Dodaj do ulubionych

Sucha bulka

09.05.06, 14:43
Moje dziecko zazyczylo sobie dzisiaj do szkoly sucha bulke na lunch.
Probowalam namowic go na jakis ser,wedline, lub w ostatecznosci Nutelle, ale
nie.On sie uparl na sucha kajzerke.I tak siedze i zastanawiam sie co pani
sobie w szkole pomysli patrzac na Jordiego wsuwajwcego taki lunch?:(((
Obserwuj wątek
    • maxijo Re: Sucha bulka 09.05.06, 14:51
      syn mojej siostry zyje od 3 lat suchymi bulkami + mleko. Juz jako niemowle nei
      tolerowal wkladu. Moja siostra w zasadzie powinna zazadac od przedszkola
      znizki, bo jej syn nie je normalnyh posilkow:). Wcale nie jest chudziutki.
      Chyba z moim dzieckiem bedzie podobnie, bo nic nie chce jesc (oprocz piersi),
      jk ide do sklepu kupuje dla niego sucha bulke, zeby przynajmniej przezuwania
      sie nauczyl.
      • saviera Re: Sucha bulka 09.05.06, 16:07
        ...to jedzenie mojej corki ;)))....od malenkiego je wszystko osobno np. jesli
        bulke to bez niczego , jesli wedline to wedline....je ziemniaki to tylko
        ziemniaki , warzywa to warzywa , oczywiscie jesli miesko to tylko
        miesko....jedynym calym daniem , ktore zajada gdzie znajdziesz wszystko
        wymieszane , to zupa pomidorowa z makaronem :)))
        Kiedy lezala w szpitalu podczas wywiadu z pielegniarka zaznaczylam zeby dziecku
        podali chleb nieposmarowany.....pielegniarka chyba nie uwierzyla i podali corce
        chlebek smarowany dzemem i drugi do wyboru posmarowany jakas
        maziaja....dzieciak nie ruszyl . Kiedy wrocilam ja , dalam dziecku to co lubi i
        jak je....pielegniarki nie mogly sie nadziwic , ze az tyle zjadla ....a
        wczesniej twierdzily ze corka jest nieglodna i jeszcze chora .
        Nic na to nie poradze , ona tak sobie smakuje ....innaczej jesc nie chce .
        Ps;
        Przypomiala mi sie nawet taka smieszna historia...kiedy ostatnio po swietach
        wracalismy z Polski do domu , na jednej ze stacji benzynowych zatrzymalismy
        sie , moj maz chcial cos zjesc , a ze dzieciaki musialy natychmiast do toalety
        wiec powiedzialam mu aby sam wzial sobie bulke....kiedy wrocilismy zaczal
        narzekac na tesciowa , ze mu masla poskapila i sera nie polozyla , co bylo
        nieprawda....maz zamiast posmarowana bulke , zjadl bulke przeznaczona dla
        corki , czyli sucha ;)))
        • moni-bel Re: Sucha bulka 09.05.06, 20:12
          Dobre:))))))
          • beba3 Re: Sucha bulka 09.05.06, 21:07
            He, he... ;-D
            A podobno takie dzieciaczki to wyjatki. Jakos duzo tych wyjatow mamy na
            Forum. :-)
            Pyska do przedszkola dostaje najczesciej jednak cos sldkiego: ciasteczka czy
            owoce. Jak bylke to sama, obok wedline i ser chedar ale jeszcze w foli. Na
            poczatku przynosila z powrotem do domu przyszykowane kanapki ale potem to juz
            opiekunki zakumaly albo im sie nie chce robic. ;-) Zjada alebo cala bule i
            ponadgryza dodaki albo dotaki i troche bulki skubnie.
            Jedyna rada to nuttela a jesli posypka to nie przyklejona na maslo a tez na
            nuttele. ;-)
            W sklepie moje dzieci tez lubia wciagnac sucha, swieza buleczke czy nawet
            polowe bagietki. ;-)
            • saviera Re: Sucha bulka 10.05.06, 10:59
              Moje dziecko nie jada tych miekkich bulek , ona wsowa tylko te tak
              zwane "harde" , najlepiej posypane sezamem....straszne utrapienie , zwlaszcza
              kiedy u piekarza te bulki sie skoncza , strasznie uparta "koza"z niej jest ;)))
      • blue_ice1 Re: Sucha bulka w goscinie:) 10.05.06, 12:14
        tak-dawno to juz temu bylo...ale bylo smiesznie :) Kiedy moja cora byla mala
        to tez miala faze na sucha bulke:) Ale zazwyczaj wtedy gdy szlismy *na
        goscine* :)) Ida jadla fajnie ,wszystko i zazwyczaj nie marudzac, a tylko wtedy
        gdy bylismy z wizyta na pytanie *a co by dziecko zjadlo?*, padala odpowiedz
        cichym glosikiem *by zjadlo suchom bulecke*:) No i koniec- rekacje byly rozne-
        najbliszsa rodzinak sie nie bulwersowala. Ale u innych widzialam
        sploszone/wstrzasniete spojrzenia :))
        • beba3 Re: Sucha bulka w goscinie:) 12.05.06, 23:49
          Biedne, glodzne dziecko! ;-D Tez sie balam co te opieunki sobie o mnie pomysla.
          Pierwsza corke karmilam kanapkami a dla tej suche pieczywo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka