Dodaj do ulubionych

Sint Maarten

11.11.04, 19:56
Wlasnie wrocilam z pelnymi torbami cukierkow,teraz musze je gdzies schowac
przed mezem hehe i przed soba.Dzieci wszystko policzyly wiec nie da sie nic
podjesc.Ciekawa jestem czy rowniez chodzicie z lampkami i jak podoba sie wam
ten zwyczaj,bo mi bardzo.W sobote przyjezdza sw.Mikolaj i zaczna sie bezsenne
noce,pisanie listow do i od Pitow-radosny czas dla dzieciakow.sama chcialabym
miec czasem 5 lat.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • saraanna Re: Sint Maarten 11.11.04, 20:18
      Fajnie ze poruszylas ten temat.Oczywiscie w sobote obowiazkowo ogladanie
      przyjazdu sw.Mikolaja - ciekawe kiedy przyjedzie do Alphen.No i oczywiscie
      listy do Mikolaja.Ania (moja siostra ktora znasz) wymyslila zeby zamiast
      pisac ,dzieciaki beda wycinac z reklam zabawki ktore chcialyby dostac na
      prezety i naklejac na kartki no i oczywiscie w koperte i do Mikolaja.Mysle ze
      to dobry pomysl dla niepiszacych dzieciakow ,chociaz obawiam sie ze moja Sara
      wytnie pol ksiazki bo jej sie wszystko podoba i wszystko by chciala.
      • mamakubusia11 Re: Sint Maarten 11.11.04, 20:23
        A moj syn wpadl na ten sam pomysl,bo listy dla sw.Mikolaja zanosili dzisiaj do
        szkoly, no i tez powycinal z gazetek co chcialby dostac.
    • mamakubusia11 Re: Sint Maarten 11.11.04, 20:21
      ja tez niedawno wrocilam,moj syn nazbieral caly plecak! A ze nie mial kto zostac
      w domu kiedy my wyszlismy,to mam jeszcze drugie tyle cukierkow ,ktorych nie
      rozdalam.
      Ten zwyczaj jest super.Moj syn cieszy sie juz kiedy robia w szkole lampiony.

      Fajnie maja te nasze dzieciaki,no nie?
      • beba3 Re: Sint Maarten 12.11.04, 12:09
        Dziewczyny! Pomocy!
        Prosze mi dokladnie wytlumaczyc co, kiedy i jak. Jakie lampiony i jakie
        rozdawanie cukierkow? Nic nie wiem....
        Do przedszkola zanioslam pieniadze na prezenty, jedzenie i cos do kieszonki dla
        Sw Mikolaja i Czarnego Piotrusia. Samodzielnie okleje tez torebke na prezenty i
        to wszystko. Bedzie imprezka w przedzszkolu, niestety bez rodzicow, i zdjecie z
        Mikolajem.
        Powiedzcie mi co przeoczylam i kedy to bylo....
        • mamakubusia11 Re: Sint Maarten 12.11.04, 12:50
          tu jest taki zwyczaj,ze 11 listopada (chyba zawsze w tym dniu,ale nie pamietam)
          dzieci wieczorem chodza po domach i zbieraja cukierki.Nosza ze soba takie
          swiecace lampiony(sa w blokerze i kazdym sklepie z zabawkami,zapytaj).Moj syn
          akurat abazurek do tego lampionu robul w szkole.

          A Sw.Mikolej to jest tu obchodzony 5 grudnia.Tez przychodzi do szkoly.W szkole
          mojego syna wystarczylo tylko do wczoraj podac liste prezentow, jakie dziecko
          chce dostac i to wszystko.

          • michellecie Re: Sint Maarten 12.11.04, 14:56
            Sint Maarten-byl rycerzem,kiedys wracal ze swoim wojskiem-niestety nie wiem
            skad i dlaczege-bylo zimno i ciemno,po wyczerpujacej drodze zobaczyli
            migotajace w oddali swiatla domostw -stad lampki jak sadze,po drodze jeszcze
            oddal zmarznietemu zebrakowi kawalek plaszcza.Co roku 11 listopada (im Marcina)
            dzieci chodza od domu do domu z lampkami,spiewaja piosenki i dostaja mase
            cukierkow,maja przy tym ogromna frajde bo po pierwsze primo jes ciemno a oni
            moga chodzic po dworze,a po drugie primo nastepny dzien w szkole mozna chwalic
            sie kto wiecej cukierkow wyspiewal hehe
            pozdrawiam M
            • beba3 Re: Sint Maarten 24.11.04, 04:19
              Coz... Troche wstyd sie moze przyznac ale... tego dnia byla u nas rodzina z
              Polski. Dziecko sasiadow zadzwonilo i powiedzialao ze costam jest w naszym
              ogrodzie. Zazwyczaj to byla pilka. Maz powiedzial, ze sprawdzi i zamknol dzwi.
              Razem ze szwagrem poszli, szukali, nie znalezli. (Dzwi od ogrodu nie otwierali
              bo i po co.) Przeszli nad tym do porzadku dziennego. Zarty dzieciace.....
              Nastepnego dnia zastukala znowu dziewczynka sasiadow i powiedziala mi, ze
              potowr jest za dzwiami do wspolnego korytarza (no nie tak sie wyrazila ale o to
              chodzilo), nie zrozumialam o ci jej chodzi ale poszlam sprawdzic. Za dzwiami
              krztusil sie ze smiechu kolejny maly sasiad ubrany w jakies czarne ciuszki i
              maske. "Nastraszyl mnie", baaardzo sie 'przerazilam' i mnie olsnilo. Co prawda
              myslalam ze te cukierki to w Hallowen ale tak ze dwa lata temu nie chcieli
              wziac a specjalnie zkupilam duzo i chcialm im dac kiedy mazali mi szybe....
              Dzieciaki chichoczac schowaly sie w domu a ja zajrzalam do barku. Zanioslam im
              po chipsikach i Haribo i wytlumaczylam matce, ze to dla tych strasznych
              potworow i, ze w Polsce nie ma takiej tradycji.
              Powiedzcie sami, jak tu nie uchodzic za dziwaka skoro sie nawet dzieciakom nie
              da zasluzonych slodyczy 11 listopada? Bardzo oddziela/izoluje nieznajomosc
              jezyka i obyczajow.
              • michellecie Re: Sint Maarten 25.11.04, 09:19
                Beba ale sie usmialam czytajac twojego posta,przypomnialy mi sie od razu
                gafy,ktore
                sama popelnialam i napewno do tej pory popelniam,poczawszy od imprezy
                urodzinowej mojej tesciowej, na ktorych wszyscy mi czegos gratulowali a ja z
                planacymi policzkami dziekowalam i zastanawialam sie co takiego zrobilam o
                czym oni wiedza a ja jeszcze nie?Kilka razy jadlam ciasteczka-kokosanki-
                przyozdobione serwetka hehe,pol godziny zajmowalo mi zerwanie z nich papierka a
                pozniej okazalo sie ,ze wlasciwie to on tez jest jadalny,nie wspominajac juz
                nawet o tym jak smiertelnie obrazilam ostatnio swoja szwagierke gdyz zamiast
                podac 40 osobom,ktore dobrze znam,reke po prostu weszlam i powiedzialam,ze
                gratuluje wszystkim z okazji jej urodzin.Mysle ze na zawsze pozostane tutaj
                dziwolagiem i bedzie to
                wychodzic w roznych momentach,nawet probujac ustapic miejsca starszej pani w
                pociagu,haha nie wspomne juz o wpadkach jezykowych dlugo by opowiadac.
                pozdrawiam
                • beba3 Re: Sint Maarten 25.11.04, 19:24
                  No to mnie troszke pocieszylas :-).
                  Z tymi gratulacjami to nowosc dla mnie. Skad ja mam wiedziec takie rzeczy?
                  Mozna to gdzies wyczytac?
                  Piszcie o takich rzeczach dziewczyny abym byla troche bardziej przystosowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka