elane89
31.01.13, 19:23
Witam!
Moja historia z tarczyca zaczeła się w 2010 roku, nadczynnosc tarczycy w przebiegu choroby Gravesa Basedowa. Poltorej roku na lekach, szybka poprawa, odstawienie i remisja od czerwca 2012. Przezylam ogromny stres w grudniu 2012, automatycznie pogorszyly mi sie wyniki. I tak oto:
8 stycznia 2013: TSH 0,016 FT3 5,74 (norma do 4,2) FT4 2,02 (norma do 1,76)
TRAb z tego samego dnia: 1,9 (norma do 1)
24 stycznia mimo brania 20mg thiamazolu: TSH: 0,007 FT3: 6.48 FT4: 3,04
Anty TPO tez ponad norma, mam do tego zapalenie tarczycy.
Proszę Was bardzo o pomoc, moze ktos umie odpowiedziec czemu nie reaguje na leki, co sie ze mna dzieje? Czuje sie fatalnie, boje sie i juz nie umiem normalnie zyc. Lekarz kazal zwiekszyc dawke do 40mg na dzien, dzis jest 6 dzien, ale nadal czuje sie kiepsko. Macie jakis pomysl czemu tak sie dzieje, czemu tarczyca sie zablokowala i lek nie dziala? Bardzo sie boje.