Dodaj do ulubionych

Pytanie do rodzacych w Holandii

07.10.05, 11:51
Czy podczas porodu w szpitalu stosuje sie naciecie krocza i czy stosuja
lewatywe? Prosze o odpowiedz bo nie dopytalam poloznej. Termin porodu minal mi
5 pazdziernika a ja wciaz 2w1. Czekamy z niecierpliwoscia na naszego synka.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 12:53
      stosuja naciecie, nie robia lewatywy
    • mamamai4 Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 12:56
      moja polozna nie uznawala ani lewatywy ani naciecia. ja rodzilam bez nacinania.
    • merlott Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 13:02
      o lewatywie nie slyszalam, naciecie mialam, ale taka byla koniecznosc - porod z
      vacuum. przy normalnych porodach raczej sa przeciwni nacinaniu.
      • tijgertje Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 13:36
        Naciecie stosuja w zaleznosci od sytuacji. Zawsze przy porodzie z prozniociagiem, przy szybkich porodach zwykle tez, ze wzgledyu na wieksze ryzyko pekniecia. W sumie to duzo zalezy od poloznej. Jedna bedzie ciela "na zapas", inna bedzie to robic tylko w ostatecznosci.
    • emilanova Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 14:21
      Dzieki za odpowiedzi. Z ta lewatywa to wyjechalam, ale obawiam sie, ze podczas
      porodu nie wytrzymam, a to bedzie zenujace, tym bardziej, ze moj partner bedzie
      ze mna.
      Pozdrawiam
      • nesla Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 15:31
        to bedzie ostatnia rzecz ktora cie bedzie interesowac podczas porodu
        • maxijo Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 16:19
          u mnie lewatywa byla pare razy, bo spodziewali sie, ze to bedzie dzien porodu i
          wszytko mozna bylo zaplanowac, bo lezalam juz w szpitalu. Codziennie skoro swit
          w ciagu sekundy aplikowali mi zelik. Nawet mi to odpowiadalo, bo nic nie
          czulam, zadnych sensacji nie mialam, po prostu latwiejsza poranna toaleta. Na
          pewno nie jest to lewatywa o ktorej myslisz polegajca na kompletnym wyplukaniu
          jelit i bolu.
          i przydalo sie podczas bolow partych, a twoj partner przy porodzie to sie nie
          takich rzeczy naoglada... ja mowilam do swojego doktorze i calowalam po rekach
          zeby mi ulzyl:)
      • agnieszkaela Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 16:43
        Potwierdzam, wyproznienie zenujace nie bedzie i moze nawet tego nie zauwazysz,
        a zreszta posprzataja bardzo szybko. Tez sie tego balam, ale podczas porodu sa
        zupelnie inne emocje, wiec ani Ty ani partner nie bedzie zwracac na takie
        rzeczy uwagi. Moj nawet nie wiedzial czy chce-czy da rade-zostac ze mna w
        czasie porodu, ale podejrzewam, ze zadna sila by go nikt nie wyrzucil z sali
        kiedy juz sie zaczelo. I podobalo mu sie bardzo :-)
        • zuzka71 Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 17:49
          wypada mi tylkopotwierdzic, w NL natura rulez! zwlaszcza przy porodzie...3mamy
          kciuki, bedzie jak bedzie najwazniejsze z eszybko i tak zapomnisz o ewent.mniej
          przyjemnych sprawach, porod to tylko kilka/kilkanascie nawet godzin apotem sie
          liczy;) wiem wiem sama myslalam TyLkO i wylacznie o porodzie przed...chyba to
          byl blad..porod to pikus;) trzym sie.pozdrowka.zuzka
    • saraanna Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 18:32
      Nie mialam lewatywy i nie bylam nacinana.
      Zycze szybkiego i bezbolesnego porodu.
      Pozdrowienia.
      • emilanova Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 18:41
        Wielkie dzieki za odpowiedzi i slowa otuchy. Mam nadzieje, ze moj to jakos
        przezyje. Najbardzie to boi sie jak bede krzyczec, powiedzial, ze chyba wyjdzie
        wtedy :)
        • beba3 Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 20:30
          Jak bedzie chcial wyjsc to scisnij mu jeszcze mocniej reke. Ja poprzestawialam
          mojemu mezusiowi stawy...;-D ale wychodzic nie chcial. Krzyczec nie krzyczalam
          bo 'oddychalam', dmuchalam, chuchalam itp
    • morella5 Re: Pytanie do rodzacych w Holandii 07.10.05, 23:04
      nie mialam lewatywy ani naciecia.rodzilam dwa tygodnie po terminie,w szpitalu,
      w czasie partych domagalam sie wypuszczenia do toalety,malo co tych rurek nie
      pozrywalam z rozpedu,nie chcialam wierzyc ,ja ,taka doswiadczona niby-trzecie
      dziecko,ze to dzidzius tak sie pcha,a nie co innego.Przeciez to szpital ,mala
      co sie przejmujesz,to fachowcy od dyskretnego sprzatania rowniez.A przyszly
      tatus bedzie mial inne atrakcje na oku-ciebie anie jakies detale.A o krzykach
      to pewnie sie naczytal albo naogladal w filmach, w rzeczywistosci jest inaczej,
      niech zapomni o takich atrakcjach.Niedlugo bedziecie miec swoje dziecko w
      ramionach i to jest najwazniejsze.A to forum naprawde pomaga w przetrwaniu tego
      czekania,ja je odkrylam kiedy bylam w siodmym miesiacu i nieprzytomnie
      spanikowana-no wiesz dwie pierwsze ciaze i porody po polsku a tu...same
      wiecie.No ico?majac porownanie polecam holandie.bedzie dobrze.pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka