echna
03.08.10, 10:44
Witam, pisałam kilka dni temu o moich wynikach, były one takie:
FT4 29.09% [wynik 1.12, norma (0.8 - 1.9)]
TSH 7.14% [wynik 0.55, norma (0.2 - 5.1)]
Opisałam moje objawy i większość wskazywała na niedoczynność
(mogłabym spać cały czas ciężko jest mi się skoncentrować, gdy
przychodzę po pracy muszę się zdrzemnąć chociaż 15 min, bo inaczej
nie mogę funkcjonować, w przeciągu 1,5 roku przytyłam 18 kg, drżą mi
ręce, mam duszności, mam uderzenia gorąca, brakuje mi słów, mam
zatwardzenia, pojawiły się plamy na twarzy (czole) od słońca; jestem
ciągle zmęczona). Wczoraj, gdy byłam z wynikami u endo, Pani dr
stwierdziła, a właściwie podejrzewa utajoną NADczynność. Dostałam
lek na 3 m-ce, pół tabletki (ale nazwy nie pamiętam-nie mam przy
sobie). Mam się obserwować jak funkcjonuję po lekach. Mam nadzieję,
że nie rozhuśtam sobie bardziej tych hormonów. Co o tym myślicie?