LOCO

03.04.07, 14:27
Dziewczyny, czy ktoras z was to zna? Uzywa? Pilnie opini potrzebuje.
Widzialam w sklepach z zabawkami, podstawowe pudelko i sporo ksiazeczek, ale
z braku czasu nie bylam w stanie wszystkiego szczegolowo przestudiowac i nie
bardzo wiem o co chodzi. Zdazylam zalapac, ze zabawka edukacyjna:-) Szukam
czegos do zabawy przy stole z mlodym, bo dziecko biedne nie ma czasu jesc,
musi miec jakies zajecie dla rak. W tej chwili masa ksiazeczek i jakies
puzzle. Kupilam ostatnio kilka ksiazeczek z roznymi zadaniami, labiryntami,
laczeniem kropek itp, ale uznalam, ze zbankrutuje, jezeli ksiazeczka kosztuje
6-8 euro, a on robi wszystko w czasie dwoch sniadan:-( Zdecydowana jestem,
zeby wydac troszke wiksza sume, ale na cos, co posluzy dluzej niz godzine:)
To LOCO mnie kusi, ale nie wiem, czy warto. Na pierwszy rzut oka wyglada
zachecajaco, ale moze ktoras z was zna to z autopsji? Warto zainwestowac?
Widzialam, ze sa 2 albo 3 wersje (loko mini itp) i po kilka ksiazek do kazdej
dla dzieci w roznym wieku. O co dokladnie w tym chodzi, na czym polega
zabawa, czy dziecko moze sie duzo nauczyc? Nie znudzi sie w 5 minut?
POMOCY!
    • beba3 Re: LOCO 03.04.07, 17:04
      Nie wiem, nie znam ale niesmialo powiem, ze to nienajlepszy pomysl podczas
      jedznia zajmowac dziecko czytaniem czy rozwiazywaniem zadan.
      Tradycja moze byc, ze _po_ jedzeniu, w nagrode ale podczas to nie.
      W szkole z nim nie bedziesz i nie dopilnujesz. Bedzie musial sam zabrac sie za
      jedzenie a nie rozmaiwac z kolegami czy bawic sie.
      Przeslzam przez etap przynoszonego nietknietego drugiego sniagania i lunchu i
      wiem co to znaczy niejadek.
      Po platkach z mlekiem przed 8 rano do podwieczorku czy pierwszego obiadu, jak
      wolisz o 15:30. Jagoda funkcjonowala praktycznie na soku rozcienczalnym dwa
      razy w ciagu dnia pitym...
      Nauka samodzielnego jedzenia to wazna rzecz.
      • tijgertje Re: LOCO 03.04.07, 18:53
        Beba, dzieki za wyklad:-))) No, ja to wszystko wiem i chcialabym zmienic
        sytuacje, ale latwe to to nie jest:-( Zwlaszcza, jak maz zaczyna sceny
        urzadzac. Mlodego to jeszcze moge znosic, ale maz... Dziecko mam takie, ze na
        jedzenie po prostu nie ma czasu. Ma cos po mamusi:-))) Mnie zmuszano i dluuugo
        bylam chuda jak szczapa i jadlam cwierc z tego, co powinnam, a mama mnie po
        lekarzach ciagala i co chwile jakies badania na anemie robila, fuj. Mlody przy
        stole nie usiedzi, jak mial z przodu barierke, t nie mial wyjscia, ale odkad
        sam potrafi schodzic z krzesla, to albo trzeba go sila wiazac, albo odwracac
        uwage. Z dwojga zlego wole to drugie. Mlody, nawet jak mu w brzuchu burczy i
        chocby sie slanial z glodu, to sie o jedzenie nie upomni, zmuszany odmawia
        stanowczo i pewnie bylby w stanie zaglodzic sie na smierc. I tak za sukces
        uwazam sytuacje, ze siedzi przy stole:-) Jak tata mu daje sniadanie, to zawsze
        jest wycie, bo schodze na dol i kaze sie przeprowadzac z jedzeniem do stolu i
        wylaczac telewizor. Dla obu to tragedia... Syna jeszcze moge probowac wychowac,
        z mezem raczej nie da rady, wiec musze niektore rzeczy odpuscic, niestety:-(
        Za to ciesze sie, bo nawet lekarze sie glowili, jak mlodego zachecic do
        jedzenia, naszymi sposobami osiagnelismy to, ze mlody juz nie jest
        szczypiorkiem, tylko waga prawie dogonila wzrost na siatce centylowej i blizej
        jest sredniej niz dolnej granicy:-) Nawet mimo diety eliminacyjnej:-)))
        Hmmm... O LOCO mialo byc:-(
        • beba3 Re: LOCO 05.04.07, 17:14
          O LOCO to juz Ci napisano i brzmi bardzo fajnie!
          Tu nie chodzi o wyklady, Tygrysku ale bedziesz plakac jak dziecie pojdzie do
          szkoly a nawyki zostana te same.
          Mi ciezko idzie nauczenie dzieci swoich zasad obowiazujacych przy stole.
          Idealnie nie jest.
          Meza natomiast oduczylam jedzenia wspolnych posilkow osobno, gapiac sie w TV.
          Mamusia go nie nauczyla, gorzej sama oglada do tej pory, wiec nie starala sie
          nawet, a mi sie udalo. Inna rzecz ze nie przeszkadzaja mi okruchy, talerze,
          papieki 'po' itp w kacie telewizyjnym czy przy kompie. Chce pojadac, niech
          pojada. Tez to robie. Wiem ze lakomstwo to grzech! ;-P
          Jednak kiedy mamy posilaek to przy stole i w ciszy. Mowic moze ten ktory je a
          nie udaje. ;-) Najlepiej w trakcie deseru serwowwanego tym ktorzy zjedli
          przyzwoicie (nie wszystko nawet).
          Jestem za zaczeciem edukacji od meza! ;-D Inna sprawa ze wystarczyloby abym
          zniknela z pola widzenia, maz zjadalby obiad pochylajac sie do niskiego stolika
          ale przed TV. ;-)
          • tijgertje Re: LOCO 05.04.07, 19:13
            beba3 napisała:
            Jestem za zaczeciem edukacji od meza!
            Beba, a myslisz, ze co ja innego robi przez ostatnie 7 lat? :-))) Niestety, na
            mojego juz za pozno i mam 2 wyjscia: Albo odpuscic edukacje w niektorych
            przypadkach, albo odpuscic meza. Niespuszczania wody w wc i nie mycia rak potem
            nie odpuszczam nigdy. Tego tez go mamusia nie nauczyla:-(
            • beba3 Re: LOCO 07.04.07, 19:34
              Tygrys! Siedem, siedem lat... U nas juz jest 10! :-)
              Dzisiaj moj maz po raz pierwszy zapieral plamy od farby z sukienki Patrycji!
              U nas jest tak goraco ze dzieci moga w majtkach biegac po domu a moj maz nie
              wpadl na to aby do malowania farbami rozebrac dzieci. W Sg nie kupilam im
              ortalionowych fartuszkow ochronnych. Zlitowalam sie na bidulkami!
              Dotarlo do niego ze sukienka ciemno rozowa i do bialych rzeczy nie mozna wlozyc
              bo zafarbuje i a w czarnych sie przebarwi na ciemno.
              Pieeekny to byl widok... Moj maz przy zlewie, woda leje sie strumieniami a on
              walczy z palmami... :-)
              Cale zycie sie czlowiek uczy i jakos tak wychodzi ze zona czesto w role
              nauczyciela sie wciela. ;-P Nie ma lekko!
              • tijgertje Re: LOCO 07.04.07, 20:15
                W Sg nie kupilam im
                > ortalionowych fartuszkow ochronnych.
                Beba, ja tez nie mam fartuszka dla mlodego. Wiesz w czym ostatnio malowal???
                Wcale a wcale sie nie wysmarowal:-) Porzadnie zawinelam mu rekawy, wzielam duza
                reklamowke, wycielam w dnie jeden otwor na glowe, po bokach na dole dwa
                mniejsze i zalozylam mlodemu:-) Podobalo mu sie strasznie. Potrzeba matka
                wynalazkow:-))) Glowe daje, ze tatus by na to nie wpadl:-)
                • beba3 Re: LOCO 11.04.07, 09:13
                  To dobry pomysl ale nie na Sg, niestety!
                  Tatus pozwolil im kiedys malowac w pizamkach a ja nie zauwazylam po fakcie a
                  dopiero po wypraniu i niedopraniu plam. Od biedy moga domalowywac te pizamki
                  ale nie sukienki, plis!
                  Moja mama kombinowala przy karmieniu z roznymi sciereczkami, folijkami
                  rozkladanym pod krzeselka itp. Moje dzieci bardzo ekspresyjnie jadly, na
                  niewiele sie to zdalo...
                  A co do malowania to sa zwolennikami malowania po ciele. Potem to juz prysznic
                  i szorowanko! ;-P
    • minka5 Re: LOCO 03.04.07, 20:02
      Zdecydowanie moge polecic. Juz jakis czas temu to bylo, a wiec przepraszam
      jezeli moj opis zasad bedzie ciut niedokladny. Masz tam do dyspozycji plaskie
      pudelko wraz z przezroczystym wieczkiem. W pudeleczku sa numerowane pola od 1
      do 12 i pasujace do tego kostki. Kostki z jednej strony maja cyferki, a z
      drugiej- kolory. W ksiazeczkach znajduja sie zadania do rozwiazania (jak juz
      wiesz o roznym stopniu trudnosci). Rozwiazujac kazde kolejne polecenie dziecko
      wklada kostke do pudelka - z kazdym razem jest inaczej. Czyli nie chodzi tu o
      kostke 1 na polu (w pudelku) 1, ale jest to zmienne w zaleznosci od zadania. Po
      skonczeniu danego zadania (12 elementow)dziecko zamyka pudelko i je odwraca -
      wtedy widzi ulozony wzor z kolorow na kostach, a w ksiazeczce potwierdzenie
      (lub nie), ze wzor jaki mu wyszedl jest dobry. Jesli jest dobry, to znaczy, ze
      dziecko wszystko dobrze rozwiazalo.
      A zadania do wykonania sa faktycznie bardzo rozwojowe i urozmaicone. Juz
      wszystkiego nie pamietam, ale dla tych mlodszych dzieci to jest np.
      rozroznianie mniejsze/wieksze, mniej/wiecej; dla troche starszych np. co pasuje
      do czego - pasta do zebow/szczoteczka i tak ta trudnosc wzrasta.

      Moje dzieci dlugo sie tym bawily eksperymentujac przy tym jakie wyjda wzory
      przy niepoprawnych rozwiazaniach. "Analizowaly" nastepnie jaki ma wplyw jedno
      zle rozwiazanie, dwa rozwiazania itp.

      Jesli sie zdecydujesz na zakup, to tylko moge zyczyc dlugich godzin dobrej
      rozrywki.


      • tijgertje Re: LOCO 03.04.07, 20:06
        Wielkie dzieki:-) Brzmi bardzo przekonujaco, pewnie sie skusze:-)
        • lenkaaa Re: LOCO 03.04.07, 21:51
          Tygrys, a jaka firma to produkuje, bo mnie ten opis też zainteresował i może w
          przyszłości kupię, jak mi dziecko podrośnie.
    • minka5 Re: LOCO 03.04.07, 22:29
      Fajne sa tez wydawnictwa/gry (komputerowe) Malmberg. Jakos adres nie chce mi
      sie tu wkleic, wiec podaje:

      www.malmberg.nl

      Mozna zamawiac przez szkole (na poczatku roku), choc nie wiem czy wszystkie
      szkoly to propaguja, albo bezposrednio u nich. Zamawialismy (i nadal to robimy)
      w roznych kategoriach AVI i zawsze strzal w dziesiatke. A gry komputerowe dla
      dzieci to dla nas czysta rewelacja!!!! Sa to gry edukacyjne zrobione z ogromna
      fantazja i polotem. Wydaje mi sie, ze sklepy nie rozprowadzaja ich produktow.

      Zaczynaja od grupy wiekowej 0-4. Z tym mam mniejsze doswiadczenie, ale mysle,
      ze skoro dla dzieci starszych sa to wysmienite wydawnictwa, to i pewnie dla
      maluszkow tez.
    • tijgertje Re: LOCO 18.04.07, 15:13
      Zaszalalam, kupilam bambino loco. Myslalam nad mini loco, ale tam jest 12
      kostek z liczbami, nie bylam pewna, czyto dobrypomysl, a ksiazeczki sa od 4-5
      lat, wiec wybralam wersje dla maluchow z 6 kostkami i obrazkami. Wreszcie
      zuzylam urodzinowego bona dla Kasprerka od forumowej ciotki:-) Kasper dostal po
      powrocie ze szpitala, codziennie po 1 ksiazeczce. Zadania sa dla dzieci od 3 do
      5 lat i ja juz nie wiem, czy tutejsze dzieciaki takie tempe sa, czy moj lobuz
      az taki bystry, bo jak na razie wszystkie 3 ksiazeczki rozlozyl na lopatki
      bezblednie w 15-20 minut kazda. Podoba mu sie ogromnie, spryciaz jest, bo w
      jednej musial dopasowac do siebie rozne przedmioty, np rakiete i lotke do
      badmingtona, a ze nie wiedzial, co to jest, to zostawil ta kostke na koniec i
      mu samo wyszlo:-) Szczerze mowiac myslalam, ze jak wszystko raz zrobi, to potem
      nie bedzie sie chcial tym bawic, ale nie, ma juz kilka ulubionych zadan i
      powtarza je bardzo chetnie. Mysle, ze za kilka miesiecy jednak trzeba bedzie
      zainwestowac w mini loco:-) Na pewno spakujemy ksiazeczki do plecaczka na droge
      do Polski. Sama zabawka jest naprawde fajna, dobrej jakosci, ladne, kolorowe
      obrazki, pudelko i kosci latwo umyc, format w sam raz dla dziecka. Szkoda
      tylko, ze cena nie inna:-( Podoba mi sie, ze zadania maja rozny stopien
      trudnosci na zmiane, jak dziecko ma trudnosci z ktoryms, to nastepne jest
      latwiejsze i sie maluch dowartosciowuje. Kasper dzisiaj przy ostatnim zadaniu
      byl tak z siebie dumny, ze po kazdej prowidlowo ulozonej kostce kazal sie
      glaskac po glowce:-)
      • tijgertje Re: LOCO 18.04.07, 15:18
        Tak w ogole to w szoku bylam, ze loco ma juz 35 lat!!! Dlaczego w Polsce tego
        nie ma? Pomysl super, gdyby tylko cena byla odpowiednia, to mysle, ze by sie
        sprawdzilo, chocby jako pomoc dydaktyczna do przedszkoli i szkol, wystarczy
        tylko wydrukowac ksiazeczki z zadaniami odpowiednimi do programu.
        • agnieszkaela Re: LOCO 18.04.07, 17:37
          www.lijsters.nl/wps/portal/!ut/p/.cmd/cs/.ce/7_0_A/.s/7_0_13D/_s.7_0_A/7_0_13D

          Rozumiem ze to cos takiego? Pakiet podtsawowy okolo 12euro, a dodatkowe
          ksiazeczki po 7-8?
          A to widzialyscie?
          chchchanges.com/loco/
        • agnieszkaela Re: LOCO 13.05.07, 12:55
          Polskie loco?
          www.swiatksiazki.pl/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10201&storeId=10001&productId=13804&langId=1&parent_category_rn=10316&
          top_category=&categoryId=10316
          • agnieszkaela Re: LOCO 13.05.07, 12:58
            www.swiatksiazki.pl/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10201&storeId=10001&productId=13806&langId=1
            • tijgertje Re: LOCO 13.05.07, 13:37
              Rzeczywiscie podobne. Zasada ta sama, tylko bardziej zakrecone. W Loco pudelko
              kladzie sie na odpowiedziach, tu trzeba znalezc odpowiedz do zadania i ukladac
              na odpowiednich cyfrach osobno w pudelku. W pudelku sa cyfry, nie jest
              przejrzyste jak Loco, wiec trzeba je odwrocic i znowu otworzyc, zeby sprawdzic
              wynik. Potrzeba wiecej miejsca bo i ksiazeczke i pudelko trzeba gdzies polozyc,
              no i latwiej sie pomylic.
    • tijgertje Re: LOCO 19.05.07, 08:39
      Wrocilismy w srode do domu. Kasperek mial swoj plecaczek ze stelazem na
      kolkach, w nim ukochana przytulanke Dudusia, kilka ksiazecze i loco. Ledwo
      wsiedlismy do samolotu, a on juz sie o "spelletje" upominal:-) Bawil sie cala
      droge:-) Cos czuje, ze trzeba bedzie w to wiecej zainwestowac, niz poczatkowo
      sadzilam:-/
    • nesla Re: LOCO 04.07.07, 13:50
      Chodzi mi po glowie to Loco, chcialabym to zobaczyc na zywo albo jakas prezentacje.

      A ja skusilam sie na kupienie zestawu Hoteldebotel z Jonge Gezinnen i powiem
      szczerze, ze Milena jest zachwycona i moglaby sie tym bawic caly dzien. Jest to
      zestaw 20 walizeczek, do kompletu dostaje sie domek w ktorym mozna te walizeczki
      przechowywac. Przygotowane sa pod wzgledem tematycznym i kazda zawiera inny
      temat, np: kolory, zwierzeta, liczenie itd. Sa postacie glowne (zebra Strepa,
      mis Puk, papuga i ktos tam jeszcze) i one "ucza" dzieci roznych rzeczy na
      wlasnych przygodach. W kazdej walizeczce jest cos innego, w kolorach np jest
      dvd, ksiazeczka, kolorowanka, kredki, gra, pacynka, ale w kazdej jest poradnik
      dla rodzica JAK sie bawic z dzieckiem. Niektore gry-zabawy sa samodzielne dla
      dziecka, przy niektorych potrzebna jest pomoc rodzica. Przygotowane jest to
      przez tworcow Ulicy Sezamkowej. Widzac jak moje dziecko juz tydzien sie tym
      zachwyca moge polecic.

      Jak macie jeszcze jakies ciekawe i edukacyjne zabawki zarazem warte polecenia to
      napiszcie.
    • tijgertje Ale jaja:-))) 18.10.07, 23:16
      Okazuje sie, ze LOCO jest strasznie popularne:-))) W dodatku
      zarazliwe, prawda nesla? :-) Pozyczylam suynowi sasiadow na kilka
      dni, dzisiaj wrocilo z propozycja 25E za moj komplet, czyli pudelko
      i 9 ksiazeczek. Zrobilam zdjecie, wystawilam na marktplaats i w
      ciagu pol godziny dostalam 2 maile (15 i 20E), poczekam, zobczaymy
      za kilka dni:-) Kasper dalej lubi sie tym bawic, ale juz zaczyna
      cuda kombinowac i ciezko mu sie supic, zeby skonczyc cala
      ksiazeczke, bo sie nudzi, Loco bambino jest jedank dla niego za
      latwe, kupilam 2 ksiazeczkiz loco mini, kolejna pozyczylam z
      biblioteki i widze, ze mlody musi poglowkowac, ale potrafi zrobic
      wiekszosc zadan bezblednie. A co najlepsze, zaczyna rozpoznawac
      cyfry:-))) Biedaczek przebolec nie moze, ze sie swoich ukochanych
      ksiazeczek pozbyc musi, ale chyba zaczyna akceprtowac, ze jak te
      sprzedamy, to kupimy nowe:-) Od meza mi sie za to dostalo, bo
      stwierdzil, ze na sile usiluje dziecko na uniwersytet wepchac:-)))
      • nesla Re: Ale jaja:-))) 19.10.07, 10:58
        No pewnie ze popularne, moje wszystkie znajome mamy zazyczyly sobie od rodzinki
        dla swoich dzieci na 3-cie urodziny ;) Bardzo fajna gra!
        A 20 Euro to za malo za komplet z 5 ksiazeczkami ;)
        • tijgertje Re: Ale jaja:-))) 26.10.07, 20:37
          nesla napisała:
          > No pewnie ze popularne, moje wszystkie znajome mamy zazyczyly
          sobie od rodzinki
          > dla swoich dzieci na 3-cie urodziny ;) Bardzo fajna gra!
          > A 20 Euro to za malo za komplet z 5 ksiazeczkami ;)

          Mlody dostanie kilka ksiazeczek Loco Mini pod choinke chyba:-) A
          moze jedank od Mikolaja jeszcze. Wyglada na to, ze dotychczaowego
          kompletu pozbedziemy sie za 55 euro, Hurraaa!!!
    • minka5 Re: LOCO 26.10.07, 19:20
      Fajne sa tez te walizeczki 'Ik kan lezen' i 'Ik kan rekenen'. Tak
      dla dzieci 3+. Poznawanie liter, slow, cyferek, sum poprzez fajna,
      kolorowa zabawe. W pewnym wieku moje dzieci bawily sie tak prawie na
      zmiane - a to Loco, a to walizeczki.
    • wronka30 Re: LOCO 29.10.07, 13:07
      Tijgertje, ja tam daje malej do zabawy przy jedzeniu warzachwe i
      drewniane lyzki :))) Mala sie bawi swietnie, i ladnie przy tym je.
      Czasami ratuje sie zabawkami, jak juz sie znudzi, ale najlepsze
      jednak rekwizyty kuchenne :)
    • lenkaaa eerste bambino LOCO 30.11.07, 16:02
      Tijgertje pisała o bambino loco czyli książeczkach z przedziału
      wiekowego 3-5 jaar a czy kupowała któraś z Was eerste bambino loco ?
      To sa 4 siążeczki:
      na pierwszej jest napisane 2 jaar
      i trzy inne książeczki zatytułowane: dit kan ik al (2-4 jaar)
      Zastanawiam sie czy do tych książeczek jest też potrzebny basisdos z
      tymi kostkami ???
      • tijgertje Re: eerste bambino LOCO 30.11.07, 18:28
        Lenkaaa, tak szczerze ci powiem, ze mimo, iz tego pierwszego loco
        nie znam, to mysle, ze nie warto w twoim wypadku sobie nim glowy
        zawracac. Lepiej kup od razu bambino loco od 3 lat. Mlodemu kupilam
        jak mial 3 lata i 2 miesiace, polowa zadan byla juz wtedy dla niego
        za latwa. Nesla M<ilence tez kupila przed trzecimi urodzinami i o
        ile sie orientuje, to chyba zakupu nie zaluje:-) Na poczatku tak czy
        siak musisz z dzieckiem usiasc, pomozesz jej wybrac latwiejsze
        zadania a do reszty dorosnie, przynajmniej bedziesz miec dlugofalowa
        inwestycje:-) Kasper w lutym dopiero skonczy 4 lata, ale juz od
        wrzesnia robi zadania z loco mini dla grupy 1-2, kiedys uparl sie na
        pozyczenie z biblioteki loco, ale bylo tylko dla grupy 3 i jak
        posiedzial, to niektore zadania tez potrafil zrobic. Przy okazji
        uczy sie cyfr:-) Poznaje i nazywa 1 , 11 i 12:-) Reszty nie bardzo,
        ale trudno wyczuc, czy rzeczywiscie nie wie, czy tylko udaje, bo
        zadania robi bezblednie i cyfry dopasowuje odpowiednio.
Pełna wersja