go.ga
02.07.12, 20:25
Witam, mam pytanie niedzieciowe.
Jestesmy w trakcie remontu i jak na razie sie orientujemy w cenach. Wiekossc tutejszych jest cen wysoka, jakosc nie zawsze, nie zarabiamy zle, wedlug gwielu partii polityczncyh nalezymy do bogaczy, z ktorych tylko podatki trzeba wyciskac, ale jak patrze na pensje netto za godzine i na cene, jaka trzeba zaplacic za godzine pracy pana hydraulika czy tynkarza (wiem, on tyle nie dostaje na reke), to sie zastanawiam, kogo w tym kraju na stac. Ja w kazdym razie tyle pieniedzy wydac nie chce.
Jedna z opcji jest sprowadzenie poleconego fachowca z Polski. Remontowal dom znajomych, widzialam efekty. I zastanawiam sie, ile powinnam takiej osobie zaplacic? Oczywiscie przejazd, jedzenie normalnie z nami, ubezpiecznie na ten czas. I teraz, placic za godzine czy za dzien, jaki musialby spedzic u nas (w koncu wieczor wolny, ale jednak u nas w domu, wiec dla niego ograniczenie). Jesli za godzine, to ile w porownaniu z jego stawka z Polsce? Jaka stawka jest OK? Tak, zeby nam sie oplacalo (w koncu obca osoba bedzie u nas mieszkac, mamy na szczescie pokoj goscinny, ale jednak zawsze bedziemy miec mniej prywatnosci) ale tez zeby ta osoba tez byla zadowolona z zarobku, absolutnie nie chcialabym nikogo wykorzystac i kilka euro w jedna czy druga strone nie robi mi roznicy. Nie mam zielonego pojecia. Jak uwazacie?