Witam,
4,5 miesiąca temu urodziłam córkę. W ciąży zdiagnozowano u mnie niedoczynność, zwiększałam stopniowo dawkę leków i przy 100 euthyroxu wyniki i samopoczucie były w porządku.
Potem wyniki skaczą. 6 tygodni po porodzie skontrolowałam trójkę tarczycową, przy tej samej dawce, wyniki:
TSH 0,010 (0,270-4,200)
FT3 6,01 (2,00- 4,40)
FT4 2,47 (0,93 - 1,70)
(czyli weszłam w nadczynność, ale samopoczucie wyśmienite, mogłam góry przenosić)
Lekarz zalecił zejście z euthyroxem do dawki 25 i badania.
Oto wyniki po następnych 6 tygodniach:
TSH <0,005
FT4 1,44 (0,93 - 1,70)
anty-TPO 18,33 (max 34)
anty-TG 206,30 (max 115)
glukoza 97 (70-99)
cholesterol całkowity 218 (max 200)
cholesterol LDL 104 (max 135)
cholesterol HDL 101 (min 65)
trójglicerydy 64(max 150)
Opis USG : Tarczyca niepowiększona, lekko hipoechogenna, bez zmian ogniskowych. W badaniu Power Doppler przepływ miaższowy prawidlowy. Obustronniena szyi nie uwidoczniono ultrasonograficznie nieprawidłowych węzłów chłonnych.
Lekarz sugeruje zmniejszenie dawki do 12,5 euthyroxu. Wyniki po następnych 6 tygodniach i szok, bo niezły przeskok:
TSH 10,130 (0,270- 4,200)
FT4 0,83 (0.93- 1,70)
Wróciły też objawy niedoczynnosci, suche łokcie i kolana, senność, ociężałość, kiepski nastrój..
Nie wiem co teraz, jak ustalić dawkę, przy tej huśtawce? Endo pewnie karze wrócić do dawki 25, skasuje 120 zł i każe przyjść za 6 tygodni..
Czy wynik anty-TG wskazuje na hashimoto?
Proszę o pomoc