Dodaj do ulubionych

pytanie do mam

12.02.06, 18:17
dziewczyny,czy bedac 30letnia mama z dwojka dziecii bez planow posiadania
kolejnych zdecydowalybyscie sie na zabieg sterylizacji(podwiazanie
jajowodow).ja wlasnie rozwazam taki krok, ale interesuje mnie co wy o tym
sadzicie?
Obserwuj wątek
    • tere_tere Re: pytanie do mam 12.02.06, 18:46
      moni... ja bym przede wszystkim nie pytala innych o zdanie w tej sprawie...
      mysle, ze takie nieodwracalne decyzje trzeba podejmowac samemu, bez wplywu osob
      trzecich.
      • moni-bel Re: pytanie do mam 12.02.06, 18:57
        oczywiscie ze decyzje podejme sama,bo skutki takiego zabiegu sa
        nieodwracalne .chcialam poprostu uslyszec co inne dziewczyny o takim
        sposobie "antykoncepcji" mysla. nie mniej i nie wiecej
        pozdrowienia
        • nesla Re: pytanie do mam 12.02.06, 19:44
          A B S O L U T N I E N I E !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Jest tyle sposobow bezpiecznej antykoncepcji wspolczesnie, ze taki zabieg
          uwazam za niepotrzebny i baaaaaaaaaaardzo ryzykowny, ale nawet nie chce tu
          pisac o ewentualnych sytuacjach zyciowych w ktorych mozna zalowac takowej
          decyzji
        • beba3 Re: pytanie do mam 12.02.06, 19:46
          _Ja_ nie! No wlasnie dlatego, ze nieodwracalne. Za bardzo zmienna osoba jestem
          aby podjac decyzje na tak. Pomijajac, ze jestem w takiej sytuacji jak Ty tylko,
          ze ja sklaniam sie do mozliwosci zaciazenia po raz trzeci. Moze to zostanie
          tylko w planach a moze kiedys nastapi realizacja. Furtki wole nie zamykac.
          Oczywiscie decyzje powinnas podjac sama, a wlasciwie ze swoim partnerem. On tez
          powinien miec tu cos do powiedzenia i miec swiadomosc z czym wiaze sie zabieg.
          Decyzja powinna byc swiadoma, przemyslana, "przespana" i "przenoszona".
          Moim zdaniem. :-)
          • tere_tere Re: pytanie do mam 12.02.06, 19:55
            beba, ja tak samo!

            teraz sie zarzekam, ze dwojka i koniec, ale... nigdy nic nie wiadomo... wiec ja
            tez jestam w tej dyskusji na "nie"...
            • saraanna Re: pytanie do mam 12.02.06, 20:23
              A dlaczego nie partner.Ja znam wielu Holendrow ,ktorzy po 40 -tce sie
              wysterylizowali.U facetow zabieg jest odwracalny,wiec moze to powinniscie wziac
              pod uwage.
          • moni-bel Re: pytanie do mam 12.02.06, 21:15
            do beba3
            w jakim wieku sa twoje dzieci bo moi chlopcy maja10 i 8 lat.uwazam ze przy
            trzecim dziecku juz roznica wieku bylaby za duza, a pozatym zawsze chcialam
            miec dwojke dzieci ,trzecie nie wchodzi w rachube. oczywiscie kazdy musi wybrac
            rozwiazanie ktore jest dla niego najlepsze.rozwarzalam spiralke, ale
            stwierdzilam ze to nic dla mnie.oczywiscie takiej decyzji niepodejmuje sie z
            dnia na dzien,wszystko trzeba dokladnie przemyslec.jesli cos w tej sprawie
            postanowie to dam znac.
            ps: kolezanka przeszla taki zabieg i jak do tej pory jest bardzo zadowolona ze
            swojej decyzji, ale jak to mowia co nagle to po dible, wiec jeszcze przede mna
            i mezem sporo rozmyslan
            pozdrawiam



