Czy mogę sobie wziąć jedną z Twych żab,samca?Bo ja jestem księżniczka Fijołona i chcę go pocałować ażeby się w księcia zamienił Mafijoła.
Wezmę co popadnie jak będę gdzieś i zobaczę,w sklepie nie mogę kupić bo matka się wkurwia że kasę na trumny wydaję i na nagrobki z marmuru co gromadzone są skrzętnie jakby nie można w ziemi się pochować albo w gangesie utopić albo spalić jak Król Artur albo no nie wiem,Profesor UW mówił że chce być w kartonie zakopany do ziemi.Ale nie wiem czy on ma tam jakieś Katakumby czy nie bo nie rozkowywałam ziemi ale może wezmę łopatę i pokopię.
Pójdę do żabki po jakieś zakupy bo żabka jest w świeta otwarta chyba ale dokładnie nie wiem.Tak jak stacje benzynowe,chodzi i benzynę przeważnie i browca albo batonika z czekoladą.Bądź fajki