pytanie do mam chlopcow

25.10.08, 13:36
mam pytanie odnosnie nauki na nocnik/toalete. Moj synek już od
jakiegoś czasu chodzi bez pampersa, i dobrze mu idzie, wola (a
raczej pokazuje) ze chce siku lub kupe. Jednak często zanim go
wysadze na nocnik lub toalete popuszcza trochę i kończy się zmianą
spodenek. Umie już powstrzymać nawet jak troche popusci. Czasem
udaje sie caly dzien bez mokrych spodni, nawet wczoraj wybieglam z
nim ze sklepu na dwor i ani kropli nie popuscil, czyli potrafi i
tak. Jednak zastanawiam się jak dlugo bedzie trwalo popuszczanie lub
zapominanie sie. Mamantkaa mówiła że u nich to szybko poszlo bo po
tygodniu już bez wpadek. Jak było w Waszym przypadku? ile trwalo
zanim dziecko a zwlaszcza chlopcy, bez popuszczania na nocnik lub
toalete siusialo?
Ja sie zastanawiam nad wróceniem do pampersow chociaz na wyjscia,
ale boje sie ze sie to calkowicie uwsteczni i że Teo nie bedzie
chcial na nocnik siadac.
No to sie napisalam! Pozdrawiam
    • tijgertje Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 14:32
      Moj juz prawie rok bezpieluchowy a i tak mu sie zdarza popuszczac;-/
      Tylko i wylacznie dlatego, ze NIE MA CZASU na sikanie, bo jest
      tysiac wazniejszych i bardziej inetersujacych rzeczy;-) czasem jak
      jest czyms bardzo zajety, to czy chce, czy nie, wyganiam go do
      lazienki, ale nie zawsze zdaze. Do szkoly nosi w plecaku zapasowe
      ubranie, bo czasem jest tak zajety, ze biegnie do lazienki dopiero,
      jak juz majtki sa mokre;-/ Nawet psychologa o to pytalam, ponoc ten
      typ tak ma, musze przypominac, zeby korzystanie z lazienki przed
      wyjsciem (rowniez w szkole), w czasie zabawy stalo sie nawykiem.
      • haganl Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 15:48
        pewnie kazde dziecko jest inne. Moj maly jak mial dokładnie 3 lata, z dnia na dzien, wyrzucil pieluche i zacząl sikac do ubikacji ( nie przerobilismy nigdy tematu "nocnik". przez pierwsze 2 dni (ale tylko w przedszkolu) "zapominal sie" i troche popuścil. I na tym koniec. Nigdy nie zdażaly mu sie wpadki (także nocą). z "kupa do pielichy" walczyliśmy jeszcze ok pol roku. I z dnia na dzien, po całkowitym wyrzuceniu pieluch z domu zaczął sie załatwiac do ubikacji. Od wtedy tez nie śpi z pilucha, zmoczył sie chyba 2 razy. Ale, jak to mówia, nie ma co porównywać dzieci, ba, nie wolno tego robic. Każde jest inne i sama musiszc zobaczyc co Twojemu pasuje (a, nie wiem ile on ma lat?)