            • agagaby Re: pytanie do mam 12.02.06, 22:22

            • beba3 Re: pytanie do mam 12.02.06, 22:46
              Moni-bel1
              Dziewczyny 3 i 5 lat i o ile chodza za mna male dzieci. Placza, slodko gaworza,
              lapia za palec, szukaja cyca i wymagaja zmiany pieuchy, o tyle ja coaraz
              bardziej mysle o poznym maciarzynstwie... Nie wiem czy bede pracowac czy nie.
              Nie wiem tez jaki dokladnie wybiore sobie sposob na zycie. Moze jak moi
              Tesciowie po tym jak odchowali swoje dzici, podrozuja po siwecie i ciesza sie,
              ze sa jeszcze w miare mlodzi, sprawni i ciekawi swiata. Moze jak moja bratowa
              ktora siedzi w domu, chowa swoja trojke i zapragnela miec czwarte dziecko.
              Niedawno najstarsza corka obchodzila urodziny. W jednym pokoju byla niezla
              imprezka a w drugim ona karmila 4 mc niemowle. Rozstrzal wiekowy spory.
              Dzieci ma juz dorastajace, przy czym jedno jeszcze w podstawowce. Nie chce
              czekac na wnuki aby moc potrzymac niemowle i zaopiekowac sie nim, wolala
              urodzic czwartego malucha. Sily, czas, pomoc ma, sytuacja finnansowa tez dobra.
              O niczym innym nie marzyla. Podroze ja nie kreca, do pracy nie musi i nie chce
              wracac. Jest przed 40.
              Jak Nesla nie chce Ci pisac o sytuacjach zyciowych ale w wieku 30 lat nie
              zdecydowalabym sie na taki zabieg. W wieku 40, jesli bylaby jeszcze taka
              potrzeba czy wtedy kiedy bylabym na 100%, ze dzieci miec nie powinnam (wzgledy
              zdrowotne, fatalna sytuacja materialna, problemy z dziecmi, mezem czy inna
              skaplikowana sytuacja) to co innego.
              Jestes pewna, ze Twoi synowie za pol roku nie zaczna Cie prosic o siostre albo
              o brata? Moi bracia prosili rodzicow o siostrzyczke. ;-) Potem imie wybierali i
              nawet pomagali sie mna opiekowac... :-)
              Mysle, ze to zbyt radykalna metoda.
              Dlaczego nie ta spiralka? Jest na 5 lat i nie powinna byc klopotliwa?
              To ze kolezanka twierdzi, ze jest ok to jedno a drugie to co moze naprawde
              przezywac. Zazwyczaj utrata plodnosci wiarze sie z przejsciem jakiegos kryzysu.
              Nawet jesli sadzimy, ze zrobilismy dobrze, rozsadnie jest to zamkniecie pewnej
              mozliwosci.
              Nie powinnam pisac moze rzeczy pt a co jesli strasisz synow w jakims wypadku?
              Jestes pewna ze po przejsciu zaloby nie bedziesz chciala ponownie zajsc w
              ciaze, zyc dalej nie tylko dla siebie ale i dla kogos?
              Ew utrata meza. Niech to bedzie rozwod... Zwiazesz sie ponownie i nic tak nie
              umacnia jak wspolne dziecko. Przynajmniej takie sa obiegowe opinie.
              Mam znajoma z dwojka chlopcow. Rozwiodla sie, wyszla ponownie za maz i ma
              kolejne dwa dzieciaczki... W sumie 4.
              Oczywiscie jest to takie glupie gdybanie ale zycie pisze najdziwniejsze
              scenariusze! Masz kochajacego meza i wspanialych chlopcow. Niczego (nikogo)
              wiecej do szczescia Wam nie potrzeba...
              No i w tobie zawsze moze zrodzic sie potrzeba posiadania malenstwa. Moze nie
              teraz ale za lat 5? Bedziesz miala nastolatki w domu a wlasciwie poza i moze
              poczujesz potrzebe przytulenia malej istotki? Zaopiekowania sie nia?
              Mysle, ze za wczesnie na taka decyzje...
              • agagaby Re: pytanie do mam 13.02.06, 15:29

    • moni-bel Re: pytanie do mam 13.02.06, 22:10
      dzieki wszystkim za podzielenie sie zemna swoimi myslami na ten teman,a tym
      ktore jeszcze marza o dzieciach lub je planuja a najblizszej przyszlosci zycze
      slodkich bobaskow,ja juz z powiekszaniem rodziny skonczylam
      • ina16 Re: pytanie do mam 14.02.06, 00:46
        Ja polecam jak najbardziej Mirene. Mam juz od prawie trzech lat i super sprawa -
        wystarcza na piec lat, okresu praktycznie nie miewam. A jak mi sie jednak
        zechce trzeciego (i przekonam do tego ojca) to zawsze moge sobie dac wyjac.
        • moni-bel Re: pytanie do mam 14.02.06, 13:00
          to jeszze raz ja na temat
          ja rozumien te dziewczyny, ktore tej metody by nie wybraly bo jesli nawet przez
          chwile przyjdzie im na mysl ze byc moze kiedys zapragna dzieca to rzeczywiscie
          nie ma sensu sie pakowac w takie sprawy.Ja nie wiem moze ja "odstaje od normy"
          ale po urodzeniu drugiego dziecka (juz prawie 8 lat temu)jestem przekonana ze
          juz nie chce miec wiecej dzieci.Nie zrozumncie mnie zle,ja uwielbiam moich
          urwisow, ale im sa wieksi tym bardziej jestem pewna ze ja juz "swoje zadanie"
          wykonalam.Podziwiam tez kobiety ktore po kilku czy kilkunastu latach decyduja
          sie na kolejne dziecko ale wiem ze to nie dla mnie.O mirenie tez myslalam ale
          doszlam do wniosku ze to nie dla mnie, po tych 10 latach mam ochote odejsc od
          tych wszystkich hormonow, a prezerwatywa do konca zycia to tez nie na moje
          nerwy.
          do beba3
          jesli chodzi o tragiczne przypadki losowe (o ktorych pisalas),malo
          prawdopodobne ale mozliwe to istnieje w takim wypadku mozliwosc zajscia w ciaze
          przy uzyciu metody ivf(czyli probowka), ale uwazam ze czlowiek nie moze myslec
          w ten sposob bo by zwariowal
          do saraanny
          ostatnio wiele czytuje o sterylizacji i z informacji ktore znalazlam miedzy
          innymi w internecie wynika ze co prawda zabieg ten u mezczyzn jest latwiejszy
          bo mniej inwazyjny, ale jesli chodzi o odwracalnosc to niestety daje ona gorsze
          wyniki niz u kobiet(u ktorych jajowody zostaly zacisniete za pomoca obraczek)a
          to dlatego ze u duzej ilosci facetow cialo zaczyna wytwarzac przeciw ciala
          ktore niszcza plemniki
          Ale sie rozpisalam, mam nadzieje ze was nie przynudzilam, moni-bel
    • go.ga Re: pytanie do mam 14.02.06, 13:10
      Ja na razie dzieci nie mam. W planach mam miedzy 0 a 2. Wiem, ze jesli dojde do
      wniosku, ze wiecej nie chce (albo, ze jednak ani jednego nie chce), albo ja
      albo maz zdecydujemy sie na sterylizacje. Mam doswiadczenia z innymi metodami
      antykoncepcyjnymi i kazda z nich, jak dla mnie, ma swoje wady.
      • beba3 Re: pytanie do mam 16.02.06, 00:57
        Moni-bel!
        Mi nie chodzilo o przekonanie Cie ani nastraszenie a ukazanie wielu aspektow
        sprawy. O to abys bardziej swiadomie podejmowala decyzje.
        Nic wiecej nie przychodzi mi do glowy ale jak masz jeszcze jakies watpliwosci
        to wal smialo.
        Mnie tez przerazilo jak dzisiaj zobaczylam kobietke jak miota sie pomiedzy
        trojka dzieci. Wyglada na znacznie bardziej opanowana, zplanowana, pewna siebie
        i duzo innych, niz ja. A jednak to byl _chaos_.
        Jak sobie wyobrazialam siebie zlana potem jak sie prubuje podzielic na trzy to
        mi sie slabo zrobilo...
        Za ktorym dzieckiem biec? Chyba jednak za najmlodszym bo najmniej kumate i w
        kierunku ulicy biegnie... :-(
        Rozumiem Cie. Ja dopiero teraz czuje, ze lapie oddech i zaczyna mi sie to
        podobac! Twoi synkowie to juz chlopiska i nie dziwei sie, ze nie chcesz miec
        powtorki z rozrywki. I dziwna czy jakas nienormalna nie jestes. Raczej rozsadna
        kobieta z Ciebie! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka