Dodaj do ulubionych

jedzenie dzieciowe ;)

12.01.09, 22:57
Ponieważ od 1 lutego znowu będę w Wiatrakowie pytanie do was drogie
forumowiczki....co tu dzieci jedzą? Moja mała ma obecnie 10
miesięcy, karmiona piersią (nowości podaję jej zgodnie ze schematem)
i je coraz więcej, ale nadal mało dorosłego jedzonka. Nie korzystam
z Polskich kaszek na mleku modyfikowanym tylko sama gotuję na wodzie
np. brązowy ryż, kaszę kukurydzianą, jaglaną, kaszę manną, amarantus
itp. i to podaję jej z owocami słoiczkowymi (głównie), a na obiadek
standardowo słoiczki. Czy w Holandii są te kasze jak jaglana,
kukurydziana, manna? I jak się nazywają po holendersku? Jest duży
wybór słoiczków z obiadkami? czy raczej Holendrzy sami dzieciom
gotują? Co jedzą dzieci holenderskie mając 10 miesięcy? I co zabrać
ze sobą czego na pewno w Holandii nie ma?
Obserwuj wątek
    • corneliss Re: jedzenie dzieciowe ;) 13.01.09, 09:04
      wez sobie te kasze, ja kupuje w PL i tu przywoze, owszem pewnie mozna dostac je
      w polskich sklepach, ale nie zawsze taki jest w okolicy no i po co przeplacac;
      ze sloiczkow w PL sklepie widzialam Gerbery (ale powod niekupienia j.w.)
      sloiczki sa, ale szczerze - nie probowalismy, gotowalam wlasne warzywa
      jest marka AH (w Albert Heijn - siec marketow) i Olvarit, jest tez cos
      belgijskiego czy tez francuskiego ale nie pamietam nazwy
      Hippow nie ma (sa za to w Niemczech i Belgii)
      • mamantkaa Re: jedzenie dzieciowe ;) 13.01.09, 09:19
        Dziecko 10-miesięczne w Holandii powinno jeść już praktycznie wszystko.
        Starszego syna żywiłam według schematu w Polsce, córkę teraz według
        holenderskiego schematu i tu wszystko wprowadza się dużo szybciej. A w
        słoiczkach z obiadkami dla 6-miesięcznych dzieci są wszystkie rodzaje mięs,
        ryby, pomidory, pieczarki, fasolka, po prostu wszystko. W deserkach od początku
        są cytrusy, śliwki, truskawki. 10-miesięczne dziecko jada tu chleb lekko ciemny
        z serkiem topionym lub pasztetem. A kasze to faktycznie raczej tylko w polskich
        sklepach (adresy na stronie niedziela.nl). Tu mają kaszki dla dzieci z mieszanką
        różnych zbóż, niesłodzone. Moja mała czasem dostaje je same, czasem zmieszane z
        musem owocowym. Zupki gotuję jej sama.
        • mala9943 Re: jedzenie dzieciowe ;) 13.01.09, 11:30
          ja słoiczki przywoziłam z Polski,kaszki też,bobofruty i herbatki również.Duży
          wybór kasz jest w sklepach tureckich.Ale czy dostaniesz te konkretne to nie wiem.
          • gosia_hh Re: jedzenie dzieciowe ;) 17.01.09, 11:44
            aldona w kazdym supermarkcie kupisz sloiczki-moja corka bardzo lubi
            Olvarit ulubione ryz+marchew+kurczak+pomidor smaki z fasolkami nie
            bardzo jej smakuja-je rowniez z nami ugotowanego kurczaka kawalki
            rozdrabiam jej razem z warzywami-zje ale zalezy od apetytu ogolnie
            woli sloiczek niz ugotowane przeze mnie jedzonko :( 10 miesiecznej
            corci mozesz juz podawac chlebek ciemny bez skorek z maselkiem i
            chudym paszczecikiem dla dzieci-smeerworst moja corka je chclebek
            juz od 8 miesieca z dzemem,serkiem topionym o szynka z drobiu.teraz
            ma juz 13 miesiecy mleko dostaje 2 razy dziennie rano i wieczorem-
            kaszek nie lubi wiec nie podaje .z polski nie mialam nic dla niej i
            na pewno nie bralam bym zadnych sloiczkow i herbatek bo tu tez duzo
            dla dziecka dostaniesz -duzy wybor w kazdym markecie a to co twojej
            corci bedzie najbardziej smakowac to sie sama przekonasz!powodzenia
            • mala9943 Re: jedzenie dzieciowe ;) 17.01.09, 16:37
              Jeśli chodzi o herbatki w granulkach dla dzieci to tu nie masz wyboru,jest zdaje
              sie tylko koper włoski.Wybór słoiczków w PL też jest większy,tutaj tez kupowałam
              dla odmiany coś innego ;)
    • julanna75 Re: jedzenie dzieciowe ;) 17.01.09, 18:24
      Ja sie wlasnie zastanawialam ostatnio czy kasze mozna tu dostac :)
      Dziewczyny, jeśli ktoras z Was ma rodzine czy znajomych w Niemczech,
      ktorych czasem odwiedza to polecam zamawianie jedzenia dla dzieci na
      stronie schlecker.com w Niemczech. Mają bardzo duzy wybor kaszek,
      sloiczkow (obiadki, jarzynki, owoce), herbatek, ciasteczek itp.
      Wydaje mi sie, ze wiekszy niz w Polsce. A zamawiajac przez internet
      wychodzi duzo taniej niz w sklepie (ale tez sloiczki trzeba brac w 6-
      paku). Ja tak zaopatruje sie od kilku miesiecy na zapas.
      • meliloti Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 16:37
        Jakie sloiczki polecacie? Wiem ze Ovarit to sprawdzona marka, ale ciekawa jestem
        czy ktoras z Was probowala tzw huismerk. Kupilam kilka razy sloiczki z C1000,
        ale jakos tak nie apetycznie wygladaly. Mojej malej to generalnie nic nie
        smakuje, ani Ovarit and C1000. Macie jakies inne wyprobowane? Kruivat, Etos, AH??
        • maxijo Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 19:04
          chyba sie bedziesz musiala zastanowic jaki schemat rozszerzania
          diety (polski czy holenderski) chcesz stosowac, bo one sie bardzo
          roznia. Moje dzieci nie lubily sloiczkow, ja lubilam im gotowac,
          wiec dobrze wyszlo:) swoja droga wybor sloiczkow tu jest tak marny,
          gdy bylam w Polsce, dostalam oczoplasu.
          ciekwosta - w Polsce ponoc kazdty pediatra zaleca sloiczki, bo to
          zywnosc z pewnego zrodla, w CB powiedzieli mi, ze w ramach wygody
          moge raz na jakis czas dac..
          • maxijo Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 19:06
            acha, bardzo duzy wybor kasz i ziaren wszelkich jest na wiekszych
            targach (markt)
          • 8zumirodam Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 20:32
            swoja droga wybor sloiczkow tu jest tak marny,
            > gdy bylam w Polsce, dostalam oczoplasu.
            Prawda-w porównaniu z polskimi hipermarketami tutejszy wybór jest
            cienki.A Olvarit to nasza BoboVita.Tylko z tego korzystam,bo reszty
            wolę nie próbować....
            w Polsce ponoc kazdty pediatra zaleca sloiczki, bo to
            > zywnosc z pewnego zrodla
            Tak to właśnie jest w Polsce-boją się żeby nie zaszkodzić dziecku.
            • 8zumirodam Jeszcze o herbatkach... 25.01.10, 20:37
              A herbatki jeszcze nie udało mi się odnaleźć-ale jestem tu dopiero od
              miesiąca.
            • tijgertje Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 21:28
              Czy ja wiem, czy tutaj tak marnie ze sloiczkami? z deserami na
              pewno, ale sprobujcie w Polsce znalezc sloiczki bez marchewki;-) Dla
              mnie wszystkie jednakowo smakuja i wcale sie dzieciowi nie dziwilam
              zie ich jesc nie chcial;-) W szpitalu mi go rozpiescili i sloiczkow
              sie nie zlapal, gotowala sama, a ze wygodnicka jestem, to robilam to
              najprostszym z mozliwych sposobem;-) Kupilam po kawalku dobrego
              miesa (w pewnym sklepie, cena zabojcza, ale smak adekwatny),
              udusilam kazde osobno, zmiksowalam, powlewalam do pojemnikow na
              kostli lodu , jak zamarzly, to poprzekladalam do szczelnych workow,
              poopisywane lezaly w zamrazarce. W malym rondelku gotowalam na
              zmiane ziemniaki, ryz, makaron i kasze, do tego 1-2 warzywo, zwykle
              to samo co my jedlismy na obiad, ale jak nie swieze, to mrozone,
              rozych mrozonek kupilam kilka i wrzucalam do rondelka np 1-2
              rozyczki prokulow czy kalafiora. Pod przykryciem w odrobinie wody
              gotowalam, pod koniec dorzucalam 1-2 kostki miesa , dosypywalam np
              swiezej pietruszki czszczypiorku (ten mlody zaczal wcinac jak tylko
              zaczal pelzac, sam sie w ogrodku czestowal), jeszcze pieprz,bez
              ktorego sie nie obeszlo i obiad byl w 10-15 minut, codziennie cos
              innego bez wiekszego wysilku. Sposob o tyle fajny, ze mlody mogl
              jesc wiekszosc z naszych potraw, tylko na inny sposob (bez soli,
              ktorej ja akurat troche uzywam). Szybko tez coraz mniej miksowalam,
              zgniatalam widelcem i mlody jak mial rok to w sumie normalne dania
              wcianal. W szpitalu dostawal obiadki na bulionie, znalazlam w
              sklepie ze zdrowa zywnoscia kostki ziolowe bez soli, kawalek dodany
              do obiadku zdecydowanie poprawial jego smak.
              • 8zumirodam Re: jedzenie dzieciowe ;) 26.01.10, 21:55
                > Czy ja wiem, czy tutaj tak marnie ze sloiczkami? z deserami na
                > pewno, ale sprobujcie w Polsce znalezc sloiczki bez marchewki;-)
                Dla
                > mnie wszystkie jednakowo smakuja i wcale sie dzieciowi nie dziwilam
                > zie ich jesc nie chcial;-)
                To ja jeszcze raz podkreślę,że HIPP ma pyszne słoiczki.Gerber owszem-
                robi tak samo smakujące miazgi do wieku 1,5 roku.Ale te gęste zupy
                jarzynowe,czy pomidorowe HIPPka,czy risotto z brokułem i
                królikiem!!!"Poemat w pysku" jak mawiał mój dziadek-a ja
                potwierdzam,bo nie raz kończyłam za dziecko taki słoiczek.Choć żadnko
                to się zdarzało!Ich mi tu brakuje bardzo i aż korci by się po nie
                przejechać do Niemiec,czy może bliżej,do Belgii.
                • mamamaxia08 Re: jedzenie dzieciowe ;) 27.01.10, 09:33
                  Hipp na pewno w Niemczech jest, ale co do Belgii - to mam wątpliwości ;). A
                  tutaj są jeszcze słoiczki Friso, wprawdzie nie w każdym sklepie ale w Kruidvat
                  na pewno :). Wybór w rodzajach nie jest zbyt imponujący ale np. mój dzieć bardzo
                  je lubi :).
                  Pozdrawiam
                  • 8zumirodam HIPP na świecie 29.01.10, 11:29
                    > Hipp na pewno w Niemczech jest, ale co do Belgii - to mam wątpliwości
                    ;)
                    Jest i w Belgii i we Francji i wielu innych krajach:
                    www.hipp.pl/index.php?id=168
    • mamabeauty Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 19:58
      Wszystkie kasze o ktorych piszesz mozna kupic w reformhuis,poszukaj
      najblizszego w twojej okolicy.Maja
      jaglana,kukurydziana,amarantus,ryz brazowy,gryczana,platki
      rozne,otreby,zarodki.itd,ceny w miare normalne.Nie wiem,czy jest
      manna,bo nigdy tu nie kupowalam.Nie wzorowalabym sie za bardzo na
      tym co jedza tutejsze dzieci;).
      • meliloti Re: jedzenie dzieciowe ;) 25.01.10, 21:13
        Ja tez lubilam gotowac, ale po powrocie do pracy okazalo sie to prawie
        niewykonalne :( Schemat raczej holenderski, tylko Hanka nie bardzo sobie radzi z
        tymi kawalkami w sloiczkach 8+, wlasnie skonczyla 8 mies. Jak na razie dobrze
        wychodzimy na kupowaniu huismerk pieluch i mleka, sloiczkow musimy jeszcze
        poprobowac.
    • majadeblij dlaczego krytykujecie holenderskie schematy 25.01.10, 23:48
      tak sie tylko zastanawiam.
      widze, ze kilka mam jest dosyc negatywnie nastawionych do
      holenderskich schematow. dlaczego? szerze mowiac, polskich nie znam,
      nigdy sie nie interesowalam - czym sie roznia. jakos dziecie
      holenderskie nie wygladaja gorzej od polskich, wiec mysle ze ich
      tutejsze schematy az takie trujace nie sa:-))
      co do sloiczkow, to nikt mi nie wmowi, ze cos co ma 2 lata date
      waznosci jest zdrowsze od swierzo ugotowanego obiadku. ale pewnie i
      tak skoncze na sliczkach, bo po pracy to wszystko szybko , szybko...
      podrawiam,
      a
      • mamabeauty Re: dlaczego krytykujecie holenderskie schematy 26.01.10, 09:28
        Szybko wyjasniam,ze nie krytykuje holenderskich schematow.Ale jestem
        negatywnie nastawiona do sposobu odzywiania tutejszych dzieci.Moze
        te najmlodsze sa w miare dobrze odzywiane,ale na pewno w zyciu nie
        jadly czegos takiego jak kasza.Byc moze sloiczki sa ok,na pewno nie
        sa lepsze od wlasnorecznie ugotowanego obiadu.Wiadomo,ze nie kazda
        mama ma czas na.Jak dostalam menu ze zlobka do ktorego chcialam
        zapisac swoja corke to lekko mi sie wlos na glowie zjezyl.Pewnie,ze
        to jedzenie nie jest trujace,ale caly dzien na kanapkach, jogurtach
        i lemoniadzie,zwlaszcza jesienia i zima,to sama nie chcialabym byc.
        • tijgertje Re: dlaczego krytykujecie holenderskie schematy 26.01.10, 09:51
          tennessee napisała:
          Pewnie,ze
          > to jedzenie nie jest trujace,ale caly dzien na kanapkach,
          jogurtach
          > i lemoniadzie,zwlaszcza jesienia i zima,to sama nie chcialabym byc

          Raczej nie, ale kazdy kraj ma swoje "schematy", zywienie dzieci jest
          odzwierciedleniem zywienia doroslych i skoro tu kasz nie znaja, to
          nie dziwne,z e ich w diecie dzieci nie ma. wszyscy jakos zyja
          kanapkami, cieply posilek je sie wspolnie wieczorem i jedzenie ma tu
          tez inne funkcje, nie tylko zapelnienie zoladka. Tu z posilkami jest
          troche jak z wodka czy piwem w Polsce;-) Tam idzie sie z kumpalmi na
          piwo, zeby pogadac, tu czesciej umawia sie na wspolny obiad;-) No
          dobr, to nie to samo, chcialam pokazac, ze tu jedzenie ma wieksza
          wartosc "spoleczna", dla wielu rodzin wspolny obiad to najwazniejszy
          moment w ciagu dnia, w Polsce tak samo w moim otoczeniu
          traktowano "proszony" niedzielny obiad, o "sukcesie" obiadu tu
          swiadczy nie to "co i ile" a "jak i z kim".
          • mamantkaa Re: dlaczego krytykujecie holenderskie schematy 26.01.10, 13:05
            Po wychowywaniu pierwszego dziecka przez pierwsze 2 lata w Polsce, a
            drugiego od początku w Holandii, staram się dietę malucha
            wypośrodkować. By dzieci jadły bardziej urozmaicenie opieram się
            czasem na kaszkach, czy innych produktach z polskiego sklepu. Zupki
            i obiadki raczej gotuję sama (mam czas, bo jestem domu), ale
            szczególnie na początku podpieram si holenderskimi słoiczkami. Jest
            z nimi ten problem, że mają wiele składników i ciężko naraz
            wprowadzać dziecku jedną nową rzecz. Bo w tych obiadkach jest od
            razu i pomidor i pieczarki i cebulka, i cała masa innych rzeczy,
            które w Polsce wprowadza się raczej później. Moje dzieci raczej
            sporo jedzą, więc taki słoiczek i tak szybko robi się za mały, więc
            wolę gotować sama.
            Za to z deserków korzystałam długo, mała bardzo je lubiła, a mi
            podobało się, że jest w nich tyle różnych owoców. Polecam
            szczególnie te z Alberta Heijna. Ich deserki są gęste i mojemu
            żarłokowi taki słoiczek wystarczał na długo :)
            No i wiele rzeczy typu chleb, jogurty, różne warzywa wprowadzałam
            małej szybciej niż wprowadza się w Polsce. Pani lekarka z CB
            stwierdziła, że przy drugim dziecku mogę robić co chcę ;) Przy
            trzecim wizyty pewnie będą trwały po parę sekund ;)
            • maxijo Re: dlaczego krytykujecie holenderskie schematy 26.01.10, 21:25
              i syn i corka wychowani na schematach holenderskich, wiec nie moge
              nic porownac; z tego co czytam, uwazam ze w Polsce za dlugo dzieci
              zyja kaszami, kleikami, budyniami. Moje dziecko jadlo na sniadania
              od 8 miesiaca kanapki, dzieci w polsce do 2 lat jedza kaszki. Tu
              jest owoc do reki, w Polsce kisle i jakies mixy musy... Generalnie
              chyba w Holandii dieta dziecka jest tansza i bardziej urozmaicona,
              bo toczne dziecko jes juz praktycznei wszystko.
              A generalnie jedzac w Polsce przez 30 lat, a tu 8 lat bardziej
              odpowiada mi schemat odzywiania w Holandii. 13 lunch, 18
              obiadokolacja. Mam tez o wiele mniej problemow ze zgaga, wzdeciami i
              latwiej utrzymac mi linie. Dla mnie osobiscie kuchnia polska jest
              smaczna, moze zbyt cebulowo-maczna, ale mi nie sluzyla.
    • yoshi25 do aldakra! 27.01.10, 11:46
      aldakra, napisałam do Ciebie na gazetowego.
      • aldakra Re: do aldakra! 28.01.10, 11:49
        Odpisałam ci :)
        Tyle że ja w Holandii już od roku nie jestem, mój post jest ze
        stycznia 2009 roku i już zdążyłam wrócić do Polski, ale kto wie może
        jeszcze kiedyś do Holandii zawitam :) Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka