Dodaj do ulubionych

Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum

12.11.10, 19:05
Dziewczyny co ja mam na tarczycy, bo zejdę normalnie do czasu wizyty u lekarza? Umieram ze strachu!
Opis biopsji:
W nadesłanych rozmazach dość liczne płaty i grupy komórek oksyfilnych.
Obraz cytologiczny wskazuje na zmianę typu: tumor oxyphilicum.

Zaleceń - brak (pielęgniarka wydająca wynik pocieszyła, że gdy jest coś poważnego to zazwyczaj piszą dalsze zalecenia)....
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 12.11.10, 21:15
      hi, Saszo!
      napisz jak się czujesz i dlaczego wykonałaś
      te badania.
      Z tarczycą jest tak, że bardzo często w badaniu
      histopatologicznym nic nie wychodzi i jest dobrze,
      a podejrzenia były brzydkie.
      Najgorszym rodzajem jest rak rdzeniasty, ale
      i tak rokuje b. dobrze, a przecież Ty takiego
      rozpoznania nie masz.
      • saszanasza Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 13.11.10, 08:54
        Dzięki heshi za odzew.
        Czuję się dobrze. Właściwie nic mi nie dolega. Po prostu poszłam do endokrynologa na badania ot tak. Wszystkie dotychczasowe badania wyszły w normie: TSH, FT4, A-TPO, a że badanie usg mam w pakiecie, to i mi lekarz zleciła USG.
        Wyszło, że w lewym płacie mam normoechogeniczny guzek z przestrzenią bezdechową o wym. 10x6x14.
        No i potem miałam biopsję...
        • saszanasza Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 13.11.10, 12:00
          Byłam dziś u endokrynologa. Powiedziała, że przy tego typu guzkach nie wiadomo, czy mamy do czynienia ze złośliwym czy nie, dlatego ona dla świętego spokoju zalecałaby wycięcie 1-go płata, wtedy drugi przejmie jego funkcję. Jak nie, to okresowe kontrole, ale gdyby z czasem okazało się że to guzek złośliwy, to wytną mi całą tarczycęsad
          Pośpiechu generalnie nie ma....
          • hashi-tess Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 13.11.10, 18:16
            saszanasza napisała:


            >ale gdyby z czasem

            w/g mnie czekanie to nie najlepszy sposób na rozwiązanie
            tego problemu.

            okazało się że to guzek złośliwy, to wytną
            > mi całą tarczycęsad

            decyzję o wycięciu całej tarczycy podejmuje chirurg podczas
            zabiegu.
        • hashi-tess Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 13.11.10, 18:13
          saszanasza napisała:

          > Dzięki heshi za odzew.
          > Czuję się dobrze. Właściwie nic mi nie dolega. Po prostu poszłam do endokrynolo
          > ga na badania ot tak. Wszystkie dotychczasowe badania wyszły w normie: TSH, FT4
          > , A-TPO,


          w sytuacjach kiedy z tarczycą coś się dzieje mówienie,
          że poziomy hormonów są w normie jest dużym nieporozumieniem.
          Poziomy te u człowieka, kt. nie ma żadnych takich problemów
          są w okolicach 50% normy.
          Przelicz te wyniki za pomocą kalkulatora, do kt. link jest u góry strony.
          Sama wtedy będziesz wiedziała czy są dobre.
          Poza tym jest wiele osób, które nie odczuwają żadnych objawów
          złej pracy tarczycy, co wcale nie znaczy, że mają odpowiednią ilość
          hormonów.




          a że badanie usg mam w pakiecie, to i mi lekarz zleciła USG.


          spróbuj wysępić jeszcze skierowanie na scyntygrafię.
          To badanie powinno wiele wyjaśnić.
          • saszanasza Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 14.11.10, 10:43
            dziękuję hashi za info. w przyszłym tygodniu idę jeszcze na inną konsultację do polecanej prof. Słowińskiej-Srzednickiej, jeżeli potwierdzi, to pewnie zapiszę się do szpitala bródnowskiego (mam już skierowanie).
            Tak swoją drogą, to jak długo takie skierowanie jest ważne? Ponieważ jako takiego pośpiechu nie ma (z tego co mi powiedziała lekarka), chciałabym jakoś po świętach się zapisać, a zabieg gdzieś w marcu...
            Boli to to???
            • saszanasza Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 14.11.10, 10:45
              nie mogę psłużyć się kalkulatorem, bo mam tylko jeden z wynikówsad
              zapytam się tej profesor o możliwość innych badań, czy leczenia farmakologicznego, chociaż myślę, że jednak będę musiała poddać się operacji...no zobaczymy...
            • hashi-tess Re: Prośba o interpretację...tumor oxyphilicum 17.11.10, 10:06
              wg mnie powinnaś się zapisać już.
              Czy zabieg boli?
              Ja nie miałam wycinanej tarczycy, ale podejrzewam,
              że jak każda rana trochę boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka