gosia06 25.09.06, 14:15 i co? Po operacji już? Jak mały? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andevi Re: andevi 25.09.06, 20:28 Dzieki Gosiu za zainteresowanie.Nie, maly nie byl operowany, jest jeszcze po prostu za maly.Zabieg musi byc pod narkoza,,a narkoze mozna podawac dopiero od 3 miesiaca zycia, a on ma 7 tygodni.Poza tym nie jest to cos, co mialoby ratowac zycie, wiec sie nie podejmuja operacji, czekaja z decyzja, az maly skonczy te 3 miesiace. A przepuklina jest sobie po prostu, nieleczona.I to mnie wkurza. Ze nikt nic nie robi, ze kaza czekac. Mam ciotke pediatre, i ta mi powiedziala, jak ta sprawa zostalaby rozwiazana w Polsce, i jest to cos tak prostego, ze az smieszne! Zaklada sie po prostu plaster, ktory sciaga faldy brzuszne, a pod nim kryje sie owa przepuklinke.Po kilku tygodniach nie ma sladu-znaku! Od dwoch tygodni nie moge sie tu w Holandii doprosic, by zalozyli dziecku taki plaster, odsylaja mnie od jednego lekarza do drugiego, nikt nie chce wziac odpowiedzialnosci.Mowia, ze samo sie wciagnie, ze w 95% przypadkow do pierwszego roku zycia.A jesli moj Christian bedzie w tych pozostalych 5 procentach? Mam w rodzinie kuzyna, ktory byl operowany pod narkoza w 5 tygodniu zycia.Zdrowe dziecko bylo, mial przewezenie przelyku tylko.Po operacji jest juz do konca zycia naznaczony: uposledzenie. Dlatego tak bardzo sie boje, a skoro wiem, ze mozna to inaczej rozwiazac, to dlaczego tego nie zrobic? Poprosilam ciotke, by mi przyslala kilka takich plastrow.W Polsce jest to bardzo powszechna metoda leczenia przepukliny pepkowej u noworodkow.No ale taki plaster musi lekarz zalozyc, nie ja! Kurcze, zeby z taka glupota czlowiek musial tyle nerwow zjesc. Moze jeszcze przyjdzie nam w tej sprawie do Polski jechac! Odpowiedz Link
nesla Re: andevi 25.09.06, 20:36 To moze jedz do Polski i niech ciocia obejrzy maluszka i zalozy plaster?? Odpowiedz Link