seneka76
30.06.13, 15:50
Witam,
parę dni temu prosiłam o postawienie tarota na lokal, który znalazłam na działalność gospodarczą. I pisałaś, że podpisanie umowy przeciągnie się. No i właśnie wczoraj byłam umówiona z właścicielami na podpisanie umowy. Lecę jak ta durna, walę kilometry, bo byłam z synem na festynie. I co się okazuje? Że syn właścicielki (bez którego starsza pani - właścicielka lokalu nic nie podpisze) nie przyjechał. Potem przyszła jego żona (z dziwną miną) i mówi, że mąż źle się poczuł. I tu poczułam się niepewnie. Może znaleźli kogoś, kto będzie płacił wyższy czynsz? Tylko czy robiliby z siebie idiotów? Jeszcze wczoraj o 13tej starsza pani podawała swoje dane do umowy. Umówiliśmy się na telefon w poniedziałek, aby wyznaczyć nowy termin podpisania umowy.
Moje pytanie brzmi: CZY DOJDZIE W KOŃCU DO PODPISANIA UMOWY NA WYNAJEM LOKALU?
Proszę o zajrzenie w karty.
Dziękuję