Dodaj do ulubionych

Zdarzenia relacje

26.04.06, 22:43
moze bedziemy tu sobie opowiadac opowiesci roznej tresci, np. co nam sie przytrafilo ciekawego danego dnia? to ja zaczne,moze was sie spodoba...

coz, powiem krotko. zgubilam dzis dziecko....trwalo to wszystko cos jak z 40 minut....pomagala policja..sasiedzi, hol.koleznka ktora byla wtedy ze mna.....
a mlody po prostu nie widzac nigdzie mamy poszedl sobie w strone domu...ma chlopak orientacje przestrzenna...klopot w tym ze dzis u nas dzien targowy i tlum na rynku...nie zycze nikomu takich 'wrazen'.....

a jak wam minal dzien? mam nadzieje ze spokojnie;P
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 22:53
      Jezu, zuzka, ale przezycie :(( dobrze, ze sie dobrze skonczylo!!!!!!!

      Podoba mi sie pomysl takiego watku, dzisiaj bylismy w hodowli i w niedziele
      odbieram mojego wymarzonego kicia.
      Jestem troche w szoku i nie bede pewnie mogla do niedzieli zasnac.
      ;-)))))))))))))))))))))))))))))
    • beba3 Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 22:54
      Jejku, Zuzka!
      Ale siwych wlosow nie dostalas? Czy tez jutro dopiero mam sie pytac! ;-)
      Przyznam, ze to takie jedno z moich strachow... Jest tego wiecej...
      Nam minol nawet bardzo spokojnie. Tak sobie mantrowalam jak pralam recznie
      ciuchy: tylko spokojnie, tylko spokojnie... I nawet bylo ok. Bol glowy w koncu
      sie przycmil i dzieci poszly spac o zdrowej godzinie. Maz ma dola tworczego i
      nie wiem co z tym fantem zrobic...
      A maly jak przeszedl ta rozlake? Przezywal czy tez dzielnie zmierzal do domu w
      poszukiwaniu mamy? Plakal?
      • zuzka71 Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 23:01
        jak go zobaczylam w koncu, to nawet nie pomyslalam ze by sie zapytac sasiadki jak to wygladalo. wiem tylko ze sie jej wyrywal, broni,l a ta go za fraki i zaniosla pod dom, mnie oczywicie nie bylo. odebrala go sasiadka drzwi obok (oczywiscie ta sama starsza pani, co nas kiedys wiozla do szpiatal z mlodego rozbita glowa, ma kobieta teraz o mnie zapewne zdanie...;(
        a ja nwet nie znalam tej sasaidki co go z chodnika sprzatnela...mieszka na tej samej ulicy ale to dluuga ulica...bylam w skl. z kol. namowila mnie na przymiarke spodni, a w tym czasie mlody se poszedl na 'spacer' nie moge kol. nic zarzucic ale mialam wrazenie ze spojhnrzy na mojego jak jak bede w przymierxalni....ale moge sobie tylkowyrzuty robic...i robie naturalnie. przyznam, ze emocjonalnie czuje sie fatalnie...
        beba ty to musisz mniec mlyn na codzien..
        • nesla Re: Zdarzenia relacje 27.04.06, 09:20
          Wspolczuje, ale dziecko naprawde nietrudno zgubic, sama sie zastanawiam czy
          niedlugo nie zakupie jakiejs "smyczy" a na pewno trzeba mala zaopatrzyc w
          karteczke z adresem i nr telefony i gdzies jej to zawsze przypinac. Jak Milena
          chodzila do zlobka to przyszywalam do niektorych ubranek emblematy z adresem,
          robia na zamowienie.
    • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 22:57
      Zuzka to ty musialas przezyc straszne chwile dzisiaj:((
      Ja pamietam jak stracilam chlopakow z oczu na lotnisku w Kopenhadze(po drodze
      skrecili do sklepu z zabawkami)to ogarnela mnie panika i strach nie do opisania.
      No ale najwazniejsze ,ze wszystko zakonczylo sie pomyslnie:))
      • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 23:06
        Dzisiaj robilam duze zakupy bo w piatek wyjezdzamy z grupa znajomych na dluugi
        weekend.Jest nas 18 doroslych i okolo 30 dzieci,wiec sporo,ale jak to mowia :im
        wiecej dusz ,tym weselej.Osrodek stoi w lesie, mamy do dyspozycji basen,hale
        sportowa, rowery,gokarty i mnostwo innych atrakcji.Mam tylko nadzieje ,ze
        pogoda dopisze,ale na to niestety nie mam juz wplywu.Wyglada na to ze weekend
        spedze dosc aktywnie,co bedzie milo korzystny wplyw na moja kondycje;))
        • beba3 Re: Zdarzenia relacje 26.04.06, 23:52
          Zuzka!
          Nie powinnam marudzic ale moj charakter zawsze nakazuje byc sceptycznym, nawet
          jesli chodzi o pozytywne doswiadczenia. Taki dziwak ze mnie i nie jest to ani
          mile ani zdrowe. No i najczesciej przez glupote robie sobie ku-ku. ;-)
          Dziecku czapeczka na glowe a sobie nic. 23 stopienku i ja na srodku patelnni. A
          krem z filtrem juz nie modny czy co? ;-)
          Kolezanka pewnie bezdzietna? Tez sobie zapewne w brode pluje... Ale nie tak jak
          Ty. Madra masz sasiadke. I ta nieznana i ta od sytuacji awaryjnych.
          Moze jkas kawke jej zafundowac? Jak nie taka juz zaparzona to moze w paczuszce?
          Z czyms slodkim. Zawsze jkoas tak milej Ci bedzie wspominac.
          Dobrze, ze juz po wszystkim!
          A dziecko przytomne bo nie chcialo do obcego isc (tzn do tej nieznanej
          sasiadki)! Tez plus! :-) Sie juz nie zdreczaj!
          A maz nie urwal Ci glowy? ;-D
          Moni!
          Wysportuj sie i odpocznij. I naplotkuj. Potarzaj towarzysko! ;-)
          Udanej pogody! :-)
    • kruszynka28 Re: Zdarzenia relacje 27.04.06, 10:46
      Zuzka ale przezylas! NIe zazdroszcze i powiem szczerze, ze nawet sobie tego nie
      potrafir wyobrazic! Najwazniejsze, ze wszystko dobrze sie skonczylo.

      My wczoraj mielismy mily dzionek bo byly urodziny mojego polowka. Zamowilismy
      jedzonko, rozdalismy prezenty i saczylismy winko. Fajnie bylo...
    • tijgertje Re: Zdarzenia relacje 27.04.06, 11:02
      Rety, nie zazdroszcze. Zgubilam kiedys swojego mlodego, jak mial 20 miesiecy. U fotografa stal przy mnie i nagle zniknal. Ile ja sie wtedy nerwow najadlam:-( Od tej pory albo go wiaze w wozku, albo na smyczy, czego nie lubi bardzo, albo tak czy siak dstaje na reke taki jak szpitalny pasek z imieniem i moim numerem komorki. Polecam. Do dostania na przyklad w prenatal, nie ma sily, zeby go zdjac, trzeba rozciac, dlatego wole takie, niz zawieszki na szyje, ktore dziecko moze samodzielnie zdjac.
      • tere_tere Re: Zdarzenia relacje 27.04.06, 23:57
        zuzka, rety... ja to bym ze strachu chyba zwariowala. a popatrz jaki maly
        sprytny. i dobrze, ze trafil tam gdzie trzeba! ale dobrze, nie roztrzasam juz,
        bo swoje przeszlas i nie bede cie jeszcze pograzac.

        a ja, dziewczyny, bylam po raz pierwszy w zyciu na WYWIADOWCE. mojego synka. co
        prawda wywiadowka tutaj to sam na sam z juf (pania), 10-15 min., ale przyznam
        sie, ze emocje mi towarzyszyly niesamowite. ale dziecko-moje-4,5 letnie mam
        prawie "na medal". pani powiedziala, ze jest madry. i uczynny, az czasami za za
        duzo chce pomagac innym. ze wszystko go interesuje. ze sklonnosciami do
        matematyki (bedzie "scisly", jak mamusia!). jak to czlowiekowi sie milo na duszy
        robi, jak wszystko "na plusie" u potomka! jestem z malego baaaaaaaardzo dumna!
        (dobrze, ze przynajmniej jeszcze czytac nie umie, bo za tego "malego" to by mi
        sie oberwalo...).
        • zuzka71 Re: Zdarzenia relacje 28.04.06, 10:40
          tere juz mi lepi i moge to czytac bez skokow cisnienia;P no mlody dzielny byl
          fakt. lepije wszystko zniosl niz ja.

          gratuluje sukcesow potomka!
          • merlott Re: tylko skomentuje.. 28.04.06, 12:47
            wow, moni-bel! alez zazdroszcze takiego wyjazdu! my tu w NL prawie caly czas
            jak na wygnaniu, ale za dobrych ;-) czasow polskich tez tak zawsze w best
            friendami jezdzilismy :))

            tere-tere! gratuluje takiego wspanialego maluszka!!! nie dziwie sie, ze
            puchniesz z dumy, w koncu kazda z nas uwielbia, gdy jej dzieci sa chwalone :))
            zycze dlaszych sukcesow w rozwoju i wychowaniu :)))

            no i jeszcze do zuzki - matko kobito. Ty to kiedys jeszcze gdzies i siebie
            zgubisz. dobrze, ze wszystko dobrze skonczylo sie i ze maly bez traumy
            pozostal :)
    • zuzka71 a dzis bagno bylo;PP 05.05.06, 22:37
      hhmm mlody wpadl jedna noga na szczesice tylko do bajora/bagna...no zapach nieteges byla le caly i zywy wyszedl z opresji;)P mamy w bliskiej okolicy klubu sportowego taki duuuzy park to sobie korzystamy z pogody i chodzimy tam (po wysjciu z 'wysokiej klamki'/znaczy crech'u w sportklubie;P) no i mlody dzis sie zapatrzyl na pieska czarnego duzego ('duuzy piesek. mama mam pieska, prose') takiego w typie rottwailera (ale ja sie nie znam, zreszta za bardzo mi cisnienie skoczylo zeby sie nad tym zastanawiac;P) no i mu sie wpadlo,dobrze ze mialam dla niego koszule na zmiane..i dom blisko.....
      a wy jak z wydarzeniami codziennymi? ;)
      • beba3 U nas jeziorko i griil 05.05.06, 23:02
        Bylismy dzisiaj nad jeziorkiem. Kapac sie dzieciom pozwolilismy w miejscu
        wyznaczonym, oczywiscie. Tacy dobrzy z nas rodzice. :-P W duchu myslelismy, ze
        woda zimna i odpuszcza ale jakos nie przyszla im taka mysl do glowy. Tylko
        jakos zdecydowanie krocej zabawy w wodzie trwaly, wiecej w piachu i na
        drabinkach.
        Jagoda nie pamietala zbytnio takiej fajnej 'drabinki' - 'pajaka' (na dwoch
        pagajach porozwieszne sznury niczym pajecza siec) ale szybko zaskoczyla o co
        chodzi. Troche sie bala ale przeszla przez calosc. Tata jej podpowiadal gdzie
        postawic noge ale przeszla na drugi koniec bez trzymanki. :-)
        Ja rok temu przeszlam tylko kawalek bo mnie mulilo. ;-D Tak nisko a cos mi sie
        z zoladkiem robilo. No, nisko w porownaniu z mieszkaniem np na pietrze. ;-)
        Z glupot co to udalo mi sie palnac, to krem z filtrem zaledwie nr 4. Nic innego
        nie mam a wyrzycilam przeterminowany mocniejszy faktor. :-( Musze zakupic nowy
        kremik a tymczasem czuje pieczenie ramion. Co gorsze dzieciaki tez sie spiekly.
        Dobrze, ze je chociaz takim kremem namietnie smarowalam, w koncu wlozylam im
        koszulki i obowiazkowo czapa na glowie. :-)
        Nie piszaczlay na szczescie. Zobaczymy jutro.
        Generalnie fajny dzien. Na koniec zrobilismy sobie nozki kurczaka z grila i
        dziewczyny szmaly z wielkim apetytem. :-)
        A jutro pierwsza lekacja szkolki polskiej. Znowu pierwsza bo sie to jakos kupy
        nie trzyma. Tym razem dwoje maluchow dolaczy do starszej grupy. Nie ma jakos
        chetnych na nauke polskiego. :-(
    • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 05.05.06, 22:59
      Weekend baaardzo byl udany:))
      spedzilam go baardzo aktywnie(zupelnie do mnie niepodobne) a wiec :basen,
      rower, spacery itp i bylabym w super kondycji gdyby nie zarwane noce przy winku
      i pogaduszkach;))
      a niech mi tam:))
      • go.ga Re: Zdarzenia relacje 06.05.06, 09:47
        moni-bel napisała:

