Dodaj do ulubionych

Dojazd do pracy-mala ankieta

03.10.10, 19:48
Ma pytanie, niedzieciowe oczywiscie. Ile jestescie w stanie maksymalnie w ciagu dnia poswiec na dojazd do pracy (w obie strony)? Gdzie lezy granica, ze odpowiedzialybyscie "Nie, dziekuje."?
Obserwuj wątek
    • femke81 Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 03.10.10, 21:40
      do 3 godzin w obie strony...
      • zonajana Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 03.10.10, 22:05
        Zalezy, puki nie mialam dziecka to dojezdzalam godzine w jedna strone, najpierw rower/auto, potem pociag, potem metro.

        Ale teraz szkoda mi czasu, obecnie dojezdzam 10 min, w szczycie max 20 w jedna strone i to jest idealne.

        Mysle, ze wiecej niz godzine, to bym nie chciala. Jeszcze zalezy od kosztow/ latwosci dojazdu. Jakbym nie musiala sie przesiadac, to moze bym i nawet wiecej mogla dojezdzac. Ale przesiadki, czy korki powoduja wzrost stresu.
        • anitax Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 03.10.10, 22:47
          maksymalnie 1,5 godziny w obie strony (wliczajac korki)
          • martaj7 Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 04.10.10, 09:52
            Zalezy. Czy permementnie, czy na jakis krotki okres, np kilka tygodni i co w zamian.
            Tak 3 h w obie strony. Prawie tyle co teraz robie czasami...
            • lariks Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 04.10.10, 20:18
              ja mam prace pod domem (2 minuty), ale jesli mielibysmy sie gdzies przeprowadzic, to najdalej pol godziny wlacznie z korkami. pozdrawiam
              • narutek Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 04.10.10, 20:56
                dojezdzam 30 minut w 1 strone i to chyba jest moj max.
                no chyba ze bylaby to super parac moich marzen to powiedzmy jestem sklonna dojezdzac 45 minut i to pociagiem, aby dobie poczytac po drodze.
    • ika.alias Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 05.10.10, 10:27
      Do mojej pierwszej pracy dojezdzalam po 1,5 godziny w jedna strone: godzina intercity a potem jeszcze 6 przystankow metrem. Nie chcialabym tego juz powtorzyc: godzina stania w strasznym tloku nie nalezy do przyjemnosci. Plus ciagle wypadajace pociagi. Im dluzsza trasa, tym wiecej moze sie na niej zdarzyc.

      Od 10 lat dojezdzam okolo 30-45 minut "od drzwi do drzwi". Najczesciej samochodem. Ale moge i transportem publicznym: 5 minut rowerkiem na stacje i 2 przystanki pociagiem. Nasze pociagi ("prywatna" linia Veolia) jednak czesto wypadaja. Albo sa tak zatloczone, ze wiele osob nie miesci sie i musi czekac na nastepny pociag.

      Dla fajnej pracy 1 godzina bylaby w kazdym razie moja granica.
      • gosia_hh Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 06.10.10, 08:15
        przez 5 lat dojezdzalam 1,5 h w jedna strone-pociag autobus tramwaj-niestety bardzo czesto w trakcie zimy pociagi opoznione -teraz dojezdzam rowniez pociagiem i tramwajem ale trase mam krotsza 45 minu i jestem w pracy-maximalnie godzinny dojazd idzie przezyc
    • go.ga Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 07.10.10, 20:37
      Dziekuje za wypowiedzi :-)
      • martaj7 Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 08.10.10, 08:06
        Goga, a cos ci to dalo? Chcesz zmienic prace? Nie napisalas ile dla ciebie jest granica:)
        • schinella Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 08.10.10, 12:15
          Ja ma prace 6 km od domu, wiec samochodem w 15 minut jak nie ma korkow. Metrem 30 minut door to door.

          Jakbym miala zmieniac prace to max godzine w jedna strone - nie wiem jak bym sie wyrobila na 18.00 do przedszkola. Ale pewnie wszytko zalezy od tego jak placa ;-))
        • go.ga Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 08.10.10, 18:19
          martaj7 napisała:

          > Goga, a cos ci to dalo? Chcesz zmienic prace? Nie napisalas ile dla ciebie jest
          > granica:)

          Tak, chce zmienic prace :-)
          Pytalam z czystej ciekawosci, bo w sumie dla podjecia mojej decyzji informacja jak jest u innych mi i tak nie pomoze. U mnie granica zawsze bylo 1h w jedna strone, choc tak sie akurat szczesliwie skladalo, ze prace mialam blizej. Mam sporo znajomych jezdzacych do pracy 1-1,5h i uwazajacych to za normalne i do tej pory patrzylam na nich jak na wariatow ;-) Teraz sie waham, bo byc moze musialbym dalej dojezdzac. Praca oczywiscie ciekawsza (jestem na etapie znudzenia obecna) i lepiej platna, inaczej bym sie w ogole nie zastanawiala.


          • ika.alias Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 08.10.10, 22:01
            Wiesz, bardzo duzo zalezy tez od tego jaki jest dojazd. Jezeli nie ma za duzo przesiadania sie i mozna podczas podrozy spokojnie czytac (a teraz sa e-readery i nie trzeba ciagnac ze soba osobnej torby na 500-stronicowa ksiazke ;) ), to jeszcze da sie 1,5 godziny wytrzymac. Ale kombinacja na przyklad jazdy rowerem, autobusem i pociagiem nie bylaby juz optymalna. Czeste przesiadanie sie wiaze sie takze z duzo wiekszym ryzykiem nie zlapania polaczenia, czekania, etc.

            To samo z samochodem. Jazda przez 1,5 godziny to cos zupelnie innego niz stanie tyle samo czasu w korkach...

            Plus bardzo duzo zalezy od tego ile dni w tygodniu sie pracuje. Kiedy ja dojezdzalam po 1,5 godziny w jedna strone, pracowalam na caly etat. Piec razy w tygodniu wychodzilam wiec z domu o 7 rano a wracalam o 7 wieczorem. To co innego niz trzy dni w tygodniu... Ale jezeli ma sie dzieci, to w te dni sie ich wcale nie widzi. Plus facet musialby rano i wieczorem wszystko sam przy nich zrobic...
            • nesla Re: Dojazd do pracy-mala ankieta 12.10.10, 08:44
              Dla mnie tez max to okolo godziny, ale to tez zalezy od pracy i od drogi ;) Gdybym nie miala dzieci to moze mniej szkoda byloby mi czasu zmarnowanego na dojazdy, moze gdyby pociagi byly bardziej punktualne i dostepne to mozna by spedzac czas dojazdow na czytaniu ciekawych lektur, na co nigdy nie mam czasu, a w pociagu moznaby sie wyciszyc (moze sie myle, nigdy nie dojezdzalam do pracy pociagiem). Najdalej dojezdzalam 40minut, a obecnie 10 minut samochodem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka