susy11
24.02.11, 22:56
witam,
na usg tarczycy wykryto mi guzek na płacie lewym (30mm x 14 mm, część dolna płata). Endokrynolog zlecił biopsję, która wykazała:
w rozmazie: fragmenty koloidu oraz hyperplastyczny tyreocyty ogniskowo tworzące układy pęcherzykowe ogniskowo brodawkowate;
rozpoznanie: obraz zmiany rozrostowej, ale bez cech cytologicznych warunkujących jednoznaczne rozpoznanie.
Zalecenia: dlasze postępowanie wg zaleceń lekarza endokrynologa, ale wydaje się być wskazane usunięcie zmiany i jej ocena histopatologiczna.
I teraz zaczyna się mój problem, gdyż lekarka, która kierowała mnie na BACC (wizyty prywatne) zaleciła powtórzenie biopsji u dr Kubickiego (jestem spod Warszawy) - ponoć nieomylnego patomorfologa, a następnie - w razie potwierdzenia wyniku BACC - scyntygrafię, i ew.jodoterapię.
Druga lekarka, u której dostałam sięz NFZ, i której przedtstawiłam wszystkie dot. badania z miejsca orzekła, ze muszę guzek usunąc i to jak najszybciej, wspomininała nawet, że może to być rak tarczycy i żeby miec pewnośc, to trzeba to usunąć i zbadać. Dostałam więc skierowanie do poradni chirurgicznej w celu kwalifikacji do zabiegu. Lekarka ta poleciła mi szpital im.orłowskiego na ul.Czerniakowskiej w Warszawie.
Inne badania, które robiłam:
TSH - 0,877 (norma 0,27-4,2)
trijodotyronina całkowita - 99,11 (norma 58,0-159,00)
tyroksyna całkowita 5,96 (norma 4,87 - 11,72)
prolaktyna - 111,00 (norma 40,00 - 530,00)
anty - TPO - <1,0 (max. 5,61)
anty - TG - <1,0 (max. 4,11)
Czy powinnam posłuchać się drugiej lekarki, czy powtórzyć biopsję?
Pozdrawiam.