        > Weekend baaardzo byl udany:))

        Byl? On sie dopiero zaczyna ;-)
        • beba3 Re: Zdarzenia relacje 06.05.06, 12:19
          Moni pisze o poprzednim, jak sadze. W ten pewnie odpoczywa. :-)
          • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 06.05.06, 12:20
            A pewnie, ze odpoczywam;))
            Z kawa na tarasie w moim ogrogku:)))
            • beba3 Re: Zdarzenia relacje 08.05.06, 09:24
              Moni! Ja z Toba! :-) Nie za kawka a z chlodnymi napojami ale tez w ogrodku i na
              krzeselku! Jeszcze sie pochwale, ze maz zakupil mi (za moja namowa) krzeselko -
              lezaczek. Tak sobie milusio posmazylam sie na sloneczku, boczki opiekalam,
              ksiazke czytalam. Oj! Kiepsko widze latanie za szmatka kiedy sie ma taki
              lezaczek... ;-)
              • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 08.05.06, 12:47
                No co ty beba!;))
                sciereczka nie zajac nie ucieknie;)) a z zycia trzeba przeciez kiedys zaczac
                korzystac:o)
                A u mnie dzisiaj z siedzenia na tarasie nici ,bo wieje prawie halny;((
                moni-bel
    • mamamai4 Re: Zdarzenia relacje 08.05.06, 21:50
      No prosze jaki przyjemny watek; a ja dzis rozpakowywalam walizki po tygodniowym
      pobycie w Trojmiescie. Moje dzieci sa najwyrazniej szczesliwe ze wrocily do domu
      (no bo przeciez dla nich tu w Nl jest dom.) A ja mam mieszane uczucia - juz sama
      nie wiem gdzie moj dom tu czy w Gdyni. Ale dzieki ladnej pogodzie jestem
      pozytywnie do swiata nastawiona i poprostu ciesze sie ze i tu mi dobrze i w PL.
      • zuzka71 Re: Zdarzenia relacje 08.05.06, 21:56
        witaj spowrotem z nami;)

        co porabialiscie osttanimi casy, co poranbiacie teraz co na przyszly czas, weekend, wakacje, dalszy plan? zafatumowana zuz
        • moni-bel Re: Zdarzenia relacje 08.05.06, 22:46
          Ja powoli zaczynam sie szykowac,bo w najblizsza niedziele mam"komuniste" w
          domu.Juz prawie wszystko gotowe,ubrania kupione, restauracja zamowiona, jeszcze
          tylko jutro pomkne do fryzjera i bede mogla czekac na gosci z Polski.Ciesze sie
          jak glupia:)))
          Aha, i zdjecia musze odebrac od fotografa,tylko jak sobie pomysle o cenie(okolo
          200 euro) to mi ciarki przechodza, ale nic nie poradze,ze tak drogo:((
          Na pocieszenie mowie sobie, ze to na razie ostatnie zdjecia u fotografa,
          nastepne beda ze slubu chlopakow,a do tego jest jeszcze duuuzo czasu uff
          moni-bel
          • beba3 Re: Zdarzenia relacje 09.05.06, 21:22
            200 euroszkow? Oj, zabolalo! Wiedza, ze czlowiek chce miec pamiatke i sie
            cenia! Mam nadzieje, ze 'komunista' wyszedl na fotkach ladnie. :-)
            Fryzurka juz zrobiona?
            U nas tego dnia tez niezle wialo. Autka i rowerki dzieci same jezdzily,
            krzeselka ogrodowe przewracaly sie ale sloneczko pieknie grzalo. :-)
            Julka!
            Ja jakos niepostrzezenie zaczelam myslec o domu holenderskinm jako o _swoim_
            domu. Dla dzieci to oczywiste ze tu mieszkamy a jednoczesnie mowimy w innym
            jezyku. Po wczasach milo jest wrocic do domku. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka