Dodaj do ulubionych

Himalaista

27.01.18, 11:31
Tak bardzo mi żal Go jako człowieka, ojciec, mąż, syn...
Wyciągnęłam tylko 3 karty, bo tu nie ma co drążyć.

Jego stan obecny - 4 mieczy
otrzymana pomoc - Rydwan
stan po pomocy - 9 monet

Nie wiem jak to możliwe ale - stan stabilny,choć również ta karta może po prostu pokazać "zamrożenie".
Ratunek leci
Ale 9 monet - czyżby pokazało Jego samotną żonę?

Życzę mu żeby przeżył - mimo wszystko, żeby przeżył.
Obserwuj wątek
    • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 12:27
      Pytałaś o stan pomocy i 9 monet powinna być tutaj dobrą kartą. To karta determinacji i doprowadzenia rozpoczętych spraw do końca.

      ps. poza tarotem, to też kocham góry i górskie wyprawy i trzymam za niego kciuki. Liczy się czas a oni doją do niego najwcześniej za kilkanaście a nawet kilkadziesiąt godzin. Wszystko zależy od pogody a prognozy są jakie są. Obiektywnie Elli ma większe szanse, bo schodzi czyli się rusza. Ale to facet i ma wytrzymały organizm wink
      • inguszetia_2006 Re: Himalaista 27.01.18, 13:31
        Witam
        Nikix, na tej wysokości kobieta ma większe szanse ponoć, bo ma więcej tłuszczu niż mięśni. Taka nasza uroda. Dużo mięśni - więcej tlenu potrzeba. Tak gdzieś czytałam.
        Pzdr.
        Ing
        • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 19:31
          Odwrotnie smile Mięśnie lepiej generują ciepło i zużywają mniej energii. Tłuszcz magazynuje ciepło i kobieta jest bardziej wrażliwa na zimno. Do tego dochodzą hormony (tem. zależna od dnia cyklu) i to, że temp. ciała kobiety jest wyższa niżu faceta. Kobieta zamarznie w wyższej temperaturze niż facet co najmniej o kilka stopni wink
          • inguszetia_2006 Re: Himalaista 27.01.18, 20:50
            Witam
            Ja zrozumiałam to tak, że mężczyźni (więcej mięśni) potrzebują więcej tlenu. Nie o komfort cieplny mi szło, tylko o zapotrzebowanie na tlen. Nie będę jednak kruszyć kopii o to, bo mogłam coś źle zapamiętam, jako że z biol - chemu zawsze miałam zagrożenie;-P Nie mam nawet jak podlinkować, bo nie wiem, gdzie to czytałam. Gdzieś w internecie na pewno i wczorajwink
            Pzdr.
            Ing
            • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 21:21
              Mnie tak uczono przed wejściem na Mont Blanc wink
              • inguszetia_2006 Re: Himalaista 27.01.18, 21:46
                Witam
                I co? Weszłaś? Latem, czy zimą? Na Mont Blanc jest chyba najwięcej ofiar śmiertelnych, bo dla wielu ludzi to "nisko", ot pierdnąć w oponkębig_grin Ja tego "nisko" nie kupuję, mam lekką zadyszkę w Tatrach, to tam bym ganiała Yeti;-P
                Pzdr.
                Ing
                • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 22:13
                  Latem drogą Gouter. Zimą mam zaliczone Tarty Słowackie i nasze Rysy. Na Mont Blanc wejście zimą jest podobno bezpieczniejsze. Tam są problemy z odrywającymi się głazami. Sporo osób wchodziło w kaskach. Najgorszy jest Kuluar Śmierci, bo tam nie ma gdzie zwiać, jakby co. Potem jest całkiem spoko.
                  • algaria Re: Himalaista 27.01.18, 22:47
                    Jesssuu - chylę czoła - ja gór nie lubię, nie mój klimat, zawsze się przeziębiam. Mam lęk wysokości, mnie góry przerażają. Morze, tylko morze - nasze brudne, zimne ale tylko morze wink
                    • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 23:43
                      Też mam lęk wysokości jak stoję na moście albo na balkonie tak od 6 piętra w górach go nie mam wink
                      Lubię morze ale jak w czymś albo na czymś po nim pływam tylko bardzo nie lubię plaży, słońca i leżenia plackiem.
                  • inguszetia_2006 Re: Himalaista 27.01.18, 23:01
                    Witam
                    Znam tę trasę, popularna jest. Spałaś w schronisku Gouter, czy na biwaku obok? Może się wybiorę, kusi mnie, tyle że wśród znajomych wszyscy ułomni (kontuzje), w córce nadziejawink Mnie trochę kolano łupie w górach, ale zrobię wcześniej zaprawę i się zobaczy, czy jest ok. A jak z chorobą wysokościową? Zniosłaś z godnością, czy dała ci w kość?
                    Pzdr.
                    Ing
                    • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 23:39
                      W schronisku ale tylko dzięki temu, że pracował tam kuzyn osoby z którą wchodziliśmy. Biwak mieliśmy w "zapasie" . Ja nie mam problemu z adaptacją bo łażę po górach ale były tam osoby które rezygnowały w trakcie trasy albo z samego wejścia na szczyt. Były też takie, które trzeba było sprowadzać.
                      Warto wejść smile Poćwicz u nas albo na Słowacji i próbuj. Możesz pojechać ze znajomymi i dojść z nimi do schroniska. Zostawisz ich jak nie dadzą rady i na szczyt wejdziesz z jakąś grupą. Tam jest zawsze masę ludzi wink

                      ps. jest takie powiedzenie że z górą jest jak z kobietą albo Cię wpuści albo nie wink Może się okazać, że wejście na Mont Blanc będzie dla Ciebie łatwiejsze niż np.: na Babią Górę
    • inguszetia_2006 Re: Himalaista 27.01.18, 13:28
      Witam
      Wyciągnęłam trzy karty - Rycerz mieczy, Umiarkowanie, Śmierć. Trzymam się myśli, że Śmierć to zmiana po hibernacji w Umiarkowaniu czyli życie.
      Pzdr.
      Ing
      • adoptowany Re: Himalaista 27.01.18, 16:02
        ,..oby tak było, spojrzałem teraz na najnowsze wiadomości, z francuzka jest kontakt, z naszym nie,..boje się i to bardzo.
      • takiehobby Re: Himalaista 27.01.18, 22:44
        Umiarkowanie z aniołem na karcie, a XIII Śmierć z klasycznym wizerunkiem? Rycerz mieczy oraz sumowanie nie wygląda dobrze, ale nie widzimy talii oraz zależy, jak Wróżący postrzega kartę śmierci, jeśli to "tylko zmiana", to ok. Nie wróżę na sprawy ostateczne, a i tak potrafi się ukazać w archetypie....

        --
        takie hobby: forum.gazeta.pl/forum/f,257945,TAKIE_HOBBY.html
    • ezokarty Re: Himalaista 27.01.18, 14:36
      Nie znam tej sprawy, ale nigdy nie rozumiem, czy Ci Himalaiści to nie wiedzą, że są ojcami, mężami, synami..? Tak ryzykowne zachowania pociągają za sobą takie ryzyko... Jak zginie kierowca wiozący pieczywo do piekarni, to się mało kto interesuje losem pozostawionych dzieci, matki, żony. Jasne, również życzę, by przeżył każdy będący obecnie w niebezpieczeństwie, choć powrót często oznacza ponowne kontynuowanie ekstremalnego sportu, a potem angażowanie wielu ludzi do pomocy... Stan obecny w 4 mieczy może znaczyć hibernację. Pomoc w karcie Rydwan, może być transportem zwyczajnie. Dziwna ta karta na stan po pomocy....pieniądze z polisy dla żony, czy co to może być? Może dociągnięta karta by coś dopowiedziała, bo to brama....dziwnie komfortowy ten stan, jeśli pasuje karta.
    • pinia1214 Re: Himalaista 27.01.18, 16:41
      Zal go, naprawdę. i rodziny i tych ludzi którzy poszli mu na ratunek, narażajac własne zycie.ewidentnie musi byc to pasja przez duże P, w takim znoju trenowana.
      moze o czyms nie wiem ale dziwne jest dla mnie ze było brak dodatkowego ubezpieczenia. Przecież takie zabezpieczenie dawałoby komfort. Nie musiały być organizowane zadne zbiorki finansowe.
      Idealnie by było gdyby to wszystko dobrze się skończyło. ale szanse sa nikłe.
      • adoptowany Re: Himalaista 27.01.18, 17:12
        ,..może nie znam się,ale nigdy nie uznam wspinaczki wysokogórskiej za normalny sport.
        • adoptowany Re: Himalaista 27.01.18, 17:34
          ,..podobnie jak koks, tu i tu skutki bywaja nieprzewidywalne i nieodwraclne,ale to tak na marginesie, ważne żeby ich teraz stamtąd sprowadzili szczęśliwie na dol.
          • adoptowany Re: Himalaista 27.01.18, 17:34
            ups, boks!!
            • algaria Re: Himalaista 27.01.18, 18:15
              Ale i koks - ten człowiek kiedyś brał, dużo brał, był na dnie i się odbił i jeden nałóg poszedł w drugi. Nie ma co drążyć, "po co" "dlaczego" "czemu się nie ubezpieczył" "po kiego grzyba tam wlazł" - teraz jest ważne, by wrócił - żywy.

              Rozumiem co to pasja, bo mam pasjonata w domu i uwierzcie mi to jest wewnętrzna siła, która jest silniejsza od rozumu, z tym się nie da walczyć. Można iść na kompromis ale zawsze się z tym przegrywa jeśli się próbuje to zwalczyć zwłaszcza z pozycji siły.
        • nixie.x Re: Himalaista 27.01.18, 19:25
          Wejdź sobie kiedyś na Rysy zimą to zrozumiesz smile
          To nie sport tylko uzależnienie i wyzwanie dla samego siebie wink
          I adrenalinka. Emocje na szczycie bezcenne.
    • nixie.x Re: burza śniezna 27.01.18, 20:00
      Teraz już wszyscy łącznie z ekipą ratunkową walczą o życie.
      Jak zakończy się akcja ratunkowa na Nanga Parbat?
      sygn. - Odwrócony Świat
      4 monet, 3 mieczy, 9 mieczy - chyba w tych mieczach mróz ich pokona. Oby nie wszystkich.
      • takiehobby Re: burza śniezna 27.01.18, 20:52
        Świat ma specyficzne znaczenie w takich zapytaniach... To sygnifikator tego człowieka, czy ogólnie akcji ratunkowej?


        --
        takie hobby: forum.gazeta.pl/forum/f,257945,TAKIE_HOBBY.html
      • inguszetia_2006 Re: burza śniezna 27.01.18, 20:58
        Witam
        Ale dla kogo się skończy odwróconym Światem? Położyłam na kobietę - 6 mieczy, na naszych ratowników - 6 buław, i na Tomasza Mackiewicza - 10 mieczy. Kobieta ma podróż przed sobą, to raczej dobrze, ratownicy zwycięstwo, tylko Tomasz zasypany mieczami. Chociaż u mnie miecze układają się w nosze, nie sypią się na głowę, takie mam przedstawienie raczej neutralne, nie całkiem negatywne.
        Pzdr.
        Ing
        • takiehobby Re: burza śniezna 27.01.18, 21:03
          Właśnie miałam spytać, czy korzystacie na forum z talii Waita, ewentualnie klonów tej talii, czy innych....


          --
          takie hobby: forum.gazeta.pl/forum/f,257945,TAKIE_HOBBY.html

        • nixie.x Re: burza śniezna 27.01.18, 21:20
          Ten odwrócony Świat to na akcję ratunkową.
      • algaria Re: burza śniezna 27.01.18, 21:09
        ale 9 mieczy to taka panika na zapas i tego się trzymam
        • adoptowany Re: burza śniezna 27.01.18, 21:23
          algaria napisała:

          > ale 9 mieczy to taka panika na zapas i tego się trzymam



          ,..dobrze by było,nie wiem,bo u mnie 9 mieczowa to najgorsza z mieczowych kart, w niej sa największe tragedie, dużo gorsza od 10-tki
          >
    • algaria Re: Himalaista 28.01.18, 10:11
      To już chyba niestety koniec - Ingi 10 mieczy zapowiedziało koniec i chyba odwrócony Świat Niki. Kiedy ja wyciągnęłam karty (4 miecze) może jeszcze żył, może była szansa na uratowanie Go, z każdą chwilą Jego szanse zmalały. Bardzo mi szkoda...
      P.S Akcja ratunkowa była szybka i perfekcyjna i tu się należy wielki szacunek.
      • takiehobby Re: Himalaista 28.01.18, 11:19
        W 1. rozkładzie Ingi był XIII. Wielki Arkan, tak? W pytaniu o osobę w zagrożeniu życia, trudno odbierać tę kartę inaczej, niż jej nazwa wskazuje....choć nie może to w takich momentach odbierać nadziei.


        --
        takie hobby: forum.gazeta.pl/forum/f,257945,TAKIE_HOBBY.html
      • inguszetia_2006 Re: Himalaista 28.01.18, 11:48
        Witam
        Chcą wysłać po niego śmigłowiec. Info z ostatniej chwili. Nie wyciągam już nic. Niech się dzieje wola nieba.
        Pzdr.
        Ing
        • inguszetia_2006 Nie, jednak nie lecą n/t 28.01.18, 12:01
          crying
      • nixie.x Re: Himalaista 28.01.18, 13:16
        Dzisiaj doczytałam, że oni poszli na Nangę jak na spacer w Alpy bez wsparcia tragarzy i bez tlenu. Zaryzykowali i to bardzo.

        To co pokazali Bielecki i Urubko to naprawdę jest coś niesamowitego smile

        • adoptowany Re: Himalaista 28.01.18, 20:20
          ,..to smutny dzień,jest radość z ocalonego jednego zycia,jednak to smutny dzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka