Dodaj do ulubionych

pseudokrup

11.11.09, 12:37
2 dni temu synek strasznie kaszlal (jakby szczekal pies) i mial duze
trudnosci z oddychaniem. Okazalo sie, ze to podglosniowe zapalenie
krtani, czyli pseudokrup. Na szczescie na pogotowiu trafilismy na
kompetentnego lekarza, ktory od razu podal mu silne leki.

Sprawdzalam pozniej informacje o tej chorobie i zaskoczylo mnie
podejscie w Polsce (natychmiast do lekarza, bo silne stany moga
zagrazac zyciu) i Holandii (nic sie nie da zrobic - wiadomo wirus,
dziecko powinno wypoczywac, najlepiej dac mu przytulanke albo
poczytac). W Niemczech tez twierdza, ze natychmiastowa wizyta u
lekarza jest niezbedna.

Ciekawa jestem o co tu chodzi, czy w Holandii naprawde nie zdaja
sobie sprawy z zagrozenia jakie jest z tym zwiazane ... Myslalam, ze
to moze 1 strona internetowa, ale przejrzalam chyba z 10, wszedzie
to samo. Przeciez jak rodzic cos takiego przeczyta to do glowy mu
nie przyjdzie zeby pojsc do lekarza.
Obserwuj wątek
    • lenkaaa Re: pseudokrup 11.11.09, 12:51
      Adas Maxijo tez ptzez to przechodzil. Tutaj o tym pisala:
      forum.gazeta.pl/forum/w,24320,79922479,80851711,pseudo_kroep.html
      Cale szczescie, ze dostaliscie te leki od razu, tak ze dziecko nie musialo sie
      meczyc !
      • anitax Re: pseudokrup 11.11.09, 13:08
        Dzieki Lenka. Na choroby nie zagladalam, bo myslalam, ze tam tylko
        slownik powstaje. Maly dostal sterydy w plynie, dzis rodzinny
        dodatkowo dal mu leki wziewne. Na pogotowiu przezylismy horror, ale
        wszystko powoli wraca do normy.

        Podobno 9/10 przypadkow szybko sie dobrze konczy, ale zdarzaja sie
        sytuacje, ze konieczna jest intubacja czyli zakladanie rurki do drog
        oddechowych. O ciezszych przypadkach nie wspominam zeby nie straszyc.
    • tijgertje Re: pseudokrup 11.11.09, 13:26
      anitax napisała:

      Przeciez jak rodzic cos takiego przeczyta to do glowy mu
      > nie przyjdzie zeby pojsc do lekarza.

      Jak dziecko ewidentnie sie dusi, to nawet Holendrzy nie grzebia po
      internecie, tylko wioza dziecia do szpitala;-) Znajomy kiedys
      opowiadal, jak jego blizniaki zachorowaly. Zaczel sie dusic w nocy,
      co ciekawe oboje dopadlo w tym samym czasie. Rodzice tak sie
      wystraszyli, ze zadzwonili na 112 i w ciagu kilku minut przyjechala
      karetka. Dzieciaki dostaly jakies inhalacje i zastrzyki (rozkurczowe
      na drogi oddechowe zdaje sie), uspokoily sie, kaszlaly przerazliwie
      kilka dni i przeszlo tak saamo nagle jak sie pojawilo. Nie mialam do
      czynienia z tym osobiscie i mam nadzieje, ze nas to ominie. Choc jak
      widzialam, jak mi sie dziec dusi przy "normalnych" infekcjach, to
      nieraz mialam ochote na pogotowie dzwonic. Na szczescie u niego to
      kwestia pozycji, w pionie dosc szybko mu przechodzi, ale niejedna
      noc z nim w fotelu przespalam.
      • anitax Re: pseudokrup 11.11.09, 15:11
        > Jak dziecko ewidentnie sie dusi, to nawet Holendrzy nie grzebia po
        > internecie, tylko wioza dziecia do szpitala;-)

        Jak sie zacznie dusic to tak, ale jak bedzie szczekajaco kaszlec, to
        poczeka, a choroba moze sie bardzo szybko rozwinac.
        • mamamaxia08 Re: pseudokrup 11.11.09, 15:56
          anitax napisała:

          > Jak sie zacznie dusic to tak, ale jak bedzie szczekajaco kaszlec, to
          > poczeka, a choroba moze sie bardzo szybko rozwinac.

          Oj, właśnie, właśnie - Młody "szczeka" w nocy strasznie :/, a w dzień to raczej
          udaje (wpływ reklamy jakiegoś syropu)... a ja się zastanawiam czy iść z nim do
          lekarza bo gorączki nie ma, a już kilka razy usłyszałam, że "bez temperatury mam
          nie przychodzić!"! Znajomy homeopata (Holender) stwierdził, że organizm musi
          nauczyć się walczyć, i że dziecia przy ataku potraktować "parówką" w łazience...
          ale jak się bardzo martwię - to jednak do lekarza iść, z tym że i tak Młodemu
          leczenia nie zaordynują raczej :O, tylko czekanie aż "samo przejdzie" :/.
          • anitax Re: pseudokrup 11.11.09, 16:36
            Jak szczeka, to nie czekalabym ani chwili. Jak moja mama (pediatra)
            uslyszala przez telefon jak Tomek szczekajaco kaszle i jak oddycha
            kazala mi natychmiast jechac do lekarza.

            Np. w przypadku pseudokrupu nie ma goraczki a jest to powazna
            choroba.

            Odnosnie parowki, zdania sa podzielone. Kiedys zalecano, teraz
            niektorzy zalecaja, inni twierdza, ze nic nie daje, niektorzy, ze
            wrecz szkodzi ...
            • mamamaxia08 Pytanie: co to jest pseudokrup? 11.11.09, 16:45
              No to się postaram żeby nas jutro przyjęli.

              I mam pytanie: pseudokrup - jak się tą chorobę w języku polskim nazywa? Bo
              kaszel przypomina zapalenie oskrzeli ale u mnie występowało z temperaturą (ok. 38,8)
              • mamamaxia08 Cofam pytanie... 11.11.09, 16:51
                ...bo w pierwszym poście jest jak byk napisane... ale i tak mi to nic nie
                mówi... poszperam i może się dowiem :).
    • aszmunikal Re: pseudokrup 11.11.09, 21:42
      Moja corka 1,5 roku miala pseudokrup zadzownilismy z objawami, chyba
      sie domyslali, ze to to, KAZALI nam przyjechac w srodku nocy, chociaz
      zazwyczaj nas splawiaja. Dostala inhalacje, nastepnego dnia byla
      poprawa, powiedzieli, ze gdyby sie nie polepszalo, to koniecznie
      kontakt z lekarzem ponownie. Bardzo powaznie do tego podeszli - Ci sami
      lekarze z Huisartpost w Hoofddorp, ktorzy na 40.5 stopni powiedzieli,
      ze skoro dziecko pije i jest przytomne to wszystko ok.
    • minka5 Re: pseudokrup 12.11.09, 03:19
      Z tą 'parówką' w łazience. Pseudokrup jest za poważny, aby to
      stosować (moim zdaniem), ale gdy dziecko jest ciut podziębiona, to
      jak najbardziej. W każdej drogerii można dostac kapsułki
      inhalacyjne. Dla małych dzieci wydawały mi się zapachowo za
      agresywne.
      Robiłam więc parówę w łazience. A konkretnie - prysznic na
      temperaturowego maxa, w jakimś pojemniczku 2-3 kapsuły inhalacyjne w
      gorącej wodzie ustawione bezpiecznie w łazience. Po jakiś 5 min
      (mgła londyńska :)), dziecko wchodziło do łazienki, temperaura wody
      dostosowana, piżama na kaloryferze i dziecko pod ciepły prysznic.
      Jakieś 15-20 min. Potem w tej ciepłej łazience oklepywanie pleców +
      nacieranie jakiś tam Luuf, ciepła piżama (hehhe, nie zapomnieć o
      zębach, ale raczej już pastą, a nie Luuftem :)) i biegiem do łóżka.
      A potem 1/2 godziny i godziny czuwanie przy dziecku, bo schodzi cały
      śluz.
      Metoda sprawdzona wielokrotnie.
      • lenkaaa Re: pseudokrup 12.11.09, 09:11
        Ale w takim przypadku, czy nie lepiej robic taka parowke w ciagu dnia ? Skoro
        potem schodzi sluz i dziecko kaszle, to jaki jest sens robienia tego przed noca
        ? Dziecko nie moze spac i rodzic tez nie...
        Na tej samej zasadzie nie zalecane jest podawanie syropow wykrztusnych po godz.
        18:00.
        • maxijo Re: pseudokrup 15.11.09, 21:25
          dodam tylko ze maly przeszedl to tylko raz, potem wprawdzie
          przechodzil cos podobnego ale w mniejszym stopniu. teraz juz
          podchodze do pseudokrupu w miare spokojnie, ale za pierwszym razem
          bylo okropnie duzo nerwow.
          Poza tym moj maly nawet nie szczekal, ale po prostu sie dusil.
          Nina przeszlam lekki pseudokrup majac kilka tygodni, w domu mielismy
          juz tube do wziewow , od lekarza domowego dostalismy tylko lek,
          przeszlo od razu.
          Tesciowa mowila ze moj maz mial czeste pseudokrupy i po holendersku
          albo do kabiny prysznicowej wchodzila albo wynosila na dwor;)
        • minka5 Re: pseudokrup 15.11.09, 21:59
          Sens jest taki, aby po takiej parówce dziecka nie wychłodzić. Śluz
          schodzi przede wszystkim w czasie samej parówki. Dziecko zasypia
          bardzo szybko i z racji lżejszego oddychania i takiego sennego
          zmęczenia/wyluzowania (jak po ciepłej kąpieli).
          Nikt nie musi korzystać z tej metody. Może też ją zmodyfikować.
          Opisałam to co stosowaliśmy i z jakim efektem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka