Pechowy, szczęśliwy, neutralny czy magiczny?
Opowiedzcie historie z tym dniem - datą związane, połączeniem 13 i piątku.
Moja prababcia urodziła się 13 w piątek o 13 - żyła 94 lata - normalnie, miała i dobre i złe chwile. Miała cudownego męża choć była jego drugą żoną, pasierbicę która ją niekoniecznie traktowała dobrze choć sama ją wybrała z grona potencjalnych kandydatek. Straciła własne dziecko (odeszły wody i chodziła jeszcze kilka dni i dziecko umarło przed urodzeniem) więcej dzieci nie miała. Miłością matczyną z wzajemnością ogromną, obdarzyła za to swojego wnuka, a mojego ojca i nas wszystkie prawnuki - całą trójkę jednakowo (mnie i moich kuzynów, dzieci mojego ojca siostry.) Bajki opowiadała, była ciepłą, kochaną osobą...
13 w piątek borsukowi zawsze wpadało parę złotych dodatkowych - a ja kiedyś oberwałam kilka 2 w szkole tego dnia

Ot data jak każda inna.