychmiast do dentystki, umowili
      nas po kilku dniach, poszlam, mlody pozjezdzal najpierw z fotela,
      potem zabek zostal zaplombowany. Lekarka wszystko mlodemu
      wytlumaczyla, pokazala co i jak (niebieska lampa zrobila najwieksze
      wrazenie), zeba borowala bez znieczulenia, ale dziurka byla
      powierzchowna (a nie krater jak mi sie wydawalo)i nie bolala (choc
      mlodego uprzedzilam,z e moze bolec), nie wiercila do oporu, tylko
      mowila, ze bedzie liczyc do 3 i przy 3 przestawala, tak 3 razy.
      Mlodemu o dziwo bardzo sie podobalo, a ja siedzialam w kacie
      gabinetu zlana potem;-) Na koniec dostal zabawke, w holu
      rozegralismy mecz pilkarzykami i mlody sie czasem upomina, kiedy
      znowu do dentysty pojdziemy. Kontrole mamy co pol roku. Szczoteczka
      elektryczna to swietny wynalazek, nie dosc, ze zeby myje sie
      szybciej i duzo dokladniej, to dziecko potem bez problemu znosi
      grzebanie w buzi i wiercenie. Mlody ma 5,5 roku i juz mu sie 2
      jedynki ruszaja, czwarta szostka mu wylazi, wiec zapobiegawczo
      jeszcze plucze po myciu buzie plynem Elmex Sensitive. Ponoc
      zaczynaly mu sie jakies dziurki w gornych piatkach, ale sie
      zmineralizowaly, ja tam nic nie widze, ale dentystka
      rozpoznala "blizny".
    • mamabeauty Re: kiedy do dentysty? 14.10.09, 13:47
      Polecam poszukac najblizszej przychodni jeugdtandzorg.Mile panie
      dentystki z odpowiednim podejciem do dzieci.Moje lobuzy smialo
      siadaja na fotelu,otwieraja buzie,kazda wizyta jak do tej pory
      przebiegla bez problemu.
      • anitax Re: kiedy do dentysty? 18.10.09, 22:34
        Poszlam z corka jak skonczyla 4 lata. Zadnych ubytkow, ale dbamy o
        zeby, myte 2 razy dziennie, mala je malo slodyczy. Corka byla bardzo
        dzielna (ona w ogole nie boi sie zadnych lekarzy ani zabiegow; ja
        tez sie nie boje dentysty, wiec nastawienie bylo pozytywne), podobal
        jej sie fotel, ktorym pojechala do gory a pozniej mogla z niego
        zjechac jak ze zjezdzalni. Na koniec dostala prezent i zakupilysmy
        nowe szczoteczki elektryczne Sonicare, bo tez chciala miec
        szczoteczke "co robi bzzzz". Szczoteczke polecam, super czysci i nie
        ma problemu z myciem przez 2 minuty.
        • beba3 Re: kiedy do dentysty? 20.10.09, 05:58
          wiec zapobiegawczo
          jeszcze plucze po myciu buzie plynem Elmex Sensitive.

          Tygrysie! U nas byla afera odnosnie plynow do plukania ust. Wyryto ze powoduja
          raka, juz nie pamietam czy gardla czy przelyku czy tego i tego.
          Chodzi o sklad plynow. W dostepnych w sklepach jest zawsze alkohol (o ile dobrze
          pamietam, moze cos jeszcze?).
          Bezpieczne plyny to te ktore zapisze ci dentysta i sa robione specjalnie dla
          ciebie (maja krotka przytdatnosc do 'spozycia' ale i tak nie powinno sie ich
          uzywac dluzej niz pol roku.
          No i tak generalnie, plyny nie sa przeznaczone dla dzieci.
          Jesli zalezy Ci na czyms antybakteryjnym czy chlodzacym, kojacym bol to moze
          poszukaj jakis naturalnych przpisow na plukanki do ust. Mam na mysli chociazby
          schlodzona, mocniejsza herbate mietowa. Pewnie sa i inne.
          Dezynfekujaco dziala tez grudka nadmanganianu potasu rozpuszczona w wodzie ale
          tego to bym nie zapodala dziecku! Nie, nie!
          Cos z ziol, pewnie znajdziesz w necie.
          Kiedy moim dzieciakom wychodza zeby a czesciej kiedy mleczak sie zaczyna ruszac,
          one instynktownie omiaja te miejsaca i ich nie myja. Wtedy ja jednak, mimo ich
          wieku...., przejmuje szczoteczke i robie poprawke.
          Staram sie byc delikatana, rzecz jasna.
          • tijgertje Re: kiedy do dentysty? 20.10.09, 08:11
            beba, dzieki, ale nie zamierzam wpadac w panike;-) Juz takich afer
            bylo mnostwo i na dobra sprawe to ja ciekawa jestem, czy obecnie
            istnieje jeszcze cos, co raka nie wywoluje? ;-) Zreszta odnosze sie
            sceptycznie to takich afer, bo zeby UDOWODNIC zwiazek raka z plynem
            do plukania ust, trzeba by bylo zrobic badania na dosc szeroka
            skale, a szczerze watpie, czy ktos to zrobil, bo inaczej u nas tez
            byloby na ten temat glosno. Mlody nie ma problemu z wypluwaniem
            plynu, nie pije go, wiec nawet troche alkoholu go nie zabije,
            zreszta musze sprawdzic, czy w tym plynie jest alkohol, bo to
            jedynby nie palacy;-) Na pewno dziala lepiej od zielonej herbaty, bo
            pomaga w remineralizacji i wypelnia bruzdy w zebach (tak jak w
            lakowaniu?), jest przeznaczony od 6 lat, wiec mlody juz niemal ten
            wiek osiagnal. Zebowy wiek na pewno. Rosnie mu juz ostatnia stala
            szostka, a ze ja mu zeby szoruje, nie ma problemu, myje wszystkie
            wylazace i ruszajace sie zebiszcza, a on sam mi przypomina o
            wyszorowaniu na koniec jezyka:-) robione plyny z przepisu dentysty?
            Hehe, zapomnialas , ze o Wiatrakowie mowa? ;-) Mlody ma fajna
            dentystke i pozwolila nam ten plyn stosowac, pod warunkiem, ze mlody
            go pic nie bedzie:-) Nie chodzi mi o dezynfekcje a remineralizacje
            szkliwa. Mlody strasznie zgrzyta w nocy zebami i je sciera, chce,
            zeby polazil jeszcze jakis czas z naturalnym uzebieniem;-)
            • maxijo kiepskie zeby, kindertandarts 19.01.10, 14:19
              moja mala zlamala przednia jedynke i poszlam na kontrole zeba do
              swojego denysty i jak zreszta podejrzewalam -mala w wieku 17
              miesiecy ma przekoloryzowane zeby, odwapnione, stan uzebienia -
              beznadziejny (moze antybiotyki, moze zla higiena, moze geny). Nie
              chcieli jej w ogole dokladnie zbadac/przytrzymac, bo mala oczywiscie
              bronila sie i powiedzieli ze moze miec traume...i dlatego
              ewentualnie od lat 2 zapraszaja na fotel... coz nie sadze zeby Nina
              za pol roku byla chetna;)

              W zasadzie poszlam od razu po skierowanie do kindertandarts, zeby
              jakos ratowac te zeby, ale go nie dostalam. Dentysta powiedzial, ze
              on nic tu nie zrobi i specjalista tez nie. Podczas, gdy w Polsce
              lapisuja, ozonuja, fluoryzuja, tutaj nic!

              czy nie orientujecie sie, gdzie ja w ogole moge sie z corka pojsc,
              zeby jedank (nawet odplatnie) ktos zajal sie zebami? Czy oprocz
              wspomnianego wyzej jeugdtandzorg, mozna bezposrednio zglosic sie do
              dentysty dzieciecego? Czy ona faktycznie jest za mala?
              Moze kogos polecicie z okolic Amsterdamu?
              • mamantkaa Re: kiepskie zeby, kindertandarts 19.01.10, 14:52
                Kurczę maxijo szkoda, że mała ma już problemy z ząbkami. Ja jeszcze
                z Zuźką nie byłam, ale jej ząbki wyglądają prześlicznie - bialutkie
                i proste. Może przy okazji kontroli Antka w czerwcu skontroluję też
                zuzę, albo przynajmniej umówię się z dentystką.
                Ja nie wiem jak to tu jest ze skierowaniami do dentystów i od
                jakiego wieku przyjmują dzieciaki. Z Antkiem wpierw byłam u zwykłego
                dentysty, tam nie dał sobie nic zrobić i skierowali nas do
                spcjalistki od dzieci i u niej wyleczyliśmy 4 zepsute ząbki bez
                jednej łezki. Tyle że teraz ona zrobi Antkowi ostatnią kontrolę i
                odsyła nas do poprzednego dentysty wrazie przyszłych problemów, bo
                mówi, że nie chce podkradać im pacjenta.
                Może zadzwoń do tej babki i dowiedz się, czy przyjmuje też takie
                maluszki i czy ktoś musi Cię do niej skierować, czy przyjmie
                bezpośrednio. A za leczenie u niej płacił nasz ubezpieczyciel
                oczywiście.
                Dentstka Anje de Boer www.tandartsdeboer.nl
                Przyjmuje w Nieuw-Vennep.
              • agnieszkaela Re: kiepskie zeby, kindertandarts 19.01.10, 16:41
                Moj Filip byl straszy juz co prawda, jakies 3 lata chyba mial ale
                zrobiono mu kilka zebow. jak to sie po polsku nazywa nie wiem- kilka
                zebow tylko czyszczono i czyms malowano, 2 mial borowane ze
                znieczuleniem i uzupelnianie. Wszystko u denstysty w przychodni dla
                dzieci. Zadnego skierowania nie musialam miec, zwyczajnie Filipa
                zapisalam...
                • beba3 Re: kiepskie zeby, kindertandarts 19.01.10, 18:31
                  Tygrysie,
                  czy Ty sprzedajesz te plyny do ust? Bo zareklamowalas je swietnie!
                  No to sie pytam o nazwe. Moge uzywac tylko i wylacznie zielonej pasty Elmex. Po
                  wszystkim juz przetestowanym wczesniej czy pozniej bola mnie zeby. Z plynami tez
                  na krotka mete. Moze ten 'Twoj' by mi podpasowal?
                  No i zeby sie okazalo ze jestm w stanie go zdobyc...
                  Co do tych rewelacji to nie wiem... Moze tak a moze nie.
                  Od tego czasu nie stosuje ale okazjonalnie to bym sie ejdnak skusila.
                  Mieta plucze ostatnio gardlo, jak mam czas parzyc i czekac az przestygnie i nie
                  wypic przez przypadek calej herbatki!

                  U nas Jadzka ma odbarwione gorne jedynki. Podobno nic sie z tym nie da zrobic...
                  Jak bedzie starsza i bedzie jej przeszkadzalo bardzo mozna przemalowac... Jej
                  zabki sa juz stale...

                  Jej kolega natomias gubi ostatnie zeby mleczne ktore mial fatalne bo wrecz jakos
                  wyzarte i przebarwione. Nie mam pojecia dlaczego w takim stanie byly. W kazdym
                  razie stale zaby ma naprawde sliczne!
                  Moze i tak bedzie w przypadku Twojej corci? Mleczaki niezbyt piekne natomiast
                  stale sliczne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka