ankakd
12.09.14, 20:32
Witam i proszę radę. Postaram się jak najkrócej opisać mój przypadek.
Moje wyniki z lutego:
TSH – 2,69
FT4 – 17,14
FT3 – 4,74
ANTY-TG – 27,04
ANTY-TPO – 8,75
Aktualne TSH – 2,95
I opis USG tarczycy też z lutego:
Pł.prawy 5,2x1,2x1,6cm – obj.5ml
Pł.lewy 5,2x1,3x1,2cm – obj.3,8ml
Płat prawy o prawidłowej echogeniczności z pojedynczą zmianą litą wielkości 0,5cm – o niejednorodnej echogeniczności jak guzek gruczolakowaty.
Płat lewy o niejednorodnej echogeniczności z ogniskami hypoechogennymi od 2 do 5 mm i jednym owalnym hyperechogennym 1,1cmx0,5cm – jak gruczolak.
Innych zmian ogniskowych i patologicznych węzłów chłonnych w okolicy dużych naczyń nie widzę. Wn.Zapalenie tarczycy w różnicowaniu ch.Hashimoto.
Trochę mnie ten opis przestraszył więc natychmiast wybrałam się do endokrynologa prywatnie. Ten mnie uspokoił, powiedział, że nie mam się przejmować, że opisujący usg przesadził. Kazał zrobić ponowne USG pod koniec roku. Może guzek nawet się zmniejszy w tym czasie. Dodał jeszcze, że jeśli komuś przyjdzie do głowy ten guzek nakłuwać to będzie miał z nim (doktorem) do czynienia. Tymczasem w zeszłym tygodniu nadszedł termin wizyty u endo na nfz, więc wybrałam się licząc na to, że dostanę skierowanie na usg. Ale pani doktor powiedziała, że pół roku to za mało, żeby coś się tam zmieniło a ponieważ mój guzek ma powyżej 1cm to jest zasada, że robi się biopsję. I bądź tu człowieku mądry. Ja wiem, że biopsja to nic strasznego, ale dlaczego tamten lekarz tak mnie przed nią przestrzegał. On jest ponoć dobrym specjalistą, więc nie wiem już kogo słuchać.
Ktoś doradzi? Mieliście taki przypadek, że lekarz nie widział potrzeby robienia biopsji mimo że guzek przekraczał 1cm?
I jeszcze jedno pytanie. Na jakiej podstawie radiolog mógł wyciągnąć wniosek o chorobie Hashimoto?