14.06.13, 22:24
czy ktoś jest tak zafascynowany tym XIII-wiecznym tekstem jak ja?

Fortuna Imperatrix Mundi

1. O Fortuna
(chorus)

O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis;
vita detestabilis
nunc obdurat
et tunc curat
ludo mentis aciem,
egestatem,
potestatem
dissolvit ut glaciem.

Sors immanis
et inanis,
rota tu volubilis,
status malus,
vana salus
semper dissolubilis,
obumbrata
et velata
michi quoque niteris;
nunc per ludum
dorsum nudum
fero tui sceleris.

Sors salutis
et virtutis
michi nunc contraria,
est affectus
et defectus
semper in angaria.
Hac in hora
sine mora
corde pulsum tangite;
quod per sortem
sternit fortem,
mecum omnes plangite!

Tłumaczenie (niestety niezbyt wierne, brakuje mi corde pulsum):


Fortuna Władczyni Świata

1. O Fortuno
(chór)

O Fortuno
niby Księżyc
nieustannie zmienna,
ciągle rośniesz
lub zanikasz
ciemna lub promienna.
Życie podłe
wciąż kapryśnie
chłodzi nas lub grzeje,
niedostatek
lub bogactwo
jak lód w nim topnieje.

Kołem toczy
się Fortuna
zła i nieżyczliwa,
nasze szczęście
w swoich trybach
miażdży i rozrywa,
z twarzą szczelnie
zasłoniętą
często u mnie gości,
by na kręgach
mego grzbietu
grać swe złośliwości.

Los zbawienia,
cnót zasługi
przeciw mnie są teraz,
w mej słabości
albo woli
wspierały mnie nieraz.
A więc zaraz
nie mieszkając
uderzajcie w struny
i użalcie
się nade mną,
ofiarą Fortuny!

Obserwuj wątek
    • justyna.ada Re: o Fortuna 14.06.13, 22:40
      Carmina Burana jest w ogole fajna :)

      a w ogóle ja na przyklad jestem fanką różnych staroci, w tym średniowiecznych staroci :)) muzycznych zwłaszcza :)
      • mary_ann Re: o Fortuna 14.06.13, 23:13
        Też lubię Carmina Burana. Kiedyś słuchałam w upalną noc na starówce w Dubrowniku, ależ to było fajne!
        A przytoczony przekład czyjego autorstwa?


        justyna.ada napisała:

        > Carmina Burana jest w ogole fajna :)
        >
        > a w ogóle ja na przyklad jestem fanką różnych staroci, w tym średniowiecznych s
        > taroci :)) muzycznych zwłaszcza :)
      • mamalgosia Re: o Fortuna 15.06.13, 10:28
        Oczywiście, że Carmina Burana jest fajna, szczególnie jak się ma cudowne licealne wspomnienia z nią związane:)
    • otryt Re: o Fortuna 15.06.13, 17:27
      Piękne!
      A wśród wykonawczyń utworu widzę Mirusię - niezwykły talent z Australii.
      • mamalgosia Re: o Fortuna 15.06.13, 21:48
        O, jakie Ty masz znajomości
        • otryt Re: o Fortuna 17.06.13, 10:13
          mamalgosia napisała:

          > O, jakie Ty masz znajomości

          Mirusia Louwerse – rocznik 1985. Nie znasz? Ta z długimi blond włosami w czarnej sukni, pośrodku w trójce śpiewaczek. Jak pięknie śpiewa Ave Maria i inne utwory!

          Andre Rieu – organizator tych koncertów w Maastricht, który zamieściłaś to holenderski skrzypek, (pojawił się na samym początku, dyryguje ze skrzypcami w dłoniach) angażuje Mirusię do wszystkich swoich poczynań muzycznych. Próbuje on w sposób lekki łatwy i przyjemny przybliżać klasykę i efekty specjalne często ocierają się o kicz. Realizator telewizyjny co chwila pokazuje mocno wzruszone pary na widowni, ocierające łzy.

          Jeśli zaś chodzi o Carmina Burana, to mnie najbardziej urzekł śpiew łabędzia przypiekanego na rożnie (12. Olim lacus colueram). Śpiewak, często kontratenor, wydobywa z siebie tak niesamowite dźwięki. Nie wiem, czy z tej arii łabędzia nie bierze się powiedzenie „łabędzi śpiew”, że ponoć najpiękniej śpiewają tuż przed śmiercią? Link zawiera plik muzyczny od minuty/sekundy 28:19 do 31:40 mamy arię łabędzia. Można posłuchać.


          www.micha.internetdsl.pl/mp3/carl%20orff%20-%20carmina%20burana.ogg


          Przyznam, że połączenie tak bardzo rubasznego tekstu z dostojną łaciną trochę mnie zdziwiło. Ktoś, kto nie zna tego języka może się nie domyślić o czym jest utwór. Link zawiera cały tekst po łacinie i po polsku w tłumaczeniu Mariana Piechala.

          www.micha.waw.pl/~micha/carmina.html#t12
          Carmina Burana ma dla mnie także wymiar osobisty. Moja córka, gdy była w liceum, śpiewała w chórze szkolnym I właśnie jej chór z kilkoma innymi chórami wziął udział w koncercie Carmina Burana w Filharmonii Bałtyckiej. To było istne szaleństwo, próby także w domu. W kółko leciało to nagranie. Wszystkie dziewczyny z chóru kochały się w młodym i przystojnym dyrygencie i widziały, że on tylko na nie patrzy i obdarza szczególnie życzliwym i ciepłym spojrzeniem. Nie wiem, czy miały świadomość o czym śpiewały, że najbardziej na świecie pragną utracić swe dziewictwo, byle już, byle szybko. Tu i teraz , już.

          • otryt errata 17.06.13, 10:17
            Dwa słowa i kropka wypadły z mojego tekstu. To właściwe brzmienie.

            "Próbuje on w sposób lekki łatwy i przyjemny przybliżać klasykę muzyczną.
            Scenografia i efekty specjalne często ocierają się o kicz."
          • justyna.ada dostojna łacina 17.06.13, 10:44
            no cóż, po łacinie można wiele rzeczy nienabożnych :) na przykład o piciu

            np. Bonum vinum cum sapore
            bibit abbas cum priore,
            sed conventus de peiore
            semper solet bibere.
            Bibit semper misere,
            qui non habet solvere.

            albo tu dłuzszy tekst przy nagraniu :)

            www.youtube.com/watch?v=IWkdiMgQsxs

            lub www.youtube.com/watch?v=GJaiIG5xPqg
            to zresztą też z Carminy, piosenka o niebezpieczeństwach samotnego podróżowania :P

            • otryt Re: dostojna łacina 17.06.13, 12:22
              justyna.ada napisała:

              >no cóż, po łacinie można wiele rzeczy nienabożnych :) na przykład o piciu

              Argument o większej dostojności języka łacińskiego niż polskiego więc upada. Argument w ustach zwolenników powrotu łaciny do liturgii. Posłuchałem z przyjemnością o piciu i niebezpieczeństwie podróżowania samotnego. Posłuchałem także zespołu Canti, w którym śpiewasz z jeszcze większą przyjemnością. Ładnie się prezentujecie.

              Pozdrawiam
          • mamalgosia Re: o Fortuna 17.06.13, 10:58
            Ale łaciną posługiwali się starożytni całkiem różni. Nie tylko dostojni, ale rubaszni też. A poza tym: wiesz, jak jest w sztuce.
            Dla mnie Carmina Burana też ma wymiar osobisty, o czym wspomniałam powyżej.

            Chciałabym napisać: Ach, TA Mirusia! Tak, oczywiście że znam:) Ale moja ignorancji w tej kwestii dopiero Ty położyłeś kres
            • otryt Re: o Fortuna 17.06.13, 12:23
              mamalgosia napisała:

              >Chciałabym napisać: Ach, TA Mirusia!

              No dobrze, już znasz Mirusię. Mam jeszcze jedną sympatię muzyczną, ale rozumiem, że kobiety wolą słuchać męskich głosów, więc nie będę już tu innych śpiewaczek zachwalał.

              Pozdrawiam
              --
              • justyna.ada Re: o Fortuna 17.06.13, 12:40
                ej no powiedz, najwyżej spowoduje to zazdrość :))))
                (w wersji cywilizowanej: zawsze można się czegoś nauczyć od lepszych :))
                • otryt Renata Pokupić 17.06.13, 14:21
                  justyna.ada napisała:

                  >ej no powiedz, najwyżej spowoduje to zazdrość :))))

                  Renata Pokupic – mezzosopran z Chorwacji. W pierwszym filmie z opery Kserkses jest w niebieskiej sukni. Pozostałe dwie panie również świetnie śpiewają, mnie jednak najbardziej urzeka śpiew Renaty Pokupic..:-)))


                  Aria "Lascia la spina cogli la rosa" z opery Kserkses G.F. Handla
                  www.youtube.com/watch?v=ksbanIZJjJo

                  Aria Rinalda z opery Rinaldo G.F. Handla
                  www.youtube.com/watch?v=qIpitB2Xz1s

                  Mozart: opera Łaskawość Tytusa (La clemenza di Tito)
                  www.youtube.com/watch?v=ynzJfBSse5E

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka