mona812
15.06.09, 10:45
Temat poruszylam na innym forum ale ciekawa jestem takze opinni mam
ktore mieszkaja tutaj a nie w Polsce.
Kilka tyg.temu Fabian przy normalnej rozmowie ,ot tak wspomnial ze
ma w szkole pana przyjaciela ktory go przytula ...dziewczyny duszno
mi sie zrobilo ... Nigdy nie mialam stycznosci z molestowaniem i
nawet nie wiem na co zwracac uwage, co prawda zdaje sobie sprawe w
jakich czasach zyjemy i kupilam ksiazke na w/w temat ale wciaz mi
nie po drodze aby przeczytac . Na szczescie mamy kalendaz gdzie na
zdjeciach sa wszyscy uczniowie i nauczyciele ( szkola jest mala )
wiec pokazal mi tego "pana przyjaciela" okazal sie nim chlopak z
piatej klasy.Nastepnego dnia poprostu poszlam do nauczucielki i
przedstawilam sprawe .Zapewnila ze dzieci sa pod ciaglym nadzorem i
jezeli kolega przytulal to na boisku .Wzrokowo znalazlam chlopaka i
zrozumialam dlaczego Fabian nazywal go panem ,chlopak jest wyzszy
odemnie i wyglada na nastolatka .Pani potwierdzila ze chlopak
faktycznie czesto bawi sie z maluchami i jest bardzo
przyjazny .Dziewczyny sadzicie ze to normalne ? Nie chce dac sie
zwariowac oczywiscie, ale udawanie ze problem molestowania nie
istnieje nic nie zmieni ,fakty sa faktami .Wiem ze nauczycielka
bedzie zwracala wiecej uwagi na Fabiana a przynajmniej taka mam
nadzieje ...Fabian po delikatnym przepytaniu nie powiedzial czegos
co by mnie zaniepokoilo tyle tylko ze pan go lubi i czasami
przytula .Temat na dzien dzisiejszy uwazam za zamkniety aczkolwiek
dzieki temu zaczelam sie zastanawiac kiedy i jak uswiadomic nasze
maluchy ze sa tez "zli ludzie ".Jak wy sobie radzicie ? Dodam ze
fabian jest czterolatkiem .