        powodzenia
        • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 18:20
          Dzieki dziewczyny za odpowiedzi. No Teo ma dopiero 20 miesiecy, wiec
          dlatego myslalam zeby wrocic do pampersów, ale jesli i starszym
          chlopcom zdarza sie popuscic to po prostu bede zaciskac zeby i nosic
          ze soba zapas spodni. w sumie toalete przed wyjsciem mamy juz we
          krwi, i bardzo czesto Teo wytrzymuje krotkie wyjscia do powrotu do
          domu. a z kupa nie ma juz zadnego problemu. a i juz sie nauczyl
          sikac w krzaczki i na toalete tez bezproblemowo. Wiec mam nadzieje
          ze niedlugo przestanie popuszczac. chyba ze mu tak zostanie.
          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
          • haganl Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 21:21
            Jezu! moja córka ma 19 miesiecy i przez mysl mi nie przyszlo zeby ja odzwyczajac od piluchy! zupelnie nie rozumiem po co to robic. ???? Wiem, w polskich przedszkolach odchodzi taka "tresura' (moj syn to mial w tym wieku przez pare miesiecy) po czym dzieci sie cofaja i, wlasnie tak jak on, przez nastepne 1,5 roku nie chca slyszec o "toalecie". Jezu, ludzie, o co chodzi? do glowy przychodzi mi tylko oszczednosc na pieluchach, nic innego! masz energie na myslenie o szczegolnym orgnizowaniu wyjsc do sklepu, pilnowaniu dziecka przed wyjsciem, noszeniu dodatkowych spodni? kurde, duzo sobie bierzesz roboty na kark...podziwiem, ze Ci sie chce. Ale po co? sorki, ale jestem w szoku (i chyba nie chodzi o to aby moc powiedziec "moje dziecko w tym wieku juz nie korzysta z pieluchy"???? mam nadzieje ze u niego to jest naturalne....a nie wymuszone. Sorki za ostre slowa, ale nie moge tego przezyc. acha, i wiek wporzucenie piluchy nie ma sie nijak do rozwoju intelektualnego dziecka. Bardziej, uważaj, żebys go tym za bardzeo nie zestresowala, bo on jeszcze za maly jest aby rozumieć o co Co chodzi...
            • tijgertje Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 21:31
              Spokojnie:-) Przeciez ona nigdzie nie napisala, ze go na sile
              odpiluchowala??? Moj mlody chodzil z pielucha prawie do czwartych
              urodzin, czemu jedna znajoma nie mogla sie nadziwic, bo jak u nich
              operka bylam, to jej 21-miesiecznego wowczas syna w 2 dni nauczylam
              korzystac z nocnika. Maluch byl na to gotowy, chcial, podobalo mu
              sie i obylo sie bez wpadek, po 2 dniach suchej pieluchy przetal ich
              w dzien zupelnie uzywac i jego 4-letniej siostrze nieraz zdarzalo
              sie zsikac w majtki, maluch zawsze zdazyl, rowniez wytrzymywal
              kilkugodzinne wypady z domu , w nocy spal z pielucha kilka miesiecy
              dluzej, ale raczej z wygody mamy niz koniecznosci. Moj mlody zaczal
              sikac na kibel przed 2.urodzinami, ale kupa tylko w majty i nic nie
              skutkowalo, wiec wzielam go na przeczekanie. dzieci sa rozne i
              niektore faktycznie przed 2.urodzinami juz same z siebie sie
              odpieluchowuja. tylko pozazdroscic. a Twoja mala moze w tej chwili
              nie chce slyszec o nocniku, a za miesiac moze sie okazac, ze sie
              rozmysli z dnia na dzien;-)
              • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 21:47
                Ej, bez przesady! Z tego co wiem (a jestem tego także świadkiem naocznym) lariks
                nie robi nic na siłę. Teo jest chętny do robienia na nocnik, cieszy się z
                pochwał (mama go nie stresuje i nie karci za niepowodzenia!) i umie się
                powstrzymywać, tylko trochę popuszcza np. przy zabawie z moim synkiem, ale już w
                sklepie woła na czas.
                Mój Antek ma ponad 3,5 roku, odstawił pieluchę jak miał 3 lata i faktycznie
                zajęło to tydzień, bo był już duży. Wcześniej nie odstawialiśmy, bo on w ogóle
                nie wołał siusiu, mimo sadzania na nocnik (czasem coś robił, czasem nie) i mi
                się po prostu nie chciało przechodzić nauki siusiania na poważnie, dopiero
                kolejna ciąża mnie zmobilizowała. Ale uważam, że spokojnie można z dzieckiem
                próbować wcześniej i jeżeli są efekty, dziecko się nie stresuje, to czemu nie?
                Antek rzadko, ale jednak teraz też jeszcze czasem popuści siusiu (raz na parę
                tygodni), ale to też przecież normalne.
                Uważam, że każde dziecko jest inne i przy rozsądnej mamie (a lariks na pewno
                taką jest) można próbować odstawić pieluchę wcześniej.
            • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 21:49
              nie robie tego zeby sie pochwalic i nie zmuszam go do niczego. Po
              prostu na mysl o tym ze tutaj dziecko 3,5 letnie chodzi w pampersie
              gula mi staje w gardle. otoz zaczelam sadzac Teo na nocnik jak mial
              chyba niecaly rok. Nie bal sie nocnika, robil to z checia, wiec
              dlaczego nie? tylko ze na poczatku to bylo tylko kiedy mi sie
              chcialo i tylko po spaniu, bo wtedy kazde dziecko robi siku, na
              wakacjach bedac w Polsce sciagnelam mu pieluche, i chodzil na
              golasa, ale jeszcze czesciej chodzil w pampersie. czasem siadal na
              nocnik ale nic z przymusu, wtedy jednak jeszcze bardzo zadko. ale
              powoli zalapal o co chodzi, bo pare razy "zawolal- pokazal". Jak
              wrocilismy, to coraz czesciej go sadzalismy, i sam zaczal pokazywac.
              rano juz sam idzie po nocnik, nigdy go na sile nie sadzalam na
              nocniku czy na toalecie. i jest bardzo swiadomy tego ze chce mu sie
              siku, lub kupe, (i to rozroznia), bo bardzo czesto na czas pokazuje
              ze mu sie chce, a to ze popuszcza no to przyjdzie z czasem, mam
              nadzieje. Kazde dziecko rozwija sie inaczej, ale pomoc rodzicow tez
              jest wazna.
              a jesli Ty masz starsze dziecko- przyklad, nie rozumiem dlaczego nie
              chcesz sprobowac z córką, mlodsze dzieci czesto sie szybciej
              wszystkiego ucza biorac przyklad ze starszego rodzenstwa.
              Pozdrawiam
              • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 21:59
                a właśnie
                a jesli Ty masz starsze dziecko- przyklad, nie rozumiem dlaczego nie
                > chcesz sprobowac z córką, mlodsze dzieci czesto sie szybciej
                > wszystkiego ucza biorac przyklad ze starszego rodzenstwa.
                Z moją młodszą córką mam zamiar próbować dużo wcześniej, póki jeszcze Antek
                siada czasem na nocnik, a czasem na toaletę, żeby widziała go na nocniku. Już
                teraz czasem Antek siusia przy niej i mam nadzieję, że mała już się uczy ;) Jak
                tylko zacznie porządnie siedzieć, będę ją wysadzała na nocnik (Antek już od
                dawna namawia nas na kupno małego różowego nocnika dla Zuzi) i może się okaże,
                że mała załapie o co chodzi, a jak nie, to też się nic nie stanie. Po prostu
                warto próbować co jakiś czas.
                Mojej znajomej najmłodzsy synek nauczył się siusiać do toalety na stojaka jak
                tylko zaczął chodzić i śledził w drodze do łazienki swojego starszego brata.
                • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 22:09
                  Ale masz kochanego synka! Jak juz dba o swoja siostrzyczke!
            • anitax Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 22:27
              Haganl, przyznam, ze po raz pierwszy spotkalam sie z takim
              podejsciem “lepiej z pielucha”. Sama zreszta przyznalas, ze wynika
              ono z wygodnictwa rodzicow. Moja cora dostala nocnik na pierwsze
              urodziny, okazalo sie za wczesnie, ale pozniej robilismy kilka
              podejsc. Nie dlatego zeby sie komukolwiek chwalic czy oszczedzac na
              pieluchach, ale dla jej wlasnego dobra i wygody.
              Przestawienie dziecka na nocnik/toalete to uwolnienie go od
              koniecznosci noszenia balastu miedzy nogami, a nie zadna tresura, bo
              chyba nikt normalny nie zmusza dziecka do czegos, do czego ono nie
              jest gotowe. W Polsce prawie nie spotyka sie 2-latkow z pielucha …
              Lariks, powodzenia!
              • haganl Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 23:46
                ja po prostu nie mam absolutnej potrzeby pozbywania sie pieluchy u mojej corki. Moje dzieci wymagaja ode mnie tak wiele uwagi, ze nie mam glowy myslec jeszcze o nocniku. przyjmuje argumenty, ze dzieci sa rozne. Ale dla mnie male dziecko = pielucha. To jest bardziej naturalne - w moich oczach- niz roczne dziecko = nocnik. W POlsce jest inne podejsciue w wielu sprawach, w niektorych lepsze, w niektorych gorsze ( wg mnie). Ale akurat z nocnikiem w weiku 15 miesiecy sie nie zgadzam (jak pisałam przerobiłam to w Polskim żlobku). Moja corka, mimo duzej inteligencji (:)) nie wykazuje zainteresowania korzystaniem w toalety. Ok, nigdy jej specjalnie tego nie pokazywałam, ale jej brat biega tam jakies 50 razy dziennie :) , a ona na to nic... Tutaj, w NL, oczywiscie szokuje mnie widok 4 latkow z pielucha a 5 latkow ze smoczkiem, ale to w Koncu holenderskie dzieci, wg Unicef maja najlepsze zycie :) . Ogolnie, polske matki uwazam za zbyt ambitne, (te ciagle porownywanie dzieci, co ktore predzej umie zrobic), przewrazliwione, co sie rowna zestresowane dzieci (sa to moje prywatne obserwacje, w wielu aspektach życiowych, nie tylko pieluchowych.)
              • haganl Re: pytanie do mam chlopcow 25.10.08, 23:52
                anitax napisała:

                > Haganl, przyznam, ze po raz pierwszy spotkalam sie z takim
                > podejsciem “lepiej z pielucha”. Sama zreszta przyznalas, ze wynika
                > ono z wygodnictwa rodzicow.

                W ktorym miejsu to dokładnie napisałam?

                > pieluchach, ale dla jej wlasnego dobra i wygody.


                > Przestawienie dziecka na nocnik/toalete to uwolnienie go od
                > koniecznosci noszenia balastu miedzy nogami, a nie zadna tresura,

                ale nie w wieku 1 roku!!!!

                > chyba nikt normalny nie zmusza dziecka do czegos, do czego ono nie
                > jest gotowe.
                oj, zdziwiłabys sie ilu tych "nienormalnych" jest :)

                W Polsce prawie nie spotyka sie 2-latkow z pielucha …

                to złobki + oszczedzanie + ambitne matki = zestresowane dzieci
                • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 26.10.08, 02:23
                  Dziekuje dziewczyny za wsparcie.
                • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 26.10.08, 17:07
                  > W Polsce prawie nie spotyka sie 2-latkow z pielucha …
                  >
                  > to złobki + oszczedzanie + ambitne matki = zestresowane dzieci

                  Kolejny przykład. Gdy córka mojej siostry (mieszkają w Polsce) zbliżyła się do 2
                  urodzin dla mojej siostry było oczywiste, że czas odstawiać pieluchę. I w
                  niecałe dwa tygodnie przestawiła małą na nocnik. Mała nie chodziła do żłobka,
                  tylko wychowywała się w domu z mamą; moja siostra jest właścicielką prywatnej
                  firmy, która dobrze prosperuje, więc nie chodziło jej o oszczędzanie na
                  pieluchach; i na pewno jest osobą wygodną, ale i tak uznała, że 2 lata to już
                  czas najwyższy. A mała na pewno nie jest dzieckiem zestresowanym, jest oczkiem w
                  głowie całej rodziny.
                  Część moich znajomych stosowała u dzieci pieluchy tetrowe i one jeszcze szybciej
                  uczyły się korzystać z nocnika.
                  Przykro mi, że masz tak złe doświadczenia ze swoim dzieckiem, ale jak sama
                  zaznaczyłaś, to żłobek popełnił błąd w przymuszaniu do nocnika. W przypadku mam
                  myślę, że nie ma takiego niebezpieczeństwa.
                  A co do porównywania dzieci - ja to odbieram zawsze jako rozmowę o dzieciach, bo
                  to one są głównym tematem na spotkaniach matek i wymianę doświadczeń. Wiadomo,
                  że jedno dziecko szybciej chodzi, inne szybciej zaczyna mówić i nie zauważyłam,
                  by wśród moich znajomych było to powodem zawiści, czy wybujałych ambicji matek.
                • anitax Re: pytanie do mam chlopcow 29.10.08, 19:50
                  > Haganl, przyznam, ze po raz pierwszy spotkalam sie z takim
                  > podejsciem “lepiej z pielucha”. Sama zreszta przyznalas, ze wynika
                  > ono z wygodnictwa rodzicow.
                  W ktorym miejsu to dokładnie napisałam?
                  Wg mnie w tym: "masz energie na myslenie o szczegolnym orgnizowaniu
                  wyjsc do sklepu, pilnowaniu dziecka przed wyjsciem, noszeniu
                  dodatkowych spodni?"

                  > Przestawienie dziecka na nocnik/toalete to uwolnienie go od
                  > koniecznosci noszenia balastu miedzy nogami, a nie zadna tresura,
                  ale nie w wieku 1 roku!!!!
                  Nie, ale jak dziecko juz chodzi i jest w stanie sie nauczyc
                  korzystac z nocnika/toalety, to jak najbardziej.

                  > chyba nikt normalny nie zmusza dziecka do czegos, do czego ono nie
                  > jest gotowe.
                  oj, zdziwiłabys sie ilu tych "nienormalnych" jest :)
                  Pewnie na takich trafilas w zlobku, czego szczerze wspolczuje, bo
                  przez to masz uraz i bardzo emocjonalnie podchodzisz do tematu.

                  >>W Polsce prawie nie spotyka sie 2-latkow z pielucha …
                  >to złobki + oszczedzanie + ambitne matki = zestresowane dzieci
                  2-latek bez pieluchy niekoniecznie musi byc wynikiem powyzszego
                  rownania (z ktorym zreszta sie nie zgadzam, bo zestresowane dzieci
                  sa czesto pochodna zestresowanych matek, co niekoniecznie musi isc z
                  parze ze zlobkiem, oszczedzaniem czy ambicja - ale to osobny temat).
                  Moze miec po prostu mame, ktora dba o jego wygode, ktorej chce sie
                  wysadzac dziecko i zabierac dodatkowy komplet ubran wlasnie po to
                  zeby maluchowi wygodniej sie chodzilo i bawilo, zeby nie mial
                  odparzonej pupy … Wydaje mi sie, ze kiedys dwulatki bez pieluchy to
                  byla rzecz naturalna, natomiast obecne 3-latki z pieluchami to wynik
                  epoki pampersow. W tetrowych pieluchach chyba zadny 3-latek by nie
                  wytrzymal.

                  • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 29.10.08, 21:14
                    Ja osobiscie uwazam za WYGODE dziecko bez pampersa, w przypadku mojego
                    synka przebieranie bylo koszmarem! A jak czulam ze ma kupe to juz mi
                    sie niedobrze robilo na sama mysl ze musze go przebrac. Na szczescie
                    szybko zajarzyl o co chodzi i teraz mu tylko trzeba troche
                    przypominac, no a popuszczanie wiaze sie z wiekiem na to wyglada.
                    pozdrawiam
                    • anitax Re: pytanie do mam chlopcow 29.10.08, 22:44
                      W domu jest wygodniej, gorzej jak sie gdzies wyjdzie i trzeba nagle
                      szukac toalety. Juz sporo strychow i zaplecz zwiedzilam, bo male
                      sklepiki czesto tam wlasnie maja toalety ...
    • uuuaa Re: pytanie do mam chlopcow 30.10.08, 10:01
      Witaj, mnie się wydaje że to o czym piszesz to jest kwestia
      zwieraczy, mój starszy syn w wieku półtora roku zaczą budzic się z
      suchutką pieluszką siku robił do nocniczka rano (pełny nocnik)...i
      naprawdę nie przypominam sobie żeby popuścił zanim doszedł do WC,
      pewnie tak było,ale ja tego nie pamiętam...pozatym od kiedy zaczą to
      kontrolować...w nocy na łóżko zmoczył się tylko jeden raz syn ma
      teraz 6lat. Natomiast młodszy (4lata) moczy się w nocy do dziś,
      kiedy bawimy się intensywnie np. w łaskotki prawie za każdym razem
      się zsika:( podjelismy leczenie jeszcze w polsce i okazało się że
      nerki są zdrowe ,ale zwieracze mu nawalają...pani doktor przepisała
      lekarstwa ,które nie odniosły żadnego skutku....tak więc proponuję
      Ci test "wysikaj" synka przed samym zaśnięciem,a rano sprawdz
      pojemność pampersa jeśli będzie suchy...gratuluję ........pozdrawiam
      • beba3 Re: pytanie do mam chlopcow 30.10.08, 14:13
        Okres przejsciowy moze sie ciagnac i ciagnac. Jak slysze ze ktores dziecko
        opanowalo przejscie z pieluch na nocnik w dwa dni, tydzien czy dwa to nie chce
        mi sie wierzyc. Nie mowie ze to nie jest prawda ale brzmi niesamowicie! I to nie
        jest norma ze tak szybko dzieciaki lapia o co chodzi, sa w stanie to kontrolowac
        i trzymac sie tego.
        To wyjatki.
        Bardzo wygodne dla rodzicow i da dzieci tez. Podbudowuja ego rodzica i dziecka.
        Nie swiadczy to o inteligencji dziecka i nie mozna tego odwrocic w druga strone:
        dzicko starsze z pielucha rowna sie gluptasek! Albo zaniedbany przez kiepska czy
        wygodna matke.
        To bardzo krzywdzace dla matki i dziecka.
        Z cala ta nauka czystosci to sptawa bardzo indywidualna. i nalezy o tym pamietac.
        Mi tezciazyl ores przjsciowy i tez czasmi robilam krok do tylu czytaj zakladalam
        pielucha na dluzej bo np PSZ o to prosilo, jechalismy na wakacje samochodem czy
        na rynek zima i wychodzilismy z cieplutkiego samochodu na zimno a tolaety nie
        uswiadczysz w tym rejonie, czy na noc po jednej czy juz drugiej wpadce.
        Lepiej zrobic krok do tylu niz pokazac dzicku ze sobie nie radzi i sprawia
        zamieszanie i klopot (czy to zmiana ubrania w kacie sklepu czy to suszenie
        materaca i organizowanie innego mc do spania).
        Z drugiej strony nie ma co sie poddawac i zniechecac zbyt latwo!
        Oby w usmiechem na ustach i nie dac dzicku odczuc ze jestesmy zniecheceni,
        rozczarowni, zmeczeni itp
        Porowniywanie dzici zostawmy!
        Czy to dzici znajomych czy swoich wlasnych. Wiem ze trudno. ;-)
        Ja staram sie czasmi sobie uswiadomyc roznice pomiedzy jedna cora a druga ale po
        to aby zwrocic na cos uwage, poswiecic wiecej czasu na cos, nie popelnic tego
        samego bledu itp

        I jeszcze: zlobki.
        Mialam w nich praktyki i sama troche pracowalam.
        Naprawde dla wielu dzieci ktorych rodzice kochaja i dbaja o nie i traktuja jak
        oczko w glowie, instytucja zlobka z pania ktora potrafi obiektywnie spojrzec na
        dziecko, pomagala.
        Rowniez jesli chodzi o nauke czystosci i _rutyne_.
        Rutyne wysadzania na nocnik i rutyne w szerszym tego slowa rozumieniu.
        I pracowalam wlasnie w najmlodszej grupie i nocnikowania wspominam pozytywnie.
        ;-)Pamietam usmiechniete buzki dzieci, ich zarty i wrescie staysfakcje kiedy
        zrobily do nocniczka. A te ktore korzystaly z maluskich toalet (w starszej
        grupie) to rozsadzala duma! ;-)
        A pieluch sie tez naprzebieralam. ;-)
        I nie bylo to az takie straszne! ;-P
        Najgorzej wspominam doswiadzczenia z dzickiem chorym na mukowiscydoze w szpitalu
        dzieciecym.
        Jak tutaj byc aktorem i nie pokazac ze wzbiera nas na wymioty kiedy je przebierasz?

        Polecm dystans do walki o szybkie odpieluchowanie ale tez o nie zostawienie tego
        samemu sobie.
        Wszelkie urazy rozumiem i tez staram sie nie popelniac tych samych bledow czy
        stawiac drugie dziecko w sytucji ktore z pierwszym sie nie sprawdzilo.
        Pamietam natomiast roczna dziewczynke ktorej siostra kilka lat od niej starsza
        dlawila sie jako niemowle.
        Rodzice tez mieli uraz i podawali mlodszej tylko przetarte na papke jedzenie. Na
        szczescie dziecko zaczelo chodzic do zlobka po urlopie macierzynskim matki czyli
        po 5 mc i cala nauke jedzenia i wprowadznia nowych produktow i zmiane
        konsystencji odpracowal zlobek. Podczas weekendow dziecko i tak ladowalo z
        butelka z mlekiem czy z butelka z papka.
        Dodam ze dziecko przepieknie jadlo, wrecz wzorcowo!
        Bylo tez zadbane, slicznie i czysto ubrane, mialo dobre i madre zabawki,
        odbierane najczesciej przez trzy osoby: matke lub ojca, babcie i siostre.
        Mysle ze bez zlobka to dziecko mialby klopoty z normalnym jedzniem.
        Jak zreszta inne ktore trfilo do mojej grupy dosc pozno niestety...
      • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 31.10.08, 12:17
        tak więc proponuję
        > Ci test "wysikaj" synka przed samym zaśnięciem,a rano sprawdz
        > pojemność pampersa jeśli będzie suchy...gratuluję ....

        U mnie z tym nie jest tak łatwo. Antek od prawie roku w dzień chodzi bez
        pampersa. Od kilku miesięcy także w nocy, choć nie zawsze rano budzi się suchy.
        Przed samym pójściem spać o 20tej robi siusiu. Zawsze wysadzamy go przez sen
        zanim my pójdziemy spać. A potem noc przebiega różnie. Czasem Antek dopiero po
        wstaniu rano robi siusiu, czasem budzi się w nocy na siusiu, a czasem potrafi
        nawet 2 razy posiusiać się do łóżka i obudzić z krzykiem, że jest mokry. A wtedy
        zmieniamy piżamkę, prześcieradło i podkładkę na materac. I tak czasami tydzień
        jest ok, a potem jedna noc fatalna.

        W tygodniu byliśmy z Antkiem w CB na końcowej ocenie i szczepieniu i pani
        doradziła, że jak się dziecko w nocy wysadza, to TRZEBA JE OBUDZIĆ! On musi
        siusiu robić zupełnie świadomie, a nie przez sen (Antek potrafi iść na śpiąco do
        łazienki, zrobić siku i wrócić do łóżka bez otworzenia oka). Zaczęliśmy więc go
        wybudzać koło 23ciej, co proste nie jest, bo śpi twardo, ale teraz siusiu w nocy
        robi świadomie i od kilku nocy łóżko suche (wytrzymuje do rana), więc może to
        zadziała. Zobaczymy...
        • beba3 Re: pytanie do mam chlopcow 01.11.08, 06:44
          U nas (dwie dziewczynki) takie sikanie bylo wczesnym ranem i najczesciej dzieci
          zasypialy potem. Czasmi z nami, czasmi w swoim lozku, czasmi musialy sie jeszcze
          chwile pobawic, co dla nieprzytomnego rodzica bylo takie nie za fajne...
          Mysle ze Wasz pomysl o pobudce malego kiedy Wy jeszcze nie poszliscie spac jest
          lepszym rozwiazniem.
          Inna sprawa ze raczej bym nie rozbudziala za bardzo aby dziecko potem nie mialo
          problemow z zasnieciem.
          Rada pani z CB jednak wydaje mi sie sensowna a jednoczesnie uzasadnienie bardzo
          proste i skoro dziala to swietnie!
          Bede Wam dopingowac i jestem pewna ze maly wkrotce bedzie siusial tylko kiedy
          jest na toaecie a nie podczas snu w lozko!
          Kiedy dojzeje bardziej pewnie i te pobudki stana sie zbedne. :-)
          Gratuluje! :-)
          • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 01.11.08, 13:28
            Na szczęście Antek po nocnym obudzeniu na siusianie bez problemów wraca do
            swojego łóżka i zasypia od razu.
            Dzięki za wsparcie.
            Pozdrawiam.
            • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 01.11.08, 13:59
              hej, u nas z nocnym sikaniem to jeszcze sobie poczekamy, Teo raz
              tylko mial sucha pieluche i raz tylko troche pelna. a tak poza tym
              to zawsze jest pelna!Jak na razie chodzenie bez pieluchy w dzien
              wystarczy.Co prawda czasem na dzemki dzinne nie zakladamy pieluchy,
              bo najczesciej jest sucha.Dzieki za rady.

              Beba a co do przebierania pieluch to ja tez sie mnostwo dzieci
              naprzebieralam i bylo ok. w przypadku naszego synka byl to nie lada
              wyczyn bo on ani 1 sekundy nie chcial lezec. wiec sie ciesze ze juz
              nie musimy z nim walczyc o to.
              Pozdrawiam
              • mamantkaa nocne siusianie 05.11.08, 22:48
                No więc niestety, po ponad 4 miesiącach prób wróciliśmy do pieluchy na noc. Po
                wizycie w CB i radach przez prawie tydzień było ok (takie tygodnie wcześniej też
                się zdarzały), ale potem 3 noce przegrane - Antek budzi się z płaczem, że jest
                mokry i trzeba wszystko przebierać :(
                Stwierdziłam, że jednak za często zdarzają się te gorsze noce i może to źle
                wpływa na Antka, że budzi się z płaczem przesiusiany. I że lepiej będzie, jeżeli
                będziemy się cieszyć każdego dnia z suchego pampersa niż martwić mokrym łóżkiem
                (nigdy nie krzyczeliśmy na Antka z tego powodu, ale pewnie i tak odczuwał, że
                jest nam przykro).

                A jak to było u Was? W jakim wieku dzieci powinny spać bez pieluchy (Antek ma 3
                lata i prawie 10 miesięcy)? Ile trwa okres przejściowy? W dzień bez pieluchy
                chodzi już prawie rok.
                Pocieszcie mnie, bo czuję się pokonana ...
                • haganl Re: nocne siusianie 05.11.08, 23:22
                  mamaantka, ekspertem to ja nie jestem, ale rozum radzi abys sie nie dreczyła. moze daj mu jeszcze troche czasu. Z drugiej strony napisze Ci co my uslyszelismy od pani psycholog dzieciecego jak bylismy w sprawie naszego malca, gdy mial 3,5 roku: otoz ponoc dobrze aby dziecko porzucilo pieluche do 4 roku zycia. ( z jakis psychologicznych powodów) Nasz maly przestał z niej korzystac w celu - siku- jak mial 3 lata. Potem natomiast potrzwbowal do kupy i spania. Pani poradzila, aby swiadomie, razem z dzieckiem, wszystkie pieluchy wyrzyciac. Wybrac dogodny moment, brak dodatkowych stresow, innych zmian itp. U nas, przyznam wiekszym problemem byla ta kupa niz spanie. No i pewnego razu poszlam z malym do smietnika i wszysktie pieluchy razem wyrzuciliśmy. No i, jak mu wyjasnilam, od tej chwili z kupa nie da rady inaczej, jak do ubikacji/nocnika. To samo na noc. On był ŚWIADOMY tego że nie ma pieluchy. Wysadzałam go przez jakis czas ok 23, zmoczył sie ok 2 razy. Nie było problemu. Z kupą tez poszlo gładko. Moze cały "bajer" polega na podświadomości dziecka? ze ono musi wiedzieć? u nas to zadziałało i jestem Pani psycholog dozgonnie wdzięczna :) powodzenia (ale nie zadręczaj sie, plis:) ( aaa, przypomnialo mi sie, z tymi zwieraczami. ja jako dziecko przez baaaaardzo dlugo moczylam sie w nocy. lata całe . I potem nagle przeszlo. Taka uroda. Nie bylo żadnego medycznego problemu, w sumie nie wiadomo do teraz. NO, niektorzy tak maja.... ( nie wiem czy Cie pocieszylam... :) rodzice niedy, przenigdy, nie dali mi odczuc ze cos jest nie tak. Po prostu tak bylo i tyle
    • julanna75 Re: pytanie do mam chlopcow 27.11.08, 23:15
      mnie ten problem jeszcze nie dotyczy, bo synek ma dopiero 6 m-cy,
      ale dodam cos poniewaz sama moczylam sie do 8 roku zycia w nocy i to
      dosc czesto. U mnie mialo to podloze psychiczne - rodzice nie
      dogadywali sie, a przeszlo mi ok 2 m-ce po wyprowadzce ojca, jak sie
      upewnilam, ze juz nie wroci.
      A to, ze siusialam w nocy - no coż, ja zawsze miałam ten sam sen.
      Śniło mi się, że mama niesie mnie do łazienki, sadza na ubikacji
      i... szło, tyle ze do łóżeczka. Wiec ja czulam, ze mi sie chce
      siusiu i w moim odczuciu wszystko dzialo sie prawidlowo, do momentu
      pobudki w mokrym lozku.
      • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 28.11.08, 13:26
        Z nocnym siusianiem Antka jest już lepiej. Zakładamy mu jeszcze pampersa, bo
        czasem trochę popuści, gdy nie zdąży dobiec do łazienki. Myślę, że ostatecznie
        po Świętach mu tego nocnego pampersa zabierzemy. Wczesniej nie ma co, bo na
        Święta mamy zaplanowany najazd rodziny i Antek na pewno bedzie wymęczony i nie
        wiem, czy będzie w stanie budzić się w nocy. Zobaczymy, to będzie test
        ostateczny w ciężkich warunkach :)
        A jednej nocy Antek mnie porządnie wystraszył, gdy weszłam do jego pokoju, a on
        siedział na brzegu łóżka z opuszczonymi spodniami i pampersem... Na szczęście
        zdążyliśmy pobiec do łazienki :):):)
        A czasem słychać jak biega przez sen po pokoju i nie umie znaleźć drzwi, żeby
        wyjść z pokoju i iść do łazienki.
        A co do tego, co pisała julanna, to mój siostrzeniec też miał taki problem przy
        rozwodzie swoich rodziców... Nas na szczęście to nie dotyczy, nie mogłabym
        zrobić swoim dzieciom tego, co moja siostra zrobiła rozwodem swojemu synowi :(
        • ika.alias Re: pytanie do mam chlopcow 29.11.08, 14:39
          mamantkaa napisała:

          > A czasem słychać jak biega przez sen po pokoju i nie umie znaleźć drzwi, żeby
          > wyjść z pokoju i iść do łazienki.

          Synek moich znajomych zrobil kiedys w nocy siusiu do... pojemnika w ktorym byly
          przechowywane rolki papieru toaletowego. ;))) Pojemnik byl niski, bialy i z
          klapa, wiec dziecku rzeczywiscie latwo moglo sie pomylic. ;)
          • mamantkaa Re: pytanie do mam chlopcow 29.11.08, 20:39
            A teściowa często mi opowiada, że ponad 25 lat temu, gdy mieli wtedy akurat
            gości u siebie w domu, mój mąż (wówczas kilkuletni) wstał z łóżka, wyszedł ze
            swojego pokoju, podszedł do ściany na przedpokoju, wyjął siusiaka i obsiusiał
            ścianę, po czym wrócił spać do łóżka. To wszystko na oczach swoich zszokowanych
            rodziców i ich znajomych :)
            Długo musieli mieć z tego ubaw :):):)
            • tijgertje Re: pytanie do mam chlopcow 30.11.08, 09:39
              mamantkaa napisała:
              mój mąż (wówczas kilkuletni) wstał z łóżka, wyszedł ze
              > swojego pokoju, podszedł do ściany na przedpokoju, wyjął siusiaka
              i obsiusiał
              > ścianę, po czym wrócił spać do łóżka.

              dobre:-) Ja znam jeszcze fajniejszy przypadek. Moj kuzyn, wtedy
              zdaje sie 6-7-letni tez pomyll w nocy kierunki, poszedl sie wysikac,
              ale nie do toalety czy na sciane, ale na.... starszego brata:-) Ten
              oczywiscie wrzaskiem caly dom na nogi postawil:-)
    • feliss Re: pytanie do mam chlopcow 07.01.09, 10:43
      a mój synek ma 12 mies i załatwia sie w nocnik!!!oczywiscie musze
      sadzac go kiedy wydaje mi sie ze bedzie chciał, on wydaje z siebie
      taki odglos cos w rodzaju "sIIYYY", ale to nie pokrywa sie z jego
      potrzebą załatwienia sie! po prostu kiedy widzi nocnik
      woła "SIIYY".no, heh
      • lariks Re: pytanie do mam chlopcow 09.01.09, 05:21
        No to super!! jak na chlopca w tym wieku to wyczyn, jesli juz siada na
        nocnik, i ze mowi cos w rodzaju siku.
        Teo juz super chodzi bez pampersa,ale jeszcze nie mowi tylko pokazuje.
        wpadki zdarzaja sie zadko i to najczesciej tylko podczas stresowych
        sytuacji. (np. na chrzcinach swojej kuzynki przy jej gosciach:(
        pozdrawiam i zycze wytrwalosci,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja